reklama
reklama

Historia obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej

Historia obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej
Obraz Matki Boskiej Jasnogórskiej ma bogatą historię i jest otoczony legendą, która mówi, że dzieło namalował św. Łukasz Ewangelista na desce stołu służącego Najświętszej Rodzinie. Zostało o­ne przewiezione z Jerozolimy do Konstantynopola, skąd dalej - na Ruś. Mocy obrazu miał doświadczyć zarządzający Rusią książę opolski Władysław - za jego przyczyną odniósł zwycięstwo nad wojskami litewskimi i tureckimi oblegającymi Bełz – pisze Anna Maria Kos.

Obraz Matki Boskiej Jasnogórskiej ma bogatą historię i jest otoczony legendą, która mówi, że dzieło namalował św. Łukasz Ewangelista na desce stołu służącego Najświętszej Rodzinie. Zostało o­ne przewiezione z Jerozolimy do Konstantynopola, skąd dalej - na Ruś. Mocy obrazu miał doświadczyć zarządzający Rusią książę opolski Władysław - za jego przyczyną odniósł zwycięstwo nad wojskami litewskimi i tureckimi oblegającymi Bełz. Według legendy, gdy zamierzano przewieźć obraz na Śląsk, konie nie chciały ruszyć. Wówczas książę Władysław złożył przysięgę, że wybuduje kościół i umieści w nim obraz oraz ufunduje klasztor, w którym osadzi zakonników Paulinów. Przysięgi dotrzymał... Taka historia obrazu zawarta jest w najstarszym rękopisie, którego odpis przechowywany jest w jasnogórskim archiwum. 


Prawdziwe pochodzenie i czas powstania obrazu wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji specjalistów. Prawdopodobnie dzieło przywieziono na Jasną Górę 31 sierpnia 1384 roku - podarował je Paulinom, których sprowadził do Częstochowy dwa lata wcześniej, książę Władysław Opolczyk. Jednak, by łatwiej było łączyć jubileuszowe obchody, przyjmuje się, że i Paulini, i Obraz Matki Bożej, przybyli na Jasną Górę w roku 1382. Do dziś niewyjaśniona jest kwestia, czy klasztor jasnogórski był rzeczywiście, jak mówi legenda, ufundowany specjalnie dla cudownego obrazu.


Gdy obraz pojawił się na Jasnej Górze, był już otoczony czcią i kultem, a także tradycją wielu cudów, które zdziałał. Klasztor jasnogórski stał się przede wszystkim maryjnym sanktuarium. Według Jana Długosza ten wizerunek Matki Boskiej już przed rokiem 1430 był czczony nie tylko w Polsce, ale i w sąsiednich krajach.


W Wielkanoc roku 1430 miało miejsce pierwsze zniszczenie obrazu, dokonane przez bandę rabusiów z Czech, Moraw i Śląska. Napad na Jasną Górę, rabunkowy i obrazoburczy, miał też wydźwięk polityczny - biorący w nim udział kniaź Ostrogski z Wołynia dążył do skłócenia króla Jagiełły z braćmi i wszczęcia wojny. Złoczyńcy zamordowali wówczas kilku Paulinów, ogołocili wizerunek Matki Boskiej z wotów oraz ozdób i przebili twarz Madonny mieczem, rozbili obraz na trzy części.


Paulini zawieźli zniszczony obraz do Krakowa, gdzie został sklejony i odrestaurowany. Średniowiecznym konserwatorom nie udało się pokryć malowidła farbami temperowymi, gdyż było o­no wykonane enkaustyką (techniką woskową). Zdecydowali się na usunięcie resztek dawnego malowidła i na naprawionej oryginalnej desce namalowali wierną kopię obrazu. Stworzony przez nich Wizerunek Matki Boskiej Jasnogórskiej czczony jest do dziś. 


Tradycja mówi, że odnowiony obraz został przeniesiony z Krakowa na Jasną Górę w uroczystej pieszej pielgrzymce. Ozdobiono go pięcioma srebrnymi i pozłacanymi blachami, wypełniającymi tło obrazu. Przedstawiają o­ne najważniejsze sceny z życia Chrystusa. Po restauracji malowidła jego kult zaczął się nasilać i Częstochowa stała się jednym z bardziej znanych sanktuariów w Europie Środkowej. Wówczas rozpoczęto budowę dużego kościoła na Jasnej Górze. W roku 1466 napadł na Częstochowę Ścibor Towaczowski, dowódca oddziału wysłanego przez króla czeskiego Jerzego Podiebrada przeciw mieszkańcom Wrocławia. Obraz nie został zaatakowany, ale kolejny atak na miasto sprawił, że Częstochowa musiała pomyśleć o budowie obwarowań. Powstawały o­ne w pierwszej połowie XVII wieku, właściwą budowę rozpoczęto w okresie panowania Władysława IV (1632-1648).


Jasna Góra stała się fortecą i już po niedługim czasie przeżyła bardzo ciężkie chwile. Podczas "potopu szwedzkiego" 160 żołnierzy, 20 szlachciców ze służbą, 70 zakonników i wiele kobiet broniło Jasnej Góry przed liczącą ponad 3 tysiące żołnierzy armią szwedzką pod dowództwem Burcharda Müllera. Obroną Częstochowy kierował przeor Augustyn Kordecki. Oblężenie trwało 40 dni, od 18 listopada do nocy z 26 na 27 grudnia 1655 roku. Wojska szwedzkie poniosły dotkliwe straty. Udana obrona Jasnej Góry miała dla Polaków wielkie moralne znaczenie. 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz złożył uroczyste ślubowanie w katedrze lwowskiej, poddał kraj pod władzę Matki Boskiej. Specjalny akt prawny ogłosił wybór Marii Panny Królową i opiekunką Polski.


8 września 1717 roku na Jasnej Górze miała miejsce ogromnie ważna uroczystość - koronacja obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej. Koronę ufundował król Polski August II Sas. Do Częstochowy przybyło około 200 tysięcy pielgrzymów, liczba w owych czasach niespotykana. Obrzęd koronacji był bardzo symboliczny - uznano go za ukoronowanie Matki Boskiej na Królową Polski.


W październiku 1909 roku skradziono dwie korony zdobiące obraz od prawie 200 lat i papież Pius X zdecydował ofiarować Matce Najświętszej nowe korony. 22 maja 1910 roku odbyła się powtórna koronacja cudownego wizerunku.  


Obraz Jasnogórski ma wysokość 121,8 cm, szerokość - 81,3 cm, grubość - 3,2 cm. Składa się z trzech desek z drewna lipowego, pokrytych drobno tkanym płótnem. Malowidło jednowarstwowe jest wykonane farbami temperowymi na jednakowej wszędzie zaprawie kredowej o gładko szlifowanej powierzchni grubości 2-3 mm. Obraz jest ujęty w drewniane ramy gotyckie. Nimbusy okalające głowy Matki Boskiej i Dzieciątka Jezus występują na wysokości 5-6 mm. Powstały o­ne na skutek wyrzeźbienia deski w głąb na płaszczyźnie całego obrazu.  (O. Jerzy Tomziński, "Jasna Góra - informator"). 

 

Klasztor jasnogórski i cudowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej stały się oczywiście inspiracją dla wielu polskich pisarzy - przypomnijmy choćby słynny "Potop" Henryka Sienkiewicza. Chyba najpiękniejszą poetycką modlitwą do Królowej Polskiej Korony jest wzruszający wiersz Jana Lechonia, powstały w 1942 roku w Nowym Jorku. Wiersz zatytułowany "Matka Boska Częstochowska" zawiera nawiązania do historii  obrazu i do miejsc szczególnego kultu maryjnego w Polsce. Oto jego fragmenty:


Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami ,
Cała w złocie i brylantach, modli się za nami (-)


O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,
W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
Która widzisz nas każdego cudnymi oczami,
Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami! (-)


Nieraz potop nas zalewał krew się rzeką lała,
A wciąż klasztor w Częstochowie stoi jako skała.
I Tyś była też mieczami pogańskimi ranną,
A wciąż świecisz ponad nami, Przenajświętsza Panno.
I wstajemy wciąż z popiołów, z pożarów, co płoną,
I Ty wszystkich nas powrócisz na Ojczyzny łono,
Jeszcze zagra, zagra hejnał Mariackiej wieży,
Będą słyszeć Lwów i Wilno krok naszych żołnierzy.


JW/Tygodnik Salwatorski 

26.08.2012, 13:54 reklama

Komentarze (0):

Najnowsze artykuły:

Czy Niemcy akceptują Sobór Watykański II?

Czy Niemcy akceptują Sobór Watykański II? Nieczystość znów stoi u źródeł doktrynalnej schizmy w Kościele Zachodnim. Po anglikanach kolejnymi rozłamowcami mogą być Niemcy, którzy zdają się odrzucać nauczanie Soboru Watykańskiego II. Medialny dialog między Prefektem Kongregacji Nauki Wiary Gerhardem Müllerem a Reinhardem Marxem, przewodniczącym Episkopatu Niemiec, coraz bardziej przypomina spór między Henrykiem VIII a ówczesnym Biskupem Rzymu, dotyczącym unieważnienia małżeństwa z ...

Roth: znam nazwisko sprawcy zamachu

Roth: znam nazwisko sprawcy zamachu Raport źródłowy agenta BND podaje nazwisko osoby odpowiedzialnej za zamach w Smoleńsku – twierdzi niemiecki dziennikarz śledczy Jürgen Roth potwierdził, że w rządowym Tupolewie miała miejsce eksplozja. Znany reporter śledczy poprzez komunikator internetowy wziął udział w konferencji „Społeczeństwo polskie pięć lat po katastrofie smoleńskiej” na Uniwersytecie Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Roth jest autorem książki o wydarzeniach z ...

Watykan: nie będzie uroczystości 10.rocznicy śmierci Jana Pawła II

Watykan: nie będzie uroczystości 10.rocznicy śmierci Jana Pawła II W Watykanie nie odbędą się 2 kwietnia w czwartek żadne uroczystości upamiętniające 10. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Powodem jest inauguracja Triduum Paschalnego, gdy Franciszek odprawi dwie msze. Nie zaplanowano tradycyjnej polskiej mszy przy grobie papieża. Przyczyną jest przede wszystkim program watykańskich uroczystości liturgicznych Wielkiego Czwartku, ale także z zasad kultu osób wyniesionych na ołtarze.W przypadku błogosławionych i ...

Ks. Jan Sikorski da Fronda.pl: Nie gorszy mnie to, że niepraktykujący święcą pokarmy

Ks. Jan Sikorski da Fronda.pl: Nie gorszy mnie to, że niepraktykujący święcą pokarmy „W tym, że osoby niepraktykujące przychodzą do kościoła święcić pokarmy, nie widzę nic złego, trudno przed nimi zamykać kościoły” - mówi dla Fronda.pl ks. Jan Sikorski. W Wielką Sobotę przychodzimy do kościoła aby poświęcić pokarmy oraz pomodlić się przy grobie Jezusa. Niestety, dla wielu to tylko miła tradycja, dlatego też świątynie zapełniają się wtedy znacznie bardziej ...

Kukulska: Rodzina sprowadza człowieka na zupełnie inny tok myślenia

Kukulska: Rodzina sprowadza człowieka na zupełnie inny tok myślenia "Rodzina tępi artystyczne ego, które uwielbia oklaski, światła reflektorów, oraz podziw publiczności. To, że się ma dom, sprowadza człowieka na zupełnie inny tok myślenia” - powiedziała Natalia Kukulska. - Rodzina tępi artystyczne ego, które uwielbia oklaski, światła reflektorów, oraz podziw publiczności. To, że się ma dom, sprowadza człowieka, zawsze człowieka na zupełnie inny tok myślenia - powiedziała Natalia ...

Grzegorz Wilk odważnie o swojej chorobie: Nie słyszę połowy tego, co do mnie mówicie

Grzegorz Wilk odważnie o swojej chorobie: Nie słyszę połowy tego, co do mnie mówicie „To jest najtrudniejsze, co mogę powiedzieć w życiu. Moi drodzy ja nie słyszę połowy tego, co wy do mnie mówicie. (…) sam używam aparatów słuchowych” - mówi Grzegorz Wilk. Wokalista znany m.in. z teleturnieju „Jaka to melodia”, wyznał publicznie, że jest osobą niedosłyszącą i korzysta z aparatów słuchowych. Zaapelował jednocześnie do dzieci, które borykają się z tym samym problemem, ...

reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
reklama
facebook