Czy Europie grozi epidemia .... otyłości? - zdjęcie
09.05.15, 14:56

Czy Europie grozi epidemia .... otyłości?

12

Otyłość jest jednym z większych wyzwań globalnych XXI wieku. W 2030 roku o wiele więcej Europejczyków będzie otyłych niż obecnie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega przed „kryzysem otyłości niespotykanych rozmiarów”. W szczególnie dramatyczny sposób da się on we znaki Irlandii. Tam według WHO, do 2030 roku prawie wszystkie osoby dorosłe będą otyłe. Otyłość wzrośnie również w takich krajach jak Szwecja, gdzie dotąd nie było z tym większego problemu.

Na potrzeby pracy badawczej naukowcy porównali dane na temat nadwagi (Body-Mass-Index wynoszący powyżej 25) i otyłości (BMI wynoszący powyżej 30) u europejskich mężczyzn i kobiet w 2010 roku i przedstawili projekcję zmian w latach 2015-2030.

Również Niemcy będą dalej tyć. Problemy z nadwagą będą mieli przede wszystkim mężczyźni. Prawie połowa kobiet (w 2030 r. 47 proc.; w 2010 roku 44 proc.) i prawie 2/3 mężczyzn (w 2030 r. 65 proc.; w 2010 r. 62 proc.) będzie według prognoz cierpieć na nadwagę.

Niemal co czwarty mężczyzna (w 2010 roku 21 proc.) i trochę więcej niż co piąta kobieta (w 2010 r. 15 proc.) będą w 2030 r. przypuszczalnie otyli.

Kraje o najwyższej liczbie osób otyłych w 2030 roku

Prognozy naukowców dotyczące innych krajów są jeszcze bardziej niepokojące: w 2030 roku prawie wszyscy dorośli Irlandczycy będą mieli według autorów raportu nadwagę. Prawie połowa mężczyzn (48 proc.) i ponad połowa kobiet (57 proc.) w Irlandii będą nawet cierpieć na otyłość. W Wielkiej Brytanii dotyczyć to ma 1/3 wszystkich kobiet.

Również kraje jak Grecja, Hiszpania, Szwecja, Austria i Czechy będą musiały się liczyć z o wiele większą liczbą osób otyłych. W 2030 roku w Grecji będzie żyć dwa razy więcej osób otyłych niż w 2010 roku. Podczas gdy w 2010 roku tylko 14 procent wszystkich Szwedów było otyłych, w 2030 roku ma ich być więcej niż ¼. Trend w kierunku otyłości nie oszczędzi prawie żadnego kraju.

Otyli są dyskryminowani

Ludzie otyli mają nie tylko problemy ze zdrowiem. Akurat osoby mocno otyłe (BMI powyżej 35) prawie dwukrotnie częściej padają ofiarą dyskryminacji i uprzedzeń niż inni grubi ludzie, jak wynika z badań kliniki uniwersyteckiej w Lipsku, która zanalizowała około 30 prac badawczych na ten temat; również z Niemiec.

Tylko Holendrzy będą szczupleć

Dobra wiadomość dotyczy tylko Holendrów: ci będą w 2030 roku szczuplejsi. Za 15 lat mniej niż połowa mężczyzn będzie miała nadwagę (w 2010 r. 54 proc.) i tylko 8 procent będzie cierpieć na otyłość (2010: 10 proc.). Jeśli chodzi o kobiety, to w 2030 roku tylko 9 procent Holenderek będzie cierpieć na otyłość (w 2010 r. 13 proc.)

Projekt powstał przy udziale brytyjskiego Forum Ochrony Zdrowia i Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy (WHO EURO).

Z danymi liczbowymi z wszystkich 53 krajów Europejskiego Regionu WHO, Światowa Organizacja Zdrowia zapoznała w Pradze przy okazji Europejskiego Kongresu poświęconego otyłości.

Iwona D. Metzner

Źródło: www.dw.de

Komentarze (12):

anonim2015.05.9 15:13
Nawet osoby, które mają prawidłową wagę, lecz grubsze kości i szerszą miednicę ( zatem nie otyłe) są złośliwie nazywane " tłustymi" świniami i obrzucane innymi niewybrednymi epitetami. Trudno im znaleźć pracę niż anorektyczkom i " wieszakom". Dzieci pulchniejsze lub o normalnej wadze podczas lekcji w-f przeżywają ogromny stres, bo często sa piętnowane także przez nauczycieli, co daje przyzwolenie na prześladowanie przez rówieśników. Wielokrotnie byłam świadkiem takich zdarzeń, a co najgorsze, nauczyciele postępowali tak nadal mimo upomnień. To naprawdę często walka z wiatrakami.
anonim2015.05.9 15:19
widać pantareju że hamburgery wycisnęły z ciebie resztki przyzwoitości a cocapola dała ci się we znaki i wyprostowała zwoje w mózgu zostawiając tylko nienawiść do tego co katolickie... zacznij terapię leczenia duszy swojej, pomodlę się dziś na różańcu o światło Ducha Świętego dla ciebie... :)
anonim2015.05.9 15:20
@Panta Rhei Czytając twoje wypowiedzi ( choćby sama budowa zdania) można śmiało powiedzieć, że należysz do grupy ludzi nie grzeszących inteligencją.
anonim2015.05.9 15:47
To wszystko wina niezdrowej zywnosci z zachodu, czipsy, hod dogi, czy inne takie posilki : (
anonim2015.05.9 16:09
Panta Rhei znowu "odpłynęło" i jak zwylke jak zdechla ryba z prądem rynsztoku... A to w życiu trzeba pod prąd, w górę, to do źródła można dotrzeć... :-)
anonim2015.05.9 16:49
Konwalia - może jeszcze mają gruby gen? Jeżeli wspomniane przez Ciebie osoby miałyby, tak jak mówisz, prawidłową wagę, to nie były by nazywane grubymi... Bycie grubym to kwestia wyboru...
anonim2015.05.9 16:53
Panie Tomaszu T. proszę czytać ;) zadbane ciało u faceta to też ważna sprawa a nie tylko potencjał rozrodczy i wielodzietność :D "Nawet osoby, które mają prawidłową wagę, lecz grubsze kości i szerszą miednicę" Nie ma "grubych kości" są owszem tędencje do tycia ale przy zdrowym żywieniu (wykluczenie białego pieczywa i cukru oraz ffast foodow) oraz ruchu gwarantuje Ci że będzie ok najwyżej będzisz troszkę większa ale NIGDY otyła. Otyłość pomijając jakieś 2-5% stanów chorobowych to kwestia żywienia. Polecam pooglądać fotki facetów i kobiet ze wsi ze zdjęć przedwojennych gdy podstawą jedzenia na wsi była kasza gryczana - ja na takich nie widziałem ŻADNEJ osoby otyłej.
anonim2015.05.9 16:59
Wielokrotnie byłam świadkiem takich zdarzeń, a co najgorsze, nauczyciele postępowali tak nadal mimo upomnień. To naprawdę często walka z wiatrakami. Jeżeli ktoś wyzywa drugą osobę z powodu wyglądu to znaczy że ma olbrzymi kompleks. Nie znaczy to jednak że opychanie się mąką pszenną i jej pochodnymi oraz traktowanie węglowodanów jako codziennej mega diety to jest stan ewolucyjnie normalny. Przypomnę Ci uprzejmie że ludzkość istnieje dłużej niż zna produkty śmieciowe czy inne rolnicze. Takwięc ewolucyjnie jesteśmy ukierunkowani na codzienny ruch polowania na mamuty itp. oraz pokarm typu mięsa czy inne warzywa. Mąki i rolnictwo przyszło później, a fast foody to już w ogóle podobnie jak cukier przetworzony nie dziwne że organizm sobie z tym nie radzi...gdyby ludzkość miała kontakt np z czekoladą przez jakieś milion lat to myślę że w końcu nie stanowiła by ona pustych kalorii. Na razie jednak nasze organizmy są zaprogramowane inaczej ;)
anonim2015.05.9 17:01
ok
anonim2015.05.9 17:03
"Trudno im znaleźć pracę niż anorektyczkom i " wieszakom"." To akurat kłamstwo lekka nadwaga jest mega atrakcyjna szczególnie dla kobiet według badań Panie wybierają prawie zawsze facetów z lekką nadwagą ponieważ kojarzy im się to podświadomie z dobrobytem i pewnością jedzenia(do XIX wieku epidemia głodu w Europie to norma). Podobnie nie przeszkadza to facetom. (oczywiście nie mowie tu o otyłości).
anonim2015.05.9 17:08
ok, jestem gruba. i wiem cos o dyskryminacji bo znajac 6 jezykow obcych i skonczony uniwerek w usa - w polsce nie przeszlam dalej niz rozmowa kwalifikacyjna - jesli chodzi o poszukiwanie pracy. nie mozna powiedziec, ze to odzywianie czy tryb zycia bo w sumie grubasem bylam od zawsze. pierwsze zdjecia (mam na nich roczek czy dwa) pokazuje grubasa. dalej bylo tylko gorzej. jedno mnie zastanawia - dlaczego WHO mowiac o otylosci ma racje, o aborcji jako kontroli urodzen (ktorej jak najbardziej jestem przeciwna) - jest w bledzie. dlaczego wg Frondy depresja jest rownoznaczna z opanowaniem przez sily nieczyste itd. Kochani albo w jedna strone albo w druga. nie mozna sobie wybrac depresji tak, jak nie mozna zdecydowac "od jutra bede miala grype". albo zgadzamy sie z twierdzeniami WHO jako instytucji albo przekreslamy ich wymysly - i nie cytujemy wymyslow, pomyslow i "odkryc" tej instytucji
anonim2015.05.10 10:33
Na szczęście gruba nie jestem ale apetyt mam nie powiem. Lubię jeść dobre potrawy i sama się na siebie za to wkurzam. Chcę osiągnąć umiarkowanie w jedzeniu aby podobać się Bogu. Teraz jest dobry moment bo można jeść pyszne warzywa.