Fiodorow przekazał, że wyłączenie sygnału rosyjskich terminali Starlink miało poważne konsekwencje operacyjne. Według niego transmisja obrazu w czasie rzeczywistym spadła nawet jedenastokrotnie. Jednocześnie – jak twierdzi – wzrosła skuteczność przechwytywania rosyjskich częstotliwości radiowych przez wojska ukraińskie.

Ukraiński minister podkreślił, że działania te były przedmiotem konsultacji z firmą SpaceX, właścicielem systemu Starlink. Wcześniej przedstawiciele SpaceX deklarowali, że ich technologia nie powinna być wykorzystywana przez rosyjskie siły zbrojne. W 2024 roku firma informowała o podejmowaniu działań mających zapobiegać używaniu terminali na terenach okupowanych przez Rosję.

Według analiz publikowanych m.in. przez „Forbes”, współczesna artyleria i systemy dronowe w dużym stopniu opierają się na stabilnej i szyfrowanej łączności. Operatorzy bezzałogowców oraz wysunięci obserwatorzy muszą mieć możliwość natychmiastowego przekazywania danych o celach, by koordynować ostrzał.

Ograniczenie dostępu do niezawodnej sieci satelitarnej może więc utrudniać synchronizację działań bojowych. Dziennikarze „Forbesa” wskazywali, że zakłócenia w rosyjskich systemach komunikacji wpływają na tempo operacji artyleryjskich oraz zdolność do szybkiego reagowania na zmieniającą się sytuację na polu walki.