Dlaczego katolikowi nie wolno być masonem? - zdjęcie
28.05.13, 20:47Znak masonów (Fot. Wikimedia Commons)

Dlaczego katolikowi nie wolno być masonem?

18

To masoneria nie jest jedynie klubem dżentelmena poświęconego pracy charytatywnej? W zapoznawaniu się z tymi zagadnieniami warto kierować się publikacją o. Zbigniewa Sucheckiego OFMConv „Kościół a Masoneria”, wydanego za pozwoleniem władzy kościelnej (O. Agostino Gardin, Minister Generalny OFMConv, Rzym 1997 r. w Polsce – wydawnictwo „m”2001 r.) Fragmenty tej publikacji znajdują się na portalu opoka.pl

W książce tej omawiane są następujące zagadnienia: Powstanie masonerii współczesnej, Źródła kanonu 2335 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, Stanowisko Kościoła w dokumentach Kongregacji Nauki Wiary (do 17.02.1981), Oświadczenie Konferencji Episkopatu Niemiec, Akty i dokumenty papieskiej komisji z 20.10.1981, Dyskusja nad kanonem 2335, Deklaracja o stowarzyszeniach masońskich.

W prezentacji na samym początku wymieniona jest lista najważniejszych dokumentów „Otwiera ją Konstytucja Apostolska In eminenti apostolatu specula, wydana 28 kwietnia 1738 r. przez papieża Klemensa XII, która uznaje masonerię za herezję (jednocześnie zobowiązuje biskupów do traktowania jej członków jako osoby podejrzane o herezję). Sukcesywnie uwagę poświęcono dokumentowi Providias romanorum pontificium, wydanemu przez Benedykta XIV 18 maja 1751 r., Ecclesiam a Jesu Christo Piusa VII z 13 września 1821 r., Quo graviora Leona XII z 13 marca 1825 r., czy wreszcie encyklice Piusa IX z 9 listopada 1846 r. Qui pluribus (szczególnie podkreślanej podczas jego przemówienia Multiplices inter, 25 września 1865 r.), encyklice Humanum genus Leona XIII z 20 kwietnia 1884 r., do której powraca jeszcze w Liście Apostolskim Praeclara gratulationis 20 czerwca 1898 r. Wspomniane dokumenty stanowiły podstawę ustawodawstwa Kościoła do Soboru Watykańskiego II oraz do ogłoszenia deklaracji Kongregacji Nauki Wiary o stowarzyszeniach wolnomularskich Quaesitum est, 26 listopada 1983 r.”

Masonerii dotyczy zatem bardzo obszerna część dorobku myśli Kościoła. Najważniejsze i kluczowe jest zrozumienie zagadnienia kontrinicjacji masońskich rytuałów, które, jak z resztą w wielu innych systemach ezoterycznych (opartych na wtajemniczeniach), czy też okultystycznych (zakrytych), sprzeciwia się inicjacji właściwej, czyli chrzcielnej. Katolik wchodzący w masoński system kontrinicjacyjny, jakkolwiek by go nie traktował, może nawet lekceważyć, lub nie do końca mieć uświadomione skutki swoich czynów, niemniej grzeszy bardzo ciężko przeciwko pierwszemu przykazaniu. Stąd też zdziwienie wielu, którzy wchodzą w takie rzeczy dla kariery lub atrakcji, kiedy okazuje się, iż nieraz przez sam fakt wstąpienia zaciągnęli na siebie ekskomunikę. Powrót do Kościoła Katolickiego jest możliwy, niemniej wymaga uświadomionej rezygnacji i pokuty. Z punktu widzenia Kościoła Katolickiego, powrót zawsze jest możliwy, ponieważ jednym z przymiotów Boga jest nieskończone Miłosierdzie.

Natomiast z punktu widzenia masonerii najczęściej jest inaczej, piszę najczęściej, ponieważ masońskie systemy prawne nie są na tyle jednorodne, aby móc śmiało uogólnić iż zawsze tak jest. Po wejściu w system inicjacyjny, po świadomym odbyciu pewnych rytuałów, następuje stan nieodwołanego włączenia osoby do organizacji i nawet przy maksymalnym wysiłku odważnej decyzji wystąpienia uzyskuje się stan „zawieszenia” czy też „uśpienia”. Czyli nadal jest się masonem, niemniej w bierny sposób.

Nieodwołalność inicjacji, przeciwko której nasz rozum się buntuje, ma swoje źródła w powadze samego rytuału. Można to porównać z chrztem chrześcijanina, któremu to najczęściej poddawani jesteśmy jako nieświadome dzieci, a jednak ten chrzest działa w pozarozumowy sposób, skutkuje wcielając nas do Kościoła, co jest nieodwołalne. Podobnie też z punktu widzenia masonerii nieodwołana jest inicjacja, jako poważny akt.

Powaga inicjacji skutkuje nie tylko społecznie, lecz także i duchowo. Skutki duchowe, nazywane językiem kultury „syndromem Fausta”, a w języku teologii „obciążeniem okultystycznym” działają nie tylko na nieostrożna jednostkę, lecz także na jego środowisko. Problem „międzypokoleniowych skutków grzechu okultyzmu”, po raz pierwszy na gruncie polskiej teologii, został poruszony w książce wydanej przez wydawnictwo Fronda, we wstępie ks. prof. dr hab. Aleksandra Posackiego SJ, do książki – pamiętnika prawnuczki i wnuczki masona RoseMary, „Nie krocz za mną”. http://www.wydawnictwofronda.pl/nie-krocz-za-mna-2

„Silna relacja z demonem, towarzyszącym rodzinie RoseMary, zdaje się być nawiązana przez celowe akty inicjacji lucyferycznej, jakich dokonywano kilkakrotnie na przestrzeni ponad stulecia. Okoliczności tych zdarzeń potwierdzają pewne znane od dawna prawidłowości. Liczne dzieła kultury tworzone w wielu cywilizacjach i epokach ukazują historie bohaterów sięgających po „wiedzę zakazaną”. Na początku czerpali oni z niej oczekiwane korzyści, lecz szybko spotykali się także z upadkiem i cierpieniem. Prawidłowość ta nazywana jest „syndromem Fausta”.

Maria Patynowska

Komentarze (18):

anonim2013.05.28 21:15
Masoneria jako iluminaci w swej działalności całkowicie zaprzecza naszemu Bogu jako stwórcy świata i równieżj wrogiej dla jej idei nauki Chrystusa.
anonim2013.05.28 21:24
"Problem „międzypokoleniowych skutków grzechu okultyzmu”, po raz pierwszy na gruncie polskiej teologii, został poruszony w książce wydanej przez wydawnictwo Fronda, we wstępie ks. prof. dr hab. Aleksandra Posackiego SJ, do książki – pamiętnika prawnuczki i wnuczki masona RoseMary, „Nie krocz za mną”. " Nieprawda. Porusza ten problem zarówno o. Amorth w jednej z książek ze swojej trylogii czy (w sumie przede wszystkim) o De Grandis.
anonim2013.05.28 21:31
@bob2252 Jesteś potwierdzeniem wrogiej KK działalności masonerii!!
anonim2013.05.28 21:43
Niestety macki masonerii dziś sięgają bardzo daleko. Również do kościoła. Dzisiaj już masoni nie muszą żyć w ukryciu i ci niższego stopnia się ujawniają. Masoneria jest największym i realnym zagrożeniem dzisiejszego świata. Lewacy, postępowcy, muzułmanie to małe piwo w porównaniu z masonami.
anonim2013.05.28 22:00
@Bob 2252, Fundamentalizm lewacki jest gorszy od islamskiego! Przestań wierzyć na słowo Che, Leninowi, Marxowi i Cob Bandycie i zacznij myśleć samodzielnie!
anonim2013.05.28 22:11
Lumiel. Wildstein zaszedł z tej drogi i to duży podziw dla niego że mu sie udało
anonim2013.05.28 22:15
Polak_katolik Muzułmanie to co innego ale w masonerii zasiadają właśnie lewacy i postępowcy
anonim2013.05.28 22:23
@habukak Jak nie wiesz co to "postępowcy" to sobie znajdź w wiki !
anonim2013.05.28 22:32
a czym jest Klub Rotariański w rozumieniu Kościoła ?
anonim2013.05.28 22:52
To w takim razie Jan Olszewski, tak wychwalany jako twórca rządu patriotycznego obalonego podczas "Nocnej Zmiany" i stawiany w szeregu najbardziej katolickich polityków powinien być potępiany i bojkotowany w katolickich mediach, ponieważ jest uśpionym masonem (czyli de facto jest nim dalej).
anonim2013.05.28 23:26
Peter Rotarianie to "służba kandydacka" - swoiste "przedszkole" masonerii. Tu się oczekuje na zaproszenie i inicjację - bo do masonerii trzeba być wprowadzonym, nie trafia tam każdy kto chce, a wręcz przeciwnie.
anonim2013.05.29 0:00
bob2252 -bredzisz i idź mi z oczu szatanie!
anonim2013.05.29 0:07
A więc ja się pytam co tam robi papież Franciszek: http://www.rotaryfirst100.org/global/southamerica/buenosaires/ ? i dlaczego włoska masoneria tak cieszy się z jego wyboru na papieża ?http://www.grandeoriente.it/comunicati/2013/03/il-gran-maestro-raffi-con-papa-francesco-nulla-sara-piu-come-prima.aspx
anonim2013.05.29 2:23
Słuchajcie: poczytajcie trochę Korwina, to zrozumiecie. On wyraźnie pisze, że masoni musza wierzyc w Boga ("Wielkiego Architekta Wszechświata"). Ateista masonem nie byc. Natomiast ten ksiądz należał do "Wielkiego Wschodu". Masoneria wielkiego wschodu nienawidzi, uważa za komunistyczna organizację, a nie za masonerie ale Wielki wschód sie za masonerie uwaza. Wielki Wschód walczy z religią każdą. Z katolicką najbardziej. Ksiądz w Wielki Wschodzie? Agentura.
anonim2013.05.29 9:51
Bando ignorantów, to nie żaden fundamentalizm. Nie można być członkiem Kościoła, równocześnie będąc członkiem organizacji antykatolickiej. Przecież to logiczne. Wielki Wschód, to loża, która zakłada nieistnienie Wielkiego Architekta, a wiec loża ateistyczna. Pomijając "zasługi" Wielkiego Wschodu w walce z Kościołem (w całym XIX w. we Francji większość polityków walczących z Kościołem było jej członkami) nie da się pogodzić członkostwa w tym tworze z byciem katolikiem.
anonim2013.05.29 14:10
posłuchajcie Krajskiego wyjaśnia o co chodzi masonom.. i polskim tu i teraz: http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2028
anonim2013.05.30 20:13
O.T.O (ordo templi Orientis) ktos kto orientuje sie w symbolice i rytuałach masonskich bedzie wiedzial czym jest ta strona... Dla bardziej zainteresowanych tematem, w jaki sposób O.T.O dzialała na naszych ziemiach jeszcze za czasów komunistycznych, jak realizowali swój plan i wciąz realizują - opowiada naoczny swiadek http://www.youtube.com/watch?v=1zUYRyHvCrg
anonim2013.05.30 20:14
O.T.O (ordo templi Orientis) ktos kto orientuje sie w symbolice i rytuałach masonskich bedzie wiedzial czym jest ta strona... Dla bardziej zainteresowanych tematem, w jaki sposób O.T.O dzialała na naszych ziemiach jeszcze za czasów komunistycznych, jak realizowali swój plan i wciąz realizują - opowiada naoczny swiadek http://www.youtube.com/watch?v=1zUYRyHvCrg