Kościół – dla wszystkich, czy tylko dla wybranych? Adwentowe rozmyślania cz. III - zdjęcie
13.12.20, 15:53Fot. screenshot - YouTube (Pomocnicy Mariańscy)

Kościół – dla wszystkich, czy tylko dla wybranych? Adwentowe rozmyślania cz. III

35

Kościół jest jeden, ponieważ Chrystus założył jeden Kościół. Kościół jest święty, ponieważ uczestniczy w świętości Chrystusa. Dziś chcemy pochylić się nad trzecim wymienianym w wyznaniu wiary przymiotem Kościoła. Kościół jest powszechny, ponieważ Chrystus przychodzi ze zbawieniem do KAŻDEGO człowieka.

Do XVIII wieku łacinę nazywano „językiem powszechnym”. To dlatego, że była w Europie powszechnie stosowana jako język komunikacji międzynarodowej. Posługiwali się nią dyplomaci, posługiwali się nią ludzie nauki i kultury. Dziś tę rolę przejął język angielski. Czy, idąc tym tropem, Kościół jest więc powszechny dlatego, że ma swoich wyznawców na całym świecie, że obejmuje wielu ludzi z różnych kultur i narodów, posługujących się różnymi językami i mających różne zwyczaje?

Zdecydowanie nie. Kościół pozostałby powszechnym nawet, jeśli jego członkowie staliby się mniejszością w małej części świata. Nie mówimy o Kościele, że jest powszechny dlatego, iż powszechnie ludzie uznają siebie za jego członków, ale dlatego, że jest skierowany do całego świata.

„Kościół jest powszechny, ponieważ został posłany przez Chrystusa do całego rodzaju ludzkiego” (KKK 831).  

Objawiając się Abrahamowi, Bóg powołał na swój lud (mający dopiero powstać) naród Izraela. Ten naród, który później wyprowadził z Egiptu. W ten sposób w historii jednego narodu zapowiedział rzeczywistość, która w przyszłości dokonała się wobec całego świata. Podobnie jak Mojżesz wyprowadził z niewoli faraona Naród Wybrany, tak Chrystus wyzwolił z niewoli grzechu całą ludzkość.

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16).

Chrystus stał się człowiekiem, umarł na krzyżu i zmartwychwstał, aby zbawić wszystkich ludzi. Tą ofiarą chciał każdego człowieka pojednać z Bogiem, odkupić winy wszystkich i każdego wyzwolić z niewoli śmierci. Ofiara Chrystusa jest dla każdego, jest powszechna. Powszechne jest zbawienie, z którym Chrystus przyszedł na świat.

To zbawienie Bóg przekazuje przez swój Kościół. Polegająca na przekazywaniu go misja Kościoła jest skierowana do każdego człowieka, „z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu (Por. Ap 5, 9). Kościół został ustanowiony przez Jezusa, aby głosząc Ewangelię o zbawieniu, rodził dającą życie wieczne wiarę i prowadził wierzących do tego życia przez sakramenty.

Zadanie wynikające z powszechności Kościoła

Dlatego ciągle w uszach i sercu każdego wierzącego muszą brzmieć słowa św. Pawła:

„Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?” (Rz 10, 14).

Mówiąc o Kościele jako Ciele Chrystusa, mówiliśmy o tym, że każdy jego członek ma do spełnienia swoje zadanie. Najważniejszym i wspólnym zadaniem wszystkich wierzących jest głoszenie Dobrej Nowiny. Jest ona jako dar zbawienia przeznaczona dla wszystkich ludzi, a zadaniem każdego, kto ją przyjął, jest przekazywanie tego daru innym.

Nierzadko próbuje się dziś sprowadzić wiarę do poziomu „prywatnej sprawy”. To bardzo wygodna postawa. Przekonując samego siebie, że wiara jest moją prywatną sprawą, nie muszę podejmować trudu mówienia innym o Jezusie. Nie narażam się dzięki temu na nieprzychylność czy drwiny ludzi do mojej wiary niechętnie nastawionych.

Jednak Jezus, zanim wstąpił do nieba, dał swoim uczniom bardzo wyraźne i stanowcze polecenie:

„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 19).

Ten nakaz wprost wypływa z przykazania miłości bliźniego. Jeśli miłuję bliźniego, chcę dla niego dobra. Nie ma większego dobra niż dostąpienie zbawienia. Co powiedzielibyśmy o człowieku, który będąc z towarzyszami na pustyni, znalazł źródło wody, jednak nie powiedział o nim swoim będącym na granicy śmierci z pragnienia towarzyszom? Św. Augustyn pisał, że „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”. Będąc tego świadomym czy nie, każdy człowiek pragnie Bożej miłości. Jeśli nie znajdzie jej źródła, czeka go śmierć wieczna. Troska o bliźnich zobowiązuje nas do tego, abyśmy prowadzili braci do „źródła wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (Por J 4, 14).

Extra Ecclesiam nulla salus

Kościół jest powszechny, ponieważ jest skierowany do całego świata. Trzecie znamię Kościoła wymieniane w Credo ma jednak jeszcze drugie znaczenie.

„Kościół jest powszechny, ponieważ jest w nim obecny Chrystus. <<Tam gdzie jest Jezus Chrystus, tam jest Kościół powszechny>>. Istnieje w nim pełnia Ciała Chrystusa zjednoczona z Głową, w wyniku czego Kościół otrzymuje od Niego <<pełnię środków zbawienia>>., której On chciał mu udzielić: poprawne i pełne wyznanie wiary, integralne życie sakramentalne, posługa święceń w sukcesji apostolskiej. W tym podstawowym znaczeniu Kościół był już powszechny w dniu Pięćdziesiątnicy i taki będzie aż do dnia Paruzji” (KKK 830)

Katolickość Kościoła oznacza również jego pełnię, mającą źródło w Chrystusie, który w swoim Kościele zawarł wszystkie środki niezbędne człowiekowi do zbawienia.  

Stąd wypływa powtarzana od starożytności w Kościele prawda wyrażona przez św. Cypriana słowami „extra Ecclesiam nulla salus”. Nie ma zbawienia poza Kościołem, ponieważ nie ma zbawienia poza Chrystusem. W Kościele Bóg pozostawił dostęp do swojego zbawienia.

Nie oznacza to jednak, że sama formalna przynależność do Kościoła jest gwarancją wstępu do Domu Ojca. Kolejnym biblijnym obrazem Kościoła wymienianym przez Konstytucję dogmatyczną o Kościele Soboru Watykańskiego II jest obraz uprawnej roli, na której Bóg zasadził winnicę. Winoroślą jest Chrystus, który użycza pędom przez Kościół życia i urodzajności (Por. KK 6). Można trwać w Kościele, ale nie czerpać z jego źródła, stając się latoroślą nieprzynoszącą owocu.

Zasady „extra Ecclesiam nulla salus” nie należy rozumieć również jako stwierdzenie, wedle którego osoby niebędące formalnie katolikami nie mogą zostać zbawione. W wydanej przez Kongregację Nauki Wiary deklaracji Dominus Iesus czytamy:

- „Przede wszystkim należy stanowczo wierzyć w to, że «pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie, podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mk 16, 16; J 3, 5), potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę» 77. Tej nauki nie należy przeciwstawiać powszechnej woli zbawczej Boga (por. 1 Tm 2, 4); dlatego «trzeba koniecznie łączyć wzajemnie te dwie prawdy, mianowicie rzeczywistą możliwość zbawienia w Chrystusie dla wszystkich ludzi i konieczność Kościoła w porządku zbawienia»”.

Wszelkie zbawienie dokonuje się tylko dzięki zasługom Chrystusa, a Bóg pozostawił wszystkie niezbędne do zbawienia środki w Kościele. Jednak również osoby pozostające formalnie poza Kościołem, dzięki Bożemu zamysłowi, mogą czerpać z pozostawionych w Kościele powszechnym zasług Chrystusa. Dzieje się tak w przypadku osób, które wielkodusznie poszukując Boga i prowadząc życie w pewnym sensie „katolickie”, postępując zgodnie z właściwie ukształtowanym sumieniem, nie zdołały poznać Chrystusa w jego Kościele. Szukając Boga w swojej tradycji, zbawienia dostępują jednak zawsze wyłącznie dzięki zasługom jedynego Zbawiciela.

Kościół jest katolicki, powszechny, ponieważ w Nim Bóg zawarł pełnię prawdy i zbawczych zasług Chrystusa wyjednujących człowiekowi zbawienie. Powszechność ta wyraża się w misyjności Kościoła, który jest posłany z darem zbawienia do całej ludzkości. Tę misję powinien podejmować każdy wierzący, który przez sakrament chrztu świętego został zobowiązany do dawania świadectwa o prawdzie Ewangelii, trwając w Kościele. Jednym, świętym, powszechnym i apostolskim.

 

Karol Kubicki

Komentarze (35):

Moly2020.12.14 2:36
Dla wygranych. Tylko i wylacznie. Ja sie na szczescie nie zalapalam. Chyba pojde na roraty
Monika2020.12.13 20:31
Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Naturalnie przed spotkaniem chciałabym się lepiej poznać, wymienić się numerami telefonów i zdjęciami jeżeli jesteś zainteresowany napisz do mnie na : http://panieonline.pl/monia89
Kosciół dla ludzich panów2020.12.13 19:18
https://www.youtube.com/watch?v=QwGWZV4Ak-U
jasko2020.12.13 18:20
Czy razi Cię słowo "w.......ć" królujące podczas obecnych protestów?
rebeliant2020.12.13 18:17
Skoro buddyści wymyślili sobie masę medytacji poprzez specyficzny wysiłek fizyczny, to czy i w naszym kościele pojawią się turnusy technik tężyzny fizycznej ? Bo jak to mówią... w zdrowym ciele zdrowy duch.
kali2020.12.13 18:34
Co to jest nasz Kościół ?
rebeliant2020.12.13 19:30
I to jest bardzo ważne pytanie. Jest niczyj ? No jeśli tak, to czemu ludzi napotkanych i w większości wchłoniętych traktuje jak własność ? Najpierw powchłaniał ludu jak na taśmie produkcyjnej fabryki im. lenina, a teraz dziwi się, że są rozmaite masy ludzi z różnymi tobołami. No np. weźmy to siedzenie (w niezdrowej pozycji) ławach albo klęczenie na twardym (też niezdrowe, niszczy rzepkę), gdyby to tak uszanować modlącego się przed ołtarzem, który zrobił szpagat między krzesłami lub mostek. Z tym klęczeniem to jest tak, że klęczenie to był wyraz poddaństwa ludzkim panom władcom, którzy chyba wszyscy byli powiązani z kapłaństwem czczącym bożków pogańskich. Coś jest oszukanego w formach czci do ponoć jedynego Boga, który jest Miłością, że wymagane jest przed nim padać na mordę lub na kolana. Przez tą formę wielu ludziom się Bóg źle kojarzy i jest to słuszne poczucie, bo wywodzi się z terroru systemów sekciarskich oraz władczych stworzonych przez człowieka i zawiązanych supełkiem wiary w bożka. Skoro Bóg jest Miłością, to jemu jest obojętne, czy człowiek przed jego ołtarzem będzie klęczeć, leżeć, czy stać z uniesioną ponad głowę nogą... o ile to jest jego ołtarz.
Czy Bóg może być obojętny ???2020.12.13 21:06
tak uważasz ? same sprzeczności logiczne w twoich wypocinach :)
rebeliant2020.12.13 21:37
No... na uniesioną nogę jest zmuszony wstać i walnąć pięścią w stół.
Je.. błyskawica2020.12.13 18:04
Wy... czerwona zarazo
rebeliant2020.12.13 17:55
A stacje Orlenu są dla wszystkich, czy dla wybranych ? Z tą różnicą, że Jezus zaprzęgał w krąg wtajemniczenia dorosłych ludzi - można powiedzieć, że budował w nich ten kościół, gdy mieli już za sobą bagaż doświadczeń. Natomiast to co u nas się dzieje to jest opresja od dziecięcych lat, po której zostaje cała masa haseł bez właściwego wyobrażenia. Pozostaje tylko strach przed piekłem i klęczenie przed możnowładcami (nie skupiam się tu akurat o wielebnych, lecz w ogóle osobowości kłaniającej się w pas). W efekcie najwięcej mamy teraz męczenników w postaci dzieci, a nie ludzi dojrzałych. Np. ta dziewczyna, która po gwałcie przez krystiana w. może mogłaby nie popełnić samobójstwa, gdyby nie była taka "dobrze ułożona księżniczka", lecz taka bardziej amazońska podrzynaczka jajec, to umiałaby się pomścić i zachować w sobie tą siłę własnej wartości. W pewnym sensie dzieci stały się taką żywą tarczą, dzięki której pioruny nie dochodzą dalej.
NaziBarbi2020.12.13 17:04
Lewactwo powinno żyć w sposób rozpasany, jak lubi. Po zwierzęcemu. Czyli wódka, narkotyki i przestępstwa. Tymczasem oni jeszcze chcą zniszczyć kościół - nie wystarczy im zniszczenia własnego życia. Sądzę, że powinnam się dziwić, a dlaczego się nie dziwię? Bo znam szatana i zło lewackie. Lewactwo WON od kościoła.
Józef2020.12.13 16:57
W Polsce kościół jest dla wybranych, czyli PiS - u i fanatyków. Normalnych nie wpuszczają, albo Policja, albo jacyś pseudo obrońcy.
Anonim2020.12.13 17:28
PiS udaje katolików ,większość z nich świętuje Chanuki .
Tak jak2020.12.13 17:58
No i h...
tab2020.12.13 17:59
Pie.....
fanatyk2020.12.13 18:09
Nienormalny : jeden z 56 pci
kali2020.12.13 18:10
A kiedy k...o byłeś w kosciele ?
Anonim2020.12.13 16:48
Na Interii o . Adam Szustak mówi o " ludziach zombi " . Być może zauważył , ze żyją w innym świecie . W hologramie . Że życie TO PRAWDZIWE to zupełnie inna bajka .
Anonim2020.12.13 17:15
Moje dziecko od wczesnego dzieciństwa miało powtarzające się sny że leży w trumnie a włącza się projekcja filmu a ono patrzy na to życie . Potrzebowałam przeszło dwudziestu lat i ogromnej wiedzy by dziecko z tego hologramu wyrwać narażając się na rzeczy mrożące krew w żyłach . Udało mi się . Dziecko miało sen , że już wspina się na maszt wyłączający kamerę . Zaczęło żyć naprawdę i rozwijać się zgodnie z Wolą Boga .
Anonim2020.12.13 18:05
Jeszcze coś napiszę . Co za różnica , czy na tym świecie istnieją martwi ludzie czy też sztuczna inteligencja lub hybrydy . To przecież praktycznie to samo a to drugie przynajmniej nie narobi tyle szkody .
Polonia Semper Fidelis2020.12.13 16:44
Uwaga! Nasz stary znajomy "Anonim" (czasem AAAtomek) oraz tenże pod wieloma innymi nickami jest chory z nienawiści i pogardy do chrześcijaństwa, Kościoła i Polski. To beneficjent starych układów z czasów rządów PO, który nie może pogodzić się z nieodwracalnością obecnych rządów. Uporczywie wieszczy ich upadek, w co zresztą sam nie wierzy. Bluźnierstwa są dla niego jak narkotyk dla ćpuna lub alkohol dla pijaka - przynoszą mu złudne wrażenie ulgi. Ale potem następuje eskalacja jego choroby i bluźnierczy, pełen bełkotu cykl się powtarza ze zdwojoną siłą. Brak reakcji administracji Frondy na jego chamstwo i bluzgi to oczywisty skandal, ale na nich nie ma rady – udają głuchych. Może mają z nim jakąś cichą umowę? Nie wchodźcie więc z żadne słowne przepychanki z tym typem, bo jemu właśnie o to chodzi. To jest sadomasochista, który obrażany czuje lubieżną satysfakcję. W jego przypadku logika nie działa. Jego „argumenty” to Talmud w czystej postaci – pokrętny, złośliwy, pełen fałszywych oskarżeń. Mózg wyprany przez lekturę Wyborczej, Newsweeka i Onetu. Potomek ewangelicznych faryzeuszy, którego obłudnie „smuci” los dzieci molestowanych przez księży. Dobro wywołuje w nim furię. Skandale, prawdziwe, naciągane lub wręcz urojone go cieszą. Niech więc prowadzi ten swój maniacki, bełkotliwy dialog sam ze sobą. To żałosny, nieszczęśliwy, godny politowania typ, któremu bardzo śpieszy się do piekła i rad by tam zaciągnąć też innych.
Anonim2020.12.13 16:09
To Katolicy rozmyślają o Bogu tylko w czasie Adwentu ? Ja rozmyślam przez cały czas chociaż Katolikiem nie jestem . W czasie pracy i odpoczynku . To o czym oni myślą przez resztę roku ?
jasko2020.12.13 18:00
O du...
fela2020.12.13 18:07
A ja cały czas rozmyślam o moim k..
ryszard.2020.12.13 16:03
Jezus Chrystus przyszedł do WSZYSTKICH, a jak jest dzisiaj z kościołami, każdy widzi. Zamiast "jednego" porobiły się dziesiątki.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.13 16:01
obecny kościół jest dla tych co głosują na PiS, wpłacają na radio maRyja i wybaczają pedofilnym klechom za ich pokusy...
Anonim2020.12.13 18:01
A g....o ci do tego
lidia2020.12.13 18:12
Walisz k... przy kompie ?
kali2020.12.13 18:31
To bełokot katolickiego ? kretyna !!!!
fdf2020.12.13 15:57
Chłopcy kaczora wpuszczą do kościoła tylko pisowców a dla reszty pały zomowskie.
Katolik2020.12.13 16:02
Dla szatana miejsca tam nie ma. Co w tym dziwnego?
oj tam2020.12.13 18:02
Co z h.. na głowy się pozamieniałeś ?
lidia2020.12.13 18:14
Pier... jak niezdrowa d
koma2020.12.13 18:16
Kaczor ma kota bur...