Gen. Koziej: Możemy sprzedawać broń Ukrainie - zdjęcie
17.12.14, 10:11Gen. Stanisław Koziej (fot. Wikipedia)

Gen. Koziej: Możemy sprzedawać broń Ukrainie

3

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej mówi, że nie ma żadnych przeszkód, by Polska sprzedawała broń Ukrainie. „Jeśli Ukraina ma pieniądze i chce kupić jakąś broń, to trzeba usiąść do rozmów. Nie widzę powodów, by oglądać się na Rosję” – powiedział generał w TVP Info.

Dodał, że „na razie Ukraina nie zdefiniowała swoich potrzeb w stosunku do nas, więc na dzisiaj nie ma takiego tematu”.

„Nie ma żadnych przeszkód, żebyśmy Ukrainie broń sprzedawali, żebyśmy z nią handlowali, żeby nasze przemysły obronne współpracowały. To jest kwestia tego, żeby usiąść razem i zastanowić się, co Ukraina chce kupić, no bo przecież za darmo można dać troszeczkę. jeśli Ukraina ma pieniądze, to proszę bardzo, siadamy i rozmawiamy” – stwierdził gen. Koziej w TVP Info.

Stwierdził też, że nie ma znaczenia, czy nie rozdrażniłoby to Rosji. „A czy Rosji ktoś wybrzydza, że handluje z kim tylko chce na całym świecie?” – powiedział Koziej.

„Ja myślę, że nie możemy poddawać się takiej presji już z góry, że ktoś będzie obrażony za to, że my robimy swoje własne interesy. Wszystkie podmioty są równoprawne i mogą współpracować, jeśli to jest w ich wzajemnym interesie. Nie widzę powodów, aby brać jako główne kryterium to, że Rosja będzie protestowała” – kontynuował szef BBN.

Zaznaczył zarazem, że jest zbyt wcześnie by mówić o polsko-ukraińskiej umowie dotyczącej handlu bronią. „Na razie Ukraina nie zdefiniowała swoich potrzeb w stosunku do nas, więc nie ma takiego tematu na dzisiaj. Ale ja nie widzą żadnych powodów, aby nie myśleć o tej sprawie, jeśli Ukraina byłaby tym zainteresowana” – wyjaśnił generał w TVP Info.

pac/tvp info

Komentarze (3):

anonim2014.12.17 10:14
"no bo przecież za darmo można dać troszeczkę" A czy Ukraina dała nam kiedyś coś za darmo? Ja Rosji nie kocham, ale nie przypominam sobie, żeby z Ukrainą łączyła nas kiedykolwiek jakaś szczególna przyjaźń. "jeśli Ukraina ma pieniądze, to proszę bardzo, siadamy i rozmawiamy" I w tym sęk, że Ukraina pieniędzy nie ma. Wszyscy trąbią, że rubel leci na łeb, na szyję. I to prawda, ale jednocześnie nikt nie mówi, że jedyną walutą tracącą więcej niż rubel jest ukraińska hrywna.
anonim2014.12.17 12:34
Pamiętając sprawę polskiego węgla dla Ukrainy, nie wątpię, że chętnie dostaną coś od nas, a nie kupią... ;P
anonim2014.12.17 18:02
Towarzyszu generale Koziej. Wy stary komunista, najpierw przysiegaliscie wiernosc ZSRR a teraz przesliscie na pozycje pro-USA? !!! Dlatego nie ufa sie tego typu starym generalom polskim. Bo gdzie wiatr zawieje i kasa, to zminiaja sie jak choragiewki. Czas wnuki nianczyc dzadku, a od polityki to wara i WP.