Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre

dodano: 13.02.2020, 12:40
akcje wątku: drzewko

Autor: Annbis

Niemiecki kard. Walter Kasper, wysoki urzędnik Kurii Rzymskiej w wywiadzie powiedział:

„Pierwsze małżeństwo jest nierozerwalne (…). Drugie małżeństwo nie jest małżeństwem w znaczeniu chrześcijańskim i byłbym przeciwny jego zawieraniu w kościele. Jednakże zachodzą w nim elementy małżeństwa.

Porównałbym to do sposobu, w jaki Kościół katolicki postrzega inne kościoły. Kościół katolicki jest prawdziwym Kościołem Chrystusa, ale istnieją inne kościoły, które mają elementy prawdziwego Kościoła, i my uznajemy te elementy.

W ten sam sposób możemy powiedzieć, że prawdziwym małżeństwem jest małżeństwo sakramentalne. A drugie nie jest małżeństwem w tym samym znaczeniu, ale zachodzą elementy małżeństwa: partnerzy troszczą się o siebie, są powiązani ze sobą w sposób wykluczający innych, zachodzi intencja trwałości.

Powinniśmy szanować takie sytuacje, tak jak czynimy to z protestantami”.

https://news.fsspx.pl/2019/09/kosciol-ktory-zostal-postawiony-na-glowie-wywiad-z-ks-dawidem-pagliaranim-fsspx/

Amoris laetitia to jeden z tych skutków, które prędzej czy później musiały zaistnieć jako rezultat zasad, przyjętych przez Sobór Watykański II. Nowa teologia Kościoła koresponduje z nowym pojmowaniem rodziny chrześcijańskiej.

Wszystkie błędy dogmatyczne, które oddziałują na Kościół, prędzej czy później wywrą wpływ również na rodzinę chrześcijańską, albowiem jedność małżonków chrześcijańskich jest odbiciem jedności Chrystusa i Jego Kościoła. Kościołowi ekumenicznemu, elastycznemu odpowiada pojęcie rodziny, w której zobowiązania małżeńskie utraciły swoje dawne znaczenie, w której więzy między małżonkami, między kobietą a mężczyzną, nie są już postrzegane ani definiowane w ten sam sposób: one również stają się elastyczne.

Tak jak nie ma już rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami – gdyż kościoły niekatolickie są dobre, tyle że mniej doskonałe – tak samo wszystkie związki stają się dobre, albowiem zawsze jest w nich coś dobrego, choćby sama miłość.

 

  • Re: Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre|Clean Panel 13.02.2020, 12:59
    Pani idol — Korwin Mikke — był kilkakrotnie żonaty.
    ☮️
    Odpowiedz
  • Re: Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre|Annbis 13.02.2020, 13:05

    Pani idol — Korwin Mikke — był kilkakrotnie żonaty.


    Nie mam "idoli".
    Odpowiedz
  • Re: Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre|Clean Panel 13.02.2020, 13:09

    Nie mam "idoli".


    No matter how you call it. Maybe guru.
    ☮️
    Odpowiedz
  • Re: Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre|Annbis 13.02.2020, 13:33
    Według hierarchów kościelnych, w „dobrym” małżeństwie cywilnym – szczególnie jeśli zostało ono zawarte między osobami wierzącymi – można znaleźć niektóre elementy chrześcijańskiego małżeństwa sakramentalnego. Nie chodzi wcale o to, aby traktować małżeństwa sakramentalne i cywilne jako sobie równe; jednak związek cywilny nie jest zły sam w sobie, a jedynie mniej dobry!
    Dotychczas mówiliśmy o uczynkach dobrych i złych, o życiu w łasce lub w grzechu śmiertelnym; obecnie są jedynie uczynki dobre i mniej dobre. Formy życia w pełni odpowiadające ideałowi chrześcijańskiemu oraz takie, które mu odpowiadają jedynie częściowo…

    Kościołowi ekumenicznemu odpowiada ekumeniczna rodzina, tzn. rodzina zrekonstruowana (w Polsce używa się także określenia „rodzina patchworkowa”) lub podlegająca rekonstrukcji, według potrzeb i wrażliwości.

    Przed II Soborem Watykańskim Kościół nauczał, że niekatolickie wyznania chrześcijańskie nie należą do prawdziwego Kościoła, a więc nie są częścią Kościoła Jezusa Chrystusa. Doktryna zawarta w Konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen gentium (nr 8) otwiera drogę do uznania ich za częściowe realizacje Kościoła Chrystusowego. Konsekwencje tych błędów są nieobliczalne i z czasem tylko się potęgują.

    Wraz z Amoris lætitia małżeństwo chrześcijańskie staje się coraz bardziej takim, jakim go rodzi i profanuje współczesność.

    Dlatego nauczanie papieża Franciszka – obiektywnie rzecz biorąc wprowadzające zamieszanie jest logiczną konsekwencją zasad proklamowanych przez sobór. Papież po prostu wyciąga z nich ostateczne – na obecnym etapie – konsekwencje…

    https://news.fsspx.pl/2019/09/kosciol-ktory-zostal-postawiony-na-glowie-wywiad-z-ks-dawidem-pagliaranim-fsspx/#markerref-9373-1
    Odpowiedz
  • Re: Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre|Ateistyczny lewak 13.02.2020, 22:55
    Po pierwsze, kosciol nie wymyslil instytucji malzenstwa i to nie kosciol bedzie je definiowal.
    po drugie, co celibata moze wiedziec o malzenstwie.
    Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.
    Odpowiedz
  • Re: Tak jak nie ma rozróżnienia między „prawdziwym” Kościołem a „fałszywymi” kościołami, tak pierwsze małżeństwo, drugie i dziesiąte są dobre|alchemik 13.02.2020, 23:05
    Fajnie. A niech sobie Pani popatrzy.




    PRAWDA kontra rzymski katolicyzm

    https://www.youtube.com/watch?v=Up2VREvRufM
    Viarni žyćcio svajoj krainie, jana ŭ śnie chałodnym hinie! Viarni žyćcio svajoj ziamli, masty spali i ziamlu asviatli.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook