Lidl zabierze pracownikom wolne niedziele? - zdjęcie
02.09.21, 10:06Fot. Flickr

Lidl zabierze pracownikom wolne niedziele?

26

Popularny wśród polskich klientów niemiecki Lidl będzie kolejną siecią sklepów, która skorzysta z nieszczelnego prawa w zakresie ochrony wolnej niedzieli dla pracowników handlu. Spółka z siedzibą główną w Badenii-Witrembergii posłuży się oczywiście klasyczną sztuczką na placówkę pocztową.

Sieć kurierska DHL Parcel poinformowała, że niemiecki Lidl podpisał z nią 30 sierpnia umowę na współpracę w zakresie prowadzenia działalności wysyłkowej. Oznacza to, że Lidl będzie kolejną, po Żabce, Biedronce, Kauflandzie, Intermarche, a nawet budowlanym Bricomarche, siecią na polskim rynku, która zechce odebrać swym pracownikom prawo do wolnej niedzieli.

Niestety obecne nieszczelne regulacje prawne w tym zakresie są istotnym problemem dla tysięcy polskich pracowników handlu, którzy niedziele, zamiast z rodzinami, zmuszeni są spędzać przy marketowej kasie. Dla znacznej ilości z nich sytuacja taka stanowi bardzo poważny dylemat moralny w kontekście trzeciego przykazania Dekalogu.

Kilka dni temu przeciwko przyklejaniu sieci handlowej łatki rzekomej „placówki pocztowej” zaprotestowali masowo polscy pracownicy francuskiej sieci Carrefour, którzy nie chcą handlować w niedzielę. W swoim komunikacie wspominali, że odbieranie im prawa do wolnej niedzieli to „brak poszanowania” ich „godności”. Związkowcy z Carrefoura zapowiedzieli także, że w razie potrzeby będą podejmować "stosowne działania w obronie wolnych niedziel". Jak dodali w swym oświadczeniu: „Wielozadaniowość, niskie wynagrodzenia, narażenie na zakażanie COVID-19 są dostatecznym czynnikiem stresującym pracowników handlu”.

Z postulatem wprowadzenia prawa do wolnych niedziel dla pracowników handlu od początku sprawowania rządów przez obóz „Zjednoczonej Prawicy” dobijała się „Solidarność”. Ostatecznie 1 marca 2018 roku w życie weszła ustawa stopniowo ograniczająca niedzielny handel. Od 2020 roku handel w wielkopowierzchniowych sklepach dopuszczony jest prawnie w siedem niedziel na przestrzeni całego roku.

Ustawa od początku grzeszyła jednak nieszczelnością. Dopuszcza ona bardzo szeroki katalog aż 32 wyjątków. Zakaz niedzielnego handlu nie obowiązuje bowiem m.in. w sklepach z prasą, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw, w kwiaciarniach, kawiarniach, punktach bukmacherskich lub w placówkach pocztowych. I to właśnie ten ostatni zapis wykorzystują wielkie sieci handlowe zmuszając swych pracowników do pracy w niedziele. Wykorzystują na tyle bezczelnie, że tajemnicą poliszynela jest, iż wysłanie przesyłki w którejś z Biedronek, będących rzekomymi placówkami pocztowymi graniczy z cudem, a kierowniczki sklepu szczerze przyznają, że „nikt jeszcze takich przesyłek o u nich nie wysyłał”.

W lipcu wniesiony został do Sejmu projekt uszczelniający dziurawe prawo w tym zakresie. Przedstawicielem wnioskodawców jest były przewodniczący „Solidarności” a obecny poseł PiS Janusz Śniadek. Projekt przewiduje, że handel niedzielny będą mogły prowadzić wyłącznie placówki, w których „działalność pocztowa będzie przeważająca”. Nowelizacja nałoży też na przedsiębiorców nieprzestrzegających tych regulacji karę grzywny aż do 100 000zł włącznie.

Czy nowelizacja przejdzie, na ile będzie skuteczna i jak długo jeszcze pracownicy wielkich sieci handlowych zmuszeni będą spędzać niedziele za marketową kasą – czas pokaże.

 

ren/hurtidetal.pl, o2.pl, własne

Komentarze (26):

Konrad Józef Turzyński2021.09.28 8:51
W moim rodzinnym miasteczku Skarszewy za czasów mojej młodości w PRL była poczta, w niedziele czynna od godz. 9 rano do godz. 11 przed południem. Obok był jeden z ówczesnych kilku sklepów spożywczych, to był zarazem sklep tzw. "monopolowy". I ten właśnie sklep był tam jedynym sklepem czynnym także w niedziele, w tych samych godzinach co poczta. We wczesnych latach 90. godziny otwarcia poczty były te same. Później poczta przestała być czynna w niedziele. Sklepy spożywcze przeciwnie (nie tylko jeden i nie tylko przez dwie godziny). Gdy po latach (nie pamiętam, ilu) okazało się, że sklepy pełnią rolę poczt, byłem zdziwiony. To jest durny pomysł! Jeszcze bardziej durny niż to, że sklepy JAKOBY muszą być czynne w niedziele, bo pracownicy korporacyj nie mieliby kiedy kupić sobie żywności - tak jak gdyby 6 dni w tygodniu to za mało na zakupy. I jak gdyby los tych akurat pracowników był ważniejszy od losu sprzedawców w sklepach spożywczych. Sklep jako poczta to wyraźnie jest TYLKO pretekst obłudnie wymyślony właśnie po to, aby był czynny w niedziele. Kiedyś listonosze dostarczali telegramy nawet w niedziele (wiadomość o zgonie mojej matki dotarła do mnie właśnie w takich okolicznościach w 1983 roku), teraz w żadnym dniu tygodnia ich nie dostarczają i nikt nie ubolewa nad tym, ale poczta w sklepie RZEKOMO jest niezbędna, a sklep w czynny w niedzielę RZEKOMO też (i RZEKOMO właśnie z powodu poczty) jest niezbędny.
Sami-Swoi2021.09.7 15:34
Od paru lat z nieszczelnego prawa korzysta Żabka. Jedna z największych firm handlowych w kraju regularnie sponsoruje imprezy, na których pojawiają się politycy PiS
Fumfel2021.09.5 11:11
Widać miernoty z nadania partyjnego jedyne co mogą to wprowadzać dziurawe niedorobione prawo, które każdy potrafi obejść. Do kogo pretensje ?
kasikas2021.09.3 14:52
ludzie przestańcie kupować w niedzielę i zakończy się niewolnictwo,,,,przecież sumienie macie...chyba...
Anonim2021.09.2 18:46
Jest wiele innych zawodów gdzie ludzie w niedziele musza iść do pracy chociażby gastronomia. Ale pisdzielce uczepili się handlu a dlaczego? Bądźmy szczerzy, chodzi tylko i wyłącznie o to, ze biblia zakazuje handlu w niedziel i to jest jedyny powód wynikający z ideologii katolickiej. Totalna głupota. Niech katolstwo zrozumie, ze w tym kraju są miliony ludzi, którzy maja gdzieś katolicka ideologie i chcą sobie robić zakupy w niedziele. Nikt nikomu nie każe iść w niedziele robić zakupy, jeśli komuś wiara nie pozwala. Także niech katolstwo skończy piërdolic i da ludziom żyć po swojemu a sami niech żyją po swojemu to nikt nikomu w droga nie będzie wchodzić. Chyba, ze wolicie, aby ludzie was nienawidzili i dewastowali wam kościoły. To proszę bardzo, właśnie dalej z buciorami w życie innym ludziom i narzucacie im swój punkt widzenia.
jan kowalski2021.09.2 17:23
tak,pozamykane sklepy to pomysł znakomity ,niestety do pełnego szczęścia brakuje wyłączenia prądu i zamkniętych szpitali w niedzielę
ada2021.09.2 12:30
100000 to troche malo dla takiego lidla.
Jacuś2021.09.2 12:17
Projekt ustawy napisany przez NSZZ "Solidarność" był bardzo szczelny i dobrze napisany. To mądrale w sejmie wszystko zepsuli, a teraz ociągają się z nowelizacją.
ghjkl2021.09.2 11:56
Brawo Lidl, praca w tym kraju nie jest przymusowa, można nie pracować i 24/7 przesiadywać z rodziną.
MaxFiend2021.09.2 11:07
Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jeżeli ktoś nie chce pracować w niedziele, nie będzie pracował i już.
Anonim2021.09.2 11:19
Piszesz to na forum dla osób, którym ksiądz musi mówić jak się ubrać do kościoła. Niektórym jak nie pokażesz palcem co mają zrobić, to sami nigdy na to nie wpadną.
Do roboty, do roboty2021.09.2 10:55
Robota w niedzielę i msza w kościele.
Komik z PiS-u2021.09.2 10:53
Durne prawo trzeba obchodzić.
Niech się przeniosą z Lidla na Orlen2021.09.2 10:43
będą mieć wszystkie niedziele wolne hehehe
Polecam niemiecki DHL2021.09.2 10:39
paczki wysyłam co dwa tygodnie, zero problemów.
Nina2021.09.2 12:45
Ta niemiecka firma przewozowa przetrzymuje paczki i za każdy dzień nalicza sobie po 15 zł. kłamliwie powiadamia odbiorców, że paczka będzie dostarczana w danym dniu i tego nie robi.
Hanys GórnoŚląski2021.09.2 10:36
Ojcowie i Matki będą w niedziele dymać do roboty, bo debil i idiotka muszą odebrać przesyłkę z kremem do zwilżania pipy i pigułkę na niestojącą pałę
mniam2021.09.2 10:42
Niech idzie do lasu i może rozpali ognisko. Zawsze cóś.
Anonim2021.09.2 10:31
Durne prawo trzeba obchodzić.
Po 11 ...2021.09.2 10:24
Dla wielu niedziela jest jedynym dniem w którym mogą spokojnie zrobić zakupy, bo pracują do późna również w soboty. Generalnie handel detaliczny powinien działać wtedy, kiedy ludzie NIE pracują. Czyli wieczorami i w wolne od pracy dni. Niech sobie zamykają galerie handlowe na cały poniedziałek i wtorek itp. Ale soboty i niedziele pełna otwartość. Zresztą galerie handlowe to nie tylko zakupy. Często widziałem w jesienne deszczowe dni jak całe rodziny spędzały 1/2 niedzieli na zakupach/jedzeniu/kinie itp. Zamykanie galerii to ODBIERANIE wolności obywatelskich!
Hanys Górnosląski2021.09.2 10:38
Popytaj jak radzą sobie w identycznej sytuacji niemcy, francuzi, austriacy i holendrzy .... Tylko durny debil ma problem ze "zrobieniem zakupów". W galerii.
mniam2021.09.2 10:41
To nie debil. To Żyd więc robi swój propagandowy geszeft.
"Niemcy, Francuzi, Austriacy, Holendrzy"2021.09.2 10:43
W Niemczech decydują o tym władze na poziomie lokalnym. W kilku większych miastach jest tak, że w niedzielę jeden duży sklep jest na zmianę z innymi "dyżurnym". Jak ktoś chce, to w niedzielę nie ma problemu ze zrobieniem zakupów.
Anonim2021.09.2 10:12
Heheh bydlakom komunistycznym z Frondy nie przyjdzie do głowy że naprawdę SĄ ludzie którzy chcą pracować w niedzielę! Dla zarobków lub innych względów. I SĄ ludzie chcący kupować w niedzielę, czasami tylko wtedy mogą.
mniam2021.09.2 10:40
Gdyby sprawa była prosta to wystarczyłoby wyrażenie chęci do pracy w niedziele i niech pracują, ci którzy chcą, choć mnie handlowe niedziele nie są do niczego potrzebne. Jest tyle możliwości robienia zakupów w tygodniu, że dla jak mnie to sklepy mogą być zamknięte. Ale niestety pracodawcy używają sposobów by taką chęć pracownik wyraził. Niestety przykazanie Boże o święceniu dnia świętego odchodzi w zapomnienie. W związku z tym przychodzi tyrania pieniędzy. Nikt nie będzie wolny bo Pan Bóg i Jego przykazania "be". Jako ludzkość ogółem, wybraliśmy.
Anonim2021.09.2 12:41
Myślę że nie o przykazania chodzi. Jeśli ktoś rygorystycznie przestrzega to i do kina i kawiarni w niedzielę z rodziną nie pójdzie, bo tam też pracują ludzie. Państwo jest od zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom i swobodnego umożliwienia praktykowania religii także. Ale nic więcej nie powinno państwa obchodzić. Jeśli w tygodniu sprzedawca zarobi 100zł a w niedzielę ma możliwość zarobienia 200 to dlaczego mu tego zabraniać? Prawdopodobnie ma kupę kredytów na głowie i budżetowe stado mądrali wraz z księżmi do utrzymania! Niech chociaz w niedzielę zarobi.