Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Ważna sprawa

dodano: 21.08.2019, 23:38
akcje wątku: drzewko

Autor: Wojo

Moi Drodzy,

ktoś już tutaj reklamował książke Profesora Marka Chodakiewicza, ale nie wyciągnął z niej rzeczy arcyważnej: propozycji terminologii i języka opisującego ideologię zboczeń.

"Tym razem znany historyk wyszedł z archiwów i opisał to co widział na własne oczy jako student a potem naukowiec w San Francisco, Los Angeles i Waszyngtonie czyli jak cywilizacja śmierci przejęła Stany Zjednoczone.

- Napisałem tę książkę, bo ważne jest, by Polacy wiedzieli co ich czeka, jeśli się nie przeciwstawią cywilizacji śmierci – mówi prof. Chodakiewicz. - A ja widziałem na własne oczy jak LGBT, gender, feminizm wyszły z podziemi i stopniowo przejęły politykę amerykańską wprowadzając nową odmianę marksizmu, którą ja nazywam marksizmem-lesbianizmem. Jeszcze nie jest za późno, by tę plagę w Polsce zatrzymać. Ale by ją zatrzymać trzeba wiedzieć z czym ma się do czynienia. Ja tę wiedzę przedstawiam."

"... NEOLOGIZMY REWOLUCJI OBYCZAJOWEJ
Obecnie największym zagrożeniem dla Starego Ładu i jego cywilizacji łacińskiej jawi się rewolucja obyczajowa, seksualna. Jak wspomniałem aby to „nowe” zjawisko określić, należy odnieść się do neologizmów. Dlaczego?
Jest zasada, że ten, który nazywa zjawiska, zwycięża (“he who gets to name names wins”), oraz ta, która definiuje zjawiska, zwycięża (“she who gets to define, wins”). Do tej pory większość zjawisk rewolucji obyczajowej zostało zdefiniowanych i narzuconych nam przez rewolucjonistów. Nie ma na to zgody głównie dlatego, że ich nomenklatura odzwierciedla, po pierwsze, zacieranie konturów między Dobrem a Złem; po drugie, jest manipulacją, która ma intronizować slogany rewolucyjne jako rzekomo obiektywne definicje zjawisk; a po trzecie, wyraża programowe uprzedzenie wobec większości ludzi, którzy z postulatami i celami rewolucjonistów się nie zgadzają, ale brak im języka aby te sprawy odpowiednio wyrazić.
Główną cechą charakterystyczną rewolucji obyczajowej jest heterofobia.
Jest to przypadłość psychologiczna polegająca na nienawiści do normalności, do wynikającej z natury normalnej preferencji seksualnej, która prowadzi do propagacji, czyli posiadania dzieci zgodnie z prawem Bożym. Heterofobia oscyluje między próbą zredukowania tożsamości heteroseksualnej do jednego ze „stylów życia” a postulatem zupełnego wyrugowania stosunków
heteroseksualnych oraz ich owoców – rodziny wraz z dziećmi – z cywilizacji ludzkiej. U podstaw heterofobii leży preferencja dla cywilizacji śmierci, która nienawidzi cywilizacji życia.
Nienawiść napędza więc wszelkie poczynania rewolucji. Jej celem jest zniszczenie starych norm a zastąpienie ich nowymi, rewolucyjnymi. Nazwijmy jej rozsadników – rewolucjonistów obyczajowych, seksualnych – seksradykałami. To generalna definicja wszystkich, którzy wspierają
rewolucję obyczajową. Składają się na nich heteroseksualiści, homoseksualiści, biseksualiści, oraz wszyscy inni wyznawcy ideologii cywilizacji śmierci. Oni sami siebie dla kamuflażu nazywają
„tolerancyjnymi”, stąd czasami będziemy ich określać jako „tolerancjonistów.”
Ideologię tolerancjonistów na polu intymnym określa się też jako ideologię „gender”. Jej celem jest – powtórzmy – niszczenie norm tradycyjnych. Gender to rzekomo nasza tożsamość intymna, która wcale nie musi odzwierciedlać naszej tożsamości biologicznej, seksualnej, czyli płci (sex).
Główne składniki ideologii gender to, po pierwsze, transgenderyzmu, czyli przekonanie o płynności „gender”, a więc o niemożliwości permanentnego określenia naszej tożsamości płciowej. Po drugie, to marksizm-lesbianizm, czyli postulat permanentnej walki między płciami (genderami). Po trzecie, to wesołkowatość (gayism), czyli siłowe wyciąganie spraw prywatnych na arenę publiczną w celu uczynienia ekscentrycznej preferencji równouprawnioną cnotą obywatelską.
W tym kontekście homoseksualizm traktujemy jako stan wynikający z wrodzonych skłonności, których wynikiem zwykle jest niemożliwość przedłużania gatunku. Homoseksualizm sensu stricto to biologia. Jednak jest to zupełny margines doświadczenia ludzkiego. Z drugiej strony homoseksualizm jest też determinowany kulturowo. Im większy permisywizm kulturowy, tym bardziej powiększa się gama zachowań homoseksualnych, a w tym ich obecność w sferze publicznej. To właśnie wtedy homoseksualizm transformuje się w wesołkowatość (gayism).
