Dzieci urodziły się 4 miesiące po śmierci matki - zdjęcie
12.07.17, 10:19fot. pixabay.com

Dzieci urodziły się 4 miesiące po śmierci matki

21-letnia Frankielen da Silva Zampoli Padilha z Campo Largo na południu Brazylii zmarła w październiku ub.r. z powodu wylewu krwi do mózgu. 123 dni później urodziły się jednak jej zdrowe bliźnięta. Lekarze podtrzymywali przez ten czas funkcje życiowe kobiety. To jak do tej pory rekordowy czas utrzymania ciąży u kobiety w stanie śmierci mózgowej.

Bliźnięta przyszły na świat w wyniku cesarskiego cięcia. Stało się to, gdy lekarze uznali, że są już na tyle ukształtowane, że będą mogły żyć poza łonem matki. Anna Victoria ważyła w chwili narodzin 1,4 kg, a Asaph – 1,3 kg. Ich ojciec, 24-letni Muriel Padilha mówi, że dzięki lekarzom doświadczył cudu.

Frankielen Padilha zmarła w szpitalu na obszerny udar mózgu. Lekarze stwierdzili jednak, że serca 9-tygdniowych dzieci, które rozwijały się w jej łonie, nadal biją. Postanowili więc podtrzymać funkcje życiowe organizmu kobiety, choć stwierdzono u niej śmierć mózgową.

Lekarze i personel ze szpitala Nosso Senhora do Rocio w Capo Largo w stanie Parana nie tylko podtrzymywali funkcje życiowe pani Frankielen. Udekorowali też jej pokój i codziennie śpiewali i mówili do jej nienarodzonych dzieci. Masowali też jej brzuch. Starali się zapewnić maluchom najbardziej optymalne warunki rozwoju, także psychicznego. Przy żonie czuwał także jej mąż, Muriel.

– Gdy stwierdziliśmy śmierć mózgową pani Padhila, zbadaliśmy od razu dzieci w jej łonie i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że ich serca nadal biją. Podjęliśmy więc decyzję, by je ratować. Potem codziennie obserwowaliśmy ich rozwój – powiedział dr Dalton Rivabem.

Jak mówi, jego zespół osiągnął wielki sukces, bo udało się bardzo długo, przez ponad cztery miesiące, podtrzymywać funkcje życiowe u kobiety w ciąży. Jak do tej pory najdłuższy okres to było 107 dni. Sprawę utrudniał fakt, że ciąża była bliźniacza.

Dzieci przez trzy miesiące po narodzinach zostały w szpitalu i trzymano je w inkubatorach. Teraz są już w domu, razem ze swoją dwuletnią siostrą, Isą Beatriz. Gdy ich tata pracuje, czuwa nad nimi matka Frankielen, pani Anna Silva.

przk/tvp.info