Św. Jan Paweł II i Żydzi - zdjęcie
04.01.15, 12:11św. Jan Paweł II i główny rabin Rzymu. Epokowe spotkanie

Św. Jan Paweł II i Żydzi

37

Jezus synem Izraela

Jezus z Nazaretu jest członkiem wielkiej rodziny ludzkiej poprzez naród, do którego bezpośrednio przynależy. Jest synem Izraela, wybranego przez Boga ludu Starego Przymierza. Jezus rodzi się pośród tego ludu, wzrasta w jego kulturze i religii. Jest prawdziwym Izraelitą, myśli i mówi po aramejsku według ówczesnych zasad pojęciowych i lingwistycznych, zachowuje zwyczaje i obyczaje swego środowiska. Jako Izraelita jest dziedzicem Starego Przymierza i dziedzictwu temu dochowuje wierności.

(Audiencja generalna, Watykan, 4 lutego 1987r.)

Bóg wierny swojemu Przymierzu

Ten mały naród, zamieszkujący tereny położone między wielkimi imperiami pogańskimi, które przewyższają go wspaniałością swojej kultury, wywodzi swój początek z faktu wybrania przez Boga. Bóg, Stwórca nieba i ziemi, zwołał ten lud i prowadzi go. Jego istnienie nie jest więc zwykłym faktem naturalnym czy kulturowym, pojmowanym w tym sensie, że przez kulturę człowiek rozwija zasoby swojej natury. Jest faktem nadprzyrodzonym. Ten lud trwa na przekór i wbrew wszystkiemu, dlatego że jest ludem Przymierza i że mimo niewierności człowiek Bóg pozostaje wierny swojemu Przymierzu. Ci, którzy uważają fakt, iż Jezus był Żydem i żył w środowisku żydowskim, za przypadkowy kontekst kulturowy, który można by zastąpić inną tradycją religijną i rozpatrywać postać Jezusa w oderwaniu od niego, nie pozbawiając Go tym samym tożsamości, nie tylko błędnie rozumieją sens historii zbawienia, ale - co więcej - podważają istotę prawdy o Wcieleniu i uniemożliwiają prawidłowe pojmowanie inkulturacji.

(Do uczestników sympozjum na temat korzeni antyjudaizmu, Watykan, 31 października 1997r.)

Naród żydowski narodem wybranym

Przez swoje powołanie i swą historię naród żydowski jest w szczególny sposób wybrany, aby całemu rodzajowi ludzkiemu głosić zbawczą wolę Boga. Zarazem niewyobrażalne cierpienia waszego narodu stały się straszliwym i wyrazistym świadectwem tego, jaka tragedia dokonuje się wówczas, gdy pod wpływem pychy i zuchwałej samowoli człowiek oddala się od swego Boga i Jego przykazań.

(Do Centralnej Rady Żydów, Berlin, 12 czerwca 1996r.)

Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi

Wgłębiając się we własną tajemnicę, Kościół Chrystusowy odkrywa więź łączącą go z judaizmem. Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i - można powiedzieć - naszymi starszymi braćmi. 
Nie można Żydom jako narodowi przypisywać żadnej dziedzicznej i zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa. Nie można jej przypisać wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym ani Żydom dzisiejszym. Nie ma więc żadnych podstaw do jakiejkolwiek rzekomo teologicznie usprawiedliwionej dyskryminacji czy - co gorsza -prześladowań Żydów. 

Niezależnie od tego, jaka jest świadomość Kościoła co do własnej tożsamości, "nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych, rzekomo na podstawie świętych Ksiąg" Starego czy Nowego Testamentu. Żydzi "pozostają przedmiotem miłości Boga", który powołał ich "wezwaniem nieodwracalnym". 
W społeczeństwie, często zagubionym w agnostycyzmie i w indywidualizmie, ponoszącym gorzkie konsekwencje egoizmu i przemocy, Żydzi i chrześcijanie są stróżami i świadkami etyki określonej przez Dziesięcioro Przykazań, których zachowanie pozwala człowiekowi odnaleźć prawdę o sobie samym i wolność.

(Synagoga Większa, Rzym, 13 kwietnia 1986r.)

Bóg nas spokrewnił

"Kościół Chrystusowy uznaje, że początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków. Przeto nie może Kościół zapomnieć o tym, że za pośrednictwem owego ludu otrzymał objawienie Starego Testamentu" (Deklaracja Nostra aetate). Oznacza to, że więzy pomiędzy Kościołem i narodem żydowskim opierają się na Bożym planie Przymierza. Od pojawienia się przed dwoma tysiącami lat nowej gałęzi na wspólnym pniu stosunki pomiędzy obu wspólnotami były, jak wiemy, nacechowane brakiem zrozumienia i uczuciami wrogości. I jeśli począwszy od dnia rozdziału miały miejsce nieporozumienia, błędy, a nawet zniewagi, obecnie chodzi o ich przezwyciężenie w zrozumieniu, pokoju i wzajemnym poszanowaniu. Straszliwe prześladowania, których ofiarą, w różnych okresach historii, padali Żydzi, otworzyły w końcu oczy wielu ludziom i wstrząsnęły sercami.

(Do uczestników Zebrania Delegatów Krajowych Komisji Konferencji Episkopatów, Rzym, 6 marca 1982r.)

Ocalić wspólne dobro

Dziś wydaje się rzeczą wielkiej wagi, abyśmy z jednej i drugiej strony starali się dostrzec, ocalić i ożywić to dobro, jakie działo się między nami, a przecież przez całe stulecia działo się go wiele. I abyśmy szukali pojednania i przyjaźni pomimo zła, bo również zła było wiele w naszych dziejach. Niestety, i dobro, i zło, jakie się działo między nami, zostało przytłoczone przez to niepojęte w swojej zgrozie ludobójstwo, którego ofiarą padł naród żydowski. Tyle przynajmniej można powiedzieć, że nie mająca precedensu zbrodnia zabijania całego narodu przeraziła chrześcijańską Europę i zmobilizowała ją do naprawiania krzywd, jakie przez wieki były wyrządzane Żydom i które nieraz były wpisane w struktury myślenia i obyczaju. Po dwóch tysiącach lat przerwy Żydzi uzyskali wreszcie swoje własne państwo. Narody cywilizacji chrześcijańskiej podjęły żmudną pracę wykorzeniania ze swojej mentalności wszelkich niesprawiedliwych uprzedzeń wobec Żydów oraz innych przejawów antysemityzmu. 

Dzisiaj, po przeszło dwudziestu pięciu latach od Soboru Watykańskiego II, nadszedł czas, by podjąć szczególny wysiłek w celu urzeczywistnienia i wprowadzenia w życie nauki Kościoła. Niech treść tych dokumentów będzie inspiracją do podejmowania coraz to nowych wysiłków wszystkich Kościołów lokalnych, w tym także polskiego, dla przezwyciężenia krzywdzących stereotypów, schematów i pokutujących jeszcze tu i ówdzie wzajemnych uprzedzeń... Jednym z ważniejszych zadań Kościoła jest wychowanie młodego pokolenia w duchu wzajemnego szacunku, w świadomości naszych wspólnych korzeni i naszych zadań we współczesnym świecie, ale i poznawania własnej odrębności i tożsamości.

(Do przedstawicieli wspólnoty żydowskiej, Warszawa, 9 czerwca 1991r.)

[koniec_strony]

Antyjudaizm sprzeczny z chrześcijaństwem

Pośród wszystkich działań wymierzonych przeciwko człowiekowi, jedno zwłaszcza na zawsze pozostania hańbą dla ludzkości: planowe barbarzyństwo, którego ofiarą padł naród żydowski. Obłąkana ideologia uczyniła zeń przedmiot "ostatecznego rozwiązania", pozbawiając Żydów wszelkich praw i poddając ich nieopisanym prześladowaniom. Miliony Żydów, najpierw nękanych różnego rodzaju szykanami i dyskryminacją, znalazło potem śmierć w obozach zagłady. Żydzi polscy - bardziej aniżeli inni - przeszli tę kalwarię. Przekracza możliwości ludzkiej wyobraźni ogarnięcie całej potworności tego, co działo się w oblężonym getcie warszawskim i w obozach - Oświęcimiu, Majdanku i Treblince. Pragnę w tym miejscu z całą stanowczością powtórzyć, że wrogość lub nienawiść do judaizmu pozostaje w całkowitej sprzeczności z chrześcijańską wizją godności człowieka.

(List Apostolski z okazji 50-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej, 27 sierpnia 1989r.)

Głos przestrogi

Myślę, że naród izraelski, dzisiaj może bardziej jeszcze niż kiedykolwiek indziej, znajduje się w centrum uwagi narodów świata. przede wszystkim z racji tego straszliwego doświadczenia. Staliście się przez to wielkim głosem przestrzegającym całą ludzkość, wszystkie narody, wszystkie potęgi tego świata, wszystkie ustroje i każdego człowieka. Bardziej niż ktokolwiek inny, właśnie wy staliście się taką zbawczą przestrogą. I myślę, że w ten sposób spełniacie to wasze powołanie szczególne, okazujecie się w dalszym ciągu dziedzicami tego wybrania, któremu Bóg jest wierny. To jest wasza misja w świecie współczesnym wobec ludów, narodów, całej ludzkości. Kościół, a w tym Kościele wszystkie ludy i narody, czują się z wami zjednoczeni w tej misji.

(Przemówienie do przedstawicieli wspólnoty żydowskiej, Warszawa, 14 czerwca 1987r.)

Nie możemy pozostawać obojętni

Nie możemy pozostawać obojętni na tak niezmierzone cierpienie Shoah; ale wiara mówi nam, że Bóg nie opuszcza prześladowanych, lecz objawia się im i przez nich oświeca każdy naród na drodze zbawienia. Taka jest nauka Pisma świętego, to czytamy jako słowo objawione u proroków, u Izajasza i Jeremiasza. W tej wierze - wspólnym dziedzictwie Żydów i chrześcijan - ma swoje korzenie Europa. Dla nas, chrześcijan, wszelkie ludzkie cierpienie zyskuje swój ostateczny sens w krzyżu Jezusa Chrystusa. To wszakże nie przeszkadza nam, przeciwnie: przynagla nas do tego, byśmy solidarnie współodczuwali głębokie rany, jakie zadane zostały wskutek prześladowań narodowi żydowskiemu - szczególnie w tym stuleciu, w związku ze współczesnym antysemityzmem.

(Do przedstawicieli wspólnoty żydowskiej, Wiedeń, 24 czerwca 1988r.)

Kościół potępia antysemityzm

Osobiście zawsze chciałem zaliczać się do tych, którzy po obu stronach pracują nad przezwyciężeniem dawnych uprzedzeń i nad zapewnieniem szerszego i pełniejszego uznania duchowego dziedzictwa wspólnie podzielanego przez żydów i chrześcijan. Powtarzam, co powiedziałem z okazji mojej wizyty we Wspólnocie Żydowskiej w Rzymie, że my, chrześcijanie, uznajemy, iż żydowska spuścizna religijna należy ściśle do naszej wiary: "jesteście naszymi starszymi braćmi". Ufamy, że naród żydowski uzna, iż Kościół całkowicie potępia antysemityzm i każdą formę rasizmu jako całkowicie przeciwne zasadom chrześcijaństwa. Musimy wspólnie pracować nad budowaniem przyszłości, w której nie będzie już antyjudaizmu wśród chrześcijan lub uczuć antychrześcijańskich wśród żydów. 
Mamy wiele wspólnego. Razem możemy tak wiele uczynić dla pokoju, sprawiedliwości, dla bardziej ludzkiego i braterskiego świata.

(Do naczelnych rabinów Izraela, 23 marca 2000r.)

Przekazywać wiedzę o Zagładzie

Jak powiedziałem podczas doniosłego i bardzo serdecznego spotkania z przedstawicielami żydowskimi w Castel Gandolfo 1 września tego roku, już wkrótce zostanie opublikowany katolicki dokument na temat Szoah i antysemityzmu, będący owocem owych dogłębnych studiów. Można też mieć nadzieję, że opracowywane wspólnie programy przekazywania informacji o naszych wzajemnych stosunkach historycznych i religijnych, znacznie już zaawansowane w waszym kraju, przyczynią się do rozwijania wzajemnego szacunku oraz przekażą wiedzę o Holocaust przyszłym pokoleniom, ażeby coś tak straszliwego nigdy już nie było możliwe. Nigdy więcej! Podczas spotkania z przedstawicielami polskiej społeczności żydowskiej w Warszawie w czerwcu tego roku podkreśliłem fakt, że poprzez przerażające doświadczenia Szoah staliście się "wielkim głosem przestrzegającym całą ludzkość, wszystkie potęgi tego świata, wszystkie ustroje i każdego"

(Do przedstawicieli organizacji żydowskich, Miami, 11 września 1987r.)

Pamięć pozostaje

Przybyłem do Yad Vashem, aby złożyć hołd milionom Żydów, którzy - ogołoceni ze wszystkiego, zwłaszcza ze swej godności ludzkiej - zostali zamordowani w wyniku Holokaustu. Minęło ponad pół wieku, lecz pamięć pozostaje.

Tutaj, podobnie jak w Oświęcimiu i wielu innych miejscach w Europie, zniewala nas echo rozdzierającego serce jęku tak wielu osób. Mężczyźni, kobiety i dzieci krzyczą do nas z głębi przerażenia, którego zaznali. Jakże moglibyśmy nie zwrócić uwagi na ich wołanie? Nikt nie może zapomnieć lub pominąć tego, co się stało. Nikt nie może pomniejszyć rozmiarów tego zjawiska. 
Jako Biskup Rzymu i Następca Apostoła Piotra zapewniam naród żydowski, że Kościół katolicki, kierując się ewangelicznym prawem prawdy i miłości, a nie względami politycznymi, jest głęboko zasmucony z powodu nienawiści, aktów prześladowania i okazywania antysemityzmu skierowanego przeciw Żydom przez chrześcijan w jakimkolwiek czasie i miejscu. Kościół odrzuca dyskryminacje w jakiejkolwiek postaci jako zaprzeczenie obrazu Stwórcy nieodłącznego od każdej istoty ludzkiej.

(Yad Vashem, 23 marca 2000r.)

Prosimy o Twoje wybaczenie

Boże naszych ojców, wybrałeś Abrahama i jego potomków, aby zanieść Twoje Imię narodom: jesteśmy głęboko zasmuceni zachowaniem tych, którzy w ciągu historii zadali cierpienie Twoim dzieciom i prosimy o Twoje wybaczenie. Pragniemy zaangażować się w prawdzie w braterstwo z ludem Księgi.

(Modlitwa-przesłanie umieszczona w Ścianie Płaczu, 26 marca 2000r.)

Być błogosławieństwem dla siebie i świata

Jako chrześcijanie i Żydzi, idący za przykładem wiary Abrahama, jesteśmy powołani, by być błogosławieństwem dla świata. Oto wspólne zadanie, które nas czeka. Jest zatem konieczne, byśmy jako chrześcijanie i Żydzi stali się najpierw błogosławieństwem dla siebie nawzajem. Nastąpi to, jeżeli będziemy zjednoczeni w obliczu wielorakiego zła, które nadal nam zagraża: wobec obojętności i przesądów, a także wobec przejawów antysemityzmu.

(Telegram do Komisji Koordynacyjnej Organizacji Żydowskich RP, 6 kwietnia 1993r.)

Żydzi i chrześcijanie powinni żyć kulturą dialogu

Żydzi i chrześcijanie utrzymują szczególne stosunki. Poprzez orędzie otrzymane od Boga w przymierzu mojżeszowym patriarchowie i prorocy należą do naszego wspólnego dziedzictwa i ono zaprasza nas do współpracy na rzecz życia na świecie. Żydzi i chrześcijanie są z sobą związani i powinni żyć kulturą dialogu, o którym mówi filozof Martin Buber. Do nas należy przekazanie nowym pokoleniom naszych wspólnych bogactw i wartości, ażeby nigdy człowiek nie pogardzał swoim bratem w człowieczeństwie i żeby już nigdy nie prowadzono wojen lub konfliktów w imię ideologii, która nie szanuje kultury lub religii. Natomiast różne tradycje religijne wezwane są do wprzęgnięcia swoich tradycji w służenie wszystkim w perspektywie budowania razem wspólnego domu europejskiego, zjednoczonego w sprawiedliwości, pokoju, różnorodności i solidarności.

(Do uczestników sympozjum katolicko-żydowskiego w Paryżu, 27 stycznia 2002r.)

Opracował Jarosław Sołtys/Forum Żydzi - Polacy - Chrześcijanie

Czytaj także:

Przemówienie Jana Pawła II w Synagodze Większej, Rzym, 13 kwietnia 1986

Z przemówienia Jana Pawła II do przedstawicieli społeczności żydowskiej podczas pielgrzymki apostolskiej do Francji, Strasburg, 9 października 1988

Przemówienie Jana Pawła II do uczestników sympozjum "Korzenie antyjudaizmu w środowisku chrześcijańskim" - "Antysemityzm nie ma żadnego usprawiedliwienia"

Audiencja generalna. 28 kwietnia 1999

Przesłanie papieża Jana Pawła II na 60. rocznicę wyzwolenia obozu w Oświęcimiu

Posłanie do Wielkiego Rabina Rzymu Riccardo Di Segni w związku z setną rocznicą powstania Wielkiej Synagogi Rzymu

Przemówienie Papieża w Instytucie Yad Vashem, 23 marca 2000

Komentarze (37):

anonim2015.01.4 12:31
Współcześni żydzi nie wyznają tej samej wiary, która była w czasach Chrystusa. Współczesny judaizm wywodzi się z czasów po 70 r. gdy Rzymianie zdobyli Jerozolimę i rozproszyli żydów. Nawet sam Chrystus przestrzegał żydów, że jeśli mu nie uwierzą, to pomrą w grzechach: „Jeśli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach waszych” (J 8, 24). Dziedzicem biblijnego judaizmu (mozaizmu) jest chrześcijaństwo, które było wypełnieniem wszystkich proroctw i wierzeń narodu wybranego. Święty Piotr w swym pierwszym kazaniu publicznie napominał Żydów, którzy zgromadzili się, by go wysłuchać, że muszą przyjąć chrzest i stać się członkami prawdziwego Kościoła Chrystusowego (Dz 2). Nie powiedział im, że posiadają własne ważne przymierze, niezależne od Chrystusa. Błędem jest uważać współczesny judaizm za kontynuację judaizmu biblijnego - "Twierdzić, że wiarołomni żydzi wierzą dzisiaj wspierani szczególną pomocą Bożą w to, w co wierzyli dawni żydzi przed przyjściem Chrystusa, byłoby nie tylko śmiesznością ale także bezbożnością." (o. Ludwik Molina SJ († 1600). Współcześni żydzi muszą się nawrócić, jeśli chcą być zbawieni - wraz z przyjściem Chrystusa, stare przymierze się wypełniło i należy przyjąć Nowe Przymierze, który nakazuje wiarę w Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Kto Go nie przyjmuje skazuje się na wieczne potępienie: „Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał” (J 5, 23). „Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest” (Mt 12, 30). „Kto nie ma Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca” (1 J 2, 23). „Żydzi” utrzymywali, że ich ojcem jest Bóg, lecz Jezus im wytknął: „Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i mnie byście miłowali” (J 8,42). Ci, którzy Chrystusa odtrącili, stali się „Żydami”, czyli wyznawcami szatana: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.” (J 8,44) Święty Paweł stwierdza jednoznacznie: „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi (…) to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rz 9,7-8). Kim więc są ci, którzy odrzucili Chrystusa ? – św. Jan w Apokalipsie (2,9) wyjaśnia: „samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana.”
anonim2015.01.4 12:36
Początek historii Żydów związany jest ściśle z wybraństwem tego narodu i powierzeniem mu misji przechowania wiary w Boga zbawiającego człowieka.Pan Bóg stara się doprowadzić ich do Ziemi Obiecanej,ale oni wolą szukać własnej drogi,która prowadzi ich na pustynne manowce.Oddziałują na inne narody,które także pod ich wpływem porzucają drogę wskazaną przez Chrystusa - Zbawiciela świata.Jan Paweł II bardzo szanował,a nawet kochał ten naród,mając zarazem świadomość,że droga którą podąża nie zawsze jest zgodna z tą wyznaczoną mu przez Boga.
anonim2015.01.4 12:39
Zdarza się, że w Jerozolimie przy ścianie płaczu Żydzi modlą się trzymając ręce nad głowami tych mężczyzn, którzy tam wchodzą. Później proszą ich o pieniądze na swoją świątynię. Okazuje się, że nie powinniśmy pozwalać na te modlitwy, ponieważ to jest inna religia. Tak powiedział ksiądz. Nigdy nie powalajmy kłaść rąk na głowę osobom, których nie znamy. Jedynie kapłanowi!
anonim2015.01.4 14:01
Mam wielki problem w zrozumieniu Jana Pawła II i jego stanowiska dotyczącego żydów. Biblia, a zwłaszcza Ewangelie w słowach Jezusa Chrystusa dość wyraźnie przekazują, co Jezus myśli o żydach odrzucających jego naukę. Wystarczy poczytać. Obecnie papież Franciszek również przyczynia się do tego pokłonu stronę żydów, a jak to wygląda zobaczcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=OQrZy8CgLq4
anonim2015.01.4 14:06
https://www.youtube.com/watch?v=VsfIimaGKBc Od 00 do 1.40 rabbi friedmann NY o JP II i Polakach w ogóle. SZOK !!
anonim2015.01.4 14:11
JP II JEDNOZNACZNIE popiera rdzennych mieszkańców Palestyny: https://www.youtube.com/watch?v=Md0prSa-utg
anonim2015.01.4 14:18
Dyżurni antysemici z Frondy (internauci); kwestionujecie i poprawicie Ś. JP II i Franciszka? JESTEŚCIE ŻAŁOSNYMI PEŁNYMI NIENAWIŚCI POPAPRAŃCAMI!!!
anonim2015.01.4 14:23
@patriota5 Czyżbyś w swoim zaślepionym obłędzie posłusznie przytakiwał kłamstwom ludzi, a zaprzeczał słowom Boga - Jezusa Chrystusa ???
anonim2015.01.4 14:26
Antysemityzm jest grzechem. Drodzy czytelnicy Frondy: jeżeli chcecie być uważani za katolików to z uwagą przeczytajcie ten artykuł. Nasz Ojciec Święty antysemityzmowi - jako złu poświecił - encyklikę.
anonim2015.01.4 14:31
o.Tomaszu - co to jest antysemityzm ? Czy Chrystus, mówiąc do żydów: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca.", był antysemitą ?
anonim2015.01.4 14:31
Enrgues111 W przeciwieństwie do Ciebie czytałem biblię. Jeżeli uda Ci się zrozumieć, na czym polega wiara katolicka, chrześcijaństwo to będziesz lepszym człowiekiem i łatwiej będzie Ci się żyło. Pamiętaj nienawiść niszczy. Życzę Ci tego i żegnam - nie będę komentował ani czytał kolejnych postów.
anonim2015.01.4 14:58
@patriota5 Nie piszę do ciebie, lecz do ludzi myślących. Po twojej deklaracji już widać, że nie chcesz znać prawdy i dlatego chowasz głowę w piasek, uciekając przed dyskusją. Twoja strata. Nie mnie oceniać, czy jestem dobrym człowiekiem i katolikiem - to oceni Pan Bóg. Staram się zgłębiać Pismo Święte i trzymać się niezmiennego Magisterium Kościoła - odrzucam wszystko, co jest sprzeczne z Tradycją i odwiecznym Magisterium. Uważam, że należy słuchać przede wszystkim słów Chrystusa, a nie człowieka, choćby nawet obwołany on był świętym. Św. Piotr wyraźnie zaznaczył, że "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5,29).
anonim2015.01.4 15:34
" Czy Chrystus, mówiąc do żydów: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca.", był antysemitą ? " *** Jezus kierował te słowa do sobie współczesnych, gdyby byli to Polacy, to mówiłby to samo do nich. Dzisiaj Słowo Boże przemawia do każdego z nas, jest aktualne obecnie. "Plemię żmijowe", to ci, którzy twierdząc, że są katolikami nie kierują się przesłaniem Ewangelii i nauczaniem Chrystusa. Jest ono wyraźne - jego kwintesencją jest Kazanie na Górze. Każdy plujący jadem - bez względu na to czy pod adresem Zydów/żydów, muzułmanów, innych nacji czy wyznań, ma "diabła z ojca". *** " Św. Piotr wyraźnie zaznaczył, że "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5,29). " Dokładnie to samo twierdzą protestanci, dlatego też odrzucają papieskie przywództwo w Kościele i nauczanie Stolicy Apostolskiej.
anonim2015.01.4 16:23
@Klara (upiorna miłośnica banderowców) "Jezus kierował te słowa do sobie współczesnych, gdyby byli to Polacy, to mówiłby to samo do nich." Cieszę się, że to napisałaś - masz tu całkowitą rację. Gdyby Polacy nie chcieli Go słuchać, wówczas i do nich odnosiłyby się słowa, że "mają diabła za ojca". Odnosi się to zatem do wszystkich, którzy nie uważają Chrystusa za Boga, także do żydów (do nich zaś przede wszystkim, gdyż do nich bezpośrednio te słowa Jezus skierował). Jednoznacznie to stwierdził św. Jan Złotousty: "Niechaj nikt nie żywi szacunku do synagogi z powodu świętych ksiąg, ale właśnie z ich powodu niechaj jej nienawidzi i brzydzi się nią, ponieważ żydzi obrażają świętych, nie wierząc ich słowom i ukazując ich winnymi największej niegodziwości. Nie dziwcie się, że nazwałem Żydów żałosnymi. Prawdziwie są oni żałośni i nieszczęśni, gdyż świadomie odwrócili się i odrzucili wielką ilość darów, które spłynęły na ich ręce z nieba. Zajaśniało im poranne Słońce prawdy - lecz oni odrzucili jego światłość i siedzą w ciemności, my zaś, którzy żyliśmy w ciemności, przyciągnęliśmy ku sobie światłość i wybawiliśmy się od mrocznego błądzenia. Oni byli gałązkami ze świętego korzenia, lecz odłamali się: my zaś nie należeliśmy do korzenia, lecz przynieśliśmy owoc pobożności." "Dokładnie to samo twierdzą protestanci, dlatego też odrzucają papieskie przywództwo w Kościele i nauczanie Stolicy Apostolskiej." Błędnie to interpretujesz. Mówiąc słowami św. Piotra, że "trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" nie chodzi o "przywództwo w Kościele i nauczanie Stolicy Apostolskiej.", gdyż żaden katolik tego nie kwestionuje, lecz o to aby przyznawać rację Bogu, gdy np. mówi, że „Gdyby bowiem owo pierwsze było bez nagany, to nie szukano by miejsca na drugie [przymierze]. Albowiem ganiąc ich, zapowiada: Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe.(...) Ponieważ zaś mówi o nowym, pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.”, niż papieżowi, kiedy zaprzecza tym słowom Pisma Świętego i mówi, że "Bóg nigdy nie odwołał swego przymierza z Żydami".
anonim2015.01.4 16:46
Nie jestem antysemitą, lecz bicie pokłonów żydom mnie po prostu wkurza. Żydzi odrzucili Chrystusa, i to jest bezdyskusyjne. Jako człowiek wiary, wybaczam im, ale to nie znaczy, że akceptuję ich wszelkie wybryki poniżające mnie jako chrześcijanina. Nie mogę zachowywać się jakby nic się nie stało, kiedy żydzi atakują moją kulturę, obyczaje, patriotyzm, poddając w wątpliwość nawet moje człowieczeństwo. Nie muszę zgadzać się z żydowskimi poglądami, a niestety taka postawa wywołuje już posądzanie mnie o antysemityzm. Nie zwalczam żydów za że są taką nacją, ale nie toleruję ich nienawiści względem innych. Przytoczę wypowiedź Izraela Szamira: " Tysiącletnia wojna ideologiczna przeciwko Chrystusowi stała się najważniejszą cechą żydowskości, i wciąż trwa. „Lepiej służyć Hitlerowi niż Chrystusowi” - słowa w tym sensie wypowiedział dobrze znany izraelski rabin. Przyjęcie Chrystusa to dla Żyda najgorsza z możliwych zbrodni, i odczuwa to ogromna większość społeczeństwa. Żydzi to nie są po prostu ‘niechrześcijanie’ (tak jak my jesteśmy ‘niebuddystami’), oni są antychrześcijanami. Nawet teraz, gdy większość Żydów przestała stosować się do zasad wiary, ta antychrześcijańska cecha nie zanikła. Na przykład, zgodnie z Prawem do Powrotu, ochrzczony Żyd nie może dostać izraelskiego obywatelstwa. Ostatnio, kilku prawdziwych Żydów amerykańskich napisało do państwa Izrael, wyrzekając się prawa do izraelskiego obywatelstwa. Istnieje tylko jeden sposób dokonania tego: należy przyjąć Chrystusa i stracić tym samym to ‘prawo’. Przez wiele lat ja, syn światłych rodziców, nie mogłem się zmusić, aby wejść do kościoła. Patrząc na kościół już nie spluwałem, jak zrobiłby to mój dziadek, lecz pogardzając chrześcijaństwem myślałem, ‘głupie przesądy’. W naszych kręgach wiara żydowska nigdy nie była uważana za przesądy. Dotychczas, młody Żyd może flirtować z buddyzmem, modlić się w aśramie, albo tańczyć z sufi, lecz chrześcijaństwo nie wchodzi w rachubę, jest całkowicie zakazane. Dlatego wielu młodych Żydów z czasów J.D. Salingera poszukiwało duchowości w obcym buddyzmie: oni faktycznie nie śmieli zostać wyznawcami Chrystusa. Można było jeść wieprzowinę, nawet ożenić się z shiksa - popełniając trochę mniejszy grzech, lecz z mlekiem matki wyssaliśmy wrogie odrzucenie chrześcijaństwa. Opinia Żydów o chrześcijaństwie byłaby równie oderwana od rzeczywistości, gdyby Żydzi żyli na Księżycu. Byłoby to do zniesienia, gdyby Żydzi byli pucybutami, lub gdyby zbierali bawełnę. Było to do zniesienia, gdy Żydzi byli w sposób wizualny odseparowani przez ubiór i obyczaje, jak w średniowieczu. Lecz, od kiedy Żydzi stali się ważną częścią amerykańskich elit, ich obecność w nich osłabiła delikatną socjalną i duchową budowlę. Jest to szczególnie nieznośne, ponieważ duchowość naszej trójczłonowej ekumeny (chrześcijaństwo zachodnie, ortodoksja wschodnia i dar al-islam) została zbudowana na Chrystusie. Z tego źródła pochodzą katedry Rzymu, Asyżu, Chartres, Kolonii i Canterbury; meczety Damaszku, Bagdadu i Jerozolimy; malarstwo Botticelli’ego, Andreja Rublowa i Blake’a; wielka poezja Rumi’ego i Elliott’a, Błoka i Brodskiego. Jest to tak niezbędne dla naszej cywilizacji, jak woda i ziemia. Nawet książki spierające się z chrześcijaństwem - Rabelais i Wolter, Majakowski i Marks - także bazują na nim. Usunięcie Chrystusa tak samo skutecznie zabije zachodnią cywilizację, jak zatrucie powietrza. Człowiek nie wyginie, lecz po zaniku religijnej jedności cywilizacji - nastąpi jej upadek. Straszna teraźniejszość USA jest wynikiem tego upadku. To neofaszystowskie państwo z miliarderami i głodnymi dziećmi, które odrzuca prawa człowieka, torturuje więźniów w Guantanamo, neguje wszystkie normy prawa międzynarodowego i planuje agresję przeciwko suwerennemu Irakowi zaraz po zniszczeniu Afganistanu, jest moralną perwersją powstałą po osłabieniu chrześcijaństwa. Moja przyjaciółka i wybitna amerykańska znawczyni islamu, Maria Hussain, pisała: „Chrześcijaństwo stało się bardzo słabe w USA. W Ann Arbor, gdzie się wychowałam, rozumiało się, że imię Jezusa można wypowiadać tylko w żarcie, nie można też się było publicznie przyznawać do wiary chrześcijańskiej, jeśli nie chciało się, by koledzy cię unikali.” Żydzi domagają się szacunku, odbierając jednocześnie ten szacunek innym. Dlatego dziwią mnie poczynania papieży nawołujące do pojednania ze starszymi braćmi w wierze. To tak jakby, sam Chrystus wyrzekł się swej nauki, i zaakceptował faryzejską opcję życia. Bratać możemy się z kimś kto uzna Chrystusa za swego Pana, do tych jesteśmy posłani.A jak ktoś nie chce się nawrócić, należy strzepnąć pył z sandałów i odejść...
anonim2015.01.4 16:49
Oczywiście pani Klara ma słuszność i powtórzę Drodzy czytelnicy Frondy: jeżeli chcecie być uważani za katolików to z uwagą przeczytajcie ten artykuł. Dla pana enrque111 mam taką uwagę, że powoływanie się na wyrwane z kontekstu zdanie Jan Złotoustego, który żył w II czy III wieku nasze ery, kiedy chrześcijaństwo zaczynało walczyć o swoje miejsce na ziemii, po prostu nie ma sensu i jest to strata czasu. Dla nas katolików w Polsce bardzo ważna jest nauka Naszego Ojca Świętego Jana Pawła II. Mogę doradzić, co powinieneś przeczytać, jeżeli chcesz oczywiście być uważany za katolika.
anonim2015.01.4 17:05
o.Tomasz reprezentuje właśnie to o czym piszę od dawna, że współcześni "posoborowi" katolicy relatywizują prawdę. Dla nich prawdą jest nie to, co Kościół twierdził od samego początku, przejmując naukę z Pisma Świętego i niezmiennej Tradycji, lecz to, co zostało wypaczone w wyniku "otwarcia na świat", po Soborze Watykańskim II. I tak, dla o. Tomasza nie mają znaczenia ani słowa świętych (bo żyli zbyt dawno temu), ani Apostołów, ani nawet samego Chrystusa - najważniejszy dla nich jest błędny, sprzeczny z Tradycją i odwiecznym nauczaniem Kościoła pogląd "Naszego Ojca Świętego". Ojcze Tomaszu - dla mnie stokroć ważniejszy jest pogląd NASZEGO PANA - JEZUSA CHRYSTUSA !!!
anonim2015.01.4 19:04
enrque111_ .. piszesz że katolicy jakby nie uznają tego co kosciół twierdził od samego początku. Cóż za absurdalne zdanie.. już po przeczytaniu tego zdania ręce należy przed Tobą załamać. Osobiście uważam że tutaj w sporej części komentują specjaliści i to widać po postach więc nie będę się wdawał w rozmowę oparta na historii czy teologi ale wystarczy mi rozumu by oprzeć się braku logiki w zdaniu. Kościół ( czyli ludzie ) bardzo zmienił swoje podejście do interpretacji tekstu biblii, do rozumienia wydarzeń na przestrzeni czasów i robi to do dziś dnia ( patrz choćby XVw reformy, tego co głosił Luter z przed nim święci których nawet ostatnio wspominaliśmy) Tego było więcej.. tym niemniej odnoszę się tylko do jednego Twojego zdania które mi osobiście podpowiada w co jesteś ZAGMATWANY ! Kościół katolicki z papieżami na czele ( wszystkimi ) robili różne dziwne rzeczy ale NIGDY PRZENIGDY nie zmienili DOKTRYNY i TRADYCJI. Jedno to ewolucja jakiś obrzędów , niuansów.. drugie to sens zawarty w doktrynie czytanej wprost ze Słowa Bożego !
anonim2015.01.4 19:54
@Alpegra7 Nie napisałem "że katolicy nie uznają tego co kosciół twierdził od samego początku", lecz że "katolicy posoborowi" (niektórzy katolicy, ulegający protestantyzacji) głoszą herezje, zaprzeczając nauczaniu Chrystusa i Tradycji Kościoła, jak chociażby w kwestii żydów. Jeśli piszesz, że "Kościół bardzo zmienił swoje podejście do interpretacji tekstu biblii", to napisz co konkretnie masz na myśli ? Nie można swobodnie zmieniać sensu nauczania Kościoła - depozyt wiary, który powinien być strzeżony nabożnie i wiernie przekazywany zawsze w tym samym rozumieniu !!! Potwierdził to dobitnie Sobór Watykański I w Konstytucji Dogmatycznej Dei Filius: „Nauka wiary, którą Bóg objawił, nie została bowiem podana jako wytwór filozofii, który dałby się udoskonalać mocą ludzkich umysłów, ale została przekazana Oblubienicy Chrystusa jako Boży depozyt, by go wiernie strzegła i nieomylnie wyjaśniała. Dlatego należy nieprzerwanie zachowywać takie znaczenie świętych dogmatów, jakie już raz określiła święta Matka Kościół, a od tego znaczenia nigdy nie można odejść pod pozorem lub w imię lepszego zrozumienia. Nigdzie nie pisałem o ewolucji jakiś obrzędów , niuansów itp, ale o zmianie doktryny, czego Kościołowi czynić nie wolno.
anonim2015.01.4 21:37
Gdy świat dowiedział się, ze papieżem został kard. Bergoglio oświadczenia wydały: Rotary Club („Papież Franciszek jest honorowym członkiem Klubu Rotariańskiego w Buenos Aires w Argentynie od 1999 r.”), lożą B’nai B’rith („Jorge Mario Bergoglio jest katolikiem sprzyjającym dialogowi międzyreligijnemu i scementował mocne braterskie relacje ze wspólnotą Argentyńskich Żydów, w szczególności z B’nai B’rith, która została nagrodzona jego serdecznym i szczerym traktowaniem”) oraz Wielki wschód Włoch (masoneria włoska rytu francuskiego). To tak na marginesie, przejdźmy do papieża Polaka. Jan Paweł II: cyt."Nie można Żydom jako narodowi przypisywać żadnej dziedzicznej i zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa. Nie można jej przypisać wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym ani Żydom dzisiejszym." Dlaczego wiec nam Polakom żydzi przypisują odpowiedzialność za II wojnę światową, i ich położenie w ówczesnej Polsce, żądając wypłacenia odszkodowań za utracone mienia. Czy obecne pokolenie jest odpowiedzialne za to??? "Zdarzają się też takie słowa Wojtyła wielkim Polakiem był, bo był wielkim Polakiem albo Jan Paweł drugi -- Karol Wojtyła, to wielki Polak, co do tego stwierdzenia nie ma wątpliwości i cała masa podobnych stwierdzeń... Dlaczego o ty mówię... Wszystkie odłamy judaizmu zgadzają się, że osoba, której matka jest Żydówką -- jest Żydem, a dzieci każdej kobiety, która jest Żydówką -- są Żydami. „Zasada matrylinearności" jest niepodważalnym kryterium i nie zmienia go ani fakt wychowania się w innej kulturze ani związek z inną religią. Emilia Katz córka Anny Scholz (wymiennie Szolc) i Feliksa Katz pochodzili z Białej, obecnie części Bielska-Białej, skąd przenieśli się do Krakowa. Emilia Katz wyszła za mąż za seniora Karola Wojtyłę w Krakowie. Mieli troje dzieci: Edmunda, Olgę i Karola Józefa, późniejszego papieża. Nazwisko Scholz, to po angielsku Schulze, co jest popularnym nazwiskiem wśród Żydów. Wszystkie te nazwiska i ich odpowiedniki znajdują się na cmentarzu żydowskim w Bielsku-Bialej skąd pochodzi babka Karola Wojtyły, Anna Maria Scholz. Jej córka Emilia pochodziła z żydowskiej społeczności i wyszła za mąż za katolika. Na zdjęciu w tle widzimy Emilię Wojtyłę Katz wraz z mężem i synem przyszłym papieżem Janem Pawłem drugim.Matka papieża prezentuje typową urodę chazarskich ludów semickich wraz z jej wszystkimi cechami. Teraz nasuwa się kilka pytań pierwsze z nich o pochodzenie Karola Józefa Wojtyły Katz, skoro jego babcia była Żydówką, to tak samo jej córka musiała nią być, jaki każde jej potomstwo. Dlaczego nigdzie nie mówi się, że Karol Wojtyła jest Polakiem pochodzenia Żydowskiego albo w połowie Polakiem i w połowie Żydem. Może oba stwierdzenia są nieprawdziwe, a Karol Józef Wojtyła Katz, to Polski Żyd.
anonim2015.01.4 21:42
oto link;http://second.life.neon24.pl/post/108244,papiez-jan-pawel-ii-pochodzenie
anonim2015.01.5 9:32
DO REDAKCJI FRONDY: Proszę o usunięcie postów New Templum i Tryt. Obrażanie Ojca Świętego; zarówno JP II jak i Franciszka i antysemityzm na pograniczu obłędu ośmieszają frondę. Mam wrażenie, że to jeden autor występujący pod rożnymi nickami.
anonim2015.01.5 11:34
Przy każdej niemal okazji (jak i również bez okazji) przypominają nam o żydowskim pochodzeniu Pana Jezusa, Matki Boskiej czy chociażby Apostołów. Nie wykazują przy tym cienia żenady pomimo tego iż to właśnie oni wydali Go na śmierć, z Jego męczeństwa uczynili festyn ludowy, opluli w talmudzie i na opozycji (eufemizm) wobec Dobrej Nowiny zbudowali współczesny judaizm rabiniczny. Z jednej strony dziwi mnie tak daleko posunięty brak umiaru, (że o braku elementarnej przyzwoitości nie wspomnę) ale w sumie widząc jak skuteczne jest to zagranie - przestaję się dziwić. O skuteczności świadczy chociażby to iż tego typu "argument" przywoływany bywa chociażby w kontekście nadreprezentacji, asymetrii czy dysproporcji w tzw. "stosunkach" polsko-żydowskich. Nawet w wątku rocznicowym na prawicowym forum poświęconym piętnastoletniemu letniemu dziecku - ofierze zbrodni żydowskiej pojawił się tego typu "argument". Dodam iż nie pojawiły się w w/w wątkach tezy jakoby WSZYSCY Żydzi byli źli z definicji. W związku z tym mam kilka pytań. Po pierwsze czy zmuszeni ciągłymi atakami, zabierając głos na ich temat mamy na samym wstępie zaczynać od tłumaczenia się, że nie jesteśmy antysemitami. Czy takie dotychczasowe zasady dyskursu są w porządku. Oni z nieprawdopodobną determinacją przypisują nam niemieckie zbrodnie a my nakreślając cały kontekst przypominając o żydowskich masowych zbrodniach na samym wstępie zaznaczamy iż nie będąc zachwyconymi ich zbrodniami - nie przypisujemy ich wszystkim Żydom a broń Boże nie obciążamy odpowiedzialnością za nie Apostołów ? Ważny jest całościowy kontekst. Pamiętajmy iz to własnie oni permanentnie generalizują przypisując nam nagminne palenie żydowskich dzieci czy grzebanie w jelitach gnijących trupów. Natomiast hasło "Nie przepraszam ze Jedwabne" jest karaną mową nienawiści. Czy żydowskie pochodzenie Pana Jezusa czy Matki Boskiej to ostateczny argument potwierdzający tezę o tym iż Żydzi są nadludźmi i przysługują im wyjątkowe prawa ? Dlaczego akurat Polacy, którym Żydzi wyrządzili tyle krzywd a jednocześnie tak wiele zawdzięczają są ofiarami tak szczególnej ich troski ? Chciałbym nie koncentrować się na kwestii unii hipostatycznej ani tym bardziej na tym kto jest potomkiem Aramejczyków. Także kwestia przekazu zrozumiałego dla ówczesnych (siedem dni mogących oznaczać siedem okresów trwających miliony czy nawet miliardy lat ; kwestia narodu wybranego - czy dotyczy to Żydów czy tych co przyjmą Dobrą Nowinę) - tego typu biblijne kwestie zasługują na oddzielne opracowanie albo co najmniej oddzielny wątek. Bardziej interesuje mnie to czy biologizm jest domeną cywilizacji łacińskiej czy może raczej domeną innej cywilizacji gromadnościowej ? Abstrahując od tematu - o czym świadczy żydowskie pochodzenie Finklesteina, Sacka, Dory Kacnelson, Szenicera i wielu innych ? Czy to także "argument" na rzecz wrodzonej wyższości tych, którzy nienawidzą takich "odszczepieńców" ? Dodam tylko iż dla promowania czy obrony powyższych wydatnie przyczynili się "antysemici". PS Jan Paweł II do wszystkich wychodził z posłaniem miłości ale tylko Żydzi tak permanentnie tego nadużywali (i nadużywają) . Kiedy nasz Papież jednoznacznie poparł Palestyńczyków - ci zachowali znacznie więcej umiaru, że o klasie czy elementarnej przyzwoitości nie wspomnę. PS To nie Żydzi (w ich biologicznym "rozumieniu") są narodem wybranym tylko ci co przejęli Dobrą Nowinę. PS PS W czasach kiedy to za sprawą Żydów dzieją się takie rzeczy jak opisane poniżej nazywanie się Żydem ma swoją wymowę : Polski historyk ŚP dr Ratajczak został zaszczuty ze skutkiem smiertelnym za samo tylko zacytowanie tez niezgodnych z obowiązującą wersją historii. Inny historyk został pobity (także ze skutkiem śmiertlenym) zaraz po opublikowaniu ksiązki historycznej nt koncepcji judeopolonii. W USA Franciszek Waluś został oskarżony o to, że jako gestapowiec znęcał się nad Zydami. Żydowski autorytet - Szymon Wiesenthal "wystarał się" o kilkunastu swiadków, którzy sugestywnie (niemal jak Gross) opisywali jakich to makabrycznych zbrodni dokonywał Waluś. Potem okazało się, że w żaden sposób nie mógł być gestapowcem ponieważ w tym czasie przebywał "na robotach" w Niemczech, miał 17 lat a w dodatku był bardzo niskiego wzrostu. Łaskawie go uniewiniono. W trakcie całej tej skoordynowanej akcji miał dwa zawały, dorobek zycia stracił w związku z kosztami prawnymi a żydowska bojówka oblała mu twarz kwasem. W Polsce wyrzucono z pracy dziekana, który ośmielił się na konferencje naukową zaprosić historyka prostującego kłamstwa Grossa (stało sie to po donosie Klausa Bachmana - dziennikarza Gazety Wyborczej). Nie tak dwano wyrzucono z PANu prof Jasiewicza. Z młodych ludzi uczyniono przestępców za hasło "nie przepraszam za Jedwabne" inych aresztowano za to, że podczas wykładu innego zbrodniarza pochodzenia zydowskiego - Baumana stali w pobliżu sali wykładowej ze zdjęciami ofiar stalinwskiego teroru ( na innym wykładzie Baumana kiedy młodzi ludzie wykrzykiwali hasła o radykalnym wydźwięku antykomunistycznym uzyto wobec nich antyterrorystów) etc etc Polacy swój margines rozliczali począwszy już od czasów wojny. Kolaboranci współpracujący z Niemcami w eksterminacji Zydów byli nawet skazywani na smierć i w warunkach okupacji wykonywano te wyroki. Żydzi swoich zbrodniarze chronią. Szlomo Morel do ostatnich swych dni nie tylko był nietykalny ale pobierał emeryturę wielokrotnie przewyższającą emerytury tych nielicznym, którym udało się przeżyć (liczba jego ofiar smiertelnych liczona jest w tysiącach). Z ludzi takich jak Bauman (namawiał do zabijania nie tylko działaczy antysowieckich ale takze ich dzieci) czyni się autoryet moralny. Żydzi zabili także dziecko Bolesława Piaseckiego. To oczywiście o niczym nie świadczy gdyż zwyrodnialcy mogą się "przydarzyć" w każdym narodzie. Natomiast to, ze wielu z nich zaangażowanych było w próby przerzutu sprawców do Izraela, następnie po zablokowaniu przez ojca - angazowali sięw to zeby sprawcom większej krzywdy nie uczyniono no i duża grupa zangażowana była w dręczenie ojca, który przez lata przekonany był iż syna "tylko" porwano to już są fakty znamienne. Z żydowskich zwyrodnialców - braci Bielskich (m.in. wymordowali całą polską wioskę) uczyniono ... "bohaterów" i nakręcono o nich panegiryczny film fabularny.
anonim2015.01.5 14:44
Ulewa mi się jak kolejny już raz muszę czegoś słuchać o żydach. Basta!
anonim2015.01.5 18:48
re:patriota5 Czy pisanie prawdy o stanie faktycznym obecnego papieża Franciszak oraz byłego Jana Pawła II jest jest obrażaniem? Związek pomiędzy Rotary Club (przypomnę: Papież Franciszek jest honorowym członkiem loży argentyńskiej) a masonerią jest "strukturalny" – jak twierdzi Ojciec Esposito – "nie tylko ze względu na założenie Rotary Club (23 lutego 1905) przez masona adwokata Paula Harrisa z Chicago i trzech jego kolegów, również masonów; ale także ze względu na pozycję ideologiczną i prawną klubu, który w przesłaniu inaugurującym przyjął za cel laicyzację społeczeństwa, czyli usunięcie wszelkich krępujących czy rytualnych aspektów. Wraz z Janem Pawłem II akceptacja Rotary osiągnęła szczytowy poziom, w tym sensie, iż nie tylko stwierdzono zgodność, ale wręcz wzajemne uzupełnianie się działalności katolików i rotarian" Tych ostatnich Jan Paweł II gościł 14 czerwca 1979 roku i 4 lutego 1984 roku. Kardynał Bergoglio utrzymywał bliskie stosunki ze społecznością żydo- wską w Argentynie. Obchodził różne żydowskie święta razem z żydow- ską społecznością Argentyny, włącznie ze świętem Chanuka kiedy zapa lił świecę na menorze, chodził do synagogi w Buenos Aires na Slichot, na bożeństwo przed świętami Rosh-Hashana, świętem żydowskiego Nowego Roku. Abraham H. Foxman, ADL National Director, wydał następujące oświadczenie:“Składamy gratulacje nowemu papieżowi i życzymy mu dobrze w na jego ważnym, nowym , odpowiedzialnym stanowisku. Wierzymy, że elekcja Franciszka I jest doniosłym momentem w historii Kościoła. Cieszymy się, że będziemy pracować z nim kontynuując rozwijanie relacji katolicko-żydowskich tak jak to czyniliśmy z jego poprzednikami. Bardzo wiele jest w jego biografii tego co utwierdza nas co do przyszłości. Pod jego przywództwem w Buenos Aires, kardynał Jorge Bergoglio poczynił ważne kroki w utrwalaniu pozytywnych katolicko-żydowskich relacji, idąc śladami transformacyjnych pontyfikatów papieża Jana Pawła II i papieża Benedykta XVI, papieży, którzy rozpoczęli historyczne pojednanie pomiędzy Kościołem Katolickim a ludem żydowskim." Jeśli zajrzymy na youtube pod adres: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=BkeaWNH2kCE Znajdziemy tam urywek wiadomości telewizji JN1 zatytułowany „Hanukkah 2012: Argentine Catholics and Jews celebrate Hanukkah and Christmas together”. W filmiku tym widać jak kard. Bergoglio bierze udział w święcie Hanuki z typowo żydowskim, czarnym nakryciem na głowie, modli się wraz z Żydami, przemawia i zapala świece na wieloramiennym świeczniku. I do tego jeszcze to całowanie żydów po rękach, to chyba jakaś groteska, która budzi we mnie mieszane i nie do końca wytłumaczalne odczucia. Infiltracja środowisk żydowskich w Watykanie i akceptacja struktur zwierzchnich Kościoła Katolickiego jest porażająca. Otóż każdy katolik, który pragnie pozostać wierny Chrystusowi i Jego Kościołowi, powinien zastanowić się nad tymi ewidentnymi i niezaprzeczalnymi faktami. Vaticanum II jest dzieckiem Synagogi, jest drogą prowadzącą do judaizacji chrześcijan. Ralph Wiltgen opowiada, że 31 sierpnia 1964, na dwa tygodnie przed otwarciem trzeciej sesji soboru, złożył mu wizytę pan Lichten, dyrektor departamentu spraw międzykulturowych A. D. L. (Anti-Defamation League of B'nai B'rith): "Był bardzo zaniepokojony faktem, że zdanie uniewinniające Żydów od ukrzyżowania Chrystusa, zostało usunięte z dokumentu soborowego twierdząc, że to zdanie było dla Żydów najistotniejszym elementem dokumentu... W kwietniu 1976 pewna książka zbulwersowała włoskich katolików i wstrząsnęła całym chrześcijaństwem. Wydana we Florencji publikacja o tytule Nel fumo di Satana. Verso l'ultimo scontro ("Dym szatana. Ku ostatecznej konfrontacji") była przenikliwą krytyką sytuacji Kościoła po Vaticanum II. Bezpośredni atak został w niej wymierzony w "arcybiskupa" Annibale Bugniniego CM (1912 – 1982), sekretarza posoborowej Kongregacji Kultu Bożego, która przewodniczyła nieszczęsnej "reformie" liturgicznej. "Reforma została przeprowadzona" – zarzucano w książce – "przez tegoż Bugniniego, który w końcu został zdemaskowany; to, o co go od dawna podejrzewaliśmy okazało się prawdą: to wolnomularz". Niektóre zarzuty wysuwane od Vaticanum II były bardziej kąśliwe – wysoki dygnitarz kościelny oskarżony o to, że jest wrogiem tego samego Kościoła, którego przysięgał bronić. Tym, co czyni to wszystko bardziej wiarygodnym jest osoba autora. Tito Casini to nie łowca skandali, lecz pisarz o uznanej reputacji, szczególnie znany z prac dotyczących Mszy. Suma summarum: Miejmy oczy i patrzmy, przede wszystkim należy czytać ewangelie i na tym fundamencie budować. Ekumenizm to utopia, Chrystus jest Panem, kto powątpiewa w to i odrzuca jego boskość, porusza się w ciemności.
anonim2015.01.5 21:03
New Templum Dla mnie największym autorytetem w życiu jest Jan Paweł II i niezwykle cenie Franciszka. Skąd Ty czerpiesz inspiracje? Moczar ? Gomułka? Albin Siwak? Gdzie pracowałeś w czasach PRL?
anonim2015.01.5 21:22
re: patriota5 Dla mnie autorytetem są Ewangelie (polecam do czytania) i osoba Jezusa Chrystusa. Resztę twojej wypowiedzi pominę, bo budzi u mnie uśmiech.
anonim2015.01.5 21:35
New Templum A skąd u Ciebie tak głębokie uprzedzenia?
anonim2015.01.5 21:49
oszołomstwo..to taka cecha która sprawia że człowiek na wszystko i wszystkich patrzy dwukolorowo..zły-dobry..to jest żyd zły, nie-żyd dobry ( tak tylko podałem przykład) ...a tutaj widać wśród komentujących całą masę dyskutantów co jakby udają że nie wiedzą że tak myślą i wzmacniają tubę...Możliwe tez że robią to nieświaodomie powielając propagande która jest faktycznie zaraźliwa ! Zyd żydowi nie równy..tak jak katolik katolikowi.. rozmawiajcie o postawach a nie o ludziach ( grupach) bo tam jest rozwiązanie zagadki. Te kierunki są nagłaśniane w encyklikach św.Jana Pawła II.. jakby to powiedziec wprost ' nie oceniajmy ludzi ale ich czyny' .. Jeśli zamontujemy sobie takie soczewki to po jakimś czasie odkruszy się ta skorupa hipokryzji. Faktycznie, ..może gdzies ktoś.. posoborowe informacje nakręcił i kosciół swój zmieniał do momentu aż go nie zamknięto, aż do utraty ostatniego wiernego.. ale to jest raczej efekt czegoś większego.. wielkiej walki z kościołem od poczatku jego istnienia czyli NIC NOWEGO. Napoleon podpisał coś co kasowało OJCOWIZNE, co wspierało rozwodników.. to już trwa wiele wiele lat..a mam wrażenie że niektórzy jakby się 10 lat temu dopiero obudzili... Juz nie wspomne o tych co piszą że autorytetem są ewangelie ! a co Ty człowieku z tej ewangelii tam czytasz skoro nawet nie potrafisz się mądrze wysłowić. chcesz powiedziec nam że potrafisz najlepiej czytać Słowo Boże jednocześnie uzywając takich form pisanych tu na forum ?Zastanów się 100razy nad tym co robisz i jak robisz.. jakiemu wilkowi jedzenie pod nos podkładasz :)
anonim2015.01.5 21:54
re: patriota5 Kościół posoborowy rozpływa się w modernizmie. Nietrudno dostrzec jakie siły mają na to wpływ, i o tym mówi Chrystus. Pomimo tego , iż nauka Chrystusa daje nam przykazanie miłości mówi też On cyt: ,34) Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. (36) Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. (37) Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. (38) I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. (39) Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je. (40)'' W tym wielkim ziemskim domu, naszymi braćmi i siostrami są wszyscy ludzie, żydzi też, ale kto nie bierze Krzyża Chrystusowego na się, nie jest go godzien. Nie wspomnę jak żydzi opluwają krzyż i Chrystusa i wszystkich, którzy go wyznają. Przebaczam im, ale nie będę się z nimi bratał i patrzył życzliwie jak niszczą Kościół od środka.
anonim2015.01.6 0:20
FRONDA: „Wgłębiając się we własną tajemnicę, Kościół Chrystusowy odkrywa więź łączącą go z judaizmem. Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. <u>Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i - można powiedzieć - naszymi starszymi braćmi.</u>” Źródło: „Idziemy” nr 43 http://wirtualnapolonia.com/2012/01/19/ks-prof-chrostowski-obecni-zydzi-nie-sa-naszymi-starszymi-bracmi-w-wierze/ A oto komentarz ks. Prof. Chrostowskiego: „W przemówieniu w synagodze rzymskiej Jan Paweł II powiedział: „Religia żydowska nie jest dla naszej religii «zewnętrzna», lecz w pewien sposób «wewnętrzna». Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. <u>Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi <b>i w pewien sposób</b>, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi</u>”. W przekładach tego przemówienia wyrzucono słowa <b>„w pewien sposób”</b>, na skutek czego formuła stała się bezwarunkowa. <b>I to jest właśnie ów wielki teologiczny błąd, który oznacza poważne zafałszowanie wypowiedzi papieskiej i wypaczenie samych podstaw teologicznych relacji chrześcijańsko-żydowskich</b>.”
anonim2015.01.6 23:41
K.S.: "Zanim dojdziemy do przeinaczania wypowiedzi Jana Pawła II proponuję dokładne zapoznanie się z deklaracją Nostra aetate z Soboru Watykańskiego II, o której już wcześniej wspominałem." Deklaracje soborowe są do ROZUMIENIA, a faktem jest, że wypowiedź św. JPII została SFAŁSZOWANA. K.S.: "Jan Paweł II akurat z tym aspektem SVII chyba nie miał nigdy problemu, w przeciwieństwie do historycznie obarczonej antysemityzmem sporej części polskiego KRK, najwyraźniej z ks. Chrostowskim włącznie." Ks. prof. Chrostowski jest wybitnym teologiem. Za swoje osiągnięcia w ubiegłym roku otrzymał prestiżową Nagrodę Ratzingera, zwaną "teologicznym Noblem". Do głównych obszarów badawczych ks. prof. Chrostowskiego należą: pionierska teza o istnieniu prężnej i owocnej diaspory Izraelitów w Asyrii (VIII-VI w. przed Chr.); natura i natchnienie Septuaginty jako Biblii Greckiej; piśmiennictwo targumiczne jako Biblia Aramejska; rozejście się dróg Synagogi i Kościoła; problematyka dialogu chrześcijańsko-judaistycznego ze szczególnym uwypukleniem opracowania katolickiej teologii judaizmu oraz problematyka relacji polsko-żydowskich. Tak więc proszę nie opowiadać bzdur, nie szkalować, a przynajmniej uzasadnić tezę o antysemityźmie. Ks. profesor niewątpliwie nie należy do grona wyznawców "chrześcijańskiego syjonizmu", wielkiej herezji i absurdu.
anonim2015.01.7 1:04
Starsi bracia... (całość) ks. prof. Waldemar Chrostowski https://www.youtube.com/watch?v=8rzGH4IJmyg&feature=youtu.be
anonim2015.01.7 21:01
K.S.: "Wystarczy mi opinia abp Życińskiego, który nie pozostawiał suchej nitki na manipulacjach [sic!] nauczaniem Jana Pawła II dokonywanych przez księdza Chrostowskiego." Mi nie „wystarczy”; gdzie uzasadnienie?! Negatywne emocje bpa nie mają wagi naukowego dyskursu. Bp Zyciński przeszedł do historii jako znany judomatołek, o poglądach skrajnych, obcych duchowi Ewangelii i poczuciu przyzwoitości, jako człowiek o mentalności innych polakożerców z GWna, którzy są odpowiedzialni za budzenie uczuć antysemickich. Ks. prof. Chrostowski rzeczowo uzasadnia swoje opinie, czego nie można powiedzieć o opluwaczach, posługujących się pałką oskarżeń o antysemityzm – bezzębnym epitetem. Epitety nie mają wagi argumentu. K.S.: „Mnie się ta postać kojarzy z takimi "światłymi" poprzednikami jak /.../” To tylko wyraz negatywnych emocji, a świadczy o ignoracji i złej woli. A tymczasem cały chrześcijański świat, jak i duża część żydów oczekuje na powrót żydów z wygnania, czego nie utożsamia z utworzeniem państwa Izrael.
anonim2015.01.8 20:46
Do Alexa - twoja poniższa wypowiedź jest żałosna, pełna nienawiści, chamstwa i prymitywnej głupoty i frustracji. wstydź się ciołku "Zyciński przeszedł do historii jako znany judomatołek, o poglądach skrajnych, obcych duchowi Ewangelii i poczuciu przyzwoitości, jako człowiek o mentalności innych polakożerców z GWna
anonim2015.01.9 1:36
@ Kleofas.Silberstein Akurat wymysły abpa Życińskiego – nie mają wartości argumentu dobrze pasują do gadzinówki - GW, skąd zostały wyjęte. Nie przeszkadzało mu, że te same łamy służą oszukiwaniu i deprawowaniu polskiego społeczeństwa, gdzie publicyści propagują sodomię, aborcję, plują na Polskę i Polaków. Abp. Życińskiemu - „Człowiekowi Roku „Gazety Wyborczej” przeszkadza dziś jednak coś innego – styl, w jakim uprawia teologię i angażuje się w dialog z judaizmem i Żydami ksiądz profesor Waldemar Chrostowski. Na celownik została wzięta wydana przez Frondę książka „Kościół, Żydzi, Polska”, w której ksiądz Chrostowski opowiada o swoich osobistych doświadczeniach z tego dialogu. Cokolwiek byśmy powiedzieli o postaci tego kapłana – jest to uznany teolog, wybitny biblista, CZŁOWIEK POSŁUGUJĄCY SIĘ RZECZOWĄ ARGUMENTACJĄ I UZASADNIAJĄCY SWE SĄDY DOWODAMI. Można się z nim nie zgadzać, można z nim polemizować, ale trzeba to robić na tym samym co on poziomie. Tymczasem W ATAKU METROPOLITY LUBELSKIEGO NIE MA CIENIA CHOĆBY POWAŻNEJ DYSKUSJI, SĄ TYLKO EPITETY I OGÓLNIKOWE ZARZUTY, ŻE W TEN SPOSÓB PISAĆ NIE WOLNO, PODPARTE WYRWANYMI Z KONTEKSTU I ZMANIPULOWANYMI CYTATAMI. (Każdego, kto przeczytał artykuł biskupa Życińskiego, zachęcam do lektury książki – naprawdę robi wstrząsające wrażenie porównanie przywoływanych fragmentów z oryginałami tekstów; aż dziw bierze, jak można tak bezczelnie przekręcać myśl autora).” http://kosciol.pl/article.php/20090402022212574
anonim2015.01.9 1:38
@prawica.to.wartosci Sty 8, 2015, 9:46 po południu „Do Alexa - twoja poniższa wypowiedź jest żałosna, pełna nienawiści, chamstwa i prymitywnej głupoty i frustracji. wstydź się ciołku” Z podobnymi reakcjami idź raczej do toalety; forum jest miejscem publicznym. Reprezentujesz poglądy rodem z GW.. i okolic. To ma być prawica? Śmierdzisz tu bolszewią.