Wesołkowatość (gayism) to publiczna próba normalizacji ekscentryczności homoseksualizmu w ramach systemu prawno-normatywnego, w naszym zachodnim przypadku – liberalnej demokracji. W oparciu o pryncypia egalitarne dostosowuje się indywidualne preferencje do systemu
kolektywnego w sposób preferencyjny.
Feminizm to ideologia uzurpująca sobie prawo przemawiania w imieniu większości ludzkości, czyli kobiet. Są rozmaite odcienie feminizmu. Nas interesuje tutaj przede wszystkim autosamiczy radykalizm. Autosamice to feministki, które uważają, że mogą istnieć autonomicznie poza sferą ludzkich kontaktów zarówno z mężczyznami jak i z kobietami, a w tym i z tymi feministkami, które z nimi się nie zgadzają. Autosamicyzm ma wpisany w swój kod genetyczny mizoandryzm, czyli nienawiść do mężczyzn. Jest on odbiciem w krzywym zwierciadle mizoginizmu, nienawiści do kobiet.
Autosamice redukują wszelkie męskie relacje do kobiet do mizoginii wynikającej z tyranii patriarchatu, którą obiecują obalić. Stąd autosamicyzm zwykle pokrywa się z lesbianizmem, a przynajmniej biseksualizmem (co najbardziej radykalne autosamice uważają za zdradę).
Dalej, będziemy stosować słowo wesołek, zamiast gej (gay); obrotkowy zamiast transpłciowy, czy transgenderowy; oraz naturalnie autosamice aby określić radykalne feministki. Można też odnieść się do nich jako do „feminazistek”, ze względu na ich rewolucyjną taktykę i metody. Podobnie z
„homofaszystami”, czy „różowymi naziolami”, którzy stosują podobne rewolucyjne sztuczki radykalizmu.
Inne nowe słowa to „tęczowi” czy „spektrowi,” zamiast LGBT (Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender). W miejsce szermowanych przez rewolucjonistów „praw człowieka” (human rights), piszmy „homoprzywileje”, „tęczoprzywileje”, czy „spektroprzywileje”. Nie oddawajmy tak łatwo tęczy, która w tradycyjnej kulturze jest przecież symbolem odnowy i nadziei, a więc zupełnym zaprzeczeniem cywilizacji śmierci.
Osobnym zjawiskiem wartym określenia jest Homintern oraz Hominform. Termin Homintern wywodzi się z dowcipu, który powstał wśród amerykańskich konserwatystów w latach trzydziestych XX w. Była to złośliwa przeróbka skrótu oznaczającego Międzynarodówkę Komunistyczną (Komintern) na Międzynarodówkę Homoseksualną (Homintern). Chodzi o
niesamowitą wręcz zdolność tego malutkiego środowiska do odnalezienia się wszędzie na świecie i wspierania. Hominternem są więc wszelkie środowiska wspierające rewolucję obyczajową z naciskiem na jej wesołkowaty, LGBT-owaty aspekt. Do środowisk tych należeć mogą choćby NGOs-y (Non-Governmental Organizations), które w różny sposób promują rewolucję obyczajową – od aborcji i transgenderyzmu do marksizmu-lesbianizmu i autosamicyzmu w takt propagandy tęczowych przywilejów. Wliczmy w szeregi Hominternu też wielkie korporacje i firmy globalne, które wspierają swoimi funduszami oraz kampaniami reklamowymi LGBT. Doliczmy do tego, ponadto, ambasady państw, które powiewają tęczową flagą, bądź biorą udział w paradach „dumy”
wesołkowatej. Szerzej do Hominternu wpiszmy władze Unii Europejskiej oraz wszystkie państwa, których rządy w danym momencie podpisują się pod postulatami rewolucji obyczajowej. Szczególnie chodzi o te rządy, które wspierają cywilizację śmierci. Tak było jednoznacznie w USA, na przykład, za rządów prezydenta Billa Clintona czy Baracka Obamy.
Rozumiany w tak szerokim sensie Homintern jest wielką potęgą finansową i polityczną. Jednak jego potęga jest straszliwie lewarowana poprzez Hominform. To trawestacja Kominformu, czyli Biura Informacyjnego Partii Komunistycznych i Robotniczych. Kominform to po prostu media
mainstreamowe. Z malutkimi wyjątkami służą one jako pas transmisyjny propagandy rewolucji obyczajowej. Dochodzą do tego media społecznościowe, których właściciele – wielkie korporacje – coraz częściej wymuszają cenzurą pozytywne ustosunkowanie się do rewolucji seksualnej.
W tym sensie Hominform to globalny monopolista wykuwania wyobraźni o LGBT.
Propagandę robi się słowem. Najlepsza propaganda to prawda. Stąd trzeba słów, które prawdę będą odzwierciedlać. Ponieważ odpowiednich określeń brakuje, stworzyliśmy je na użytek tej pracy. Będziemy stosować naszą nomenklaturę czasami zamiennie z obowiązującymi terminami. Mamy nadzieją, że przyjmie się ona po pewnym czasie w sferze publicznej, a szczególnie po prawej stronie. Kluczem do sukcesu propagandy jest powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie. A w tym i powtarzanie prawdy o cywilizacji śmierci. ..."

Zapamietajmy te określenia i uzywajmy je konsekwentnie zamiast tych podsuwane przez propagandę zboczeń. Nietrudno zauważyć, że ich język służy zakłamywaniu prawdy, zamiany starych, pejoratywnych określeń, nowymi, obojętnymi a nawet pozytywnymi.

A w ogóle, kupcie sobie tą książkę, przeczytajcie i stosujcie jej treść w rozmowach, czy w sieci.

Prawda jest najlepszą propagandą.

  • Re: Ważna sprawa|Ateistyczny lewak 21.08.2019, 23:51
    …" Kluczem do sukcesu propagandy jest powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie."... wszystko powtorzone tysiace razy staje sie "prawda", dlatego nazywamy to propaganda, .
    Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.
    Odpowiedz
  • Re: Ważna sprawa|Semati 22.08.2019, 0:09
    Święta prawda. Nie ma żadnych chrześcijan, istnieją jedynie galilejczycy.
    Nie ten bowiem jest żydem, co jest nim widocznie; ani nie to jest obrzezanie, co jest widoczne na ciele, ale ten jest żydem, który jest nim w skrytości, i ma obrzezane serce w duchu, a nie w literze, którego chwała nie jest z ludzi lecz z Boga.
    Odpowiedz
  • Re: Ważna sprawa|Boski 22.08.2019, 15:50
    Myśli pan że od patrzenia na tęczowa flagę,można zmienić orientację seksualną?
    Odpowiedz
  • Re: Ważna sprawa|Teofila (w podróży) 22.08.2019, 16:51

    Myśli pan że od patrzenia na tęczowa flagę,można zmienić orientację seksualną?



    https://www.fronda.pl/forum/tacy-sie-urodzili,64436.html
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Ważna sprawa|Teofila (w podróży) 22.08.2019, 16:51
    ^
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook