Kalendarium koronapaniki. 1350 nowych zakażeń - zdjęcie
27.09.20, 11:30fot. stylowi.pl/zakazaneprezesnty.pl

Kalendarium koronapaniki. 1350 nowych zakażeń

24

Jak podało dzisiaj o godz. 10.30 Ministerstwo Zdrowia, w Polsce w dniu dzisiejszym odnotowano 1350 nowych zakażeń koronawirusem. Zmarło kolejne 8 osób, u których potwierdzono zakażenie wirusem Sars-Cov-2.

- Liczba zakażonych koronawirusem: 87 330/2 432 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe) – podaje w swoim komunikacie Ministerstwo Zdrowia.

mp/ministerstwo zdrowia

Komentarze (24):

Grzegorz Strzemecki2020.09.28 9:32
Proszę się nie niepokoić. Krzywa się wypłaszcza.
UWAGA2020.09.27 17:42
Uwaga. może braknąć respiratorów. Wczoraj dowiedzieliśmy się o zakażeniu selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka a dziś słyszymy o 21 zakażonych piłkarzach ekstraklasowej Pogonii Szczecin i 9 członków klubu.
Anonim2020.09.27 15:20
https://zdrowie.wprost.pl/medycyna/choroby/10284061/przeziebienie-i-grypa-jednoczesnie-nie-jest-to-mozliwe.html ........... i co wy na to? artykuł sprzed epoki koronawirusa, encyklopedycznego przedstawieciela wirusów przeziębieniowych
Anonim2020.09.27 15:27
Bez specjalistycznychnbadań nie wiadomo, co się złapało. Niemal każdy w swoim życiu przeszedł przynajmniej kilka mniej lub bardziej uciążliwych przeziębień. W najlepszym przypadku i z pomocą popularnych leków można pozbyć się uciążliwych objawów, czyli stanu podgorączkowego, kaszlu, kataru, bólu gardła i ogólnego złego samopoczucia w kilka dni. To zdecydowanie najczęściej występujący scenariusz choroby, która mija równie szybko, jak się pojawiła. Są też poważniejsze przypadki przeziębienia, które dotyczą przede wszystkim osób z obniżoną lub zerową odpornością organizmu, niemowląt, małych dzieci oraz seniorów. W niektórych grupach pacjentów, ze względu na niedobory odporności, przeziębienie może zabić; zabić mogą także skutki niedoleczonego przeziębienia, które pojawiają się u coraz większej grupy osób, a winne temu jest bagatelizowanie objawów powszechnej i niegroźnej choroby, która może spowodować niebezpieczne powikłania. Co więcej, pierwsze objawy przeziębienia można pomylić z grypą i innymi chorobami, które rozpoczynają się gorszym samopoczuciem, stanem podgorączkowym lub gorączką oraz kaszlem. Możemy tutaj wyróżnić zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, a nawet sepsę, która jest ogólnym zakażeniem organizmu o podłożu bakteryjnym, wirusowym lub grzybiczym
Anonim2020.09.27 12:57
Czekaj! Mam jeden, dosłownie jeden przykład człowieka, który kwestionował istnienie koronawirusa, ale uwierzył i teraz nazywa ludzi negujących koronawirusa słowami powszechnie uważanymi za obelżywe. Tylko że on jest ze Śląska, a jego brat pracuje w kopalni i całą zmianą zachorowali na koronawirusa. Mój kolega powiedział mi tak: słuchaj, nagle czterdziestu chłopa dostało gorączki, jakiej żaden w życiu nie miał, a jedynie o tak wysokich temperaturach słyszał, wszystkie chłopy potraciły węch i smak, zaczęli się dusić i kaszleć, potem ich rodziny… Jak przekonać górnika ze Śląska, żeby odgrywał teatrzyk i ze zwykłej grypki zrobił coś, co go wystraszyło tak, że cała rodzina się wystraszyła? Kto taki teatrzyk z udziałem całej zmiany górników opłaci? Kto go wyreżyseruje? To są bzdury jakieś, ludzie gadają brednie podawane im przez tych… i tu padły słowa, których – pozwól – nie będę cytował. /śmiech/ Ale żarty na bok - na końcu wywiadu pokaż mapkę Polski z liczbą osób, do których przecież można zadzwonić bo ich numery są dostępne jak ktoś się uprze, do do takiego człowieka dotrze. I radzę samemu zapytać taką osobę o koronawirusa. Gwarantuję, że to będzie lepsza lekcja niż klikanie na jakieś linki prowadzące do tych wszystkich niemiłosiernych bzdur spiskowych. Pozdrawiam wszystkich czytelników serwisów FN i proszę - dbajcie Państwo o siebie i bliskich, bo naprawdę nie ma żartów. https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3994.html
wklejam2020.09.27 14:17
Anonim ,górnicy jak pamiętasz chcieli iść na Warszawę, natomiast pracownicy sąsiednich Biedronek w liczbie 60 tys szli tylko do pracy i są wszyscy zdrowi mimo setek tys klientów a sklepy otwarte bez kwarantanny
Maria Błaszczyk2020.09.27 17:08
Sądzę, że jednak Biedronki są lepiej wentylowane i nie wchodzi się tam przy pomocy zatłoczonej windy. W przypadku infekcji rozprzestrzeniającej się drogą kropelkową, to wiele zmienia. Z badań wynika, że ludzie najczęściej zarażają się tym podczas procedur medycznych, zwłaszcza intubacji, w domach od bliskich i podczas imprez i w pubach - gdzie jest głośno, ludzie mówią stojąc lub siedząc blisko siebie, na wpół krzycząc. I do tego nie każdy zarażony zaraża tak samo - za 80% zakażeń odpowiada 20% poprzednich zarażonych. A ludzie w Biedronkach chorują - minutka z wujkiem googlem daje wynik Gniezno, Lubliniec, Tarczyn, Gryfino, Wieliczka itd. I te sklepy są zamykane, gdy się u pracowników stwierdza zakażenie.
Anonim2020.09.27 17:55
...no i górnicy mają zapchane sadzą płuca dlatego mogą być bardziej podatni na choroby dróg oddechowych
Michał Jan2020.09.27 19:58
Z tym, że niektórzy górnicy dowiadywali się, że są zarażeni nim zrobiono im test. Wiadomo - duża liczba do przebadania - w Sanepidzie bałagan się robi i z niczym nie można nadążyć.
recall2020.09.27 12:13
Nawet jeśli nie dbasz o siebie, załóż maskę, aby chronić sąsiadów, współpracowników i przyjaciół! ~ „Ale czy wymóg lub prośba o noszenie maski nie narusza moich praw konstytucyjnych?” Nie możesz też wchodzić do sklepu spożywczego bez spodni. Nie można krzyczeć „ogień” w dziale produkcji. Nie wolno ci oddawać moczu na podłogę w sekcji mrożonek. Czy sprzeciwiasz się tym ograniczeniom? Zasady, ustanowione dla dobra wspólnego, są składnikiem cywilizowanego społeczeństwa." ~ „Ale czy maski nie są niewygodne?” Niektórzy powiedzieliby, że bielizna lub buty mogą być niewygodne, ale nadal je nosimy. (Właściwie korzystanie z respiratora też jest cholernie niewygodne!) Czy maski są naprawdę tak złe, że nie możesz ich tolerować, nawet jeśli pomogą utrzymać innych w zdrowiu? zeby inni tez zrozumieli,ze wejscie do sklepu czy srodkow komunikacji miejskiej w maseczce nie zagraza plucom i zyciu "Twierdzenie że maski powodują grzybicę płuc, jest tak samo zasadne jak twierdzenie, że gacie powodują grzybicę odbytu. Jak nosisz miesiąc bez prania, to się nie dziw że załapiesz jakiegoś syfa. Tylko że to nie maska czy gacie są winne, tylko twoje niechlujstwo człowieku. Jeżeli maska to kaganiec, symbol zniewolenia, to przypominam że system jeszcze restrykcyjnej zmusza nas do zakrywania tyłka. Godzisz się na to niewolniku? "
lol2020.09.27 12:28
To jest właśnie istota tęczowego tvn-u. Nie zakrywać gołej du..y na ulicy tylko twarz. Wejście do sklepu w masce to w gruncie rzeczy żaden wysiłek ale dramatem jest by ciężko pracujący to gówno musieli mieć założone. Nie każdy żyje z dotacji Sorosa i nie załapie się na stypendium Obamy
Michał Jan2020.09.27 12:58
Zakrywanie ciała nakazuje nam wielowiekowy obyczaj. Zakrywanie ust i nosa nakazuje nam rząd i to bez odpowiednich umocowań prawnych. Jak ktoś nie widzi różnicy między obyczajem, a nakazami rządu, to może powinien się obejrzeć, czy mu jakieś łańcuchy z rąk i nóg nie zwisają.
Maria Błaszczyk2020.09.27 17:20
No ale to zakrywanie ciała JEST REGULOWANE prawnie. Wielowiekowym obyczajem jest traktowanie dzieci jako elementów inwentarza. Wielowiekowym obyczajem jest to, że śmieci się pali. Albo zakopuje. Albo porzuca w lesie. Wielowiekowym obyczajem jest polowanie po pijaku. Wielowiekowym obyczajem jest oskarżenie ofiar zgwałceń o to, że je skrzywdzono - no nbo jak to, jak suka nie da, to pies nie weźmie. Wielowiekową tradycją jest polewanie kartofelków tym tłuszczem ze spalonymi resztkami jedzenia. Sam fakt wielowiekowości nie świadczy o sensowności. Co do ubioru, to i tak nie masz racji. Moja prababcia nie wyszłaby z domu bez nakrycia głowy. Bo taka była wielowiekowa tradycja. Tylko że to bez znaczenia. Maski spowalniają rozwój epidemii. I tylko to ma znaczenie, a nie żadne tradycje... To jest ten sens, o który chodzi.
Michał Jan2020.09.27 18:56
Coś Ci pobrzękuje przy nadgarstkach. I myślałem, że pochodzisz z jakiejś zacnej rodziny, a nie z takiej, w której dzieci traktowano, jak inwentarz.
Maria Błaszczyk2020.09.28 0:02
??? Słucham? Ja opisuje stan rzeczy. Taki ogólny, nie zajmuję się wyjątkami takimi, jak moja własna rodzina. W przypadku dzieci widziany z perspektywy specjalistki od tego zagadnienia akurat. To, że moja rodzina jest dość nietypowa, to chyba oczywiste. Rodzice aktywiści LGBT+, moja prababcia - ale nie ta od kapelusza, ta była endeczką z krwi i kości, tylko inna - była skrajną lewaczką już w okresie międzywojennym i - to doprawdy niesamiwite - uważała już wtedy kobiety za ludzi (w praktyce wyrażało się to pomocą dla "kobiet upadłych", czyli, na dzisiejsze, ofiarom zgwałceń przez panów i paniczów i zakazu aborcji). I nawet mięsa nie jemy... Więc doprawdy nie wszystko co piszę o świecie to moje doświadczenia rodzinne. Np. najpierw studiując psychologię wychowawczą, w tym jej aspekt historyczny czy religijny, a potem pracując z dziećmi krzywdzonymi, no i jeszcze po dyskusjach z P.T. czytelnikami Frondy o "odbieraniu dzieci bez powodu" - czyli ze względu na takie błahostki jak ich gwałcenie, katowanie czy skrajne zaniedbanie - jestem głeboko przekonana, że nawet dziś jest to zjawisko dość częste. Wiesz, z tego, że wiem, że ludzie bywają homofobami, nie wynika jeszcze, że homofobiczna jest moja rodzina, albo świadomość, że niektórzy jadają mięso nie oznacza, że sama mam takie doświadczenia.
Michał Jan2020.09.28 8:13
Wszystko, co wymieniłaś, to są odstępstwa od normy. Jeżeli czynione, to bez obnoszenia się z tym, a jak tolerowane, to na zasadzie, że my nie wsypiemy jego, on nie wsypie nas. Stąd moje zdziwienie, że przedstawiasz to, jako jakiś zwyczaj. Kradzież też ma swoją tradycję, ale jakoś nie doczekała się powszechnego uznania. Zawijanie twarzy szmatami (nie musiały to być prawdziwe maseczki, ale cokolwiek) nie jest żadnym zwyczajem, tylko widzimisię rządowym - sam JE Pinkas przyznał, że dają tylko tyle, że podtrzymują świadomość zagrożenia. Ergo -tresura. Jakby się ktoś pytał, to ja w sklepie zakładam, głównie, żeby nie robić problemu ludziom, którzy mogą być ukarani i za obsłużenie, i za nieobsłużenie "niepokornego". Czym, na dodatek, się różnię od wielu, którzy je noszą, jakby byli ukarani za plotkarstwo, czyli kompletnie bezużytecznie. Na ganianie w niej po otwartej przestrzeni, czekam na wprowadzenie stanu wyjątkowego, który jedyny może dać rządowi prawo zmusić zdrowe osoby do zakrywania ust i nosa.
Maria Błaszczyk2020.09.28 21:30
Pan Pinkas - ma kompetencje może do sprzatania świńskich odchodów, a nie do bycia autorytetem - to autor spektakularnie chamskiego i wulgarnego bredzenia w lodzie w majtkach dla tych, którzy uważali, że może należy zapewnić ludziom pracującym z zakażonymi lub potencjalni zakażonymi środki ochrony osobistej. Maski są skuteczne, co wykazują kolejne badania. Zresztą, powiedz sam, czy wolisz, żeby chirurg Cię operujący albo dentysta naprawiający Ci ząbek miał maskę - czy właściwie nie robi Ci różnicy, że może Ci napluć - zupełnie niechcący, bo kichnie albo coś powie - do rany czy jamy gębowej? No więc mamy do czynienia z wirusem rozprzestrzeniający się drogą kropelkową i stosowanie masek zmniejsza jego transmisję o kilkadziesiąt procent. No a rozumiem, że nigdy w sądzie nie usłyszałeś o "kontratypie karcenia", ale ci z nas, któzy się tym zajmują - wcale często. Ten kontratyp, wyłączający bezprawność karną - bo prawo jasno zakazuje bicia i naruszania integralności cielesnej jakichkolwiek osób - wynika właśnie dokładnie z wielkowiekowego obyczaju dopuszczającego traktowanie dzieci jak własności opiekunów.
Anonim2020.09.27 12:11
Większość chorych na COVID-19 przechodzi chorobę łagodnie, niemniej 311 osób z 2392 zmarłych nie miało chorób współistniejących - poinformował PAP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Anonim2020.09.27 12:16
tych lekkoobjawowych lub bezobjawowych mogło być już kilka milionów ludzi, fakt że testy sondażowe na nosicielstwo powiedzą co innego ale te na przeciwciała to podważają
"Always Look on the Bright Side of Life"2020.09.27 12:03
A gdzie trumienka? Dziś kolejny rekord liczby zgonów, jest najwięcej zmarłych począwszy od kwietnia. Monty Python szczególnie nie jest na miejscu, pani Marysiu.
Anonim2020.09.27 12:13
Było by nie na miejscu gdyby działo się cokolwiek wbrew przewidywaniom. Oglądając polityków wszystkich opcji ktorzy się witają, siadają obok siebie, głośno imprezują przypomina mi się wywiad z Żyrinowskim w Szerokich Torach który mimo wylewania pomyj na każdego rządzącego odpierał zarzut jednoczesnych umizgów z Putinem mówiąc że "prezydenta trzeba szanować, prawo trzeba szanować, konstytucję, tylko ludzie to gówno!! Bo wszyscy przecież robią źle tylko oni dają dobry przykład. Inna sprawa że epidemia przeziębienia spadła z nieba do koryta by dało się więcej nakraść
Anonim2020.09.27 12:19
Będzie być może zdecydowanie więcej zgonów bo dzięki szkołom jest dużo więcej nosicieli a ktoś kto i tak by umarł będzie miał z dopiską "na covid". GUS za kilka miesięcy prawdę powie
brzuch szumowskiego2020.09.27 11:58
Życia ludzkiego należy bezwzględnie bronić od poczęcia do naturalnej śmierci za każdą cenę, każdy zlikwidowany zakład pracy, każdą wolność, każde pożyczki
Podziękujmy Bogu za pandemię!2020.09.27 11:35
Ojcze miłosierny, dziękuję Ci za wszystkie łaski, które tak obficie na nas wylewasz i za wspaniałe dary, którymi nas obdarzasz.