Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Rodzina i naród – tak, ich kult – nie

dodano: 22.05.2019, 11:59
akcje wątku: drzewko

Autor: Piech

Gniazdo jest czymś jedynym i niepowtarzalnym i nieszczęśliwi są ludzie pozbawieni go zbyt wcześnie. To jest czymś tak naturalnym, że mówienie o tym jest podejrzane (jedni mówią, bo tęsknią za czymś, czego nie mieli, drudzy z tego samego powodu nienawidzą). Prawica uprawia zaś  kult tych wartości. Chyba niepotrzebnie, bo Polacy są chorzy na własną rodzinę (nawet, jeśli są to kolejne rodziny) – grabią ile się daje, no bo graty trzeba już zmienić i auto tak mizernie wygląda na parkingu…  I wzrasta w tej atmosferze rozpuszczony bachor ze smartfonem zaprogramowanym na czaty. Rodzina – to wydłużone ego, któremu trzeba dogodzić, ale nie dostrzeganie innych jest takim samym wynaturzeniem jak egoizm w pojedynkę. Tak samo jest z narodem, dlatego nacjonalizm jest równie chory jak komuna i kołchoz. Tu nawet nie chodzi o jakąś równowagę, bo normalność to nie wypadkowa między wynaturzeniami, a zwyczajna wrażliwość (nie ta lewicowa, bo lewica uczyniła z wrażliwości taki sam fetysz jak prawica z rodziny i narodu). „Rodzina jest zagrożona wiec trzeba o tym mówić”. Właśnie, to zagrożenie bierze się z nadmiaru mówienia, z dwubiegunowej fetyszyzacji..

  • Re: Rodzina i naród – tak, ich kult – nie|observer1920 22.05.2019, 12:35
    II kazanie świętokrzyskie Stefana kard. Wyszyńskiego z 20 II 1974 r.:

    "Posługując się wartościami ekonomicznymi musimy pamiętać, że i tutaj istnieje ład, który jest normowany przez zasadę miłości. Zaczynając od najbliższych sobie, zaspokajając potrzeby rodziny, narodu czy państwa, dopiero w dalszym rzucie, kierując się miłością ogólnoludzką, możemy służyć zbywającymi dobrami innym ludom i narodom. Ład w miłowaniu – ordo caritatis wymaga, aby człowiek, który staje na czele jakiejś grupy społecznej i przyjmuje na siebie odpowiedzialność za nią, pamiętał najpierw o obowiązkach wobec dzieci swego narodu, a dopiero w miarę zaspokajania i nasycania najpilniejszych, podstawowych potrzeb własnych obywateli, rozszerzał dążenie do niesienia pomocy na inne ludy i narody, na całą rodzinę ludzką".

    http://www.nonpossumus.pl/nauczanie/0581.php
    Odpowiedz
  • Re: Rodzina i naród – tak, ich kult – nie|Piech 22.05.2019, 12:48

    II kazanie świętokrzyskie Stefana kard. Wyszyńskiego z 20 II 1974 r.:

    "Posługując się wartościami ekonomicznymi musimy pamiętać, że i tutaj istnieje ład, który jest normowany przez zasadę miłości. Zaczynając od najbliższych sobie, zaspokajając potrzeby rodziny, narodu czy państwa, dopiero w dalszym rzucie, kierując się miłością ogólnoludzką, możemy służyć zbywającymi dobrami ...


    W RM jest taki program "mogę, chce pomóc", gdzie dzielą się "zbywającymi" rzeczami. Mam wątpliwości, czy jest to "zasada miłości". Zgoda co do jednego: za dzieci i kobietę jesteś odpowiedzialny, a to znaczy, ze nie mogą chodzić bez majtek, ale miedzy majtkami po babci i od Armaniego są jeszcze majtki ze Zgierza :) I tego dotyczy ten watek
    Odpowiedz
  • Re: Rodzina i naród – tak, ich kult – nie|Zawistowski 23.05.2019, 12:48
    Kazania a jeszcze bardziej przemówienia okolicznościowe, podlegają pewnym regułą, w myśl których nie tyle mają porządkować świadomość, co odnieść się do okoliczności.
    Dlatego nie tworzą one Nauczania w ramach Doktryny w przeciwieństwie do Encyklik, czy (w drugiej kolejności) listów pasterskich.
    I tu ciekawostka - ostatnio łatwiej w języku polskim spotkać różnego rodzaju cytaty z fragmenty przemówień, niż oficjalne Nauczanie w omawianym zakresie. Mamy zatem jasne stanowiska papieży, co do emigracji i mamy zdefiniowany porządek miłości. Pozwolę sobie przypomnieć:

    CASTI CONNUBII
    DEL PAPA
    PÍO XI
    SOBRE EL MATRIMONIO CRISTIANO
    c. posłuszeństwo
    W społeczności domowej, wzmocnionej węzłem miłości, powinien kwitnąć jeden jeszcze czynnik, nazwany przez św. Augustyna PORZĄDKIEM MIŁOŚCI. Porządek ten obejmuje tak pierwszeństwo męża przed żoną i dziećmi, jak i podporządkowanie się skore, chętne i posłuszne żony, które poleca Apostoł tymi słowy: "Żony niechaj będą poddane mężom swym, jako Panu. Albowiem maż jest głowa żony, jako Chrystus jest głowa Kościoła"(31).
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook