Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Spotkanie niewidzialnego z patologią

dodano: 16.05.2019, 21:41
akcje wątku: drzewko

 

 

Na pierwszy rzut oka dziewczyna (jak to czasem się mówi) "niczego sobie". Czyli ładna, szczupła; "fajna" i baaardzo proporcjonalna. Dziewczyna kocha zwierzęta a szczególnie uwielbia konie. Zrobiła magisterium i stara się o doktorat. Teraz w wieku 20-30.

Opowiadała mi o tym, że zanim odkryła swoją aseksualność miała chłopaka.

Niestety w czasie ich znajomości nie była zbyt otwarta na jego (dość uporczywe) propozycje "ostatecznej konsumpcji związku". Później, po kilku miesiącach znajomości, dość boleśnie odkryła to, że ją zdradził. Po jakmiś czasie od zdrady wrócili do siebie lecz.... nie było już tak samo jak wcześniej. Za duża rana. 

W tym samym czasie zaczęła spotykać się z innym chłopakiem. Ten, podobnie jak tamten, zachęcał ją do "konsumpcji....". Nie chciała pomimo tego, że chłopak był nie dość, że ładny, inteligentny, zaradny to i bardzo zakochany. Chciała zostawić go w momencie, w którym sama poczuła, że z nią jest jednak coś nie tak. W XXI wieku jak "coś ze mną jest nie tak" to gdzie idę? 

Poszła do znanej w jej środowisku "specjaistki od spraw seksu". Opowiedziała o tym, że była (i jest) szczęśliwie, zakochana. Jest tylko taki problem, że nie chce uprawiać seksu. Po prostu nie czuje takiej potrzeby.

Specjalistka jak na "prawdziwego eksperta" przystało zdjagnozowała "niskie libido" lub "hipoaktywne zaburzenie pożądania". To normalne w podobnych przypadkach. Nikt wtedy (ani teraz) nie wiedział/nie wie o czymś takim jak "aseksualność". Nawet pani ekspert.

Pani specialistka w ramach terapii przepisała jej pigułkę hormonalną - wczesnopornną.

 

Wiadomo: w dzisiejszych czasach "gospodarka hormonalna organizmu to podstawa ble... ble.. ble...". Warto zauważyć, że pigułkę hormonalną (wczesnopornną) różne specjalistki i specjaliści przepisują nawet na zwykły trądzik. Nawet na wypadanie włosów, rozchwianie emocjonalne nastolatków, więc, nie ma się co dziwić temu, że postąpiła i w takim wypadku.

Być może specjalistka chciała w ten sposób pozbawić ją lęku przed ewentualną niechcianą ciążą i przy okazji "wyregulować hormony" po to aby "była wreszcie normalna". Jak 90% nastolatek.

Pigułka, którą zaczęła przyjmować, rozpoczęła swoje dzieło. Dodała pacjentce libido. Lecz pomimo wszystko i tak nie zaczęła odczuwać własnej - kobiecej seksualności. Pomimo zewnętrznej atrakcyjności jej chłopaka, zamiast "pociągu seksualnego", zaczęłą odczuwać coś na kształt "paniki" (ataki paniki). Podczas jej opisywania były używane pojęcia w stylu: "niepewność" czyli "co można zrobić" lub "czego nie można zrobić". 

W pewnym momencie dziewczyna przestała odczuwać coś takiego jak "łączność z własnym ciałem". Za każdym razem kiedy kiedy chłopak się do niej zbliżał reagowała agresją lub płaczem (lub introwertyczną obojętnością). Ta dziewczyna, z tego, co opowiadała, nigdy się nie masturbowała. Nawet tego nie próbowała. 

Nic w tym dziwnego, że ani w/w specjalistka, ani ona sama, nie potrafiły wskazać zwykłej "aseksualności", jako źródła narastających problemów. Oprócz tego rodziły się w niej myśli o "nieuleczalnej chorobie", która właśnie ją trapi. Jeśli nie miała ochoty na seks, myślała w kategoriach: "To nie jest chłopak, którego pragnę" lub "To nie jest chłopak przeznaczony dla mnie" pomimo tego, że w rzeczywistości był to człowiek atrakcyjny zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. 

Po pewnym czasie zaczęła nawet myśleć o "własnej niezdolności do całkowitego i bezgranicznego pokochania kogokolwiek".

Jej własna opowieść:

“Wyobrażam sobie to, że z nikim już nie wiążę głębszej relacji. Moją postawą wobec innych jestem w stanie jedynie ranić moich bliskich (najbliższe mi osoby). Nawet w momencie śmierci nikt ze nmą nie będzie. Nie jestem prawdziwym człowiekiem… Próbowałam nawet samobójstwa... na całe szczęście mój chłopak zdołał zainterweniować. Tylko dlatego jeszcze żyję." 

Po powrocie do specjalistki otrzymała taką samą receptę czyli... tabletki hormonalne. Drugi raz podjęła próbę samobójczą. Też bezskutecznie. Później przestała chodzić do specjalistki od seksualności i od tabletek wczesnoporonnych. Dla niej osobiście (owa "pani ekspert") stała się zwykłą ignorantką i idiotką. W czasie jednej z ostatnich sesji powiedziała jej o tym wprost. Myślała, że to była jej ostatnia wizyta u jakiegokolwiek "specjalisty" i "eksperta".

Po dwóch miesiącach "specjalistka" zadzwoniła do niej mówiąc mniej więcej tak:

“Wiesz co? Uczestniczyłam kilka dni temu w pewnej konferencji o ludzkiej seksualności. Mówiono wówczas o ludziach takich jak ty. O tych, którzy bardzo kochają zwierzęta. Ludzie ci stworzyli nawet własną grupę wsparcia. Mam nadzieję, że ci pomoże”.

I tutaj ukryte jest sedno problemu:

Albo dlatego, że "ekspertka" poznała już "meandry" psychiki tej dziewczyny (jej własnej pacjenki), "specjalistka od seksu" nie użyła pojęcia "aseksualność" albo po prostu wiedziała o tym, że słowo "seksualność" wzbudza w niej za duże emocje.

 

Niestety czy się z tym zgadzamy, czy nie, istnieją po prostu "osoby asex". Tak jak ta dziewczyna. 

........................

Nie wiem na ile pomoże jej teraz terapia w której uczestniczy a na ile nie.... moim skromnym zdaniem LGBT i tęcza.... opisuje podobne osoby.....

czyli chrześcijan

 

Pzrd

  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Valenveil 16.05.2019, 21:45
    istnieją po prostu "osoby asex"
    Tak się definiuje Natalia Julia Nowak (NJN):

    http://njnowak.blogspot.com
    • Buddha for Mary •
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 21:49

    istnieją po prostu "osoby asex"
    Tak się definiuje Natalia Julia Nowak (NJN):

    http://njnowak.blogspot.com


    Komentuje ktoś, kto mnie "plonkuje" Cudne
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 21:55

    istnieją po prostu "osoby asex"
    Tak się definiuje Natalia Julia Nowak (NJN):

    http://njnowak.blogspot.com


    Czuwacie jakoś jakoś na tym forum w komunie jakiejś czy coś innego?
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 21:57

    istnieją po prostu "osoby asex"
    Tak się definiuje Natalia Julia Nowak (NJN):

    http://njnowak.blogspot.com


    Odwagi...

    :)
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Adalbert1241 16.05.2019, 23:31

    Odwagi...

    :)


    Raczej - kawy! Jak mawia Delfin
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Adalbert1241 16.05.2019, 23:30

    istnieją po prostu "osoby asex"
    Tak się definiuje Natalia Julia Nowak (NJN):

    http://njnowak.blogspot.com


    Anna Walentyna Kowalska definiuje sie podobno inaczej ale nie sprawdzaliśmy bo szkoda było czasu. Jeszcze 10 dni.
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 23:38

    Anna Walentyna Kowalska definiuje sie podobno inaczej ale nie sprawdzaliśmy bo szkoda było czasu. Jeszcze 10 dni.


    ^
    Oby


    Jak najszybciej
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Valenveil 16.05.2019, 21:55
    Ploŋk mi wisi, bo komentuję ze stanu not logged i nie zważam kogo ploŋkuję, bo nie pamiętam. Ploŋk to tylko sygnał, że mam w dupie to, co powiesz.
    • Buddha for Mary •
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 21:58

    Ploŋk mi wisi, bo komentuję ze stanu not logged i nie zważam kogo ploŋkuję, bo nie pamiętam. Ploŋk to tylko sygnał, że mam w dupie to, co powiesz.


    No to po co komentuje to, co masz w dupie?

    Następny waginosceptyk?


    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 21:58

    No to po co komentuje to, co masz w dupie?

    Następny waginosceptyk?


    sz
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Adalbert1241 16.05.2019, 23:32

    No to po co komentuje to, co masz w dupie?

    Następny waginosceptyk?


    Nie za bardzo wchodzimy w anatomię?
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 23:36

    Nie za bardzo wchodzimy w anatomię?


    Nie.

    Po prostu Portal posiada adresy IP. W tym Szanownego. I po prostu pozawala na tzw. "insynuacje". Czyli, że Szanowny to ja i odwrotnie. Tymczasem nie zdają sobie sprawy z tego, co tracą na podobnych (manipulatorskich) zagrywkach....


    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Adalbert1241 16.05.2019, 23:40

    Nie.

    Po prostu Portal posiada adresy IP. W tym Szanownego. I po prostu pozawala na tzw. "insynuacje". Czyli, że Szanowny to ja i odwrotnie. Tymczasem nie zdają sobie sprawy z tego, co tracą na podobnych (manipulatorskich) zagrywkach....


    Zdziwi sie Pan ale to poza ich zdolnościa percepcyjną ( tfu)
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Brunhilda Ciccioli 16.05.2019, 23:41

    Zdziwi sie Pan ale to poza ich zdolnościa percepcyjną ( tfu)


    ^
    Odpowiedz
  • Re: Spotkanie niewidzialnego z patologią|Adalbert1241 16.05.2019, 23:29

    Ploŋk mi wisi, bo komentuję ze stanu not logged i nie zważam kogo ploŋkuję, bo nie pamiętam. Ploŋk to tylko sygnał, że mam w dupie to, co powiesz.


    Pierwszy taki przypadek z jakim się spotkałem. Ciekawostka biologiczna?
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook