Czy Jezus akceptował rozwód?  - zdjęcie
26.06.21, 20:19fot. pixabay.com

Czy Jezus akceptował rozwód?

43

Problem polega na tym, że przyzwolenie na rozwód byłoby zdradą podstawowej nauki Jezusa o małżeństwie. Nie jest to jakiś wymysł księży, pragnących utrudnić życie małżonkom. Nie jest to jakaś filozofia polegająca na takiej lub innej interpretacji niejasnego tekstu. Nierozerwalność małżeństwa jest jednoznacznym wymaganiem postawionym przez Jezusa.

Warto sobie przypomnieć, że w żadnym momencie swojego życia Jezus nie złamał ani nie skrytykował żadnego przykazania zapisanego w Starym Testamencie. Jego spory z faryzeuszami dotyczyły wyłącznie tego, w jaki sposób stosowali oni nadane przez Mojżesza Prawo. W dyskusji o rozwodzie widać to wyraźnie, gdyż sami faryzeusze zaczepili Jezusa, pytając: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?” (Mt 19, 3). Dokładnie jak nasi współcześni byli przekonani, że rozwód jest dla nich przewidziany jako ucieczka od problemów małżeńskich! Chcieli tylko się upewnić, czy jakikolwiek powód może być impulsem do rozwodu: zbyt słona zupa, utrata piękna przez starzejącą się żonę albo zwykły kaprys męża.

Jest absolutnie oczywiste, że Pan Jezus nie mógł podzielać takiego poglądu – z prostego powodu: był on sprzeczny z zamiarem Stwórcy. Proszę zauważyć, że zamiar Stwórcy jest czymś innym niż nasze pomysły na życie. Stwórca jest nieskończenie mądrzejszy od stworzenia i w odróżnieniu od nas nie tylko pragnie naszego szczęścia, ale dokładnie wie, jak można je osiągnąć. Z tego powodu Pan Jezus, choć zawsze litował się nad każdym problemem ludzkim i był wyrozumiały dla każdej ludzkiej słabości, stanowczo zaprzeczył, mówiąc: „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? (...) Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19, 4-6).

Ale nie jest łatwo przekonać człowieka, że Bóg dla niego zaplanował nie to, co on sam chce realizować! Faryzeusze, którzy jednoznacznie zrozumieli Jezusową interpretację Prawa Mojżeszowego, nie poddają się i próbują użyć argumentu, posługując się tym samym Prawem: „Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?” (Mt 19, 7). Okazuje się, że można nawet Biblię dopasować do własnych poglądów! Bo skoro sam Mojżesz kazał wypisać list rozwodowy, to co ma biedny Żyd robić? Musi ten list wypisać i odprawić żonę!

Jednak co innego jest wymyślić sobie usprawiedliwienie, a co innego jest przekonać Jezusa, który nie tylko pozostał przy swoim zdaniu, ale sprecyzował Mojżeszowe „polecenie”: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było” (Mt 19, 8). Okazuje się, że Mojżesz nie „polecił”, tylko pozwolił, i nie dlatego, że tak było od początku, tylko ze względu na zatwardziałość ludzkiego serca.

Chciałbym tutaj odwołać się do nakazów Prawa Mojżeszowego, ponieważ polski czytelnik nie jest z nim tak dobrze obeznany, jak wspomniani w Ewangeliach faryzeusze i uczeni w Piśmie. Kto jak kto, ale oni doskonale wiedzieli, że Biblia przewiduje tylko jeden powód, który mógł doprowadzić do rozwodu: jeżeli mąż znajdzie u żony coś odrażającego (hebr. erwat dawar; Pwt 24, 1). Problem w tym, że oni chcieli, by „coś odrażającego” oznaczało „jakikolwiek powód”! Dla sprawiedliwości jednak dodać należy, iż oponenci Jezusa nie stanowili żadnego poważnego nurtu w judaizmie. Nauka faryzejska, która funkcjonuje do dziś jako ortodoksyjny judaizm, zwraca uwagę na to, że coś naprawdę odrażającego można łatwo odkryć przed ślubem. Dlatego też dzisiejsi Żydzi nie dopuszczają do ślubu bez możliwości spotkania się pary młodej (jak to czyniono nieraz w starożytnych kulturach, zwłaszcza na Wschodzie) i jeżeli któreś z narzeczeństwa ma jakiekolwiek opory, do ślubu nie dochodzi. Dzięki temu, kiedy któryś Żyd przychodzi do rabina i mówi, że znalazł w swojej żonie coś odrażającego, rabin może odpowiedzieć po prostu: „Widziały gały, co brały!”. Zatem problem rzeczy „odrażających” sprowadza się do zagadnień, które zostały ukryte w okresie narzeczeństwa i ujawniły się dopiero po ślubie.

I właśnie w tym kontekście powinniśmy odczytywać dalsze wyjaśnienia Pana Jezusa: „A powiadam wam: »Kto oddala swoją żonę – chyba w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo«” (Mt 19, 9). Z tych słów jednoznacznie wynika, że każdy związek rozwiedzionego mężczyzny z jakąkolwiek kobietą i rozwiedzionej kobiety z jakimkolwiek mężczyzną w oczach Jezusa jest równoznaczny z cudzołóstwem.

Niestety, część dzisiejszych chrześcijan pragnęłaby odczytać te słowa inaczej. Niektórym chciałoby się wierzyć, że Jezus przyzwala na rozwód „w wypadku nierządu”, rozumianego dziś jako zdrada małżeńska. Wydaje się to logiczne, ale niestety stoi w sprzeczności z kontekstem kulturowo-religijnym, w jakim te słowa zostały wypowiedziane.

Mianowicie musimy pamiętać, że rozmówcami Jezusa nie byli Grecy, Rzymianie lub Polacy, których On pouczał, jak trzeba żyć. Byli to biegli w Pismach faryzeusze, którzy odwoływali się do Prawa Mojżeszowego, stosowali to Prawo we wszystkich dziedzinach życia i w świetle tego Prawa rozumieli i weryfikowali każdą wypowiedź Jezusa. A każdy wie, że Prawo Mojżeszowe nie przewidywało żadnego rozwodu w przypadku zdrady małżeńskiej. Zdrada małżeńska była karana śmiercią.

Aby lepiej to sobie uzmysłowić, przypomnijmy dwie sytuacje opisane w Ewangeliach. Jedna z nich dotyczy kobiety przyłapanej na cudzołóstwie (J 8, 3-11), a druga problemu przedmałżeńskiej ciąży Maryi (Mt 1, 18-20). Łatwo zauważyć, że przyprowadzając cudzołożnicę, faryzeusze nie pytają się o rozwód, tylko o ukamienowanie: „W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?” (J 8, 5). Najwyraźniej chodzi o skonfrontowanie Jezusa z Mojżeszem, by wykorzystać ewentualną różnicę zdań do oskarżenia Jezusa o herezję. Widzimy, że Jezus nie obala nakazu Mojżesza i nie porusza wątków rozwodowych. Daje jednak faryzeuszom jasno do zrozumienia, że egzekucji może dokonać jedynie Ten, kto nie ma żadnej winy – i że właśnie On ma zamiar udzielić łaski przebaczenia. Ułaskawiona kobieta powraca do swego męża z Chrystusowym poleceniem: „Idź, i nie grzesz więcej”, a nie z rozkazem „idź i rozwiedź się z mężem, bo go zdradziłaś”. Wydaje się naturalne, że Jezus, który przebaczył jej grzech cudzołóstwa, oczekuje, że również mąż jej przebaczy.

W drugiej sytuacji mamy do czynienia nie z cudzołóstwem, tylko z domniemaną rozpustą (bo właśnie jako rozpusta i nierząd określany jest w Biblii seks przedmałżeński, w odróżnieniu od cudzołóstwa, czyli zdrady małżeńskiej). Z punktu widzenia Józefa Maryja zdradziła go jeszcze przed ślubem, w okresie oficjalnego narzeczeństwa. Zgodnie z Prawem Mojżeszowym Józef mógł domagać się jej ukamienowania jako cudzołożnicy, ale mógł też odprawić ją jako kobietę, w której znalazł „coś odrażającego”. Bo przecież mógł udawać, że ona ukrywała przed nim ciążę, czyli swoją rozpustę w panieństwie. A jak wcześniej zostało wyjaśnione, taka sytuacja kwalifikowała się do rozwodu, ponieważ wymieniony w Księdze Powtórzonego Prawa (24, 1) erwat dawar oznacza między innymi „nagość” i „rozpustę” (zob. np. Iz 20, 4 lub Kpł 18).

Widzimy zatem, że wymieniony przez Jezusa „wyjątek” („chyba że w przypadku nierządu”) nie jest jakimś przyzwoleniem na rozwód w sytuacji cudzołóstwa, ale nawiązuje raczej do utajenia rozpus­ty przedmałżeńskiej, która wyszła na jaw dopiero po ślubie. Obowiązujący w Kościele katolickim kodeks prawa kanonicznego uwzględnia wagę takiej sytuacji, kiedy jedno z małżonków zostało świadomie wprowadzone w błąd przed ślubem. Zgodnie z kanonem 1098 utajenie ważnych faktów, które mogłyby zniszczyć życie małżeńskie, stanowi przeszkodę uniemożliwiającą udzielenie sakramentu małżeństwa. Dla przykładu: gdyby dopiero po ślubie pan młody się dowiedział, że jego narzeczona była w ciąży z kim innym, to w myśl wymienionego kanonu zawarte małżeństwo jest nieważne. Podkreślam jednak, że w takiej sytuacji Kościół nie udziela rozwodu, tylko stwierdza, że jedna ze stron została oszukana, więc nie został spełniony warunek świadomego i dobrowolnego wstąpienia w związek małżeński. Jeżeli natomiast przed ślubem wszystko było „cacy”, ale dopiero po jakimś czasie małżonkowie zaczynają psuć sobie nawzajem krew, to żadne unieważnienie lub rozwód nie może nastąpić, ponieważ jednym z podstawowych obowiązków małżonków jest wspólna droga do świętości.

Na zakończenie pragnę uświadomić każdego, kto ma odmienne zdanie na temat nierozerwalności małżeństwa: kanony 1099 – 1101 prawa kanonicznego głoszą, że nie może przyjąć sakramentu małżeństwa osoba, która neguje jakikolwiek z jego elementów: czy to nierozerwalność, czy to płodność, czy to monogamię. W szczególności nie może wziąć ślubu człowiek rezerwujący sobie prawo do zdrady małżeńskiej lub rozwodu, do stosowania antykoncepcji lub aborcji. Albo się przyjmuje sakrament tak, jak go ustanowił Pan Jezus, albo się go nie przyjmuje wcale. I nie oszukujmy samych siebie: nasza zatwardziałość nie zostanie przyjęta przez Boga jako argument przyzwalający na rozpustę czy cudzołóstwo, tak samo jak nie zostały przyjęte pseudobiblijne wywody faryzeuszów. Jeżeli jesteśmy słabi i grzeszni, to możemy zawsze liczyć na Miłosierdzie Boże – jednak pod warunkiem, że wykazujemy pragnienie poprawy. „Idź i nie grzesz więcej” – tak mówi Jezus każdemu z nas i nie łudźmy się – nikomu nie mówi: „Skoro twoja żona cudzołoży, to i ty idź i cudzołóż. Ja mam gdzieś cały Kościół, który sam ustanowiłem, wraz z naukami o nierozerwalności małżeństwa, które również sam ustanowiłem. Cudzołóżcie więc wszyscy, ile chcecie, a Ja wam wszystko przebaczę”.

Jestem przekonany, że lepiej dla nas jest walczyć z grzechem wdzierającym się do naszego życia i niszczącym nasze rodziny niż toczyć bitwy z Kościołem i występować w obronie grzechu.

 

Mirosław Rucki

Tekst pochodzi z magazynu "Miłujcie Się" 1/2007.

Komentarze (43):

AAA2021.06.27 17:43
KURSKI DAŁ RADE I MIAŁ KILKA ŻON. W KONCU KOSCÓŁ GO POBŁOGOSŁAWIŁ
katolicka deratyzacja Polski.2021.06.27 11:12
Kosciol do XIII wieku nie pozwal na ponowne malzenstwa po zgonie zony czy meza.
Monika2021.06.27 10:23
Poszukujesz kobiety? To dobrze trafiłeś bo ja szukam faceta! Dyskretnego, ale przede wszystkim zadbanego do dyskretnych seks spotkań po pracy. Oferuję, wszystko to co może sprawić nam przyjemność. Jeżeli chcesz wiedzieć czegoś więcej o mnie to dzwoń, pisz, przyjedź. Numer telefonu i więcej fotek wrzuciłam na swój profil tutaj: www.cutt.ly/monika89
kmać2021.06.27 7:48
jak zwykle , jesus to, jesus tamto, a epidyjaskopata swoje .a moim zdaniem KK popełnił najcięższy grzech wpier.... z dekalogu 2 przykazanie,pokazując szefowi niebieskiemu fucka i nic tego nie przykryje ,ani głupia gadka,ani nieznajomosć historii KK przez stadko małych przeżuwaczy(vide barany) co zapomniał jak KK wprowadzał swoje rządy za pomocą miecza i łognia i propagandy kurskiego
katolicka deratyzacja Polski2021.06.27 11:08
Judaistyczny protestantyzm zamordowal miliony Polakow poczawszy od XVI wieku.
Józef2021.06.27 6:54
Jezus nie znał Kurskiego, bo by zezwolił na rozwód za transmisje mszy w telewizji.
Zapomniałeś2021.06.27 7:01
o Marcie Kaczyńskiej - 4-ro krotnej dziewicy
Foster2021.06.27 7:31
Do trzech razy to można, ale pozostałe to już przesada, powiedziałbym, że to skłonnośći do kolekcjonerstwa.
Anonim2021.06.27 7:49
ale ona podobnie jak gowin ,nie cieszyła sie
JonB2021.06.27 12:18
Dodam ze koronawirus nie istnieje.
Artur2021.06.27 6:11
Dziękuję za bardzo dobry artykuł. Często zastanawiałem się nad tą sytuacją w której kobieta zdradza mężczyznę i że to może być powodem rozwodu. Okazuje się że tylko jednostronnie bo druga strona była po prostu skazywana na śmierć. Znów potwierdza się że czytanie Pisma Świętego często wymaga pomocy kogoś bardziej zaznajomionego z realiami ówczesnymi a nawet ze znajomością historii tłumaczeń. Z ciekawostek dotyczących Nowego Testamentu warto wiedzieć że jest najstarszym źródłem historycznym. Cała wiedza na temat historii jest brana ze źródeł nowszych niż Pismo Święte tzn korzystamy z tego co np. w średniowieczu napisano nt starożytności a nie opieramy się na oryginalnych dokumentach bo ich nie ma, zostały zniszczone.
Artur2021.06.27 6:21
Zdarzają się literackie wyjątki jak epos o Gilgamesz ale to nie źródło historyczne tylko dzieło literackie. "To najstarsze dzieło literackie na świecie, spisany w pierwszej połowie II tysiąclecia p.n.e. na 12 glinianych tabliczkach, pismem klinowym. Ten babilońsko-asyryjski epos spisany został ponad 1200 lat wcześniej niż Homerowe eposy. Opowiada o wojowniku Gilgameszu i jego przyjacielu Enkidu. Zaczyna się inwokacją, w której Gilgamesz (bóg, człowiek w 1/3) opłakuje śmierć Enkidu (podobieństwo z Iliadą – Achilles opłakuje Patroklesa). Enkidu był przyjacielem Gilgamszesza, ulepionym z gliny przez bogów. Dotrzymywał Gilgameszowi towarzystwa, w końcu jednak zmarł, ponieważ był śmiertelnikiem." https://www.starozytnosc.info/rozwoj-literatury
leszczyna2021.06.27 10:28
Nowy Testament nie jest najstarszym źródłem historycznym. Jest masa tekstów powstałych wcześniej. Z kolei źródło pisane i źródło literackie a źródło historyczne to różne rzeczy. Każde źródło, pisane czy niepisane, ma wartość historyczną.
Anonim2021.06.27 10:55
jaka jest ta masa? Jeśli chodzi o źródło historyczne to jest najstarszym. Są źródła literackie ale tu nie o tych mowa.
leszczyna2021.06.27 12:44
Masa jest różnorodna. Jej przykładem jest choćby Stary Testament, który powstał wcześniej niż Nowy Testament, więc Nowy Testament nie jest najstarszym źródłem historycznym.
Darek2021.06.28 6:23
Nowy Testament nie tylko jest nie najstarszym źródłem historycznym, ale w ogóle nie jest źródłem historycznym - to dzieło literackie.
Anonim2021.06.30 17:27
Mylisz się. Jako całość Nowy testament jest traktowany jako źródło historyczne najstarse ze wszystkich znanych choć pisany jest różnymi stylami literackimi. I choć mówimy tu o wersji greckiej to jest to najbardziej wiarygodny dokument jaki dotarł do naszych czasów. Wszystkie inne źródła historyczne zostały stworzone po nim - to znaczy mamy ich odpisy stworzone w średniowieczu.
kancelaria prawnicza2021.06.28 17:08
każdy testament da sie zaskarżyć, i nowy , i stary ,darowizny i mienie bezspadkowe ,podobnie nieruchomości ,wystraczy żyć do 140 lat
Antychryst2021.06.27 6:09
Widzimy zatem, że wymieniony przez Jezusa „wyjątek” („chyba że w przypadku nierządu”) nie jest jakimś przyzwoleniem na rozwód w sytuacji cudzołóstwa, ale nawiązuje raczej do utajenia r o z p u s t y przedmałżeńskiej. TO JEST WŁAŚNIE PUNKT w którym autor powyższego tekstu ta dziwka agentury watykańskiej propaguje wyzwolenie kobiet interpretując w swój błędny sposób - Sama natura nas uczy że mężczyzna co dopuścił się zdrady - kobieta musi go przyjąć bo w jej naturze jest domaganie się doświadczenia od mężczyzny. Kobieta co dopuściła się zdrady zasługuje na co najmniej zostawienie jej choćby miała uprawiać bez pieniędzy jeszcze większy nierząd -to jest ta sama zasada co za pocałunek trzeba być twardym i karać jak za stosunek. Bo właśnie esencją braterstwa , honoru, miłości wspólnotowej była Izraelska zasada od samego Boga Peruna kamienowania kobiet rozwiązłych. A tak to bronicie honoru córek dziwek zamiast honoru zięciów - i wszystkie zasady wspólnotowe świeckie (patriotyzm) jak i religijne (braterstwo wobec boga) są zasadami pustymi.
Antychryst2021.06.27 5:47
"Kto jak kto, ale oni doskonale wiedzieli, że Biblia przewiduje tylko jeden powód, który mógł doprowadzić do rozwodu: jeżeli mąż znajdzie u żony coś odrażającego Pwt 24, 1). Problem w tym, że oni chcieli, by „coś odrażającego” oznaczało „jakikolwiek powód” - Wiedzieli o co chodzi nie róbcie z nich durniów -Widzicie Izraelu jak te tarantule chrześcijańskie kłamią - powinniście trochę usunąć ich roztańczonych córek - może być w Polsce.
Antychryst2021.06.27 5:29
"Idź, i nie grzesz więcej”, a nie z rozkazem „idź i rozwiedź się z mężem, bo go zdradziłaś”. Wydaje się naturalne, że Jezus, który przebaczył jej grzech cudzołóstwa, oczekuje, że również mąż jej przebaczy." A JAK FEMINIŚCI NIE PRZEBACZY? I sam będzie walił konia do śmierci i nie okaże skruchy a dziwka okaże skruchę to cała wasza wspólnota chrześcijańska go skaże na piekło, prawda wy modlące się karaluchy?
olo2021.06.27 9:27
tak si ę właśnie zastanawiam w jakim celu taki idiota antychryst(celowo z małej litery} się wypowiada skoro nawet przeczytanego tekst nie rozumie
Antychryst2021.06.27 9:55
wykaż mi synu dziwki gdzie kłamię lub jestem nie logiczny albo idź do piekła bo nie umiesz się wytłumaczyć.
olo2021.06.27 10:53
wdawać się w dyskusję z ulicznym głupkiem to poniżej mojej godnosci boś prostak i idiota, a dziwką była ta co pusciła się z twoim starym, rodząc takie coś, obrzydliwie głupiego
Antyzbawiciel2021.06.27 11:23
Tak zgadza się kobieta co mnie urodziła jest przeciętną kobietą czyli dziwką bo miała faceta przed moim starym, ale ja wiem że ona zasługuje na piekło i jej tam miejsce już przygotowuje bo wiem że nie ma żadnego miłosierdzia , bo miłosierdzie jest przyczyną szerzenia się takich zachowań. Oby twoja rodzina i ty trafili tam jak najszybciej bo jesteście żołnierzami miłosierdzia czyli poszerzania takich zachowań czyli L G B T -Wiesz że to prawda. I Wiesz że nie masz żadnych argumentów.
Böno2021.06.27 5:26
W przypadku Kurwskiego chyba tak, skoro jego ziemscy funkcjonariusze go udzielili . Przecież nie występowali by przeciw woli "szefa" ?
Antychryst2021.06.27 5:14
Ten tekst zresztą tak jak większość biblii to ewidentne manipulacje szerzące podświadomie rozwiązłość seksualną. Ewidentnie cwel autor powyższego tekstu służy wyzwoleniu seksualnemu kobiet pod nadzorem kościoła. Sprowadza - zresztą tak jak Jezu i księża małżeństwo do suchego błogosławieństwa ; Jak kobieta prowadzi rozwiązłe życie a później weźmie ślub i jest wierna do śmierci - nie ma cudzołóstwa. Ale jak całe życie miała jednego ale bez ślubu - jest cudzołóstwo. Obyście zdechli śmieci za te kłamstwa.
Antychryst2021.06.27 5:21
Przepraszam bo w tekście napisali - współżycie przed małżeńskie to rozpusta nie cudzołóstwo - więc zamiast cudzołóstwo niech wam będzie że 6 przykazanie to nie rozpuszczaj kobiet, wy śmieci feministyczne.
Anonim2021.06.27 4:56
A czy Jezus w ogóle istniał?
Artur2021.06.27 6:18
Pan Jezus jest najbardziej udowodnioną postacią historyczną z tego powodu że Pismo Święte jest najlepszym źródłem historycznym - najstarszym. Cała nasza wiedza o wiekach dawnych jest oparta na dokumentach powstałych już po napisaniu i tłumaczeniu Pisma Świętego. Mamy tę wiedzę głównie dzięki Kościołowi, który był najważniejszą a nawet często jedyną instytucją zajmującą się tworzeniem ksiąg przepisywanych wtedy ręcznie. Dopiero od czasów Guttenberga mamy porządny rozwój literatury wcześniej tylko Kościół się tym zajmował.
Anonim2021.06.27 9:00
Tylko te wszystkie biblijne fakty "historyczne" nie zgadzają się z innymi źródłami, zwłaszcza archeologicznymi.
leszczyna2021.06.27 10:32
Mógłbyś wymienić jakieś źródła archeologiczne ważne dla dziejów Hunów?
dr.M.A2021.06.27 4:56
Jezus nie akceptował rozwodów .Jędraszewski - przeciwnie.
katolicka deratyzacja Polski2021.06.27 11:16
Komunisci,jak widac,wola nawet Jezusa niz Jedraszewskiego. Brawo Jedraszewski !
Laki2021.06.27 4:37
Jezus by przeciwnikiem instytucji małżeństwa a wy wyskakujecie z kłamstwem, że był przeciwnikiem rozwodu.
Pan Jezus powiedział o rozwodach jasno!2021.06.26 23:18
" CO WIĘC BÓG ZŁĄCZYŁ, CZŁOWIEK NIECH NIE ROZDZIELA."/Mt19, 4-6/
Krakus z Radomia chuj obrzezany pisze2021.06.26 22:04
CYT.: " ... brak wolności kobiet..' ! - - - -- - Co prawda to prawda! Kobietom konstytucja zabrania m.in.; prowadzenia samochodów, robienia zakupów bez obecnego męża (nie mylić z kochankiem a tym bardziej z lesbo narzeczoną), podejmowania studiów, picia alkoholu, palenia papierosów, onanizowania się publicznie, karmienia męża piersią publicznie, zakaz wstępu na mecze, koncerty... SŁOWEM, K U R WA, NIEWOLA!
Krakus2021.06.26 22:03
Jesoooo - co za bzdyrne tamaty! Jeszcze linka zapodajcie i zdjęcia, gdzie Jezus mówi o rozwidach, proszę
pw2021.06.26 21:59
Przypadki do unieważnienia według mego rozeznania 1. ukryty homoseksualizm 2. zdradzanie przed ślubem 3.ukrywanie bezpłodności 4.ukrywanie choroby psychicznej 5.po ślubie któraś ze stron nie chce mieć dzieci 6. fałszywe przysięganie=przysięgający wcale nie chciał wypełnić przysięgi 7. ślub pod przymusem np dlatego, że jest dziecko-poczęte to też życie 8.jedna strona jest tak naprawdę niewierząca i kpi sobie z wiary małżonka
Anonim2021.06.27 6:23
pewnie są zgodne z tym co dopuszcza Kościół ale to ostatecznie rozeznanie Kościoła a nie nasze.
Anonim2021.06.26 20:51
No to Martusia z Kaczyńskich, Kurski i pierwszy szwuli PiSu ten z Żoliborza oraz wielu innych będą się smażyć w piekle. Hahahahahaha
Anonim2021.06.26 21:26
... a co z tobą?
"anonimie"...!2021.06.26 23:25
Lepiej patrz na siebie, za co ty możesz się smażyć w piekle! ..Przecież masz na sumieniu krzywdy tylu dzieci. Prawda, Lechu?... Zaraz znów napiszesz, że nie istniejesz, bo nie da ci się znieść swoich wyrzutów sumienia i nie chcesz o tym słuchać, ani czytać! ...Ale nikt od tego nie ucieknie!.. To jest niezależne od ciebie, ani od nas!