Otwarte forum dyskusyjne Frondy

O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi

dodano: 8.02.2015, 19:19
akcje wątku: drzewko

Autor: Teofila (w podróży)

Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.

Odpowiadając na polemikę księdza Ł. Kachnowicza

http://www.fronda.pl/a/ks-lukasz-kachnowicz-dla-frondapl-o-niezapraszaniu-homoseksualistow,47235.html

 

Pyta ksiądz: czy katolik może zaprosić homoseksualistę na święta?

Odpowiadam: oczywiście, że może.

Katolik, jak każdy człowiek – może zrobić wszystko.

Katolik powinien jednak pamiętać przy tym, że „Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje. Niech nikt nie szuka własnego dobra, lecz dobra bliźniego!” (1 Kor 10, 23-24).

Katolik nie działa według łatwo wpadających w ucho haseł typu „róbta co chceta”.

Katolik najpierw ROZEZNAJE.

 

A ponieważ każdy żyje i działa wypełniając przede wszystkim obowiązki stanu, tak żyję i działam ja sama, a pisząc swój artykuł pisałam go z pozycji matki małoletnich dzieci, której obowiązkiem jest przede wszystkim dbać o właściwe wychowanie tych dzieci i o ich bezpieczeństwo, zarówno cielesne jak i duchowe. I właśnie z pozycji matki małoletnich dzieci wyjaśniłam, dlaczego nie zdecydowałabym się zaprosić do domu homoseksualisty wraz z partnerem.

 

Zarzuca mi ksiądz, że posługuję się „wymyśloną historią o synu, który ma homoseksualnego partnera”. Przypomnę, że odnosiłam się jedynie do słów kard. Nycza, który ten właśnie przykład podał w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”, co łatwo można sprawdzić pod linkiem:

http://www.fronda.pl/blogi/przez-boga-do-czlowieka-przez-czlowieka-do-boga/o-zapraszaniu-homoseksualistow,41951.html

 

Twierdzi ksiądz, że uważam jakoby „otwartość na ludzi, którzy nie podzielają mojego systemu wartości była zaprzeczeniem własnych wartości i bezkrytycznym hołdowaniem innym wartościom”.

To nie jest prawda – nigdzie nic takiego nie napisałam.

Co więcej – wcale tak nie uważam.

Uważam natomiast, że jeśli mam jakiś system wartości, to - jeśli rzeczywiście jestem wierna temu, w co wierzę – w rozmowie mówię o tym, nie przemilczam prawdy. I żyję według tego, w co wierzę.

 

I tu ponownie wracamy do zapraszania homoseksualistów.

Może to i dobrze, że zaprosiłby ksiądz do siebie homoseksualistę wraz z partnerem.

Niepokoi tylko, dlaczego nie pisze ksiądz o tym, jak takie spotkanie miałoby wyglądać?

Bo jeśli milczałby ksiądz wtedy o tym, czego o związkach homoseksualnych naucza Kościół (a wedle mojej wiedzy naucza, że są to związki grzeszne i że trwanie w takim związku jest uporczywym trwaniem w grzechu ciężkim) – może i byłby ksiądz jak ewangeliczna sól, ale… jak sól zwietrzała. Bo żeby głosić Chrystusa – trzeba głosić Chrystusa, a nie ograniczać się do „otwartości” i ogólnie pojmowanej miłości, którą homoseksualiści rozumieją zupełnie opacznie. Można długo rozmawiać z kimś o miłości, i nawet zgadzać się co do pewnych szczegółów, a na koniec zorientować się, że mowa jest o miłości obłudnej.

Mam nadzieję, że miałby wtedy ksiądz na tyle hartu ducha, żeby zaryzykować jednak świadectwo Prawdy, pomimo tego, że sympatyczny nastrój spotkania mógłby ulec zmianie.

 

Chrystus spotykał się z grzesznikami, ale robił to po to, żeby dać świadectwo Prawdzie.

Nie spotykał się dla samej idei spotkania czy dla światowej przyjemności.

Rozstając się z jawnogrzesznicą mówi do niej: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” (J 8,11).

 

Pisze ksiądz: „w liturgii każdy kto chce, może zapalić swoją świecę od paschału, sam podejmuje decyzję, czy chce przyjąć światło, czy nie”.

Zgadzam się.

Jednak ślepiec nawet gdyby chciał – nie zapali swojej świecy od paschału, ktoś musi go podprowadzić i pomóc mu.

I nikt nie zapali swojej świecy, jeśli paschału nie będzie.

 

To my mamy być solą ziemi, to my mamy być światłem świata.

I wcale nie oznacza to, że mamy kogoś piętnować.

Oznacza to, że zawsze mamy zaświadczać o Prawdzie.

 

Więc działajmy każdy według otrzymanych darów i każdy według swojego rozeznania, nie zabraniając, lecz też nie nakazując zapraszania homoseksualistów, czy kogokolwiek innego.

I nie dzieląc chrześcijan na dobrych i złych wedle tego, czy ich zapraszają, czy nie.

 

Z modlitwą o Boże błogosławieństwo w posłudze księdza i o wszelkie potrzebne łaski.

+

  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|2013 Zuzelski 8.02.2015, 19:27
    Po raz drugi zadam pytanie , na które odpowiedzi się raczej nie spodziewam , dlaczego ludzie Kościoła na temat homoseksualistów nie wypowaidali się podobnie 20 lat temu, problem też istniał może większy nawet dziś wszyscy są przeciw homofobii nawetvBundeskiga ist gegen homophobie
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 19:30

    Po raz drugi zadam pytanie , na które odpowiedzi się raczej nie spodziewam , dlaczego ludzie Kościoła na temat homoseksualistów nie wypowaidali się podobnie 20 lat temu, problem też istniał może większy nawet dziś wszyscy są przeciw homofobii nawetvBundeskiga ist gegen homophobie


    Zaryzykuję tezę, że dzisiaj jest to temat "zadany".

    Małymi kroczkami do celu.
    Najpierw była rewolucja seksualna,
    potem konkubinaty i wolne związki,
    teraz - homoseksulizm.

    Aż strach pomyśleć, co będzie następnym etapem.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Paul 8.02.2015, 19:51

    Zaryzykuję tezę, że dzisiaj jest to temat "zadany".

    Małymi kroczkami do celu.
    Najpierw była rewolucja seksualna,
    potem konkubinaty i wolne związki,
    teraz - homoseksulizm.

    Aż strach pomyśleć, co będzie następnym etapem.


    Nu, to jak już jedziemy po seksie... to warto też przypomnieć, że oprócz grzechów są jeszcze przestępstwa i odstępstwa/dewiacje/zboczenia moralne-obyczajowe.

    Gwoli uczciwości Watykan dopiero niedawno zmienił dopuszczalny wiek kopulacji, o dziwo {!} dorosłego z nieletnim! Watykan!

    Dopiero za tego Papieża realnie Kościół bezkompromisowo wydaje oświadczenia i wdraża realne programy do walki z pedofilią!

    Tak, homoseksualizm jest grzechem, spółkowanie z drugim mężczyzną nie jest czymś, co tylko skrzętnie omija się w tematach albo toleruje.

    Katolik obowiązany jest upominać i wyznaczać swoimi postawami właściwą drogę i jest to nadzieja na przetrwanie cywilizacyjne człowieka, ale...

    ... nikomu nie siedzę pod łóżkiem i nie chcę siedzieć. Jak zapraszam obcą osobę, hipotetyczną Dankę Zdulską, która ma dziewczynę, to przecież mogę nie wiedzieć, z kim ona sypia.

    Jak zaproszę Waldka Kowalskiego, który woli facetów, to wolałbym żeby wolał piękne kobiety, ale chyba akurat Święta nie są dobrym momentem na tłumaczenie mu tego.

    Wiec gdy widzę hasła-klucze homoseksualista, zaproszenie, święta widzę też otwartość na wszelkie dyskusje i tematy tabu.

    Jak zapraszam homoseksualistę gdziekolwiek i o jakiejkolwiek porze, to robię ,,rozeznanie'', jakim jest człowiekiem, jak się zachowuje jako człowiek-,,całokształt'', a nie seks-maszyna.

    Zastanawia mnie wręcz od czasu do czasu ta pewna fascynacja przez ostatnie lata niektórych ludzi głęboko wierzących tym tematem seksu i seksu homoseksualistów, ale też zrozumiałem, że na całe szczęście wielu tak nie ma.

    Dlaczego tak mam przezywać grzech seksualny ludzi w tym świecie, w tym świecie, gdzie często człowiek bije, wykorzystuje, torturuje, kaleczy, gwałci, poniża, zabija umyślnie i nieumyślnie pijany?

    Dla mnie to drobny temat.
    FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 19:54

    Nu, to jak już jedziemy po seksie... to warto też przypomnieć, że oprócz grzechów są jeszcze przestępstwa i odstępstwa/dewiacje/zboczenia moralne-obyczajowe.

    Gwoli uczciwości Watykan dopiero niedawno zmienił dopuszczalny wiek kopulacji, o dziwo {!} dorosłego z nieletnim! Watykan!

    Dopiero za tego Papieża realnie Kościół bezkompromisowo wydaje oświadczenia i wdraża realne programy ...


    Może pan "jedzie po seksie",

    bo z pewnością - nie ja.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Paul 8.02.2015, 19:57

    Może pan "jedzie po seksie",

    bo z pewnością - nie ja.


    ,,Małymi kroczkami do celu.
    Najpierw była rewolucja seksualna,
    potem konkubinaty i wolne związki,
    teraz - homoseksulizm.

    Aż strach pomyśleć, co będzie następnym etapem.''
    FF - nigdzie od wielu lat nie spotkałem w sieci tak dużo chamstwa, nieuprzejmości, poplecznictwa, nieuczciwości. Manipulacji, gierek, łamania netykiety, przezywania, co tutaj - przynajmniej nie w miejscach poważniejszych - dlatego od tej pory podkreślam wyraźnie i wykładam łopatologicznie: ludzi eleganckich i kulturalnych będę tutaj traktował kulturalnie. Normalnych normalnie, neutralnych neutralnie. Chrześcijan na ogół po chrześcijańsku, a większość na pewno z wzajemnością. Na chamstwo niektórych klaunów będę od tej pory odpowiadał chamstwem. Prostaków traktował jak prostaków, kmiotów jak kmiotów, bo na to zasługują. _--- Lubię dyskutować, ale na temat, bez osobistych wycieczek -- Maciej Markisz
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|2013 Zuzelski 8.02.2015, 19:39
    No i dlatego wydały mi się mało wiarygodne żale ks. Klocha w sprawie przegłosowanej w piątek Konwencji , bo sama Konwencja to mały pikuś z tym co można było przeczytać w niektórych dokumentach ostatniego synodu.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 19:43

    No i dlatego wydały mi się mało wiarygodne żale ks. Klocha w sprawie przegłosowanej w piątek Konwencji , bo sama Konwencja to mały pikuś z tym co można było przeczytać w niektórych dokumentach ostatniego synodu.


    "w niektórych dokumentach ostatniego synodu"

    Formalnie rzecz biorąc był tylko jeden dokument - "Relatio Synodi".
    Te wstępne, to nie są dokumenty Kościoła.

    Co więcej - mój proboszcz twierdzi, że dokumentem Kościoła nie jest nawet "Relatio Synodi", choć tutaj ja mam już jednak wątpliwości.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|2013 Zuzelski 8.02.2015, 19:49

    "w niektórych dokumentach ostatniego synodu"

    Formalnie rzecz biorąc był tylko jeden dokument - "Relatio Synodi".
    Te wstępne, to nie są dokumenty Kościoła.

    Co więcej - mój proboszcz twierdzi, że dokumentem Kościoła nie jest nawet "Relatio Synodi", choć tutaj ja mam już jednak wątpliwości.


    Może i nie są to oficjalne dokumenty , ale weź pod uwagę fakt ,że podobne rzeczy przychodzą do głowy biskupom , następcom apostołów.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 19:53

    Może i nie są to oficjalne dokumenty , ale weź pod uwagę fakt ,że podobne rzeczy przychodzą do głowy biskupom , następcom apostołów.


    No wie kolega - Chrystus sam wybrał Dwunastu, a wśród nich znalazł się zdrajca.

    A z "Relatio Synodi" nie można wywnioskować ilu biskupów popierało kontrowersyjne zapisy.
    Jest tam mowa o tym, że "różni ojcowie twierdzili tak", a "inni ojcowie twierdzili inaczej".

    Głosowania pokazują ilu ojców poparło zapisy w ich ostatecznym brzmieniu,
    nie pokazują natomiast ilu ojców które poglądy popierało.
    Miejmy nadzieję, że proporcje (patrz - Judasz) zostaną zachowane.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|2013 Zuzelski 8.02.2015, 19:58

    No wie kolega - Chrystus sam wybrał Dwunastu, a wśród nich znalazł się zdrajca.

    A z "Relatio Synodi" nie można wywnioskować ilu biskupów popierało kontrowersyjne zapisy.
    Jest tam mowa o tym, że "różni ojcowie twierdzili tak", a "inni ojcowie twierdzili inaczej".

    Głosowania pokazują ilu ojców poparło zapisy w ich ostatecznym brzmieniu ...


    Gdyby tekst powstał w redakcji Tygodnika Powszechnego machnąłbym ręką .
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 20:00

    Gdyby tekst powstał w redakcji Tygodnika Powszechnego machnąłbym ręką .


    Trzeba się modlić.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|2013 Zuzelski 8.02.2015, 20:05

    Trzeba się modlić.


    Trzeba się modlić , ale nie mogę pozbyć się poczucia tego ,że w Kościele zaczyna dziać się coś dziwnego . Nawet zauważ , w tym roku kanonizowano Jana Pawła II beatyfikowano Pawła VI a jednocześnie można odnieść wrażenie ,że lekceważy się to, co ci papieże głosili właśnie w sprawach rodziny i obyczajowości.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 20:16

    Trzeba się modlić , ale nie mogę pozbyć się poczucia tego ,że w Kościele zaczyna dziać się coś dziwnego . Nawet zauważ , w tym roku kanonizowano Jana Pawła II beatyfikowano Pawła VI a jednocześnie można odnieść wrażenie ,że lekceważy się to, co ci papieże głosili właśnie w sprawach rodziny i obyczajowości.


    Tym bardziej trzeba się modlić.


    Wszystkim ostatnio polecam lekturę, którą właśnie czytam:
    Hans Urs von Balthasar "Antyrzymski resentyment".
    http://www.wdrodze.pl/opis,215,Antyrzymski_resentyment.html#.VNe0FSx5jlY

    Świetna książka, akurat na dzisiejsze czasy i na dzisiejsze niepokoje.
    Zachęcam też kolegę - dużo rzeczy wyjaśnia i rozwiewa wątpliwości.

    Wiedział kolega, że:
    "Zgodnie ze świadectwem Dziejów pojmanie Pawła w świątyni przez Żydów i wydanie go w ręce pogan było inicjatywą Jakuba (chodzi o apostoła Jakuba - przyp. mój), szefa frakcji judeochrześcijańskiej. List Klemensa sugeruje, że Piotr poniósł śmierć męczeńską w następstwie wewnętrznych zatargów pomiędzy chrześcijanami, z pewnością judeochrześcijanami przed wszystkim"?
    (Cytat z polecanego dzieła).

    Ja o tym wcześniej nie wiedziałam.
    Pomyśleć tylko - pierwsi chrześcijanie i Apostołowie.
    I zatargi, kłótnie i zdrady.
    Historia się powtarza.

    To jest w pewien sposób uspokajające ;)

    To plus obietnica Chrystusa, że "bramy piekielne Go nie przemogą".
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|2013 Zuzelski 8.02.2015, 20:55

    Tym bardziej trzeba się modlić.

    Wszystkim ostatnio polecam lekturę, którą właśnie czytam:
    Hans Urs von Balthasar "Antyrzymski resentyment".
    http://www.wdrodze.pl/opis,215,Antyrzymski_resentyment.html#.VNe0FSx5jlY

    Świetna książka, akurat na dzisiejsze czasy i na dzisiejsze niepokoje.
    Zachęcam też kolegę - dużo rzeczy wyjaśnia i rozwiewa wątpliwości.

    Wiedział kolega, że:
    "Zgodnie ...


    Mam tę książkę w planach , jeśli mowa o tym autorze to ja z kolei polecam Księgę Baranka
    Odpowiedz
  • Re: O zapraszaniu homoseksualistów – w odpowiedzi księdzu Ł. Kachnowiczowi|Teofila (w podróży) 8.02.2015, 21:52

    Mam tę książkę w planach , jeśli mowa o tym autorze to ja z kolei polecam Księgę Baranka


    Dzięki - jest na mojej krótkiej liście :)
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook