Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Wspomnienia z polskich dróg

dodano: 15.10.2020, 20:21
akcje wątku: drzewko

Autor: DelfInn

stare, znane i lubiane. no nie umialem sie powstrzymac, kochani :) tem bardziej ze mnie ostatnio auto stracilo do rowu, wiec zamiast operacji reki, mam miec zabieg na kolano. a, tam. wszytsko jest dla ludzi przeciez :) wiec dla panstwa takze i to. milej rozrywki. ale i przemyslen.

Miałem cholerne szczęście! Ostatnio jechałem do Lublina, a że się spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 170 i patrzę, a z naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją wyprzedzić. Kretyn cholerny! Zjechałem na pobocze przy szybkości 170 km/h. Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg. Gdyby nie Track Kontrol i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem, czy uszedłbym z życiem.
Zdarzają mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauważyć przerażoną minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu". Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam. Pozdrawiam!
Cudem uratowany

Jadę sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś ciężarówka. No to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 500 m wolnego od nadjeżdżającego volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w volvo, bo on, idiota, zapierdziela na pewno ze 170 km/h. Skąd się miałem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7.5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1? Oczywiście na cokolwiek było już za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota w volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścił się w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę żałuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych świadków.
Kapelusz

Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu widzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo pozycją jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka... Pozdrawiam
TIR

Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej a z drugiej strony wyskakuje volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
Policjant

Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w Volvo, z przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w ogień. Nagle wyłania się "maluch". Mówię sobie - koniec ze mną... puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość - ustępuje mi drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów później są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej nerki!
Motocyklista

Łykam sobie po pracy żura w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów... (na mój rów!!!) i po nogach mi przejeżdża, p... jeden, jak go ku... dorwę, to nogi z d... powyrywam - niech no tylko poczeka, aż z gipsu wylezę!
Rolnik

Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 170 km/h. Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później
ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało. Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagać! Czy wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?
Obcy

  • Re: Wspomnienia z polskich dróg|Piotrak_2 15.10.2020, 20:56
    Japończycy mają swojego Rashōmon w reżyserii Akiro Kurosawy:

    Akcja filmu rozgrywa się w średniowiecznej Japonii. Dochodzi do dwóch aktów przemocy, które widzowie poznają z perspektywy osób w nich uczestniczących oraz naocznego świadka. Różne wersje popełnionego mordu i gwałtu prezentowane są tak, że nie wiadomo, kto jest sprawcą, a kto ofiarą, ani co jest prawdą.

    Odpowiedz
  • Re: Wspomnienia z polskich dróg|DelfInn 15.10.2020, 21:14

    Japończycy mają swojego Rashōmon w reżyserii Akiro Kurosawy:

    Akcja filmu rozgrywa się w średniowiecznej Japonii. Dochodzi do dwóch aktów przemocy, które widzowie poznają z perspektywy osób w nich uczestniczących oraz naocznego świadka. Różne wersje popełnionego mordu i gwałtu prezentowane są tak, że nie wiadomo, kto jest sprawcą, a kto ofiarą ...


    groovy. thx.
    Odpowiedz
  • Re: Wspomnienia z polskich dróg|DelfInn 15.10.2020, 21:30

    groovy. thx.


    swoja szosa, zachlapaną :), uczy nas od renesansu kultura ze trzeba jebac wszystko, by byc czlowiekim. i to, jak widac, pomimo roznic kulturowych. tatmtych dzikich to chyba nikt nie nauczyl. ale kto nauczyl nas. moze szatan kazdego w sercu jednak?

    tymczasem chrystus jest jeden. i w dodatku na opak.

    no prosze... ktoz podejmie jego wyzwanie? z rozsądkiem, w skupieniu...

    https://www.youtube.com/watch?v=qM5W7Xn7FiA

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook