12.05.19, 18:33

Szturm modlitewny za kapłanów ze św. Faustyną! ,,Ujrzałam czterech mężczyzn, którzy na zmianę dyscyplinami siekli Pana''

Modlitwa św. Faustyny za kapłanów

O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie.

Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana – bo Ty wszystko możesz.

Modlitwa za kapłanów

Boże, Stwórco rodzaju ludzkiego, który wybrałeś sobie spośród ludzi kapłanów, naczynia Twojego nieprzebranego miłosierdzia i pośredników Twojej zbawczej łaski, prosimy Cię dzisiaj dla nich w imieniu całego Ludu Bożego, o świętość i wytrwałość w powołaniu.

Przez Ofiarę Twojego Jednorodzonego Syna, która spełnia się na każdym ołtarzu, pomnażaj w nich apostolską wiarę, wzbudzaj niezachwianą ufność i zapalaj zwycięską miłością, aby Ciebie nade wszystko i ponad wszystkich kochali i spalali się ofiarnie w służbie dusz.

Chroń ich przed pokusami ciała i świata, strzeż ich przed pokusami wroga dusz, podtrzymaj ich w chwilach przepracowania, walk, pocieszaj w smutkach i krzyżach, nieodłącznych od misji zbawiania dusz.

Przyjmij nasze modlitwy i ofiary w intencji kapłanów i złącz je z Ofiarą Twego umiłowanego Syna, a naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

 

41. 
ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA KAPŁANA BĘDĄCEGO W NIEBEZPIECZEŃSTWIE GRZECHU.
W pewnej chwili ujrzałam pewnego sługę Bożego w niebezpieczeństwie grzechu ciężkiego, który za chwile miał się dokonać. Zaczęłam prosić Boga, żeby dopuścił za mnie wszystkie udręki piekła, wszystkie cierpienia jakie zechce, a przez to proszę o uwolnienie i wyrwanie z okazji popełnienia grzechu przez tego kapłana. Jezus wysłuchał prośby mojej i w jednej chwili odczulam na głowie koronę cierniową. Kolce tej korony wdzierały mi się aż do mózgu. Trwało to trzy godziny i uwolniony jest sługa Boży od onego grzechu i umocnił Bóg jego duszę łaska szczególną. (Dz 41)

50. 
PAN JEZUS ŻĄDA, BY KAPŁANI GŁOSILI PRAWDĘ O MIŁOSIERDZIU BOŻYM
+ Pragnę, ażeby kapłani głosili to Wielkie Miłosierdzie Moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. Pala Mnie płomienie Miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie. (Dz 50)

177. 
PAN JEZUS PROSI ŚW. FAUSTYNĘ, BY ZACHĘCAŁA KAPŁANÓW DO GŁOSZENIA TAJEMNICY MIŁOSIERDZIA BOŻEGO 
+ Odnowienie ślubów. Od samego rana kiedy się przebudziłam, zaraz duch mój cały zatonął w Bogu. W tym oceanie miłości. Czułam, że jestem cała pogrążona w Nim. W czasie Mszy św. miłość moja ku Niemu doszła do potęgi. Po odnowieniu ślubów i Komunii św. nagle ujrzałam Pana Jezusa, Który rzekł mi łaskawie: córko Moja, patrz w miłosierne Serce Moje. Kiedy się wpatrzyłam w to Serce Najświętsze wyszły te same promienie, jakie są w tym obrazie – jako Krew i Woda i zrozumiałam, jak wielkie jest Miłosierdzie Pańskie. I znów rzekł Jezus łaskawie: córko Moja, mów kapłanom o tym niepojętym miłosierdziu Moim. Pala Mnie płomienie miłosierdzia, chcę je wylewać na dusze, nie chcą dusze Wierzyc w Moja dobroć. Nagle Jezus znikł. Jednak dzień cały duch mój był zanurzony w odczuwalnej obecności Bożej, pomimo gwaru i rozmowy jak zwykle bywa po rekolekcjach. Nic mnie to nie przeszkadzało. Duch mój był w Bogu, pomimo, ze na zewnątrz brałam udział w rozmowach, a nawet byłam zwiedzić Derdy. (Dz 177)

344. 
ŚW. FAUSTYNA WIDZI PROMIENIE MIŁOSIERDZIA PRZECHODZĄCE DO LUDZI PRZEZ RĘCE KAPŁANÓW
1934 r. XII.20. w pewnej chwili wieczorem, kiedy weszłam do celi, ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji, jakoby pod gołym niebem. U stóp Pana Jezusa widziałam swego spowiednika, a za nim wielka liczba duchownych najwyższych, których stroje nigdy nie widziałam, tylko w widzeniu. A za nimi różne stany duchowne; dalej widziałam z Hostii wschodzące te dwa promienie, jakie są w tym obrazie, które się ściśle złączyły ze sobą, ale nie pomieszały i przeszły do rąk mego spowiednika, a później do rąk tych duchownych i z ich rąk przeszły do ludzi i wróciły do Hostii... i w tej chwili ujrzałam się w celi jako weszłam. (Dz 244) 

445. 
ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA PANA JEZUSA UBICZOWANEGO GRZECHAMI NIECZYSTYMI 
Czwartek. Adoracja nocna.
Kiedy przyszłam na adorację, zaraz mnie ogarnęło wewnętrzne skupienie i ujrzałam Pana Jezusa przywiązanego do słupa, z szat obnażonego i zaraz nastąpiło biczowanie. Ujrzałam czterech mężczyzn, którzy na zmianę dyscyplinami siekli Pana. Serce mi ustawało patrząc na te boleści; wtem rzekł mi Pan te słowa: - cierpię jeszcze większą boleść od tej, którą widzisz. – I dał mi Jezus poznać za jakie grzechy poddał się biczowaniu, są to grzechy nieczyste. O, jak strasznie Jezus cierpiał moralnie, kiedy się poddał biczowaniu. Wtem rzekł mi Jezus: - Patrz i zobacz rodzaj ludzki w obecnym stanie. – I w jednej chwili ujrzałam rzeczy straszne: odstąpili kaci od Pana Jezusa, a przystąpili do biczowania inni ludzie, którzy chwycili za bicze i siekli bez miłosierdzia pana. Byli nimi kapłani, zakonnicy i zakonnice i najwyżsi dostojnicy Kościoła, co mnie bardzo zdziwiło, byli ludzie świeccy różnego wieku i stanu; wszyscy wywierali swą złość na niewinnym Jezusie. Widząc to, serce moje popadło w rodzaj konania, i kiedy Go biczowali kaci, milczał i patrzył w dal, ale kiedy Go biczowały te dusze, o których wspomniałam wyżej, to Jezus zamknął oczy i cicho, ale strasznie bolesny wyrywał się jęk z Jego serca. I dal mi Pan poznać szczegółowo, poznać Jezusa, ciężkość złości tych niewdzięcznych dusz: - Widzisz, oto jest męka większa nad śmierć Moją. – Wtenczas zamilkły i usta moje i zaczęłam odczuwać na sobie konanie i czułam, że nikt mnie nie pocieszy, ani wyrwie z tego stanu, tylko Ten, Który mnie w niego wprowadził.(Dz 445)

531. 
CELEM NOWEGO ZGROMADZENIA BĘDZIE MODLITWA ZA KAPŁANÓW I DUSZE ZAKONNE
24/XI.1935. niedziela, dzień pierwszy. Zaraz poszłam przed Najświętszy Sakrament i ofiarowałam się z Jezusem, który jest w Najświętszym Sakramencie, Ojcu Przedwiecznemu. Wtem usłyszałam w duszy te słowa: - Celem twoim jest i towarzyszek twoich łączyć się ze Mną jak najściślej przez miłość, jednać będziesz ziemie z niebem, łagodzić będziesz słuszny gniew Boży, a wypraszać będziesz miłosierdzie dla świata. Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne Sercu Mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu wasze, modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia, łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem Moim. (Dz 532)

595
PANU JEZUSOWI NIE PODOBA SIĘ NIEDOWIERZANIE KAPŁANÓW W SPRAWACH DUCHOWYCH
Zauważyłam to wiele razy, że Bóg doświadcza niektóre osoby ze względu na to, co mówi do mnie, bo nie podoba się Jemu niedowierzanie. Kiedy raz zauważyłam, że Bóg doświad¬czył pewnego Arcykapłana, że miał niechęć, i nie dowie¬rzał sprawie tej żal mnie ogarnął i prosiłam Boga za nim i ulżył mu Pan. Bardzo się Bogu me podoba niedowierzanie Jemu i przez to niektóre dusze tracą wiele łask; niedowierzanie duszy rani Jego Najsłodsze Serce, które jest, pełne dobroci i miłości niepojętej ku nam: bo wielka jest różnica między obowiązkiem, gdzie kapłan powinien nieraz nie dowierzać, ale dlatego, aby się głębiej przekonać o prawdziwości darów czy łask w pewnej duszy; i kiedy to czyni w tym' celu, by móc lepiej duszą pokierować i posunąć ją do głębszego zjednoczenia z Bogiem, wielką i niepojętą ma za to nagrodę;, ale lekceważenie i niedowierzanie łaskom Bożym w duszy dlatego, że się nie może swoim rozumem zgłębić i pojąć, nie podoba się Panu; bardzo mi żal tych dusz, które trafiają na niedoświadczonych kapła¬nów. (Dz 595) 

596.
SW. FAUSTYNA PRZEJMUJE NA SIEBIE CIERPIENIA PEWNEGO KAPŁANA 
W pewnej chwili prosił mnie jeden kapłan, żebym się pomodliła na jego intencję; obiecałam się pomodlić i poprosił o umartwienie. Kiedy otrzymałam pozwolenie na pewne umartwienie, uczułam w duszy jego pociąg taki, aby w dniu tym odstąpić wszystkie łaski, jakie dobroć Boża mnie przeznaczyła, dla tego kapłana i prosiłam Pana 1ezusa, by raczył wszystkie cierpienia i utrapienia zewnętrzne i wewnętrzne, jakie w dniu tym miał ten kapłan cierpieć, aby Bóg raczył na mnie to dopuścić. Bóg przyjął w części to moje-pragnienie i zaraz nie wiadomo skąd, zaczęły wyrastać różne trudności i przeciwności do tego stopnia, że jedna z Sióstr powiedziała głośno te słowa, te Pan Jezus ma coś w tym, że wszyscy ćwiczą Siostrę Faustynę, a fakta były podnoszone tak bezpodstawne, że jedne Siostry to podnosiły, a drugie przeczyły temu, a ja w milczeniu ofiarowywałam się za tego kapłana. Jednak nie na tym koniec, doznałam cierpień wewnętrznych. Najpierw ogarnęło mnie zniechęcenie i niechęć 40 Sióstr, później jakaś niepewność zaczęła mnie męczyć, nie mogłam się skupić do modlitwy: głowę moją zaczęły zaprzątać różne sprawy.. Kiedy zmęczona weszłam do kaplicy, jakiś dziwny ból ścisnął moją duszę i zaczęłam cicho płakać; wtem usłyszałam w duszy głos taki: ¬Córko Moja, czemuż płaczesz, przecież sama się ofiarowałaś na to cierpienie; wiedz, te jest to maleńka cząstka, co tyś przyjęła za duszę tę. On więcej jeszcze cierpi. - l zapytałam się Pana, dlaczego tak z nim postępujesz? Odpowiedział mi Pan, że dla potrójnej korony, która mu jest przeznaczona: dziewictwa, kapłaństwa i męczeństwa. W tej chwili radość zapanowała w duszy mojej na widok tak wielkiej chwały, jaką otrzyma w niebie. W tej chwili zmówiłam Te Deum za tę szczególną łaskę Bożą, że się dowiedziałam, że Bóg tak postępuje z tymi, których ma mieć blisko Siebie więc niczym są wszystkie cierpienia w porównaniu z tym, co nas czeka w niebie. (Dz 596) 

653.
NIEKTÓRZY SPOWIEDNICY LĘKAJĄ SIĘ DUSZ PROWADZĄCYCH GŁĘBSZE ŻYCIE WEWNĘTRZNE 
25.IV.I936. Walendów. W dniu tym, cierpienie w duszy mojej było tak ciężkie, jak rzadko kiedy. Od samego rana czułam jakoby rozdział ciała od duszy, czuję przeniknięcie Boże na wskroś, czuję całą sprawiedliwość Bożą w sobie, czuję, że jestem sama wobec Boga. Pomyślałam, że jedno słowo kierownika uspokoiłoby mnie zupełnie, ale cóż, tutaj go nie ma. Jednak postanowiłam szukać światła w spowiedzi św. Kiedy odsłoniłam swą duszę, kapłan ten bał się mnie dalej słuchać spowiedzi, a to mnie wprowadziło w jeszcze większe, cierpienie. Kiedy widzę bojaźliwość jakiego kapłana, to w ten¬ czas nie otrzymuję żądnego uspokojenia wewnętrznego, to też postanowiłam sobie, że tylko przed kierownikiem będę się starała odsłaniać swą duszę we wszystkim, od rzeczy najwięk¬szej do najdrobniejszej i trzymać się ściśle jego wskazówek. (Dz 653) 

823.
ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA KAPŁANÓW 
17/XII.[1936]. Dzisiejszy dzień ofiarowałam za kapłanów; W dniu tym więcej cierpiałam niż kiedykolwiek i wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiedziałam, że w jednym dniu tyle wy¬cierpieć można. Starałam się odprawić Godzinę św., w której duch mój kosztował goryczy ogrójcowej; walczę sama jedna wsparta ramieniem Jego, przeciw wszelkim trudnościom, które stają jak mury nieprzebite przede mną, jednak ufam w mocy Imienia Jego i nie lękam się niczego.(Dz 823) 

838.
PAN JEZUS UMACNIA WYBRANYCH KAPŁANÓW W ICH SŁUŻBIE 
+ Podziwiam tyle upokorzeń i cierpień, które podejmuje ten kapłan w całej tej sprawie, widzę to w chwilach szczegól¬nych i wspieram go modlitwą niegodną. To tylko Bóg może dawać taką odwagę, bo inaczej ustałaby dusza, ale widzę z radością, że te wszystkie przeciwności, przyczyniają się do większej chwały Bożej; niewiele ma Pan takich dusz. O wieczności nieskończona, ty wyświetlisz wysiłki dusz heroicznych, bo za te wysiłki ziemia płaci niewdzięcznością i nienawiścią, takie dusze nie mają przyjaciół są samotne. I w tej samotni potężnieją, czerpią siłę tylko z Boga, chociaż z pokorą ale i z odwagą stawiają czoło wszystkim burzom, jakie weń uderzają. Oni, jak te dęby niebosiężne, są niewzruszone, a w tym jest tylko ten jeden sekret, że z Boga czerpią tę siłę i wszystko cokolwiek potrzebują, mają dla siebie i dla innych. Swój ciężar dźwigają, ale umieją i są zdolni innych ciężary na siebie brać. Są to słupy świetlane, na drogach Bożych, które same żyją w świetle i innych oświecają. Sami żyją na wyżynach i innym, mniejszym umieją wskazać i dopomóc do tych wyżyn.(Dz 838) ¬
 

Komentarze

Krzysztof2019.05.16 9:01
Z całym szacunkiem dla wszystkich komentatorów , jeśli św.Faustuna i jej słowa nic dla was nie znaczą, to jest mi przykro i jest mi was żal, ale nikt chyba nie podważa autorytetu NAJŚWIĘTSZEJ MARYI NIEPOKALANIE POCZĘTEJ DZIEWICY naszej mamy, która podczas objawień w naszym polskim GIETRZWAŁDZIE powiedziała ,że jeśli idą anioł i kapłan to należy najpierw ukłonić się kapłanowi. Teraz rozumiem wszystko i ten bój z Kosciołem Katolickim i bitkę reprezentantów Jezusa na ziemi. Z Panem Bogiem.
anonim2019.05.13 23:06
Te szturmy modlitewne największy skutek odniosły w czasie wszyskich wojen, walki chrześcijan z dzikimi zwierzętami w Arenie rzymskiej i Auschwitz !!!!!!!!!!!!!!!!
andrzejhahn32019.05.13 16:43
ciekawe jakiej prochy przepisal tej idiotce psychiatra
Kubiak2019.05.13 11:00
Dlaczego jako Faustynę pokazujecie aktorkę z filmu ??? Kto wie jakie role ona jeszcze zagra?
jarek2019.05.13 10:36
Pius XII umieścił dzienniczek siostry Faustyny na indeksie ksiąg zakazanych, herezje w nim zawartą potwierdził Jan XXIII.
Tomek2019.05.13 9:27
Kto gardzi kapłanami ten gardzi Tym, który ich ustanowił. Trzymajcie się kapłani! Większość Polaków nie daje się nabrać na masońskie ataki na Was.
Kubiak2019.05.13 11:14
Kościół twierdzi, że wielu kapłanów ustanowiła masoneria albo służby specjalne.
kira2019.05.13 8:35
Proponuję '' szturm modlitewny '' za ofiary.....za '' kapłanów '' w dalszej kolejności....
Kubiak2019.05.13 5:40
Biedni ci kapłani. Tacy bezradni i nieporadni. Inżynier odpowiada za most, który zbudował. Lekarz odpowiada za operację a robotnik dźwigowy za to aby nikomu ładunku na głowę nie spuścic. Kapłan nie odpowiada za nic. Jak teraz jeszcze my mamy się modlic za kapłanów to po co oni nam sa potrzebni? Bardzo się wzruszyłem ciężkim losem kapłana.
Agnieszka2019.05.13 8:12
Czasem faktycznie można mieć dość i mieć ich w nosie, stwierdzając, że są biedniejsi ludzie na świecie, co cierpią, samotni, Boga nie znają i za których żadne "panie z kościoła" się nie zatroszczą jak o np. jakiegoś swojego nadętego proboszcza czy wikarego, któremu nadskakują. Ale choć to czasem człowieka odrzuca, to może właśnie przez to, że ich odpowiedzialność za ludzi większa od tych, co mosty budują, to warto się za nich modlić choćby z miłości do tych potrzebujących ludzi, których mogą skrzywdzić lub którym mogą nie pomóc, jeżeli się nie nawrócą.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.05.13 0:04
Szturm (atak zbrojny???) za pedofilów gwałcących dzieci? Hmmm, chyba nie popieram ...
andrzejhahn32019.05.12 23:44
znowu urojenia tej psychicznej faustyny
lolek kremowka2019.05.12 21:17
500 lat temu protestanci powiedzieli stop i odeszli od Kościoła, "wiedząc, że nie da się go zreperować".
lolek kremowka2019.05.12 20:27
Nasz papież, Polak, święty JP2 wiedział i ukrywał przestępstwa pedofilskie w kościele. Crimen sollicitationis - to nasz papież,Polak, święty JP2 ustanowił ten tajny dokument archiwizowania (ukrywania) pedofilii.
jotbart2019.05.12 20:23
Skala zjawiska pedofilii księży w Polsce to 0,1% (słownie jeden promil, jeden przypadek na 1000, w USA 3 przypadki na ponad 10 000 tysięcy; dane z ub. roku). Statystycznie niemal nic; ale każdy przypadek to tak wielka tragedia, że modlitw wynagradzających przez cale życie i sprawcy, i ofiary, i nas wszystkich może nie starczyć
Beata Anna Maria2019.05.12 20:05
Sami kapłani niech dniem i nocą zwłaszcza błagają MIŁOSIERDZIE BOŻE o przebaczenie i ulitowanie BOGA nad nimi za wszystkie msze które nie są święte -ważne. Pomoc świeckich nie jest potrzebna.
+++2019.05.12 20:01
Alleluja Maryjo Królowo Polski, uproś moc kapłanom Bożym oraz uwolnienie Kościoła od kapłanów, zaprzedanych synagodze szatana. Jak straszna jest nienawiść szatana do Kościoła, kapłanów i do wierzących- możemy zobaczyć na tym portalu, gdzie jego wyznawcy wręcz tracą zmysły z wściekłości, gdy pojawi się Twoje Imię, Imię Jezusa, czy Świętej Faustyny.. Bóg daje nam poznać w ten sposób, jak wygląda królestwo szatana.
Kubiak2019.05.13 5:48
Nie przesadzaj. Ludzie maja prawo pytać. Z jednej strony Kościół mówi, że to sam Bóg powołuje do kapłaństwa. Z drugiej strony to podobno podstawiona masoneria rozwala Kościół od wewnątrz. To jaka jest w końcu prawda?
ObłąkańczePierdyNiechObroniąKleroPedofilów2019.05.12 19:39
Dzienniczek tej obłąkanej Faustyny jest jak narzędzie gwałtu na mózgach kato-ciemnoty. Kler zawsze może nim walnąć w potrzebie. A klero-gwałciciele potrzebują ochrony, więc niech kato-ciemnota rusza do szturmu przeciw głoszącym prawdę z wyciem litanii i smaganiem różańcami.
Maria2019.05.12 22:43
Sługo szatana, jego niewolniku, czy zdajesz sobie sprawę w jakim położeniu jesteś????Parskasz szatańskim jadem!!! Rozumiesz to?
Krzysztof2019.05.16 9:09
Z całym szacunkiem dla wszystkich komentatorów, jeśli św.Faustuna i jej słowa nic dla was nie znaczą, to jest mi przykro i jest mi was żal, ale nikt chyba nie podważa autorytetu NAJŚWIĘTSZEJ MARYI NIEPOKALANIE POCZĘTEJ DZIEWICY naszej mamy, która podczas objawień w naszym polskim GIETRZWAŁDZIE powiedziała ,że jeśli idą anioł i kapłan to należy najpierw ukłonić się kapłanowi. Teraz rozumiem wszystko i ten bój z Kosciołem Katolickim i bitkę reprezentantów Jezusa na ziemi. Z Panem Bogiem.
Rakowski2019.05.12 19:27
O czym wy bredzicie? "daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się" !!!!?! TUTAJ POTRZEBA KOŚCIOŁOWI SIŁY by pozbył się tych wszystkich kapłanów którzy oddali się sodomi, innym zboczeniom oraz tych WSZYTKICH, którzy o tym wiedzieli i na to przyzwolili. Jeśli któryś z nich (współodpowiedzialnych) zacznie teraz mówić "silnymi słowami kapłańskimi" to tak jakby dynamitem dalej niszczył Kościół.
JPIII2019.05.12 19:01
Czy ta wariatka to głupiec czy idiotka? Ja widzę, że to klechy pójdą do piekła a nie do nieba. Ci wszyscy "kapłani" to partnerzy homosia jezusika stąd taka troska o nich.
violencja2019.05.12 19:06
Z KAŻDEGO SŁOWA SĄDZONY BĘDZIESZ!
