Otwarte forum dyskusyjne Frondy

‘Taki Szpiegu to ma życie...’

dodano: 20.10.2014, 20:03
akcje wątku: drzewko

Autor: Paul

FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz

Taki ‘Szpiegu’ to ma życie – gdzieś sobie fotkę pstryknie, podmieni teczkę A4 (wiązaną) i przystawi ważną pieczątkę. Tam, gdzie nie powinien. Ma dużą wolność, ocierając się o tematy kreowania tej wolności i anty-wolności.

Wymiana informacji ciągnie się od starożytności. Wymiana informacji wojskowej – także. Rozbudowana wojna informacyjna wywiadów różnych państw – coraz mocniej od czasów I WŚ. Poprzez osiągnięcia, potknięcia i poszerzanie wiedzy, umiejętności analizy mechanizmów – szczególnie w okresie Zimnej Wojny – dziedzina ta, profesja jest stale wzbogacana i pobudzana do życia co jakiś czas.

Złapano Szpiega – Szpiega – dość wysoko postawionego. Złapano szpiegów. No i cóż z tego? Cóż w tym dziwnego, że ktoś, gdzieś przesuwa pewne informacje, ma dostęp do jakiejś pieczątki, może zrobić zdjęcie lub xero jakiegoś ważnego dokumentu, do którego przeciętny wyjadacz chleba nie ma dostępu.
I cóż w tym dziwnego, że ów Szpieg chce taką wiedzę sprzedać…
Praca Szpiega jest z natury rzeczy ideowa, nawet jeśli do owej „idei” dochodzi w ramach chęci zdobycia korzyści majątkowej. Jest nieco nieuniknione, by sprzedając w niejakim stresie informacje niejawne, tajne, zachowując logikę i chłód myślenia – by nie błądzić w pewnym, specyficznym rodzaju szaleństwa.

Praca Szpiega jest ciężka. Poza normalnymi obowiązkami musi on pozostawać w podwyższonej gotowości do działania, próbować szukać nowych dróg znajdowania nowych wiadomości i udoskonalania metod przepływu informacji, którą sprzedaje drugiej stronie.

Nasz Szpieg, nasi dwaj szpiedzy wpadli. Z niejakim stresem od kilku lat pracowali w swym życiu potrójnie; posiadali normalne obowiązki, szpiegowali i pracowali systematycznie nad teatrem masek, by nie wpaść.
Bo przecież profesja szpiegów to ogromne, a co najmniej spore ryzyko. Można wpaść poprzez niedokładność, element losowy, czyjąś aktywność i zainteresowanie, czyjąś niezależną działalność, która „pechowo” zazębi się z „naszym obiektem”.

Jednak taki Cysorz, tfu!; Szpiegu – to ma klawe życie. Adrenalina i emocje za darmo. Profity niebagatelne w powiązaniu z przygodami i tematami, które i tak lubi i w które wsiąkł. Tak sobie od czasu do czasu gdzieś spojrzy, dokona małej podmianki, przemieszczenia informacji – i się dzieje.

Szpieg się rozwija. Wzbogaca swoje życie i życie innych. Szuka możliwości rozwoju – a to jest analiza, nauka i energia – i w tych zagadnieniach podchodzę do tego tematu.

Zdrajcy byli i są od niepamiętnych czasów. Jednakowoż emocje często służą nam jako niedobry doradca. Należy skupiać się czysto technicznie nad tym, czy już i jak wyłapywać naszych drobnych szpiegów i wielkich Szpiegów, którzy mogą zarówno ideowo, jak i czysto „matematycznie” – zagrozić Nam, Naszemu Państwu i jego interesom.

Niespecjalnie interesuje mnie, jakie dokumenty i wiadomości przekazał nasz oficer GRU czy innym służbom. Czy była tam określona co do kilometra ilość czołgów „L”, czy była tam uchwycona kondycja i morale naszej pięści wojskowej lub wywiadowczej – na wypadek stanu wojny lub działania w jakimś obszarze naszych granic lub na terenie kraju.

Niespecjalnie interesuje mnie, czy zdradzono komuś ilość ładownic i menażek żołnierzy rezerwy na wypadek wojny, czy zdradzono pozycję mocnej i mobilnej brygady „X” w okolicach mojego miasta Lublina, na wypadek operacji pod nieco mrocznym kryptonimem „Burza”.

Taki Szpiegu to ma życie; już wpadł, a nadal jego działalność nosi znamiona energii i życia.
Działalność szpiegowska jest nieśmiertelna i nie skończy się, dlatego że tak byśmy chcieli sobie życzyć. Wojna informacyjna trwa i trwać będzie.

Był sobie Szpieg. Jest i będzie. To idea, choć w zasadzie anty-idea. Niewielu jest szpiegów, których możemy określić jako małość dokonującą tylko i wyłącznie zarobek – poprzez sprzedaż informacji niejawnych.

Szpiegostwo, wywiad i kontrwywiad to bardzo delikatne i złożone dziedziny, gdzie czarne-białe widzenie zjawisk może przesłonić efektywność wyłapywania naszych odchylonych od norm patriotycznych rodaków.
I pomimo zdawania sobie sprawy z interesów ideowych i dobra naszej ojczyzny – na dziedziny te i problemy musimy patrzeć chłodno i niezwykle analitycznie.

Nie dodawać niepotrzebnej sensacji i nie łączyć z tym gry politycznej.

Cieszę się bardzo, że złapano szpiegów. Jestem „pod wrażeniem” odwagi naszego wyższego oficera. Niezwykle zaryzykował i musimy zadawać sobie teraz szereg pytań; co w życiu skłoniło do podjęcia tak trudnych i kontrowersyjnych wyborów.

Na pewno mamy od schyłku lat 80 i od powolnych przemian naszej rzeczywistości lat 90 – różnego rodzaju wpływy ze stron wschodnich, rozbudowane interesy i pewne naleciałości, a nawet wpływy. Było to nieuniknione z naszą przeszłością, przemianami w wojsku i służbach, z przemianami w całej naszej państwowości, rzeczywistości.

Nie należy jednak histeryzować.

Mamy gdzieś w Polsce kilku jeszcze szpiegów. Mam wielką nadzieję, że są to tylko szpiedzy. Mam wielką nadzieję, że są to oficerowie niżsi – sprawujący mniej znaczące funkcje (w tym przypadku funkcja, a nie stopień czyni temat ważnym i określa niebezpieczeństwo docierania do tematów wymiany/handlu informacją) albo chorążowie. Mam wielką nadzieję i myślę, że nie ma już od wielu lat (20, 18, 15) Szpiegów – wyższych oficerów na większa skalę. Zjawisko to naturalnie obumarło, a ludzie powiązani naturalnie musieli się wycofać do działań w tle lub innej działalności.

Czy mamy się bać? Czy możemy się bać, niepokoić? Niepokoić – tak, zawsze. Tak samo, jak niepokoić powinny się wszystkie kraje: Niemcy, Wielka Brytanie, Czechy, Norwegia.

Bać? Bałbym się jedynie wtedy, gdyby nasi szpiedzy i Szpiedzy w karierze naszej ojczyzny – nie wpadali zupełnie. To by świadczyło, że coś jest i działa NIE TAK.

Triumf „pionu politycznego” w podniecaniu się zajściem i stwierdzaniu, że jesteśmy zagrożeni i źle jest z naszym państwem i naszymi władzami, dlatego że ktoś nie znosi władzy wybranej ze skrajnie przeciw-biegunowego obszaru polityki – jest nie tylko chybiony. Brzmi dla mnie niezwykle niedojrzale, wręcz dziecinnie i furiacko.

