Ks. Kowalczyk SJ dla fronda.pl: By krytykować ideologię gender trzeba ją najpierw poznać - zdjęcie
19.06.13, 12:30ks. Dariusz Kowalczyk

Ks. Kowalczyk SJ dla fronda.pl: By krytykować ideologię gender trzeba ją najpierw poznać

38

Tego typu tematy, jak gender powinny być poruszane na uniwersytecie katolickim?

Przeczytałem zapytanie, na ten temat zaniepokojonego bp Meringa i odpowiedź rektora KUL-u. Pytanie było zasadne i rozumiem, że biskup mógł się zaniepokoić. Odpowiedź rektora jest dla mnie też oczywista. Mogę sobie wyobrazić zajęcia monograficzne na uczelni katolickiej, rzymskiej czy jakiejkolwiek innej, na temat np. homoseksualizmu. Przecież to nie znaczy automatycznie, że robimy propagandę homoseksualizmu, tylko że badamy temat nawet bardzo krytycznie z pozycji katolickich. Tak samo rozumiem, że wykład na temat filozofii gender, to jest wykład, który nie będzie propagandą gender, nie przygotuje go jakiś aktywista gender, tylko profesor, który tematykę zna i przedstawia jej historię i zasady. Uważam, że to jest właśnie obowiązkiem uczelni katolickiej, między innymi, by podejmować takie tematy. Najpierw trzeba temat poznać, żeby się móc nie zgadzać i potrafić celnie skrytykować. Ja rozumiem taką propozycję na temat wykładu o gender po prostu jako propozycję akademicką. Trzeba poznać problem, ale pozostać oczywiście krytycznym z perspektywy nauki Kościoła katolickiego i w ogóle zdrowego rozsądku w tym przypadku.

Czy na papieskich uczelniach w Rzymie tego typu problemy są poruszane?

To jest chyba oczywiste. Ważną sprawą jest sformułowanie tematu. Dużo od tego zależy – raz będzie to budzić pytania i kontrowersje, a innym razem nie. Ktoś może pomyśleć, że skoro jest taki wykład ze słowem gender w tytule, to znaczy, że wykładowcy, czy cała uczenia są przychylni tej ideologii. Tu na Gregorianum takich tematów nie ma na wydziale teologii. Na innych też nie kojarzę, ale oczywiście mówi się o tej tematyce przy okazji różnych wykładów. Nie tak dawno rozmawialiśmy w gronie profesorów teologii moralnej i powiedziałem, że jednym z postulatów grupy studentów-kleryków było by trochę więcej poświęcić czasu na kwestie homoseksualizmu. Bo księża się z tym stykają też w perspektywie duszpasterskiej. Raczej poruszamy te tematy w ramach szczegółowych omówień teologii moralnej.

Pytam o to, ponieważ, jak zapewne ojciec sobie zdaje sprawę, na świeckich uniwersytetach instytuty gender są tubą propagandową tej ideologii.

To oczywiście. Spodziewam się, że jak na Uniwersytecie Warszawskim jakaś pani prowadzi kurs albo seminarium gender jest to po prostu propaganda pro-gender. Mam nadzieję, że gdy KUL proponuje seminarium, albo wykład o gender to jest raczej poznanie problemu z pozycji krytycznej, jeśli nie bardzo krytycznej. Ale trzeba najpierw spokojnie kilka nazwisk i danych rzucić, podać, poznać, żeby potem dyskutować.

A co z obecnością przedstawicieli "Krytyki Politycznej" na tych wykładach?

Gdyby się okazało, że ten kurs jest robiony przy współpracy z "KP" to rzeczywiście bym się zdziwił. Jeszcze mógłbym zrozumieć, że jakis profesor z KUL-u znający się na temacie, ale propagujący nauczanie katolickie, w ramach wykładu zaprasza taką osobę, np. na dwie godziny, by ona przedstawiła jak widzi sprawy. To może być nawet interesujące. Pamiętam, jak jeszcze wykładałem w Warszawie sakramentologię, wtedy raz czy dwa zaprosiłem ewangelika i luteranina. Wiadomo, że to co on mówił nie było do końca nauczaniem katolickim, ale też wszystko było w tej sytuacji jasne.

Chodziło rozumiem by mogli mówić sami we własnej sprawie.

Tak. Oto chodziło. Zatem gdyby to była osoba nawet z "KP", która by na takim poziomie, w miarę zobiektywizowanym, potrafiła poprowadzić godzinny wykład pod okiem profesora, to też bym nie widział nic strasznego. Nawet jeśli się z kimś nie zgadzamy to warto taką osobę wysłuchać, jak ona widzi sprawy. To pozwala troszeczkę lepiej wejść w temat.

Rozmawiał Tomasz Rowiński

Komentarze (38):

anonim2013.06.19 15:56
aby walczyć z narkotykami trzeba trochę poćpać?
anonim2013.06.19 15:57
bzdury na użytek KUL!!!
anonim2013.06.19 16:16
Komuszki wymyśliły sobie "naukę", któraby naukowo podbiła ich dążenia do likwidacji rodziny i uzależnienia wszystkiego, co się rusza, od seksu, a ten tutaj owej "nauki" broni, światowy naukowiec ponoć. Mam wrażenie, że im wyżej ktoś zajdzie, tym bardziej jest odcięty od realnego świata.
anonim2013.06.19 16:27
Nie śmiem ojca pouczać, ale nie ma czegoś takiego jak "filozofia gender".
anonim2013.06.19 16:32
Co to znaczy w miare zobiektywizowany poziom ? To pytanie do profesora.
anonim2013.06.19 16:37
Genderowcy teologii nie studiują ,ale Sun Tzu mówi Kto zna siebie i zna wroga ten wygra kto zna siebie a nie zna wroga może wygrać lub przegrać kto nie zna ani siebie ani wroga ten przegra na pewno
anonim2013.06.19 16:43
Czy żeby stwierdzić że coś jest gównem trzeba się w nim paćkać?
anonim2013.06.19 16:45
Quasi nauka ... mogli by zorganizować wykład i seminarium pt. "Patologia ideologi gender", a nie pieprzyć o wykładzie tego gówna.
anonim2013.06.19 16:47
Jak na razie to "naukowcy" katoliccy przejmują język lewaków a nie odwrotnie ... podejrzewam że na KUL powstanie nowe siedlisko patologii.
anonim2013.06.19 16:53
No niestety KUL wpada w szambo. Po co te głupie tłumaczenia, które jeszcze bardziej pogrążają uczelnię.
anonim2013.06.19 17:01
KUL dostał od szatana UE 80 milionów Eur ... musi się teraz rewanżować
anonim2013.06.19 17:09
Przepraszam za dosadnosc, ale czy trzeba najpierw napic sie szamba zeby okreslic smak??!!
anonim2013.06.19 17:09
"Przydałoby się, żeby wiedzieć, co się zwalcza" I kto to mówi ?
anonim2013.06.19 17:16
@Polipid3 "aby walczyć z narkotykami trzeba trochę poćpać?" "Czy żeby stwierdzić że coś jest gównem trzeba się w nim paćkać?" No trzeba to poznać: zobaczyć, dotknąć, skosztować, powąchać, zjeść, poczuć itd, itd, itd. Więc skoro omijasz gówno to je poznałeś. Skoro ktoś chce krytykować musi najpierw poznać.....
anonim2013.06.19 17:20
@Tomek współczuję ci serdecznie ...
anonim2013.06.19 17:21
@Tomek kto cie tak w konia zrobił :)))
anonim2013.06.19 17:24
Tu jest prosta piłka ... wzięli forsę od UE w zamian za gender gówno.
anonim2013.06.19 17:26
Dostaniecie ode mnie na tacę ... to samo - czyli gówno.
anonim2013.06.19 17:26
Może inaczej, do walki z narkotykami ( a gender jest groźniejsza) trzeba znać ich skad chemiczny, prekursory procedury, trzeba znać objawy przy stosowaniu. Bez znajomości gender przez specjalistów od zwalczani zwalczanie będzie raczej marne ..
anonim2013.06.19 17:28
To dlaczego nie nazywają tego "seminarium patologii gender", a otwierają wykłady z gender?
anonim2013.06.19 17:28
bo się chcą przypodobać tym co dali im 80 milionów ...taki ukłon w stronę szatana.
anonim2013.06.19 18:18
Proponuję na KUL wprowadzić studium wiedzy o pedofilii z praktykami w domach dziecka. Głupszego tłumaczenia już dawno nie słyszałem!
anonim2013.06.19 19:50
Polipid3 - badanie kału jest jednym z ważnych badań, niezbędnych przy niektórych dolegliwościach. Z tego co przejrzałam na temat "gender" - to oprócz bajań nawiedzonych, są również badania zachowań ludzkich, które warto poznać. Sądzę, że mogą być wielką pomocą wychowawczą. Naprawdę uważasz, że poznanie wyników tych badań może Cię uzależnić jak narkotyk?
anonim2013.06.19 20:02
Naprawdę to widać jak ludzie KK miast walczyć z lewacką hołotą przejmują język tejże lewackiej hołoty ... i są ugotowani właśnie nie potrafią walczyć są ubezwłasnowolnieni ... Tu też wygra ideologia gender, bo znów szanowne towarzystwo naukowców KK zabiera się do poznania tego gówna na klęczkach.
anonim2013.06.19 20:05
miast robić wiwisekcję tego moralnego trupa tu się go reanimuje w murach podobno katolickiej uczelni.
anonim2013.06.19 20:07
Polipid - Czy poczytanie o komunizmie też jest twoim zdaniem szkodliwe? Czy zapoznanie się z ideologią komunizmu by następnie odnieść się do niej krytycznie jest złe? Potem płacz że wszędzie są lemingi :) Spróbowanie narkotyków to nie to samo. Idea nie jest inwazyjna, spróbowanie jej nie szkodzi tak jak fizyczny kontakt z używką. Co do gender, narosło szumu wokół tego, część głupiego, część normalnego. Po pierwsze: role narzucone kobiecie ewolucyjne nie są sztywne. Mężczyźni nie MUSZĄ zachowywać się tak, a kobiety tak, co więcej, nie powinno to być pożądane w świecie gdzie ludzie są RÓŻNI. Grzechy gender to m.in. twierdzenie że "płeć" można wybrać, cokolwiek pod tym pojęciem rozumiemy. Można "zmienić" płeć fizycznie, ale jest to wg. mnie wyłącznie nieudolny "akt leczenia" osoby której psychika mówi że jest kimś innym, której płeć fizyczna nie zgadza się z psychiczną. Nie można jednak wybrać kim się jest - kimś się czujemy, tak samo jak nie wybiera się wiary.
anonim2013.06.19 20:25
Sprawa POWINNA być prosta: 1. Gdyby chodziło naprawdę o badania nad patologią gender, to KUL założyłby jedynie "pracownię badań nad..." i raz na rok przeprowadziłby jakąś ogólnopolską konferencję, na której rozprawiono by się nad głównymi "tezami" gender. Tu jednak chodzi o kierunek studiów! To nie jest to samo. Bo następnym krokiem będzie "obrona wolności badań", którą "ci wstrętni od ojca Rydzyka" chcą zablokować na "zasłużonej uczelni". Dlatego teraz już na pewno KUL nie otrzyma ode mnie grosza na swoją działalność.
anonim2013.06.19 20:41
Widać KUL leje na "wdowi grosz" od wdowy ... UE mu da konkretny pieniądz wyrwany na siłę milionom wdów ...
anonim2013.06.19 20:43
się księża profesorowie zorientowali komu opłaca się służyć?
anonim2013.06.19 23:49
Polipid3 napisał(a): Cze 19, 2013, 6:43 po południu Czy żeby stwierdzić że coś jest gównem trzeba się w nim paćkać? *** Co najmniej trzeba powąchać, a czasami nawet dotknąć. Przykład. W sklepach ze śmiesznymi rzeczami można kupić.. psią kupę. Idzie się do kogoś w gości, w mieszkaniu gdzie jest pies i kładzie się to na środku pokoju, na dywanie. Wygląda i śmierdzi, jak psia kupa, a jednak jest to tylko atrapa.
anonim2013.06.19 23:51
Polipid3 napisał(a): Cze 19, 2013, 6:45 po południu Quasi nauka ... mogli by zorganizować wykład i seminarium pt. "Patologia ideologi gender", a nie pieprzyć o wykładzie tego gówna. *** Dla takich matołków, jak Ty - chyba trzeba by było, z góry narzucić tezę wykładu, ale zakłada się, że studenci na uniwersytetach mają jednak nieco więcej inteligencji niż dżdżownica.
anonim2013.06.20 5:35
Spodziewam się, że jak na Uniwersytecie Warszawskim jakaś pani prowadzi kurs albo seminarium gender jest to po prostu propaganda pro-gender. Mam nadzieję, że gdy KUL proponuje seminarium, albo wykład o gender to jest raczej poznanie problemu z pozycji krytycznej, jeśli nie bardzo krytycznej. UW - tfu KUL - cacy bardzo dogłębna ta analiza....
anonim2013.06.20 6:05
Ta ideologia G E N D E R już jest znana od czasów Adama i Ewy. Diabeł potrafi stroić się nie tylko w węża, lecz także w rektora Uniwersytetu Gregorianum, czy nawet KUL.
anonim2013.06.20 7:03
Ojciec mówi rozsądnie: informacja z krytycznej, katolickiej perspektywy jest potrzebna, aby słuchaczom nie brakło argumentów w życiu. Pytanie, czy tak to wygląda na KUL-u ?
anonim2013.06.20 7:31
Wojo napisał(a): Cze 20, 2013, 9:03 rano Pytanie, czy tak to wygląda na KUL-u ? *** Zaden problem - możesz pójść na taki wykład i sam się przekonać.
anonim2013.06.20 15:14
o. Kowalczyk sam wytrąca sobie argument z ręki: kiedyś mówiono, że ksiądz nie musi być małżonkiem, aby móc mówić o realacjach damko-męskich. Czyżbyśmy zmieniali narrację?!
anonim2013.06.20 21:28
Czemu Fronda nie pyta prof. Guza?
anonim2013.06.23 12:19
Polpid3 Bardzo dobrze to ująłeś. Zgadzam się w całej rozciągłości. O. Kowalczyk wygląda mi na dyżurnego funkcjonariusza "piątej kolumny" w Kościele, obok bpa Pieronka, ks. Bonieckiego, ks Lemańskiego i spółki. Plecie trzy po trzy na zamówienie mediów "głównego ścieku"