Bez Kościoła nie ma prawdziwej wiary! Benedykt XVI o zdrowej nauce katolickiej - zdjęcie
30.04.21, 09:00Fot. Peter Nguyen Minh Trung via Flickr, CC BY 2.0

Bez Kościoła nie ma prawdziwej wiary! Benedykt XVI o zdrowej nauce katolickiej

17

Dziś coraz częściej ludzie praktykują wiarę w stylu “Chrystus – tak, Kościół – nie”. Panuje przekonanie, że z Panem Bogiem równie dobrze jak w kościele można spotkać się… w lesie, a sakramenty i zasady moralne nie mają szczególnego znaczenia.

Z mitem wiary i teologii bez Kościoła bezkompromisowo rozprawia się papież Benedykt XVI. Przeczytaj fragment najnowszej książki “Przymierze i komunia. Teologia biblijna papieża Benedykta XVI” autorstwa prof. Scotta Hahna.

To dzięki Kościołowi mamy wiarę!

Zakładanie konfliktu między teologią a Kościołem oznacza niezrozumienie historycznej relacji między nimi i między tym, co Kościół głosi i czego naucza, przynajmniej pod tym względem, że te dwa aspekty jego misji są odzwierciedlone w Piśmie Świętym. Kościół jest „podstawą jej [teologii] egzystencji i jej warunkiem”. Benedykt zawsze i stanowczo utrzymuje, że „teologia jest wykładnią”, co oznacza, że teolog nie może wychodzić od własnych idei. „Teologia jest refleksją nad tym, co zostało powiedziane, pomyślane przez Boga”.

Teologia nie jest też, jak już wskazywaliśmy, izolowaną pracą jednostki. Teologia zawsze jest zbiorowa, zawsze jest eklezjalna. Zaczyna się w Kościele i wypływa z aktu wiary w Słowo, które zostało dane. Zadania prawdziwie chrześcijańskiej teologii nie można pojmować w oderwaniu od wiary Kościoła w Słowo, które zostało dane przez Boga i jest na przestrzeni historii przechowywane i przepowiadane w Kościele. Nie dochodzimy do wiary bez Kościoła. Wierzymy tylko dlatego, że usłyszeliśmy Słowo, które mówi do nas z serca Kościoła, i przyjęliśmy to Słowo jako normę kierującą naszym życiem w sakramentalnych wodach chrztu.

WIĘCEJ O TYM, JAK BENEDYKT XVI BRONI PRAWDY KATOLICKIEJ DOWIESZ SIĘ TUTAJ

Słowo, które mówi z takim autorytetem, że zmusza nas do uwierzenia, jest tym samym Słowem, które teologia stara się zrozumieć, rozważać i interpretować. A Kościołowi, który ogłasza to Słowo z podobnym autorytetem, powierzono troskę o nie, jego ochronę przed manipulacją i błędną interpretacją.

Władza Kościoła nie szkodzi

Z refleksji tych wynika jasno, że władza nauczycielska Kościoła, jego Magisterium, nie może być uważana za zewnętrzny czy też „obcy” element ograniczający wolność teologa. Władza Kościoła nad Słowem jest częścią zasadniczej struktury historycznej objawienia Bożego w Kościele. Jak zauważyliśmy w poprzednim rozdziale, historycznie rzecz biorąc, Pismo Święte, Tradycja oraz Urząd Nauczycielski następców apostołów w Kościele są nierozłącznymi aspektami tej samej rzeczywistości, to znaczy objawienia Słowa Kościołowi. Autorytet Kościoła jako „podstawowego interpretatora Słowa” to auctoritas apostolica – autorytet żywego Słowa przekazywanego jako viva vox, żywy głos apostolskiego głoszenia. Głoszenie Kościoła, jego przepowiadanie wiary, stanowi całkiem naturalnie „normatywne kryterium teologii”, ponieważ to właśnie to przepowiadanie, Ewangelia ogłaszana przez Kościół, jest „przedmiotem refleksji teologicznej”.

Kościół jest powołany do głoszenia, a nie do nauczania „teologii uprawianej naukowo” – twierdzi Benedykt. Posługa głoszenia oraz posługa teologiczna są jednak częścią wspólnej misji Kościoła. Fakt ten nie skazuje teologii na niewolnicze powtarzanie kościelnych dogmatów. W istocie rzeczy, jak zobaczymy w teologii Benedykta, dogmaty, nauczanie i liturgia Kościoła stają się głównymi ścieżkami poznania, otwierającymi drogę do nowych i twórczych interpretacji Słowa Bożego.

WIĘCEJ O KATOLICKIEJ TEOLOGII BENEDYKTA XVI PRZECZYTASZ W NAJNOWSZEJ KSIĄŻCE “PRZYMIERZE I KOMUNIA” PROF. SCOTTA HAHNA

Tekst został opracowany na podstawie książki “Przymierze i komunia” prof. Scotta Hahna, wydawnictwo Esprit

Komentarze (17):

Ziomal2021.05.2 19:34
A co ma innego powiedzieć przedstawiciel organizacji która czerpie z kościoła korzyści materialne. Stwórz potrzebę, a potem ją zaspokajaj to święte przykazanie kapitalizmu. Mieszkają w pałacach, wożą się limuzynami, na codzień korzystają ze służby, można się lepiej urządzić? Gwałcą dzieci, bzykają zakonnice a jak mówią że pedofile i gwałciciele to od razu wrzask że to atak na cały kościół.
Pietro2021.05.2 19:26
Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.05.2 16:04
pyerdolony pedofil na złotym tronie! tzw. uczeń chrystusa! buhaha....
gorsi od ateistow sa pseudokatolicy jak Zmora2021.05.2 14:11
https://www.kontrowersje.net/pfizer-zaplacil-za-zbrodnicze-eksperymenty-na-dzieciach-z-nigerii-teraz-za-darmo-eksperymentuje-na-polskich/
Anonim2021.05.1 22:35
Niewątpliwie. Gdyby nie było potrzeby Kościoła, Chrystus by go nie budował.
Bez Kościoła nie ma prawdziwej wiary!2021.05.1 15:29
Benedykt XVI o zdrowej nauce katolickiej. ........ Dziś coraz częściej ludzie praktykują wiarę w stylu “Chrystus – tak, Kościół – nie”. Panuje przekonanie, że z Panem Bogiem równie dobrze jak w kościele można spotkać się… w lesie, a sakramenty i zasady moralne nie mają szczególnego znaczenia. Z mitem wiary i teologii bez Kościoła bezkompromisowo rozprawia się papież Benedykt XVI. Przeczytaj fragment najnowszej książki “Przymierze i komunia. Teologia biblijna papieża Benedykta XVI” autorstwa prof. Scotta Hahna. To dzięki Kościołowi mamy wiarę! Zakładanie konfliktu między teologią a Kościołem oznacza niezrozumienie historycznej relacji między nimi i między tym, co Kościół głosi i czego naucza, przynajmniej pod tym względem, że te dwa aspekty jego misji są odzwierciedlone w Piśmie Świętym. Kościół jest „podstawą jej [teologii] egzystencji i jej warunkiem”. Benedykt zawsze i stanowczo utrzymuje, że „teologia jest wykładnią”, co oznacza, że teolog nie może wychodzić od własnych idei. „Teologia jest refleksją nad tym, co zostało powiedziane, pomyślane przez Boga”. Teologia nie jest też, jak już wskazywaliśmy, izolowaną pracą jednostki. Teologia zawsze jest zbiorowa, zawsze jest eklezjalna. Zaczyna się w Kościele i wypływa z aktu wiary w Słowo, które zostało dane. Zadania prawdziwie chrześcijańskiej teologii nie można pojmować w oderwaniu od wiary Kościoła w Słowo, które zostało dane przez Boga i jest na przestrzeni historii przechowywane i przepowiadane w Kościele. Nie dochodzimy do wiary bez Kościoła. Wierzymy tylko dlatego, że usłyszeliśmy Słowo, które mówi do nas z serca Kościoła, i przyjęliśmy to Słowo jako normę kierującą naszym życiem w sakramentalnych wodach chrztu.
c.d.2021.05.1 15:30
Słowo, które mówi z takim autorytetem, że zmusza nas do uwierzenia, jest tym samym Słowem, które teologia stara się zrozumieć, rozważać i interpretować. A Kościołowi, który ogłasza to Słowo z podobnym autorytetem, powierzono troskę o nie, jego ochronę przed manipulacją i błędną interpretacją. Władza Kościoła nie szkodzi Z refleksji tych wynika jasno, że władza nauczycielska Kościoła, jego Magisterium, nie może być uważana za zewnętrzny czy też „obcy” element ograniczający wolność teologa. Władza Kościoła nad Słowem jest częścią zasadniczej struktury historycznej objawienia Bożego w Kościele. Jak zauważyliśmy w poprzednim rozdziale, historycznie rzecz biorąc, Pismo Święte, Tradycja oraz Urząd Nauczycielski następców apostołów w Kościele są nierozłącznymi aspektami tej samej rzeczywistości, to znaczy objawienia Słowa Kościołowi. Autorytet Kościoła jako „podstawowego interpretatora Słowa” to auctoritas apostolica – autorytet żywego Słowa przekazywanego jako viva vox, żywy głos apostolskiego głoszenia. Głoszenie Kościoła, jego przepowiadanie wiary, stanowi całkiem naturalnie „normatywne kryterium teologii”, ponieważ to właśnie to przepowiadanie, Ewangelia ogłaszana przez Kościół, jest „przedmiotem refleksji teologicznej”. Kościół jest powołany do głoszenia, a nie do nauczania „teologii uprawianej naukowo” – twierdzi Benedykt. Posługa głoszenia oraz posługa teologiczna są jednak częścią wspólnej misji Kościoła. Fakt ten nie skazuje teologii na niewolnicze powtarzanie kościelnych dogmatów. W istocie rzeczy, jak zobaczymy w teologii Benedykta, dogmaty, nauczanie i liturgia Kościoła stają się głównymi ścieżkami poznania, otwierającymi drogę do nowych i twórczych interpretacji Słowa Bożego.
Ela2021.05.1 15:23
Panie Benku, nie ma czegoś takiego jak "zdrowa nauka katolicka". Podobnie jak nie ma "zimnego ognia", "suchej wody", "uczciwego pisowca" i "jasnej czerni". Są to li tylko tzw. oksymorony. Polecam zapoznać się z wikipedią, na pewno jest odpowiedni artykuł w niemieckiej wersji językowej, więc może Papa się zapoznać.
Kabaret2021.04.30 23:22
"Zdrowa nauka katolicka" to oksymoron...
Samo gęste2021.04.30 21:27
Bez kościoła nie ma ministrantów, bez ministrantów nie ma lodów.
Ela2021.05.1 15:23
A co dopiero lodów "Ekipa"
Bez Kościoła nie ma prawdziwej wiary!2021.04.30 15:29
Benedykt XVI o zdrowej nauce katolickiej. ........ Dziś coraz częściej ludzie praktykują wiarę w stylu “Chrystus – tak, Kościół – nie”. Panuje przekonanie, że z Panem Bogiem równie dobrze jak w kościele można spotkać się… w lesie, a sakramenty i zasady moralne nie mają szczególnego znaczenia. Z mitem wiary i teologii bez Kościoła bezkompromisowo rozprawia się papież Benedykt XVI. Przeczytaj fragment najnowszej książki “Przymierze i komunia. Teologia biblijna papieża Benedykta XVI” autorstwa prof. Scotta Hahna. To dzięki Kościołowi mamy wiarę! Zakładanie konfliktu między teologią a Kościołem oznacza niezrozumienie historycznej relacji między nimi i między tym, co Kościół głosi i czego naucza, przynajmniej pod tym względem, że te dwa aspekty jego misji są odzwierciedlone w Piśmie Świętym. Kościół jest „podstawą jej [teologii] egzystencji i jej warunkiem”. Benedykt zawsze i stanowczo utrzymuje, że „teologia jest wykładnią”, co oznacza, że teolog nie może wychodzić od własnych idei. „Teologia jest refleksją nad tym, co zostało powiedziane, pomyślane przez Boga”. Teologia nie jest też, jak już wskazywaliśmy, izolowaną pracą jednostki. Teologia zawsze jest zbiorowa, zawsze jest eklezjalna. Zaczyna się w Kościele i wypływa z aktu wiary w Słowo, które zostało dane. Zadania prawdziwie chrześcijańskiej teologii nie można pojmować w oderwaniu od wiary Kościoła w Słowo, które zostało dane przez Boga i jest na przestrzeni historii przechowywane i przepowiadane w Kościele. Nie dochodzimy do wiary bez Kościoła. Wierzymy tylko dlatego, że usłyszeliśmy Słowo, które mówi do nas z serca Kościoła, i przyjęliśmy to Słowo jako normę kierującą naszym życiem w sakramentalnych wodach chrztu.
c.d.2021.04.30 15:30
Słowo, które mówi z takim autorytetem, że zmusza nas do uwierzenia, jest tym samym Słowem, które teologia stara się zrozumieć, rozważać i interpretować. A Kościołowi, który ogłasza to Słowo z podobnym autorytetem, powierzono troskę o nie, jego ochronę przed manipulacją i błędną interpretacją. Władza Kościoła nie szkodzi Z refleksji tych wynika jasno, że władza nauczycielska Kościoła, jego Magisterium, nie może być uważana za zewnętrzny czy też „obcy” element ograniczający wolność teologa. Władza Kościoła nad Słowem jest częścią zasadniczej struktury historycznej objawienia Bożego w Kościele. Jak zauważyliśmy w poprzednim rozdziale, historycznie rzecz biorąc, Pismo Święte, Tradycja oraz Urząd Nauczycielski następców apostołów w Kościele są nierozłącznymi aspektami tej samej rzeczywistości, to znaczy objawienia Słowa Kościołowi. Autorytet Kościoła jako „podstawowego interpretatora Słowa” to auctoritas apostolica – autorytet żywego Słowa przekazywanego jako viva vox, żywy głos apostolskiego głoszenia. Głoszenie Kościoła, jego przepowiadanie wiary, stanowi całkiem naturalnie „normatywne kryterium teologii”, ponieważ to właśnie to przepowiadanie, Ewangelia ogłaszana przez Kościół, jest „przedmiotem refleksji teologicznej”. Kościół jest powołany do głoszenia, a nie do nauczania „teologii uprawianej naukowo” – twierdzi Benedykt. Posługa głoszenia oraz posługa teologiczna są jednak częścią wspólnej misji Kościoła. Fakt ten nie skazuje teologii na niewolnicze powtarzanie kościelnych dogmatów. W istocie rzeczy, jak zobaczymy w teologii Benedykta, dogmaty, nauczanie i liturgia Kościoła stają się głównymi ścieżkami poznania, otwierającymi drogę do nowych i twórczych interpretacji Słowa Bożego.
Grizzly2021.04.30 13:57
Zdrowa nauka katolicka to taki oksymoron jak np: sucha woda, zimny ogień, ciepły lód, ciemna jasność itp....
Grizzly2021.05.2 11:36
Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka! Won bydle! Won ruski pedale!
chłopka2021.04.30 9:15
Powiedzioł co wiedzioł . A że niczego niy wiy to i niczego niy powiy .
Anonim2021.04.30 9:02
A bez wiernych nie ma kasy. Won do piekła staruchu!