Zacznę się niepokoić o kondycję naszego drogiego Państwa, gdy szpiedzy przestaną wpadać. :)

  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Elrond 20.10.2014, 20:15
    Panie Macieju, nalezaloby zalinkowac do zrodla na njuswiku:
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/692459,taki-szpiegu-to-ma-zycie.html
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Paul 20.10.2014, 20:36
    Jakie szopki?

    Skasowałem swoje konto w niejakim zdenerwowaniu i nie chciałem, by więcej tutaj ktoś wycierał sobie buzię moim nazwiskiem. Co zdarzyło się wiele razy... ... że ktoś (katolicy, nie ateiści akurat) walił tutaj do mnie z nazwiska. I miało miejsce tuż przed skasowaniem wraz z kłamstwami i hipokryzją montowanymi na szybko i na siłę. (Nie mówię oczywiście o tych katolikach z klasą, których tutaj zawsze ceniłem i którzy odzywali się do mnie panie Macieju.)

    FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Elrond 20.10.2014, 20:46

    Jakie szopki?

    Skasowałem swoje konto w niejakim zdenerwowaniu i nie chciałem, by więcej tutaj ktoś wycierał sobie buzię moim nazwiskiem. Co zdarzyło się wiele razy... ... że ktoś (katolicy, nie ateiści akurat) walił tutaj do mnie z nazwiska. I miało miejsce tuż przed skasowaniem wraz z kłamstwami i hipokryzją montowanymi na ...


    Intrenetu sie nie wykasuje (mimo skasowania konta). Kulega niech uwaza ze swoim nazwiskiem PP zrobil to samo. Troli wszedzie pelno.
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Włodek 20.10.2014, 20:54

    Intrenetu sie nie wykasuje (mimo skasowania konta). Kulega niech uwaza ze swoim nazwiskiem PP zrobil to samo. Troli wszedzie pelno.


    Sie Kolega nie obawia . Akurat miejscowe trolle to tylko tak nazwane są nieelegancko .
    Bardziej bym sie tych nazywaczy obawial :-P
    Rockandroll & class war
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Agnes32 20.10.2014, 20:48

    Jakie szopki?

    Skasowałem swoje konto w niejakim zdenerwowaniu i nie chciałem, by więcej tutaj ktoś wycierał sobie buzię moim nazwiskiem. Co zdarzyło się wiele razy... ... że ktoś (katolicy, nie ateiści akurat) walił tutaj do mnie z nazwiska. I miało miejsce tuż przed skasowaniem wraz z kłamstwami i hipokryzją montowanymi na ...


    Konto nie jest skasowane.
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Paul 20.10.2014, 20:48
    Pisząc tylko dwa zdania, zdążyliście już napisać trzy kłamstwa na siłę; że się boję, że mnie zbanowali i że się ukrywam, bo jak nie, to zaraz znowu zbanują. :)

    Żałosne.

    Mój wpis z prośbą o skasowanie całego konta z kilku powodów widniał kilka dni temu o godzinie 11 wraz z podziękowaniami dla miłych katolików za modlitwę w sprawie mojego interesu.
    FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Elrond 20.10.2014, 21:25
    Teraz juz sie Kulega nie ukrywa! Ten sam avatart.
    Nu jak dla mnie jest Ok.
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Paul 20.10.2014, 21:29

    Teraz juz sie Kulega nie ukrywa! Ten sam avatart.
    Nu jak dla mnie jest Ok.


    Teraz już?

    W czasie Waszych komentarzy na forum formowałem dopiero opis konta; można się czasem powstrzymać z szybkością powitania...
    FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz
    Odpowiedz
  • Re: ‘Taki Szpiegu to ma życie...’|Paul 20.10.2014, 21:33
    A na temat notki - coś się dowiem?

    Panowie! To wszystko... tyle pisania i o wszystkim innym.

    Komentarze o szpiegach, Szpiegach, ich traktowaniu, łapaniu i postrzeganiu - proszę.
    FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook