Olivier Giroud: Pan jest moim Pasterzem - zdjęcie
23.09.20, 12:53fot. yt/Stupéfiant !

Olivier Giroud: Pan jest moim Pasterzem

12

Jezus jest ze mną na stadionie, kiedy strzelam gola, ale również wtedy, gdy przegrywam” – wyznaje Olivier Giroud. Napastnik angielskiego klubu Chelsea oraz francuskiej reprezentacji nie po raz pierwszy publicznie przyznaje się do swej wiary. Tym raz jednak postanowił o niej opowiedzieć w autobiograficznej książce „Zawsze wierzyć”. Zapytany przez dziennik La Croix, czy 33 lata to nie za wcześnie na podsumowanie swego życia, Giroud odpowiada, że pisał tę książkę z myślą o swych dzieciach, aby pokazać im, jak kształtowało się jego życie.

Francuski piłkarz podkreśla, że wiara odegrała zasadniczą rolę w jego karierze, tym bardziej, że nie była ona łatwa. Przyznaje, że dużo się modli, często czyta też Pismo Święte. Na swym przedramieniu wytatuował sobie wielkimi literami łaciński cytat z Psalmu: „Dominus regit me et nihil mihi deerit” – „Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie braknie”. „Jezus jest ze mną na murawie, On jest moją mocą” – zapewnia Giroud. Wspomina, że w ubiegłym roku grał razem z Brazylijczykiem Davidem Luizem. „Kiedy w Chelesea po meczu z Arsenalem wygraliśmy finał Ligi Europy, razem modliliśmy się na murawie, każdy we własnym języku, było to bardzo silne” – opowiada francuski napastnik.

Przyznaje, że piłkarze niechętnie rozmawiają o religii, choć wielu z nich to ludzie głęboko wierzący. Twierdzi, że choć koledzy we francuskiej reprezentacji żartują niekiedy z jego wiary, to jednak  nigdy nie spotkał się negatywnymi reakcjami. Tym bardziej, że nie on jeden jest wierzący. „Są muzułmanie, prawosławni, katolicy. Mam nadzieję, że mogę być dla nich przykładem, aby i oni łatwiej mogli o tym mówić. Jeśli Bóg nas sobie wybrał, to my mamy Go reprezentować i o Nim mówić” – dodaje francuski napastnik.

Olivier Giroud należy do chrześcijan ewangelikalnych. Przyznaje, że modlitwa we wspólnocie jest dla niego ważnym oparciem, zwłaszcza w chwilach trudnych, jak na przykład ostatniej zimy, kiedy nie wiedział, do jakiego klubu zostanie sprzedany, albo podczas niedawnego lockdownu. „Zgromadziłem przyjaciół, z którymi zrobiliśmy kursy Alpha. Modliliśmy się razem, było to bardzo mocne” – dodaje francuski napastnik.

 

Vaticannews.va/Krzysztof Bronk – Watykan

Komentarze (12):

Jacek2020.09.23 14:26
W czasach ogólnego zepsucia, zdebilenia i na silę, według stadnego konformizmu, narzucania lemingom kolektywnego myślenia, taka postawa jak Giroud, zasługuje na wielki szacunek i podziw. Brawo dla Oliviera, tylko gówno płynie z głównym nurtem
Mt 10,332020.09.23 13:09
Mt 10,33
Anonim2020.09.23 17:00
Męstwo w ucisku Mateusz 10,33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
Gnuj2020.09.23 12:59
Znana osoba, kiedy mówi że wierzy w Boga: "Piękne świadectwo". Znana osoba, kiedy mówi że nie wierzy w Boga: "Mądrości celebrytów". Fronda pe el.
Anonim2020.09.23 13:12
Jak znana osoba mówi że wierzy w Boga, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić że nie jest to osoba znana z działalności intelektualnej, to najczęściej tacy kopacze piłki, czy aktoreczki.
Anonim2020.09.23 13:32
ci intelektualiści nie dość że nie sa żadnymi naukowcami robiącymi coś dla ludzkości to nawet piłki kopać nie potrafią, zero różnicy z księżmi czy innymi teologami
Anonim2020.09.23 12:58
to co mówi Giroud to mowa nienawiści
Wg POżytecznych idiotów2020.09.23 14:51
i innych dewiantów, owszem, tak !
Anonim2020.09.23 12:56
Tylko barany potrzebują by je pasterz prowadził.
Anonim2020.09.23 14:11
Ciebie nikt nie prowadzi i błądzisz.
Anonim2020.09.23 14:14
Jak to nie nikt nie prowadzi? A Rafał nie prowadził go na marszu nienormalności?
Anonim2020.09.23 14:17
A no tak na smyczy w kagańcu.