reklama
reklama

Nalaskowski: Kobiety, które we krwi mają macierzyństwo to norma. Matka Madzi to margines

Nalaskowski: Kobiety, które we krwi mają macierzyństwo to norma. Matka Madzi to margines
Przypadek z Sosnowca dzięki prostackim mediom i ich mało refleksyjnym twórcom zamienił się w show. A śmierć dziecka i postępowanie jego rodziców zostało zamienione w psychospołeczny kicz pasujący do różowej koszuli i ciemnych okularów Rutkowskiego, który „rozwala rozmówcę” jak i do TVN-owskiej dyskusji dwóch kobiet, profesorów socjologii, zastanawiających się czy istnieje instynkt macierzyński - pisze Aleksander Nalaskowski.

 

 

O ile Rutkowski jest mi obojętny razem z jego koszulami to pamiętam, że działa on zawsze w sytuacjach nadzwyczajnych gdzie nie ma do czynienia z alumnami z seminarium czy panienkami z dobrych domów. Ale rozumiem, że powinien był używać innej formy. Na przykład: „Przepraszam najuprzejmiej, z góry kajam się za to pytanie, ale czy aby to nie pani spowodowała-za przeproszeniem-śmierć dziecka?” Jak rozumiem tak właśnie policja przesłuchuje wszystkich kryminalistów, a psychologowie czuwają aby nie zostały naruszone prawa człowieka i psychika przestępcy.

 

Jeśli idzie o instynkt macierzyński to nie trzeba dyskutować, ale czytać. Po prostu czytać fachową literaturę. Instynkt macierzyński bowiem jest wspólny nam i zwierzętom. To jedna z wielu cech łączących nas ze zwierzętami. Nie będę się tu rozpisywał na ten temat, bo wcześniej opisałem to w jednej ze swoich książek. Przypomnę tylko, że instynkt macierzyński realizuje się w minimum trzech czynnościach matki wobec własnego potomstwa do uzyskania przezeń samodzielności życiowej. To karmienie, ogrzanie, obrona. Spróbujcie waderze zabrać szczenię! Uwaga: zwierzęta wychowywane z ludźmi mogą się zachowywać nieco łagodniej. Zatem dyskusja czy kobieta ma instynkt macierzyński jest jak pytanie o sens jej piersi.

 

A teraz przejdźmy do pytania najważniejszego. Co zaszwankowało, co się takiego stało, że doszło do sosnowieckiej tragedii. Pytanie jest o tyle zasadne, że już się uaktywniają rozmaite ośrodki wskazujące na kierunki naprawy polskiego społeczeństwa, a zwłaszcza edukacji, a nawet opieki społecznej i służby zdrowia.

 

Moja odpowiedź jest następująca: nie wiemy co się stało i nigdy się nie dowiemy. Ale tak naprawdę ta tragedia jest czymś nieuniknionym. Nie jest pierwsza i nie będzie ostatnia. Dotyczy to Polski i całej Europy, a także Azji i obu Ameryk, Afryki i Australii nie wyłączając. Otóż dla każdego społeczeństwa da się narysować krzywą rozkładu normalnego, tzw. krzywa dzwonowata Gaussa to odwrócona litera „U” z wystającymi na zewnątrz końcówkami. Przypomina przekrój dzwonu. Jeśli weźmiemy pod uwagę np. wzrost danej społeczności to lewa końcówka będzie liczbą kurdupli, prawa dryblasów, a cały środek to będzie … przeciętność. Jak to się ma do zdarzeń z Sosnowca? Tym razem od drugiej strony. Prawa końcówka krzywej Gaussa to matki, które co drugi dzień stoją w kolejce do pediatry informując go, że wydaje się im, że wczoraj po południu mały kichnął. To matki żyjące życiem swoich dzieci, kiedyś napisałem o nich „matki-wilczyce”. Spróbuj takiej powiedzieć, że dziecko za grube, albo, że jest nadopiekuńcza!

 

Środek krzywej to setki tysięcy młodych matek pchających przez całą Polskę wózki, matki złych i dobrych mężów, matki śpiące kamiennym snem, których nie obudzi armatni wybuch, a podrywające się z posłania na ciche kwilenie malca. To matki dumne ze swego macierzyństwa bez względu na to czy było sakramentalne czy „wpadkowe”. To dziewczynki, dziewczyny i kobiety, które ani myślą słuchać rozważań o instynkcie macierzyńskim. Macierzyństwo płynie w ich krwi. To one są społeczną normą. I one są bohaterkami codzienności dźwigając wózek na czwarte piętro bloku, szukając w cichlandach ciepłych kombinezonów na wagę i szukając okazji do dorobienia w domu. Lewy „wąs” tej krzywej to przestrzeń dewiacji, zwyrodnień, to miejsce dla matki, która nie ratuje życia swojego dziecka, bawi się społecznym współczuciem i finguje coś, co nie miało miejsca. Każde społeczeństwo, powtarzam KAŻDE! Wygeneruje takich ludzi. Wampir z Bytowa, Marchwicki, Austriak gwałcący przez lata swoją córkę trzymaną w piwnicy, londyński Kuba Rozpruwacz to tylko przykłady. Takie same jak personel bijący w domu opieki staruszków, jak nastolatki zamęczające małego kotka w mikrofalówce. Bywa bowiem, że suka zagryzie cały miot. Dlaczego? Nikt nie wie. A wszelkie wyjaśnienia mają wartość portretu psychologicznego rzekomego porywacza Madzi. Czyli żadną. Jesteśmy wobec tego bezradni, bo nie wiemy kiedy i kto okaże się dewiantem. A który z celebrytów-psychologów odkrył, że Andrzej Samson, telewizyjny obrońca seksualnej swobody młodzieży jest obrzydliwie perwersyjnym szaleńcem? Żaden. Pisałem o tym całkiem niedawno gdzie indziej.

 

Jeśli w chwili gdy nieszczęsna matka zasypywała oseska gruzem tysiące, a może miliony jej rówieśniczek w blokach, wytwornych domach, na porodówkach, oddziałach położniczych czy domach samotnej matki realizowało swoje macierzyństwo, to one są normą, a nie dewiacyjna matka! System, w którym nie ma co gmerać, działa prawidłowo i nie należy go bezmyślnie poprawiać. Ta Polska, która wciąż jest etyczna, Polska „gdzie sąsiad szanuje sąsiada, a chleb jest święty, jeszcze świętsza praca” jest może coraz gorzej wykształcona, może będzie coraz głupsza (reformy edukacji!), może mniej trzeźwa, ale to przyzwoity kraj, w którym dzieciobójstwo, matkobójstwo czy ojcobójstwo należą do potępianego marginesu.

 

Za sprawą mediów doszło do zjawiska karnawalizacji. Czyli to, co jest normą zostało zmarginalizowane na rzecz tego co stanowi sobą curiosum. I karnawał trwa, trwa w wykonaniu policji, rzeczników, ekspertów czy przypadkowych przechodniów, którym do oczu wciska się mikrofony, którzy plotą stremowani cokolwiek. I w tej rzeczywistości, tego upiornego karnawału usłyszymy prędzej czy później, że wszyscy jesteśmy winni.

 

Zapalane stadnie znicze w miejscu gdzie dziecko ukryto są podobno manifestem (manifestacją) sprzeciwu wobec zła. Ale spieszę donieść, że nasze społeczeństwo, czy pali znicze czy też nie, nadal nie toleruje zła, nadal kocha dzieci, brzemienność nazywa „stanem błogosławionym” i nawet nagłośnienie jednego na milion przypadków niegodziwości tego nie zmieni. A to, że połowę czasu w każdej niemal stacji telewizyjnej poświęca się sosnowieckiej tragedii nie oznacza jeszcze, że połowa matek chciałaby się pozbyć swoich dzieci.
Pamiętajmy, że margines istnieje tylko dlatego, że reszta kartki jest zapisana starannym pismem. I nie margines stanowi o treści tego, co zostało tam napisane.


Aleksander Nalaskowski

7.02.2012, 10:25 reklama

Komentarze (23):

Mamucha Lut 7, 2012, 11:07 rano

Zgadzam się. To margines, który istnieje w każdym społeczeństwie. Ale są zjawiska, ruchy społeczne, poglądy, które przyczyniają się - jeżeli nie do poszerzania tego marginesu - to do wypaczania ludzkich sumień i fałszywego przekonania patologicznych osobników, że to oni właśnie są godną podziwu awangardą. Tutaj bardzo łatwo podać konkretne nazwiska szkodników społecznych: Środa, Szczuka, Senyszyn, Nowicka (w ogóle cała palikocizna) i wielu innych - niestety. 
I co? Nic z tym nie zrobimy?

Simon4567 Lut 7, 2012, 12:18 po południu

Znów porządny artykuł.Dla mnie ci ludzie ,którzy spontanicznie się zbierająi palą świeczki należą do tej grupy najnormalniejszych w świecie!

Megi Lut 7, 2012, 4:13 po południu

Panie Profesorze dziękuję za słowa, które świadczą o tym , że w Polsce nie brakuje mężczyzn, którzy są 100% facetami doceniajacymi macierzyństwo.
 

Etanim Lut 7, 2012, 5:12 po południu

Dużo prawdy w słowach profesora. Na pewno różnimy się definiowaniem, skąd pochodzą normy moralne, ale prawie wszyscy cenimy szlachetność a gardzimy samolubnym indywidualizmem. Obojętnie czy kierują nami podniety religijne, czy tylko ludzkie. Co ciekawe matka Madzi należała przez długi czas do katolickiej wspólnoty Tebah, służyła do mszy, więc była osobą religijną. Ale religijność nie zawsze idzie w parze ze szlachetnością. Ośmielam się nawet zaryzykować, że religijnośc potrafi czasami o wiele szybciej wytłumaczyć sobie zło . Jest to poniekąd zwyrodniała religijność, taka jak w przypadku pewnego kapłana z Polski, który przyjeżdżał do Niemiec gwałcić ministrantów. Czy warto więc wycierać sobie gębę nazwiskami \"palikocizny\" pani Mamucho? Może akurat w tym przypadku Środa, Senyszyn... zachowałyby się racjonalniej i szlachetniej. A w przypadku Katarzyny W. formacja religijna g...o dała. I tyle w temacie \"moralnej\" moralności. Kto wykrzywia w końcu te sumienia?

doremi Lut 8, 2012, 4:17 po południu

Jak narazie nie wiadomo co było przyczyną tragedii malutkiej Madzi. Nie rozumiem dlaczego Pan ocenia Panią Katarzynę W., skoro nie wiadomo jeszcze co się tam właściwie stało. Na chwilę obecną Pańska opinia jest krzydząca zarówno dla Pani Katarzyny jak i jej rodziny...

pokaż więcej komentarzy

Najnowsze artykuły:

Abp Tomasi: osoby starsze nie są „obciążeniem demograficznym”

Abp Tomasi: osoby starsze nie są „obciążeniem demograficznym” „Czysto ekonomiczne i użytkowe podejście do ludzi starszych może stworzyć kulturę, w której osoby najsłabsze zostaną odrzucone przez system wydajności i kosztów” – powiedział Abp Silvano Maria Tomasi. „Współczesne społeczeństwo wydajności ma tendencję do pomijania słabszych braci i sióstr, nie wyłączając osób starszych, które mogłyby się stać ciężarem lub problemem dla innych” – podkreślił abp Silvano Maria Tomasi, ...

Dr Piotr Gontarczyk dla Fronda.pl o ataku na prof. Witolda Kieżuna: Zemsta za krytykę "historycznych rewizjonistów"

Dr Piotr Gontarczyk dla Fronda.pl o ataku na prof. Witolda Kieżuna: Zemsta za krytykę To jest publikacja po prostu skandaliczna. Za opublikowaniem takiego artykułu stała tylko i wyłącznie zemsta na człowieku, który wypowiadał się inaczej, niż autorzy „Do Rzeczy” na temat Powstania. Portal Fronda.pl: Najnowszy numer tygodnika „Do Rzeczy” zaskakuje publikacją na temat prof. Witolda Kieżuna. Jej autorzy, Sławomir Cenckiewicz i Piotr Woyciechowski, na podstawie ujawnionych dokumentów sugerują bohaterowi Powstania Warszawskiego współpracę ...

„Do Rzeczy” atakuje prof. Witolda Kieżuna. „Poproszę Wszechmogącego, aby wam, panowie, odpuścił

„Do Rzeczy” atakuje prof. Witolda Kieżuna. „Poproszę Wszechmogącego, aby wam, panowie, odpuścił Prof. Kieżun deklaruje, że jako autentyczny chrześcijanin poprosi on Wszechmogącego, aby wybaczył autorom "Do Rzeczy", którzy zarzucają mu współpracę z bezpieką. Przeczytaj jego odpowiedź! Najnowsze wydanie numeru „Do Rzeczy” zaskakuje okładkowym tekstem na temat prof. Witolda Kieżuna. Jego autorzy, Sławomir Cenckiewicz i Woyciechowski, na podstawie ujawnionych dokumentów zarzucają bohaterowi Powstania Warszawskiego współpracę z PRL-owską ...

Odpowiedź dla Putina: Wojsko Polskie w 48 godzin może być pod Kaliningradem!

Odpowiedź dla Putina: Wojsko Polskie w 48 godzin może być pod Kaliningradem! "Dziennik Zbrojny"przeprowadził rzetelną analizę i w odpowiedzi Władimirowi Putinowi, który straszył nas że może zająć Warszawę w ciągu dwóch dni odpowiada:polskie wojska mogą w 48 godz. dotrzeć pod Kaliningrad Jak donosiła przed kilkoma dniami niemiecka prasa, Putin w rozmowie z ukraińskim prezydentem Petro Poroszenką powiedział, że gdyby chciał, to w ciągu dwóch dni rosyjskie wojska mogłyby się znaleźć nie ...

Zbigniew Kuźmiuk: NBP nie zostawia suchej nitki na rządowym MdM-ie

Zbigniew Kuźmiuk: NBP nie zostawia suchej nitki na rządowym MdM-ie Pojawia się zarzut o charakterze prokuratorskim, bo skoro z pieniędzy publicznych, rząd wspiera prywatne firmy developerskie, to sprawą z urzędu powinna się zająć niezależna przecież od rządu, prokuratura. 1. Kilka dni temu Narodowy Bank Polski (NBP) opublikował raport, bardzo krytycznie oceniający funkcjonowanie rządowego programu wsparcia zakupu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, funkcjonującego od 1 stycznia tego roku pod ...

"The Economist" wytyka: Schetyna uczył się angielskiego od koszykarzy

Grzegorz Schetyna angielskiego uczył się od zagranicznych koszykarzy z drużyny, którą zajmował się na Dolnym Śląsku - pisze "The Economist" o nowym szefie MSZ... "The Economist" ocenia, że odchodzący minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski to poliglota, który wzmocnił obecność Polski na arenie międzynarodowej. Jego następca, Grzegorz Schetyna zajmował się głównie wewnętrznymi sprawami partii, przejawiał ...

Pierwsza podróż zagraniczna prezydenta Izraela: Polska

Pierwsza podróż zagraniczna prezydenta Izraela: Polska Nowy prezydent Izraela w pierwszą zagraniczną podróż uda się do Polski. Reuven Riwlin przyjedzie do Warszawy pod koniec października. Weźmie udział w otwarciu Muzeum Historii Żydów Polskich. O planach nowego izraelskiego prezydenta pisze „Jerusalem Post”. Reuven Riwlin przyjął zaproszenie Bronisława Komorowskiego, które zostało wystosowane w ubiegłym tygodniu. Prezydent RP zaprosił Riwlina do Polski z okazji uroczystego otwarcia ...

Prokuratura zajmie się satanistą-Maleńczukiem. Wreszcie!

Prokuratura zajmie się satanistą-Maleńczukiem. Wreszcie! Andrzej Nowak złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko wypowiedzi Maleńczuka, który powiedział "„Będzie też napieprzanie w kler…Polacy to faszyści. Czy polskie prawo zajmie się wreszcie takimi chamami? W dniu jutrzejszym, tj. 22.09.2014 r. Ryszard Nowak w imieniu „Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą” złoży do Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez muzyka Macieja ...

reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama

Wybrane artykuły

reklama
facebook