Jestem w Kościele2019.05.12 20:02
Nie będzie. Właśnie mu odpuściłem.
taki se moher2019.05.12 18:43
Czy za kapłanów - z przeproszeniem - "biorących w usta" jak ksiądz Cybula również mamy się modlić?
AG2019.05.12 19:03
tak, tak samo jak za ciebie
Rakowski2019.05.12 19:29
@AG --> a może niech najpierw sprawcy i ich współpracownicy wykażą jakąś skruchę i nie obrzucają g.. wnem całej reszty duchowieństwa?
Damian 2019.05.13 9:48
dobra odpowiedz
violencja2019.05.12 18:41
Zapraszam do duchowej adopcji kapłanów. https://ddak.wordpress.com/
ja2019.05.12 18:58
to tak można? Chyba za karę...
violencja2019.05.12 19:00
Tak, Piotrze , tak można , ale nie za karę , z miłości
ja2019.05.12 19:06
Miłości do kapłanów? Dziwne. Ale ok. Ja wam nie zabronię przecież.
violencja2019.05.12 19:11
Piotrze,przede wszystkim z miłości do Boga , do bliżniego -kapłanów i pozostałych. Wiesz wyjaśnię Tobie po świecku :Kapłan to taki zastępca Szefa na Ziemi , ktoś bardzo ważny.My wierzymy , że ma większą godność od aniołów i dlatego jest pod obstrzałem przeciwnika , a my się modlimy aby kapłan był silny i wygrał.Dobrze wytłumaczyłam?
Agnieszka2019.05.12 19:42
Przepraszam, że się wtrącam, ale Pani/Pan chyba bluźni.Kapłan jest człowiekiem, ze wszystkimi słabościami, grzechami, przewinieniami, w tym z grzechem pierworodnym. Anioł jest bytem niematerialnym, wysłannikiem Boga, pojawia się według Starego i Nowego Testamentu we wszystkich najważniejszych momentach w dziejach. Jak pokazała rzeczywistość niektórym kapłanom bliżej jest do piekła niż do nieba.
violencja2019.05.12 19:59
Kapłan jest oczywiście człowiekiem , ale wybranym przez Boga poprzez powołanie.Nie rozumie Pani roli kapłana.Kapłan w zastępstwie Chrystusa odpuszcza grzechy , błogosławi, konsekruje ,cierpi zatem pod tym względem jest bliżej Boga niż anioł , który jest bytem duchowym .My też będziemy bytami duchowymi po śmierci.Kapłani mają po dwóch aniołów stróżów. Komu , gdzie bliżej ...oj nie osądzałabym.A może w Niebie zobaczymy osoby, które wg. nas tam nie powinny się znależś?Kapłan jest wzięty z nas, z ludu.Jaka parafia taki kapłan , jaka modlitwa -taki kapłan. Poniższy link pokaże jakie myśli świętych spisałam o kapłanach https://chomikuj.pl/tilia14/Msza+*c5*9bwi*c4*99ta
Agnieszka2019.05.13 8:03
Chodzi o to, że jako szafarze sakramentów są obdarzeni godnością kapłańską Chrystusa, która jest większą od aniołów. Tą godnością kapłańską są obdarzeni mimo ludzkiej natury niższej od aniołów, w której dokonują wyborów za lub przeciw Jezusowi, więc mimo godności kapłańskiej i posługi sakramentalnej, która wielu ludzi zbawi, to z powodu swoich grzechów wielu podobno w piekle skończyło i skończy.
J.P2019.05.13 13:04
Ja to się cieszę, że nie jest odwrotnie, to znaczy, cieszę się, że księża nie mogą adoptować dzieci i to niekoniecznie tylko duchowo.
abrakadabra2019.05.12 19:52
Z miłości do boga adoptujesz modlitewnie księdza? NIc głupszego dzisiaj nie czytałem.
violencja2019.05.12 20:00
Nie wybieram Tobie lektur