Kard. Burke i bp Schneider o napominaniu Ojca Świętego - zdjęcie
26.09.19, 19:00

Kard. Burke i bp Schneider o napominaniu Ojca Świętego

37

Kard. Raymond Leo Burke oraz bp Athanasius Schneider wydali oświadczenie, w którym wyjaśniają powody skłaniające ich do protestowania przeciwko dostrzegalnemu w Kościele gołym okiem zamieszaniu w dziedzinie doktryny. Tekst ukazał się pod tytułem "Wyjaśnienie na temat wierności papieżowi". Nosi datę 24 września; po polsku został ogłoszony na łamach portalu pch24.pl.

 

"Nikt uczciwy nie może już zaprzeczyć niemal powszechnemu doktrynalnemu zamieszaniu, jakie panuje w życiu Kościoła naszych czasów. Dzieje się tak szczególnie z powodu niejasności dotyczących nierozerwalności małżeństwa, które ulega relatywizacji poprzez praktykę dopuszczania osób żyjących w nieregularnych związkach do Komunii św.; z powodu coraz większej aprobaty czynów homoseksualnych, które są ze swej istoty sprzeczne z naturą i sprzeczne z objawioną wolą Boga; z powodu błędów dotyczących wyjątkowości naszego Pana, Jezusa Chrystusa, i Jego odkupieńczego dzieła, które relatywizuje się błędnymi stwierdzeniami o różnorodności religii; a w szczególności z powodu uznania różnorakich form pogaństwa i ich obrzędowych praktyk w Instrumentum laboris nadchodzącego specjalnego zgromadzenia panamazońskiego synodu biskupów" - piszą hierarchowie.

Jak stwierdzają dalej, uważają, że nie mogą milczeć. Zabierają głos celem zatrzymania zmian, zwłaszcza w kontekście nadchodzącego Synodu Amazońskiego.

"Swoją interwencją my, jako pasterze owczarni, wyrażamy swoją wielką miłość dusz, osoby samego papieża Franciszka i Bożego daru urzędu Piotrowego. Gdybyśmy tego nie zrobili, popełnilibyśmy wielkie grzechy zaniedbania i egoizmu" - piszą.

Hierarchowie zauważają, że gdyby milczeli, ich życie byłoby łatwiejsze i mogliby liczyć na zaszczyty.

"W tym kontekście myślimy o dobrze znanych słowach przyszłego świętego, kardynała Johna Henry’ego Newmana (który będzie kanonizowany 13 października 2019 roku): „Wypiję za papieża, jeśli pozwolicie, mimo to jednak za sumienie najpierw, a za papieża potem” (List do księcia Norfolk z okazji przestróg pana Gladstone’a)" - stwierdzają.

Zauważają następnie, że pojawiła się atmosfera traktowania wszystkich wypowiedzi papieża jako nieomylnych. "Nie ma już w praktyce przestrzegania tradycyjnej reguły rozróżniania pomiędzy różnymi poziomami oświadczeń papieża i jego urzędów z ich teologicznymi tonami i odpowiednim obowiązkiem przestrzegania ze strony wiernych" - piszą.

Kardynał i biskup przekonują, że ich krytycy stosują argumenty sentymentalne lub na podstawie władzy; nikt nie chce angażować się w poważną dyskusję teologiczną. "Rozum jest po prostu lekceważony, a argumentacja tłumiona" - ubolewają.

Według autorów oświadczenia św. Paweł Apostoł byłby oburzony niektórymi czynami Ojca Świętego.

"Należy pamiętać o tym, że apostoł Paweł publicznie skarcił pierwszego papieża w Antiochii w sprawie mniejszej wagi w porównaniu do błędów, które w naszych czasach szerzą się w życiu Kościoła. Święty Paweł publicznie upomniał pierwszego papieża z powodu jego hipokrytycznego zachowania i wynikającego stąd niebezpieczeństwa kwestionowania prawdy, która mówi, iż przepisy Prawa Mojżeszowego nie są już wiążące dla chrześcijan. Jak zareagowałby apostoł Paweł dzisiaj, gdyby przeczytał zdanie z dokumentu z Abu Zabi, który mówi, iż Bóg chce w swojej mądrości jednakowo różnorodności płci, narodów i religii (wśród których są religie praktykujące idolatrię i bluźniące Jezusowi Chrystusowi)! Takie stwierdzenie skutkuje tak naprawdę relatywizacją wyjątkowości Jezusa Chrystusa i Jego odkupieńczego dzieła!" - piszą.

Ich zdaniem św. Paweł i Ojcowie Kościoła byliby podobnie oburzeni treścią przedsynodalnego Instrumentum laboris. 

Przypominają też, że papież Honoriusz I wahał się w sprawie herezji monoteletyzmu. Wówczas patriarcha Jerozolimy, św. Sofroniusz, wysłał do niego biskupa z Palestyny, by napominał papieża. Dzisiaj, piszą Burke i Schneider, św. Sofroniusza oskarżonoby o mówienie "przeciwko papieżowi".

Piszą dalej, że w IV wieku papież Liberiusz uczestniczył w szerzeni herezji semi-arianizmu; potępił i ekskomunikował św. Atanazego w 357 roku. Za to papieżowi nagany udzielił św. Hilary z Poitiers. "Znamienne jest to, że papież Liberiusz, przeciwnie do wszystkich swoich poprzedników, był pierwszym papieżem, którego imię nie zostało włączone do Martyrologium rzymskiego" - wskazują.
Jak dowodzą, są kardynał i biskup "prawdziwymi przyjaciółmi papieża Franciszka".

"Bowiem papież jest pierwszym w Kościele, do którego stosuje się to napomnienie Pisma Świętego: „Zdrowe zasady, który posłyszałeś ode mnie, zachowaj jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka (2 Tm 1,13-14)" - kończą.

bsw/pch24.pl

Komentarze (37):

Marek2019.09.29 19:05
Tak się będzie sypać wszystko oparte na kłamstwie. Kłamią jedni , kłamią drudzy a ich wyznawcy już są tak zindoktrynowani że kłamią mając przeświadczenie że głoszą prawdę. Dziwne że nikomu nie chce się otworzyć Słowa Bożego i skorygować tą instytucję hipokrytów. Największym zwiedzeniem jest to kiedy ktoś jest przekonany że jest dobrym chrześcijaninem (nie mylić z katolikiem) jednocześnie klepiąc paciorki z katechizmu z różańcem w ręce i nie rozumiejąc że jedno i drugie to pogaństwo zaadoptowane przez KRK
mir2019.09.27 11:33
strojni panowie dwaj o jojoj ale tańcuja cioteczki kolorowe
And2019.09.27 11:25
Bergolio to jezuita który ma swojego przełożonego generala zakonu który o diable mówi ze to konstrukt myślowy.
Beata Anna Maria2019.09.27 11:01
Panowie duchowni -kardynał i biskup są za a nawet przeciw -a ma być tak tak , nie nie bo co nad to jest od złego pochodzi.
jokR2019.09.27 0:23
Eee, to ta dzisiejsza kontestacja strasznie miałka... może niech zaczną podpisy zbierać ;) A dawniej, to taki niezadowolony z papieża duchowny i teolog (Luter) przybił tezy na drzwiach katedry i pociągnął pół Europy.
kt2019.09.27 8:01
Dziś Luter jest papieżem, cieszysz się?
matis892019.09.26 23:16
Wszystko fajnie i widać że to prawdziwi kapłani Jezusa. Tylko za słabo co do Franciszka. Jest tu złudna nadzieja że może on coś zmieni, ale tak się nie stanie bo to Bergoglio jest motorem tych wszelkich herezji. Bergoglio nie rozwiał wątpliwości tych kapłanów i ich nie rozwieje, bo on je napędza jako Fałszywy Prorok, nie katolik. Bergoglio dalej będzie napędzał podziały, herezje... bo robi to z premedytacją. Więc się pytam gdzie jest ta granica by oszusta nazwać oszustem. Przecież w polityce masońskiej Bergoglio nic się nie zmieni, jest ona od pierwszego jego dania, trwa przez lata, i ta jego herezja będzie trwała dalej, aby dalej robić podziały w KK oczywiśćie w stronę masonerii niezmiennie. Czekam to tą granicę w słowach u kapłanów Jezusa, bo ona przecież już dawno została przekroczona u lewaka masona Bergoglio. A gdzie druga strona.
Stanislaw2019.09.26 22:02
Stale powtarzam: Ten papież jeszcze nie zdążył wlożyć na siebie garnituru Świętego Piotra. Nadal nie wie, na co otrzymał posłannictwo i czego Kościół od niego potrzebuje.
JONASIK2019.09.26 23:16
Papież wcale nie jest narzędziem w rękach kościoła. Jest odwrotnie. To kościół jest w rękach Papieża, ponieważ to On jest namiestnikiem Jezusa na Ziemi, jest więc "narzędziem" Boga na Ziemi. To nie kościół ma od Niego czegoś oczekiwać, tylko On może reformować kościół zgodnie z objawioną wolą Jezusa, który nim kieruje. Sprzeciwienie się Papieżowi to plucie na Jezusa. Więc, Stasiu, jesteś na równi pochyłej do piekła. Będę się za Ciebie modlił... ale niezbyt gorliwie :)))
bogdanus2019.09.26 21:06
Schizm wprowadza Franciszek i to on jest winny, za nim biedą błądzić wierni.
Super Polak i Katolik2019.09.26 20:48
Trzeba zmienić Prawo i konstytucję by nie można było udzielać rozwodów, karać osoby które próbują zerwać związek małżeński lub żyją w tzw. związkach partnerskich, a nasz wielebny Jaro Sław powinien jechać do Watykanu i upomnieć Papierza
Lech Keller-Krawczyk-co za qrwska kombinacja!2019.09.26 20:28
Z goowna - 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲 odleciała mucha, nawet ona dosyć, ale się znalazła inna, radziecka i czuje się jak u siebie w domu. 𝐋𝐞𝐜𝐡 𝐊𝐞𝐥𝐥𝐞𝐫-𝐊𝐫𝐚𝐰𝐜𝐳𝐲𝐤 - gudłaj 𝐚𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐡𝐚𝐡𝐧 - 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈. wypełnia blogi samym smrodem
Olej2019.09.26 20:25
Znakiem był piorun przecinający niebo nad Bazyliką świętego Piotra w chwili konklawe Franciszka. Znakiem były czarne wrony atakujące białe gołębie z papieskiego okna.
ジャレk2019.09.26 20:30
W XIII wieku za takie wypowiedzi był stos.
Olej2019.09.26 20:22
Słowa Pana Jezusa są jednoznaczne. Ewangelia również. Nie ma dowolności interpretacji. Miłość do człowieka pomimo jego błędów Tak ! Przyjmowanie błędów do kanonu wiary Nie ! Papieże i biskupi bywali różni - kościół trwał w wierności Chrystusowi i prawdy Pana Jezusa. Od tej prawdy nie ma odstępstwa. Nie można w imię świata i jego zmienności dostosowywać kościoła i prawdy do człowieka. Taka droga prowadzi na manowce. To że świat dopuszcza zło, i ono staje się dominujące nie oznacza ulegania jemu. Jeżeli człowiek wybiera inną drogę od tej którą nakazuje kościół i nauka kościoła jest to jego wybór. I nawet gdyby kościół miał zostać z jednym wiernym to tak ma być, ma trwać w prawdzie Amen !
JS2019.09.26 20:07
Kościół to zgnilizna i szambo!
Patriota 2019.09.27 9:47
Dlaczego nie POdpisujesz się jak zwykle ateista dumny pederasta, czy jakoś tak! Myślisz imbecylu, że zmieniając nicka zmienisz osobowość?! Nic z tego. dla mnie POzostaniesz antypolskim, zaprzanym trollem, śmierdzącym ruskimi onucami
Karol2019.09.26 19:51
Sa na swiecie prawdziwi kardynalowie i biskupi, ktorzy nie boja sie pouczac i samego papieza, gdy widza,ze bladzi i chwala im za to, jednak pytam sie : "a gdzie reszta, a gdzie nasi kardynalowie i biskupi - schowani czekaja "??!!!! Czekacie pralaci, az herezja zagosci w naszej wierze ?! Oby nie bylo za pozno gdy sie ockniecie " !!!
Jakób2019.09.27 12:20
Karolu reszta nie czeka w ukryciu ,większość naszych kardynałów i biskupów heretykami jest i otwarcie herezje głosi
Jアレk2019.09.26 19:51
Teolog i duchowny rzymskokatolicki Hans Küng nawołujący do debaty na temat dogmatu o nieomylności papieża przez Jana Pawła II został usunięty z katedry teologii. 1870 rok - Pius IX ogłosił dogmat o nieomylności papieskiej. Papież Franciszek powinien tych krnąbrnych wysłać każdego na inną wyspę na Oceanie Spokojnym aby tam nawracali papuaów. Pierd..olone purpuraty i czerwieńce - toż to jawne nieposłuszeństwo. I oni chcą utrzymać ludzi w KK? Mamy ewidentny przykład schizmy w KK.
az2019.09.27 0:00
@Jarek – Mylisz się, nikt nie atakuje dogmatu o nieomylności papieża. Sam Franciszek powiedział ostatnio, że ceni sobie konstruktywną i uczciwą krytykę, jednak „potępia osoby podające pigułki z arszenikiem lub rzucające kamieniami, a następnie ukrywające swe ręce”. Papież powiedział również, że zawsze przyjmował uczciwą krytykę i że niezbędny jest dialog czy jakaś forma korekty w razie konieczności. Kardynał i Biskup działają zgodnie z prawem KK i wszystko dzieje się w sposób formalny, a nie zakulisowy. Doczytaj więcej na ten temat, bo „jeździsz po bandzie”. Tu masz szczegóły całej sprawy, w której Burke i Schneider zwracają się do Ojca Św. https://www.pch24.pl/herezje-na-synodzie--hierarchowie-wzywaja-do-krucjaty-modlitwy-i-postu,70801,i.html Natomiast co do Hansa Künga, to już całkiem namieszałeś - bo to właśnie on zajmuje się podważaniem dogmatu o nieomylności papieża i nawołuje m.innymi do dyskusji nad wspomaganym samobójstwem, nad rozwodami, kapłaństwem kobiet, nawołuje do zmian w sakramentach itd. - i to właśnie on nawołuje do schizmy i uderzania w dogmatyczne filary Kościoła. Trudno, żeby osoba o protestanckich poglądach, domagająca się rehabilitacji herezji Lutra, miała prawo do nauczania teologii katolickiej!
Jarek2019.09.27 10:42
@ az Przepraszam, ale co do Hansa Künga - nie namieszałem, fakt, że przez Jana Pawła II został usunięty z katedry teologii. Papież jest za dobry dla tych twardogłowców - już dawno powinni być wysłani na misje, lub odbywać pokutę milczenia. Jadę po bandzie - bo to jawna walka o władzę i wpływy. Tak było - tylko nie było tak szybkiego przepływu informacji. Natomiast "faceci" powołują się na wątki upominania papieży z przed wejścia w życie dogmatu o nieomylności. Dogmat, to dogmat i nie ma dyskusji. Ale widocznie dla "lepszych" są wyjątki, tak jak od 5-tego warunku dobrej spowiedzi.
az2019.09.27 21:15
@Jarek - Sorry, ale powtórzę to o czym już było kiedyś w naszej rozmowie - dogmat o papieskiej nieomylność dotyczy wyłącznie sytuacji, kiedy papież naucza „ex cathedra”, czyli gdy ogłasza coś ostatecznie wiążącego dla doktryny wiary. Nieomylność nie dotyczy ludzkich cech i postaw papieży. Ich osobista świętość nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ źródłem tej nieomylności jest asystencja Ducha Świętego, Który rządzi Kościołem. I prawdą jest, że papieska nieomylność została ogłoszona dogmatem w XIX wieku, ale zawsze była wyznawana przez Kościół, bo pojawia się u Ojców Kościoła, już w pismach u św.Ireneusza, w II wieku, w których pisze przeciwko herezjom. Faktem jest też, że Hans Küng został usunięty z katedry teologii, ale za co? Za to, że jawnie odrzucił - jak mówi - „ośmieszający” Kościół dogmat o nieomylności papieża. Czyli krótko mówiąc głosi herezję, nie uznając jednego z „drogowskazów” wiary, jakim jest przywództwo papieża i obecność Ducha Św. w Kościele. Nie wiem czy interesowałeś się kiedyś źródłami protestantyzmu? Tym co w pierwszej kolejności odrzucił Luter, było właśnie przywództwo papieża. Jakie są tego skutki? A takie, że protestanci nie mają żadnych drogowskazów – czyli dogmatów i każdy może dowolnie interpretować Pismo św. Podobno jest obecnie ponad 40 tyś. denominacji protestanckich i dalej się dzielą, bo każdy pastor może założyć sobie swój zbór i dowolnie interpretować Biblię, mówiąc o innych zborach, że są odstępcami itd. Natomiast jeśli chodzi o wystąpienie Burke i Schneidera, to nie uważam, że to jest jakaś „jawna walka o władzę i wpływy”, wręcz przeciwnie. Oni walczą o czystość wiary i o to, żeby Kościół nauczał zgodnie z Chrystusową Ewangelią. Znamienne jest to, że ci kapłani są bardzo marginalizowani przez modernistów i progresistów. Kard. Burke jest obecnie patronem Zakonu Maltańskiego (daleko poza Watykanem), a bp. Schneider pracuje w Kazachstanie – również za daleko od Rzymu, żeby mogło chodzić o jakieś wpływy. I masz rację, że są w kościele takie „wyjątki”, są tacy „lepsi", którzy od dziesięcioleci nie stosują 5-tego warunku dobrej spowiedzi. I powiem więcej - są tacy hierarchowie, którzy NIE stosują żadnego z warunków dobrej spowiedzi. Dawno na Zachodzie nikt się nie spowiada i nawet nie potrafi spowiadać. Dzieci idą do I Komunii Św. bez spowiedzi, bo spowiedź wg tych „przywódców”, mogłaby być dla tych dzieci zbyt wielką traumą. I tak naprawdę nigdy nie następuje ta pierwsza spowiedź, bo niby kiedy? I całe narody, łącznie z księżmi, biskupami i kardynałami nie mają pojęcia o żadnych warunkach dobrej spowiedzi! W konfesjonałach, jeżeli w ogóle takie są w kościołach, stoją wiadra i mopy. I to jest największa herezja, schizma i odejście od Jezusowego nauczania. Pan Jezus, w ewangelii św. Mateusza 24, nazywa to ohydą spustoszenia, która będzie znakiem zbliżającego się końca czasów (końca pewnej epoki, a NIE końca świata) i znakiem powrotu Jezusa, który to powrót oczyści świat z tego bagna, w którym tkwimy po uszy.
Jarek2019.09.28 8:49
@ az Toś mnie teraz załamał. Czystość wiary!
az2019.09.28 19:14
@Jarek – trafiłeś 100% w punkt - dokładnie chodzi o czystość wiary. Dużym "odkryciem” dla mnie ostatnio było uświadomienie sobie faktu, że ta walka o czystość wiary, czyli o prawdziwy obraz Pana Boga w sercu każdego człowieka, toczy się od początku dziejów ludzkości. Pierwsi ludzie nie byli by w stanie, żyjąc w harmonii z Bogiem, sami z siebie popełnić grzechu, zrezygnować z Jego miłości, powiedzieć Bogu "nie". To szatan dodając do Bożego przykazania swoje „dlaczego?”, celowo je wypaczył i wraz ze zmianą tego przykazania odwróceniu i zafałszowaniu uległ wizerunek Boga. Zwróć uwagę, że w przebiegłych słowach węża Bóg „wygląda” na kogoś zupełnie innego, na kogoś kto uzurpuje sobie nienależne mu prawo względem człowieka. Czyli Bóg, którego wolą jest dobro człowieka, został przedstawiony jako przeciwnik. I teraz jak spojrzymy na nasze czasy, to za wypaczeniem wizerunku Boga natychmiast idzie głoszenie bezkarności człowieka, co stanowi jedno z najważniejszych cech wielu współczesnych ideologii. Natomiast zło staje się tym większe i groźniejsze, gdy wdziera się do wnętrza Kościoła, do jego wiary i teologii. I wtedy w sposób wypaczony niektórzy powołując się na Biblię i tak ją cytują, że staje się ona narzędziem złego. Niestety rzadko mówi się o tym w kościołach z ambony, ale wato sobie uświadomić, że nasi pra rodzice w Raju nie planowali swojego grzechu – czyli zerwania więzi z Panem Bogiem. To szatan (Lucyfer) jest głównym sprawcą ludzkich grzechów w tym sensie, że doprowadzając do upadku pierwszych ludzi, spowodował skażenie ludzkiej natury, polegające na dziedziczonej przez wszystkich ludzi skłonności do grzechu. A zatem Lucyfer, który pierwszy zgrzeszył (a za nim pozostałe upadłe duchy), radykalnie odrzucając Boga i Jego Królestwo, nie ograniczył się „tylko” do odrzucenia Boga, ale umyślnie spowodował upadek grzechowy Adama i Ewy w raju. cdn.
az2019.09.28 19:15
cd. W wyniku tego nastąpiło załamanie się doskonałości stworzenia, którego konsekwencją jest oddzielenie od Boga i śmierć. Gdyby nie było grzechu odrzucenia Stwórcy przez człowieka, żylibyśmy wszyscy w raju i nie byłoby całej historii zbawienia – czyli nie byłoby chrześcijaństwa, które jest jakby dialogiem zbawienia między Bogiem a człowiekiem. I gdyby nie było dopustu Bożego, to na Adamie i Ewie zakończyła by się historia stworzenia. Czyli szatan odniósłby genialny sukces i ukazałby Boga, jako słabego Boga, który Swojego planu stworzenia nawet nie może doprowadzić do końca, bo Mu diabeł skutecznie przeszkodził. Jak pewnie doskonale wiesz, nasz Stwórca jest Miłością, która stwarza byty osobowe do wolności (nie niszczy swoich stworzeń) i dlatego dopuszcza działanie złego, przy jednoczesnym przeprowadzaniu Swojego planu zbawienia do dnia ostatecznego - czyli do finału. Potwierdzają to jakby słowa Jana Pawła II, który powiedział: „Chrystus został ukrzyżowany i zmartwychwstał, by złamać potęgę osobowego Zła, byśmy według zamysłu Bożego doznali przemiany i doszli do pełni doskonałości”. Pisałeś kiedyś, że interesujesz się historią Kościoła i że jeździsz w ciekawe miejsca na świecie. Mnie interesuje bardzo wątek protestancki w historii chrześcijaństwa i rzeczywiście jak się wejdzie w ten temat głębiej, to włosy stają na głowie, bo historia której nas uczono jest „cukierkowa” w stosunku do tego, co rzeczywiście się wydarzyło. Jest taki dokument, z udziałem światowych naukowców, dzięki któremu lepiej można zrozumieć rzeczywistość, w której żyjemy. Bo niestety wydarzenia z czasów reformacji mają ogromny wpływ na współczesny świat. To właśnie w czasie reformacji Lutra nastąpiło kolejne, potężne uderzenie w wizerunek Pana Boga. Naprawdę warto obejrzeć:: https://youtu.be/TechAN1vVPQ Pozdr.
Norbert2019.09.29 0:12
Wlazł wilk między owce i udaje troskę o nie - znajdź sobie chłopie inne miejsce na wylewanie swojej agresji i niechęci do Chrystusa i Jego Kościoła
prawda2019.09.26 19:32
Matko Kościoła - módl się za nami. Aż tak daleko posunęła się ta podła sekta? Omamili papieża? Uważajcie na masonów i żydów. Ich Hartman, ziejący nienawiścią do katolików i Polaków, pisał": "My niewierzący czy ateiści, choć znaczna większość z nas nie interesuje się religią, mamy mimo to pełne prawo religią się interesować i przekonywać innych do jej porzucenia". Niestety, nie tylko namawiają do porzucenia, ale maja czelność pisać listy do papieża i "reformować" nam Kościół. Katolicy siedzieli cicho, mając takich przywódców jak Wojciech Polak, inni udający katolików zalegalizowali tę zarazę masońską w III RP i z czasem ukazała swą tęczową twarz i włazi do religii katolickiej. Ani PO, ani PiS nic z tym nie zrobili. Brakuje mi konkretnych propozycji ze strony PiS, czy zamierza postawić tamę demoralizacji i zdelegalizować organizacje i fundacje działające na szkodę kraju. PiS zapewnia Chleb i w TV igrzyska, a co z duchem polskim? Słowa, to za mało. A jak dotychczas to tylko słowa.
Anna2019.09.30 14:25
To chyba głównie rola kościoła dbać o polskiego ducha...a nie polityków...
anonim2019.09.26 19:28
Obawiam się, że to wasze zagnieżdżenie orki!
anonim2019.09.26 19:26
Znając życie, napomnienie zostanie zignorowane, a potem coś usłyszymy o braku miłosierdzia. A któż jest ubogi w miłosierdzie, oczywiście Bóg jakiego znamy. Co innego Franciszek!
Judasz2019.09.26 19:15
Żmije kąsają się we własnym gnieździe, dajcie popcorn, będzie cyrk! :D
JONASIK2019.09.26 19:15
Trzeba jeszcze koniecznie napomnieć Jezusa i tych pozostałych dwóch GMów. Tak namieszali w tych testamentach, że do ładu dojść nie idzie. Więc niech stąpi duch i odkręci zamieszanie na Ziemi, tej Ziemi.
anonim2019.09.26 19:14
W siedzibie Frondla właśnie trwa operatywka, czy rzucić wpis o Jachirze grającej w ruskim filmie. Problem polega na tym, że ona tam grała dobrą zakonnicę.
stan2019.09.26 19:34
Tak jak ta z filmu o stalinowskiej bandytce Wolińskiej? Czy ta osoba może zagrać pozytywną osobę, przecież ona gra tylko siebie.
anonim2019.09.26 19:59
Jachira zagrała postać polskiej katolickiej zakonnicy opiekującej się dziećmi. Co to ma wspólnego z Wolińską?
Reytan2019.09.27 11:13
Jachira jest zalezna od rosyjskich zrodel dochodu. i to widac golym okiem.