Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej

dodano: 13.11.2010, 11:05
akcje wątku: drzewko

Autor: Maria wiadomo która

Jestem typową warszawską lansiarą i to podobno jeszcze nie starą

http://www.theartnewspaper.com/articles/Oligarch-opens-museum-in-Warsaw/21316

"Oligarch opens museum in Warsaw
Collector Marek Roefler shows off Polish art with French accent"

Polscy artyści z francuskim akcentem to tzw. "Szkoła paryska" dzieła np. Mojżesza Kislinga, Henryka Haydena, Szymona Mondzaina, Meli Muter, Eugeniusza Zaka i innych.

Na "warszawskich suburbiach" zostanie otwarta prywatna kolekcja, która z czasem będzie dostępna publicznie.


por. http://www.rp.pl/artykul/462724,478564-Ceny-dziel-sztuki-nie-sa-jeszcze-wysrubowane.html

http://100najbogatszych.wprost.pl/obiekt/id,2207/ide,21/idk,0/edycja-2009-Marek-Roefler.html

79 Marek Roefler Polska
100 Najbogatszych Polaków - edycja 2009 r.
Majątek 280 mln PLN

Główny udziałowiec firmy Dantex, działającej na rynku budowy i wynajmu biur oraz budującej osiedla mieszkaniowe w Warszawie. Pierwszy milion zarobił, tworząc firmę polonijną zajmującą się szyciem ubrań na zlecenie zagranicznych domów towarowych, m.in. C&A, Otto Versand. Zarobione pieniądze zainwestował w budowę pierwszego biurowca i pozostał w tej branży. Dantex buduje osiedle na Woli (pod koniec roku ma oddać 240 mieszkań), ma dziesięć budynków w Warszawie (łącznie 50 tys. m2 powierzchni) oraz kilka atrakcyjnych nieruchomości, m.in. działkę nad rzeką w Konstancinie, gdzie ma powstać ekskluzywne osiedle.Kiedy rok temu firma miała wejść na giełdę, wyceniano ją na 600 mln zł. 57-letni Roefler odpoczywa, uprawiając kitesurfing - pływanie na desce surfingowej z latawcem

--------------------------

wklejam kilka przykładów dzieł tych autorów, z różnych kolekcji, dla orientacji jakie to malarstwao

http://www.artknowledgenews.com/files2009nov/Moise_Kisling_Larlesienne.jpg
Kisling

http://www.top10tastes.com/uploads/images/Aktualnosci/polswiss_aukcja_24.05.2009/Hayden(1).jpg
Hayden

http://www.ellaart.pl/j/components/com_productbook/img_pictures/med_mondzain2.jpg
Modzain

http://pinselstrich.wlenczyk.de/Hobby/assets/images/Mela_Muter_Stara_bretonka_z_dzieckiem_1911.jpg
Muter

http://www.artinfo.pl/cache/4649/id_46494_13154_x_180_y_228.jpg
zak

http://privatebanking.ingbank.pl/privatebanking/navi/32518

"Janusz Miliszkiewicz

Marek Roefler zaprezentował w swoim domu kolekcję dzieł sztuki artystów École de Paris. Z czasem będzie to prywatne muzeum.

Zaprosił kolekcjonerów, marszandów, przyjaciół i znajomych do zabytkowej, wyremontowanej willi w Konstancinie, żeby poznali jego kolekcjonerski dorobek. Na parterze wita gości kilka dzieł Mojżesza Kislinga. Nad kominkiem wisi Autoportret, na specjalną uwagę zasługuje rysunek z 1916 roku Kisling z żoną Renée. Miłośników legendy Montparnasse’u zachwyci kompozycja (80x170 cm) Davida Garfinkiela Le Café du Dôme à Montparnasse. Przedstawia tłumne wnętrze paryskiej kawiarni, za oknem, w oddali, widać szyld kawiarni La Rotonde. To była mekka dla cyganerii artystycznej, miejsce z którym związani byli Picasso czy Modigliani. Idyllę Meli Muter umieszczono obok obrazów Eugeniusza Zaka (jeden z nich pamiętamy z wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie). Z obrazem Tadeusza Makowskiego zestawiono obraz Jacquesa Gotko, przypominający dzieła polskiego artysty. Kto na kim się wzorował?

Parter domu wyposażono w dobrej klasy meble art déco, kupione na aukcji zabytkowych sprzętów z legendarnego hotelu La Mamounia w Marrakeszu. Hotel rozsławiły m.in. wizyty wybitnych artystów i postaci historycznych, np. Humphreya Bogarta. Marek Roefl er czytuje wybrane zachodnie czasopisma z branży antykwarycznej, m.in. „Gazette Druout”. Tam z ogłoszenia dowiedział się, że będzie wyprzedaż mebli, ponieważ gmach hotelu przeznaczono do remontu. Dom idealnie nadaje się do prezentacji malarstwa. Wnętrza są wysokie (od 3,5 do 4,5 m wysokości), okna zapewniają doskonałe naturalne oświetlenie. Tuż za nimi widać starodrzew. Dom pochodzi z pierwszych lat XX stulecia. Na razie nie udało się ustalić architekta ani pierwszego właściciela. Po wojnie mieszkało tu w sumie ok. 40 osób. Wnętrze podzielono przypadkowymi ścianami, ogrzewano je piecami typu koza, gdyż oryginalne piece zniszczono. Do niedawna żyły tu jeszcze cztery rodziny w warunkach grożących katastrofą budowlaną. Marek Roefler wykonał generalny remont i wykreował wewnątrz rodzaj galerii czy muzeum.

Nie jest to wnętrze jak z żurnala, bezosobowe. Każdy przedmiot jest tu osobiście wybrany, wyszukany, oswojony. To jest po prostu dom. W normalnych warunkach historycznych, np. w Anglii lub we Francji, powstawałby przez pokolenia. Zapewne przez jakieś sto lat. Dom, który zaprezentował Marek Roefler, z konieczności, powstał od podstaw. Jak to się zaczęło? Roefler pochodzi z inteligenckiej rodziny, od pokoleń związanej z Warszawą. Zanotowałem słowa kolekcjonera: Moje zainteresowanie architekturą i sztuką wynikło z tęsknoty za epoką dwudziestolecia międzywojennego, którą dobrze znam z opowiadań matki. Większość pamiątek mojej rodziny spłonęła w powstaniu. Rodzinie pozostał dom letniskowy nad Liwcem, zniszczony w czasie wojny przez Rosjan. Tamto miejsce nad Liwcem zasadniczo różniło się od życia w PRL. W latach 70. zacząłem dobrze zarabiać, wtedy rozpocząłem remont rodzinnego domu z myślą o tym, że w nim zamieszkam. Tęskniłem za życiem, które kiedyś było w Polsce. Rodzice byli lekarzami, nie przywiązywali żadnego znaczenia do wartości materialnych, traktowali je jako coś ulotnego. Za najważniejsze uważali związki rodzinne. W latach 70. powstała szansa swobodnych wyjazdów na Zachód, tak jak inni Polacy z mojego pokolenia doznałem szoku, bo w Zachodniej Europie był inny świat. Na pewno bliższy życiu w międzywojennej Polsce, o czym opowiadała mi matka. Kiedy po obowiązkowym dwuletnim odpracowaniu studiów, rzuciłem państwową posadę i poszedłem do prywatnego biznesu, mama była tym przerażona. Powiedziała: po co ty się uczyłeś? Żeby teraz prowadzić sklep albo pracownię krawiecką! – kontynuuje Marek Roefler. Przez całe studia jeździłem po Europie i pracowałem. Przez trzy miesiące wakacji zarabiałem ok. 3 tys. dolarów. Moi rodzice, jako lekarze, zarabiali po ok. 50 dolarów miesięcznie, matka była wykładowcą Akademii Medycznej, a ojciec dyrektorem szpitala. Po studiach zarabiałem przez dwa lata jako pracownik naukowy na uniwersytecie 500 zł miesięcznie, a wydawałem ok. 3 tys., bo utrzymywałem samochód i wynajmowałem mieszkanie. W 1983 roku z konieczności założyłem prywatną firmę – mówi Marek Roefler.

Część prezentowanej kolekcji jest prywatną własnością Marka Roeflera. Część zaś należy do firmy Dantex S.A., której jest współwłaścicielem. Firma nie ma żadnych przywilejów, ulg finansowych z racji kupowania sztuki. Niektóre zaprezentowane w Konstancinie obrazy przez lata stanowiły wystrój siedziby firmy. Dom dostępny jest teraz przede wszystkim dla ludzi związanych ze sztuką, którzy ją kolekcjonują. Mogą się tu odbywać również prestiżowe spotkania firmowe. W perspektywie dom będzie rodzajem muzeum, szukamy jego formuły. Kiedy logistycznie stanie się to możliwe, można będzie odwiedzać to miejsce po umówieniu się. Mam obrazy z kolekcji np. Oskara Gheza w Genewie. Kilka razy byłem w założonym przez niego muzeum, gdzie pokazuje swoją kolekcję, to gotowy wzór do naśladowania – mówi Marek Roefler"

  • Re: Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej|erkaawaryjna 13.11.2010, 1:02
    "(...) Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę / Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!" [Marcin Wolski , "Mediom"]
    Odpowiedz
  • Re: Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej|GCCG 13.11.2010, 12:03
    Jezeli posiadaja ich obrazy wartosc estetyczna do dobrze ... nie wazne kto, ala jak maluje.
    Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
    Odpowiedz
  • Re: Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej|chris30 13.11.2010, 12:15
    To naprawdę potworne, polscy Żydzi ośmielili się namalować świetne obrazy, ktoś je kupił i chce pokazywać? Myślę, że trzeba powołać komisję śledczą, która sprawdzi, kto jest za to odpowiedzialny. Aha, a Makowski to pewnie też był stary Makower, tylko się ukrywał. Przecież to niemożliwe, żeby Polak - aryjczyk umiał malować. Mam już dobry humor na cały dzień!
    Odpowiedz
  • Re: Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej|Maria wiadomo która 13.11.2010, 3:26

    To naprawdę potworne, polscy Żydzi ośmielili się namalować świetne obrazy, ktoś je kupił i chce pokazywać? Myślę, że trzeba powołać komisję śledczą, która sprawdzi, kto jest za to odpowiedzialny. Aha, a Makowski to pewnie też był stary Makower, tylko się ukrywał. Przecież to niemożliwe, żeby Polak - aryjczyk umiał malować. Mam ...


    Chwila, nikt tu tak nie powiedział.

    Po prosu cieszyła bym się jak by ktoś fundnął takie muzeum polakom malującym w tej samej epoce w tym samym Paryżu
    Jestem typową warszawską lansiarą i to podobno jeszcze nie starą
    Odpowiedz
  • Re: Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej|iarema 13.11.2010, 12:50

    To naprawdę potworne, polscy Żydzi ośmielili się namalować świetne obrazy, ktoś je kupił i chce pokazywać? Myślę, że trzeba powołać komisję śledczą, która sprawdzi, kto jest za to odpowiedzialny. Aha, a Makowski to pewnie też był stary Makower, tylko się ukrywał. Przecież to niemożliwe, żeby Polak - aryjczyk umiał malować. Mam ...


    a gdzies ty to wyczytal? we wyborczej?
    rak'n'roll <br> <br> <br> https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/534
    Odpowiedz
  • Re: Oligarcha założy w okolicach Warszawy muzeum malarstwa - dowiadujemy się z prasy zagranicznej|iarema 13.11.2010, 12:48
    o ile sie oriętuje, to chocby ta stara bretonka z dzieckiem, nalezy do prywatnej kolekcji, ktora ma trafic w calosci do panstwowego muzeum
    rak'n'roll <br> <br> <br> https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/534
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook