Jachowicz: Rozzuchwaleni dziennikarze posuwają się za daleko - zdjęcie
22.01.12, 20:16

Jachowicz: Rozzuchwaleni dziennikarze posuwają się za daleko

17

 

Pamiętam godny najwyższego potępienia wybryk dziennikarza Polskiej Agencji Prasowej, który na konferencji prasowej podczas wizyty Donalda Tuska w Izraelu usiłował zapytać go, czy zgodnie z obietnicą premiera złożoną trzy lata wcześniej, rząd polski uchwalił przepisy, dotyczące reprywatyzacji mienia żydowskiego, zagarniętego bezprawnie w czasach PRL. Na szczęście refleksem popisał się szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski. Błyskawicznie zadzwonił do szefa PAP, a ten wybił skutecznie z głowy swemu podwładnemu zadawanie kłopotliwych pytań premierowi,  przebywającemu przejazdem na obczyźnie, zamieszkałej przez tysiące byłych obywateli Polski. W ten sposób uniknęliśmy międzynarodowej kompromitacji. Nie trudno się domyśleć, że ogromny nawał pracy, jakiemu podołać musiał rząd, uniemożliwił realizację wszystkich zapowiedzi premiera, w tym także ustawy, o którą Żydzi, mieszkający dawniej w Polsce zabiegają od lat.

 

Jednak podczas konferencji prasowych w kraju, dziennikarze, rozumiejąc wyjątkowo trudną i odpowiedzialną rolę naszych władz w kierowaniu państwem, starali się omijać pytania, które mogłyby sprawić przykrość jakiemuś ministrowi lub wprawić go w kłopot. Ten okres oszczędzania przez dziennikarzy ludzi z najwyższych szczebli władzy podczas spotkań na obszarze Polski skończył się bezpowrotnie w tym roku kalendarzowym. Nie znam przyczyn takiego radykalnego zwrotu postaw mediów, rejestruję tylko gorzką prawdę. Przykłady są doprawdy gorszące. Nieco ponad tydzień temu dziennikarze niczym krwiożercze bestie rzucili się na naszą drogą Marszałek Sejmu Ewę Kopacz, jakby chcieli ją rozszarpać na oczach telewidzów. Zamiast przyjętych w myśl dobrych obyczajów pytań w rodzaju, czy pani Marszalek podoba się wystrój gabinetu, w którym obecnie urzęduje, czy może przewiduje ewentualnie jakieś, choćby kosmetyczne zmiany w kolorystyce wykładziny w buduarze przylegającym do gabinetu, zaczęli pytać panią Kopacz, czy nie czuje się winna wypuszczenia przez ministra Arłukowicza bubla, jakim okazała się ustawa o lekach refundowanych. Wszak to ona, będąc ministrem zdrowia, przygotowywała fundamenty tej ustawy – sugerowali. To niegrzeczne pytanie zdenerwowało panią Marszałek do tego stopnia, że odmówiła dalszego udziału w konferencji. Aby zapewnić sobie spokój i mieć warunki do wykonywania marszałkowskich obowiązków, na oczach zwiedzionych dziennikarzy, udała się szybkim krokiem do swego gabinetu. Tam zamknęła się na kilka godzin, gdzie bardzo ciężko pracowała, pożywiając się tylko sucharami, pochodzącymi z żelaznego zapasu aprowizacyjnego na wypadek niespodziewanego ataku zimy, odcinającego Sejm od reszty świata.

 

Równie rażące zachowanie dziennikarzy miało miejsce w ostatnią środę podczas zaimprowizowanej konferencji prasowej premiera Tuska. Wyrzucano mu, że nie dotrzymał obietnic w sprawie powstania nowych ustaw, które składał w expose, wygłoszonym jesienią ubiegłego roku. Poruszano też drażliwe kwestie związane z katastrofą smoleńską. Pytania te doprowadziły premiera na skraj nerwowego wyczerpania. Tylko mężnemu charakterowi premiera zawdzięczamy, że nie odwrócił się na pięcie i nie opuścił sali, gdzie odbywało się spotkanie.

 

Rozzuchwalenie dziennikarzy przekroczyło już wszelkie granice przyzwoitości. Dlatego  proponuję powrócić do dobrych obyczajów, znanych z czasów PRL. Nie bójmy się korzystać z cennych wzorów z przeszłości. Podczas konferencji główni aktorzy odpowiadać winni  tylko na pytania przekazane im na kartce i to dostarczone w takim czasie, żeby mogli wcześniej przygotować odpowiedzi. Inne pytania nie będą uwzględniane. Ważna rzecz na koniec. Pytania będą przygotowywać rzecznicy prasowi ministrów lub rządu, a następnie przekazywać je wybranym dziennikarzom, aby mogli je zadać oficjalnie w trakcie konferencji.

 

Liczę na to, że moja propozycja zyska szeroką życzliwość i równie mocne poparcie całego środowiska mediów. Współpraca na linii rząd - media zyska nową, budującą jakość.

 

sdp.pl

Komentarze (17):

anonim2012.01.22 20:21
<p>Nie ma to jak ironia:)</p>
anonim2012.01.22 20:48
<p>Jako portal katolicki powinniśmy domagać się, by dziennikarze swoimi pytaniami nie zmuszali p.Grasia do naruszania &oacute;smego przykazania. Zamiast pytać \"czy hakerzy zablokowali portal rządu i sejmu\", na co &oacute;w nieszczęśnik zaczyna tłumaczyć, że nagle w sobotę&nbsp;zgłoszono bardzo duzo pytań i stąd są problemy, powinno się pytać, np \"jakiej firmy laptopa używa Pana żona\".&nbsp; ===================================================== Nawiasem m&oacute;wiąc, kompletnie nie rozumiem, czemu także i w tym przypadku pan rzecznik łagał.&nbsp;Rutyna czy jakieś głębsze motywy?&nbsp;</p>
anonim2012.01.22 20:52
<p>Ironia jest jedną z broni zadających rany najbolesniej. :-))</p>
anonim2012.01.22 22:02
<p>Rukh. Ty jesteś jakiś nie rozgarnięty na tym forum , czy co? czy ty myślałeś, że premierz rządu RP nazywa się Rydzyk? Albo minister zdrowia to Rydzyk?&nbsp; Wygłupiłeś się przez ignorancję. Premierem aktualnie jest Tusk , marszałkiem sejmu Kopacz a ministrem zdrowia Arłukowicz. Naucz się tego na pamięc i nie r&oacute;b wiecej siary.</p>
anonim2012.01.22 22:23
<p>Rzeczywiście, Rukh, wygłupił sie Pan. ======================================================== Bo po pierwsze, ma Pan tu do czynienia z czytelnikami NDz, kt&oacute;rzy przecież wiedzą, jak wygląda publicystyka tego pisma. I dla kt&oacute;rych&nbsp;uzywanie grzecznego i kulturalnego języka nie&nbsp;jest wazeliniarstwem. Po prostu tak się rozmawia w kulturalnym towarzystwie. ======================================================== A po drugie, ośmiesza się ktoś, kto, jak Pan,&nbsp;o.Dyrektorowi zarzuca głupotę czy prymitywizm. Bo&nbsp;jeśli głupiec i prymityw potrafi z niczego zbudować w ciągu kilkunastu lat radio, uczelnię i telewizję, to jaśnieoswieceni medrcy z habilitacjami powinni byc w stanie zbudować tu chocby przysłowiową \"drugą Irlandię\". A zbudowali? Zatem kryteria, kt&oacute;rych pan używa by ocenić i poniżyć o.Dyrektora, są delikatnie m&oacute;wiąc niezbyt inteligentne.</p>
anonim2012.01.22 22:33
<p>Rukh,nie jestem ani entuzjastą ani specjalnym admiratorem ojca Rydzyka ale proszę nie pisz głupot o tym bez wątpienia błyskotliwym i zdolnym (nie tak jak ci z PO do wszystkiego) człowieku.</p>
anonim2012.01.22 23:00
<p>Czy to będzie o. T. Rydzyk, czy Premier jakiegokolwiek rządu w naszym kraju to jeśli nie będzie opowiadał kłamstw to mu&nbsp; uczciwy dziennikarz nie musi przerywać i dodatkowo przepytywać i szukać tędy i owędy prawdy. Z tych wymienionych dwojga os&oacute;b, choć nazwisko Premiera-sami sobie wstawcie,&nbsp;obecnie to o. Rydzyk m&oacute;wi prawdę i do rzeczy. Miło się go słucha i czyta. Dziennikarze też są r&oacute;żni. Takie głupoty potrafią pisać, że na wymioty się czasami zbiera od idiotycznych ich wywod&oacute;w.</p>
anonim2012.01.22 23:46
<p>\"gdzieś ty się nie mył\" - to wprawdzie nie do dziennikarza ale znakomicie obrazuje mowę do rzeczy o.Tadeusza</p>
anonim2012.01.23 1:01
<p>@Rukh: No to niech się Pan zdecyduje: albo jest \"inteligentny\" albo nie lubi \"zbytniego wysiłku umysłowego\". Czasem jednak dobrze, że obecna fronda nie pozwala edytować własnych komentarzy...</p>
anonim2012.01.23 2:20
<p>Zastosowanie \"wzor&oacute;w z przeszłości\", czyli z PRL, napewno spowoduje podwyższenie notowań Rządu w sondażach w Polskim Narodzie. Czyli kierunek jest prawidłowo wytyczony.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.01.23 6:54
<p>Co do tej sytuacji sprzed kilku miesięcy: oczywiście, takie zachowania wobec dziennikarzy to niebezpieczny precedens. Ale bardziej mnie ciekawi c&oacute;ż to był za dziennikarz, kt&oacute;ry w Izraelu bierze premiera na spytki o mienie żydowskie?!</p>
anonim2012.01.23 9:44
<p>Najtudniej pogodzic sie z mijajacym czasem,a ten nie oszczędza naszego elokwentnego redaktora,ba dziennikarza sledczego,czas minał i pisze bzdury ale pisze by zaistnieć.Agresywne zachowania dziennikarzy - kt&oacute;rzy sa jak goncze psy...byle dopać ,dokopać Kopaczoqwej.Tylko po co? ...aha by zaistnieć.Czy jadła pani marszałek suchary czy kanapki to takeimu Jachowiczowi nic do tego,sam musi pisac bo zbi&oacute;rka na chlebek dla niego nie wyszła,więc musi skrobać głupoty takie jak te</p>
anonim2012.01.23 10:13
<p><strong>Z \"Dzienniczka\" Świętej Siostry Faustyny\"&nbsp; </strong></p> <table border=\"0\" width=\"546\" height=\"20\"> <tbody> <tr> <td align=\"left\"><strong>23 stycznia</strong></td> <td align=\"right\"><strong><em> </em></strong></td> </tr> </tbody> </table> <p><strong>Im więcej poznaję Boga, tym więcej się cieszę, że takim On jest. I cieszę się niezmiernie Jego wielkością, i cieszę się, że jestem taka maleńka, bo dlatego, że jestem mała, nosi mnie na ręku swym i trzyma mnie przy Sercu swoim (Dz. 779).</strong></p> <p><strong>www.faustyna.pl</strong></p>
anonim2012.01.23 12:19
<p>Rukh - to chyba czerwonogwardzista. Mowa jego zdradza.</p>
anonim2012.01.23 12:49
<p>Rukh, nie wie, że aby coś kupić trzeba mieć na to fundusze. On płaci pseudo rządowi i nic nie ma z tego, ale jak ja dajmy na to wpłacam na dzieła powstałe z inicjatywy ojc&oacute;ż Redemptoryst&oacute;w to żle. Nie wspomnę, że te pieniądze dane na te dobre cele przynoszą efekty. Pajac Rukhe już tego nie widzi. On wolałby aby zbudowano burdel i piwialnię piwa:)</p>
anonim2012.01.23 12:51
<p>\"ojc&oacute;w\"</p>
anonim2012.01.23 16:07
<p>Dobry artykuł :-) +++</p>