Otwarte forum dyskusyjne Frondy

O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.

dodano: 7.04.2021, 2:00
akcje wątku: drzewko

"Prace nad książką Wielki indyjski żywopłot, autorstwa Roya Moxhama są już na ukończeniu. Ja zaś, przeczytawszy ją w całości, chciałem odnieść się tu teraz do pewnej postaci i pewnej metody. Mogę śmiało napisać – metody, albowiem w polityce, jeśli coś zostaje powtórzone raz, na takie właśnie miano zasługuje.

Nie wiem czy wszyscy pamiętają, ale przy okazji książki Irlandzki Majdan, wspominaliśmy tu Jamesa Stewarda Parnella, wybitnego działacza na rzecz irlandzkiej niepodległości, co w jego rozumieniu oznaczało podział latyfundiów szlacheckich i wzmocnienie żywiołu chłopskiego. Tak się to w Irlandii nie nazywało, ale używam tu nazewnictwa polskiego. Ja tego Parnella przedstawiłem w świetle nieładnym, albowiem był to normalnie angielski protestant, który przewodził w Izbie Gmin frakcji irlandzkiej dążącej do autonomii kraju.

Jak wiemy dążenia te udało się prawie doprowadzić do szczęśliwego końca, ale nagle wybuchło Powstanie Wielkanocne i szlag trafił autonomię. Irlandia odzyskała niepodległość, a zaraz potem wybuchła wojna domowa. Parnell już tego nie dożył, albowiem zmarł ze stresu, trawiony reumatyzmem, kiedy prasa ujawniła jego romans z byłą żoną oficera huzarów. Tak to jest malowniczo opisywane i pokazywane w serialach. Możemy w tym momencie ziewnąć i odwrócić stronę tej hagady, bo nie jest ona dla nas.

W czasie kiedy Parnell rzekomo przejmował się ujawnieniem swojego romansu z kobietą, z którą miał trzy córki, o czym wszyscy wiedzieli, Oskar Wilde romansował z młodym Alfredem Douglasem, a brat tegoż Douglasa miał z kolei romans z premierem Zjednoczonego Królestwa, ożenionym z córką Rosztylda. O czym wszyscy rzecz jasna wiedzieli. Można więc tę dętą historię sobie darować. Nie o Parnellu chciałem jednak dziś pisać, a o kimś kogo życie i los są w pewnych aspektach do życia Parnella podobne. A skoro tak, to mamy ślad pewnej metody.

Oto proszę Państwa Allan Octavian Hume, zwany najwybitniejszym brytyjskim ornitologiem. Pełnił on służbę w Indiach, jako urzędnik cywilny, szybko awansował, a w pewnym momencie stał się głównym nadzorcą wielkiego, indyjskiego żywopłotu, który dzielił kraj na pół i uniemożliwiał 130 milionom Hindusów z Bengalu korzystanie z soli w normalnych cenach.

Allan Octavian Hume zebrał w Indiach imponującą kolekcję ptaków liczącą ponad 60 tysięcy okazów. Wszystko było było opatrzone opisami, a do kolekcji dołączona była obszerna dokumentacja i notatki dotyczące przyrody w Indiach. Jednak pewnego dnia, jakiś zły człowiek wszystko to podpalił. Hume, stracił serce dla ornitologii i całą swoją kolekcję przekazał Muzeum Historii Naturalnej, gdzie znajduje się ona po dziś dzień.

Najciekawsze jest jednak to, że Hume, był jednym z tych urzędników, którym przyszło tłumić tak zwane Powstanie Sipajów, które wybuchło w roku 1857. Była to bardzo krwawa wojna, którą powstrzymano za pomocą dzikich zupełnie represji. Rosyjski propagandysta – malarz Wasilij Wereszczagin – namalował nawet obraz, gdzieniegdzie reprodukowany, na którym widać, jak Brytyjczycy przywiązali do luf armatnich przywódców buntu i zamierzają ich rozerwać na kawałki. Obraz ten nie istnieje już od dawna. Ponoć korona zakupiła go, a następnie został on komisyjnie zniszczony.

Nie wiemy czy to prawda, czy jedna z legend dotyczących tamtego czasu. W każdym razie Powstanie Sipajów odbiło się szerokim echem po świecie, a Jules Verne, podmienił nawet głównego bohatera w swojej najważniejszej książce – 20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi. W pierwotnej wersji miał on być Polakiem, który uciekł z kraju po Powstaniu Styczniowym, ale w ostatecznej został Hindusem, który uniknął nieludzkiej egzekucji.

Piszę o tym, albowiem Hume, który jako urzędnik korony był także sędzią, orzekającym w sprawach dotyczących buntowników. Wsławił się w Indiach pewnym istotnym wynalazkiem. Otóż opracował szubienicę specjalnej konstrukcji, która skracała cierpienia skazańców. Ponoć – tak pisze Roy Moxham – jeśli już chcieli oni składać broń, to właśnie przed Humem, albowiem zapewniał im on uczciwy proces i humanitarną śmierć. Było nawet kilku takich, których Hume nie powiesił, ale skazał na więzienie.

W latach siedemdziesiątych XIX wieku Hume, podobnie jak Parnell w Irlandii, stał się wielkim orędownikiem reform w indyjskim rolnictwie, co oznaczało po prostu parcelację wielkich latyfundiów i wzmocnienie klasy chłopskiej. Był także nadzorcą wielkiego indyjskiego żywopłotu, wokół którego łowił i preparował okazy ornitologiczne w ilościach wręcz nieprawdopodobnych. Szło to w setki sztuk ptaków zabijanych każdego dnia.

Allan Octavian Hume doprowadził w końcu do tego, że bariera celna została porzucona, Indie zaś uwolniono z tej morderczej pętli, która dławiła jest przez ponad pół wieku. Czy była to rzeczywiście zasługa Hume’a? Być może. Podobnie jak Parnell w Irlandii, Hume w Indiach przeciwstawiał się partii konserwatywnej, której w jego czasach przewodniczył ten pan https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Bulwer-Lytton,_1st_Earl_of_Lytton#/media/File:Robert_Bulwer-Lytton_by_Nadar.jpg

Roberty Bulwer Lytton, protegowany Benjamina Disraeli, premier i wicekról Indii. Mamy więc teraz pewien, wycinkowy co prawda, ale jednak wgląd w istotę brytyjskiego konserwatyzmu. Teraz zaś wejrzymy głębiej w istotę brytyjskiego liberalizmu. Córka Hume’a, Maria, należała wraz ze swoim mężem Rossem Scottem do okultystycznej organizacji znanej jako Zakon Złotego Brzasku. Informacji na temat tej struktury poszukacie sobie sami, albowiem i tak już włożyłem do tego tekstu zbyt wiele wątków.

Co jest, w mojej ocenie, najważniejsze, w karierze Hume’a? Otóż powszechnie uważa się go za jednego z ojców założycieli Indyjskiego Kongresu Narodowego, partii, z której wyszli Mahatma Gandhi, Jawaharlar Nehru i jego córka Indira, a także wielu innych, mniej znanych polityków.

To jest doprawdy niezwykłe, że człowiek ten, wynalazca humanitarnej szubienicy, sędzia skazujący na śmierć i ciężkie więzienie ludzi walczących z brytyjską dominacją, nadzorca wielkiej bariery celnej i jej likwidator, stał się dziś hinduskim bohaterem, uznawanym za jednego z ojców założycieli niepodległych Indii. Podobnie jak Parnell uznawany jest za jednego z ojców irlandzkiej niepodległości, mimo iż wcale nie był jej zwolennikiem.

Kiedy Allan Octawian Hume umarł, w mieście Etwah, stolicy dystryktu, którym zarządzał, zamknięto na znak żałoby miejscowy bazar."

 

całośc stąd i reszta tu: https://coryllus.pl/najwybitniejszy-brytyjski-ornitolog/

 

 

  • Re: O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.|salvatore 7.04.2021, 10:58
    i oto okazuje sie jak niewiele trzeba aby dostać się do hall of fame. Wystarczy udoskonalić szubienicę :)

    ps mam nadzieje ,że zrozumiesz ten wielki skrót myślowy :)
    Tylko Dobro jest ciekawe
    Odpowiedz
  • Re: O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.|Adalbert1241 7.04.2021, 16:47

    i oto okazuje sie jak niewiele trzeba aby dostać się do hall of fame. Wystarczy udoskonalić szubienicę :)

    ps mam nadzieje ,że zrozumiesz ten wielki skrót myślowy :)


    :) Chyba tak.:) Coraz bardziej to wszystko przypomina kiepskie przedstawienie przy którym cyrk, w którym jak pisze Maciejewski nie ma udawania, jawi sie jako prawdziwa profesjonalna sztuka.
    Odpowiedz
  • Re: O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.|Adalbert1241 7.04.2021, 16:48

    i oto okazuje sie jak niewiele trzeba aby dostać się do hall of fame. Wystarczy udoskonalić szubienicę :)

    ps mam nadzieje ,że zrozumiesz ten wielki skrót myślowy :)


    Swoją drogą pomysł z murem z żywopłotu - niesamowity.
    Odpowiedz
  • Re: O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.|salvatore 7.04.2021, 17:32

    Swoją drogą pomysł z murem z żywopłotu - niesamowity.


    rzekłbym tani i praktyczny oraz obrazujący ,że kiedyś nie patrzyło się na politykę i gospodarkę z perspektywy 4 lat kadencji tylko trochę czy też o wiele dłuższej - jednego pokolenia? może dwóch a może więcej. Teraz zamiast zasadzić i pielągnując czekać co i rusz usiłuje sie na szybko zbudować kolejną wierzę Babel i na końcu to zdziwienie dlaczego nie wyszło?
    Tylko Dobro jest ciekawe
    Odpowiedz
  • Re: O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.|Adalbert1241 8.04.2021, 11:01

    rzekłbym tani i praktyczny oraz obrazujący ,że kiedyś nie patrzyło się na politykę i gospodarkę z perspektywy 4 lat kadencji tylko trochę czy też o wiele dłuższej - jednego pokolenia? może dwóch a może więcej. Teraz zamiast zasadzić i pielągnując czekać co i rusz usiłuje sie na szybko zbudować kolejną wierzę ...


    Powiedzmy że monarchia ( jaka by nie była ) trwa trochę dłużej . Oczywiście do momentu całkowitej dewastacji z zewnątrz i wewnątrz ( jak się u nas , u Niemców w Rosji i w paru innych przypadkach zdarzyło). Ciekawe jak wyglądałby ustrój który miał być przed ustanowieniem królestwa w Izraelu.
    Odpowiedz
  • Re: O wybitnych postaciach w tradycji narodowej.|Adalbert1241 8.04.2021, 11:08

    rzekłbym tani i praktyczny oraz obrazujący ,że kiedyś nie patrzyło się na politykę i gospodarkę z perspektywy 4 lat kadencji tylko trochę czy też o wiele dłuższej - jednego pokolenia? może dwóch a może więcej. Teraz zamiast zasadzić i pielągnując czekać co i rusz usiłuje sie na szybko zbudować kolejną wierzę ...


    Ostatnia sytuacja pokazuje wyrażnie co zrobiono i czego nie zrobiono w różnych dziedzinach.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook