Otwarte forum dyskusyjne Frondy

O bieżączce

dodano: 23.05.2020, 3:03
akcje wątku: drzewko

"

Jak to już zostało wielokrotnie dowiedzione żyjemy w pewnym matrixie, który charakteryzuje się tym, iż wszystkie toczące się w nim polemiki są sfingowane i nie służą pokonaniu przeciwnika, ani nawet przekonaniu go do swoich racji. Służą czemuś innemu. To coś nie jest do końca wyjaśnione, ale jest odczuwalne. Ja spróbuję rozrysować rzecz całą uciekając od syntetycznej definicji.

Oto co jakiś czas, ktoś z tak zwanych zwykłych ludzi, uważa, że jego poglądy, determinacja czy talent, powodują, iż może on się na coś przydać ulubionej partii politycznej. Nie mówię, że musi być to PiS akurat, choć w naszym przypadku właśnie o PiS chodzi i o PiS będziemy mówić, albowiem partia ta ma najwięcej do stracenia, a wielu jej członków karmi się bardzo wielkimi złudzeniami. No, ale – do meritum….Człowiek taki, musi być przygotowany na serię rozczarowań, albowiem on w rzeczywistości nie jest swojej partii potrzebny do niczego. Organizacja bowiem potrzebuje jedynie takich ludzi, którzy rozumieją na czym polega fingowanie sporów ideologicznych.

I takim człowiekiem jest Sylwester Latkowski. Jego obecność w przestrzeni publicznej wskazuje też na to, iż żadne specjalne umiejętności czy nawet determinacja nie są potrzebne. Chodzi o to, kto kogo zna. I już. Mam wrażenie, być może mylne, że PiS, świadome tego iż nie można mu odebrać zwycięstwa, przynajmniej do chwili kiedy w Waszyngtonie zasiada Donald Trump, godzi się na prowadzenie sfingowanych dyskusji, nawet na bardzo poważne tematy, uznając, że to taki folklor, a sprawy ważne dzieją się gdzie indziej. I dlatego właśnie potrzebuje kogoś takiego jak Latkowski, kogoś, kto wie, za jaką granicę nie może się przesunąć.

Dlaczego PiS w ogóle podejmuje takie akcje jak uruchomienie Latkowskiego? Otóż dlatego, że atakowana jest z tamtej strony inna organizacja, bez której poparcia PiS – zakładając, że republikanie kiedyś przegrają wybory – zginie jak przysłowiowy Berek pod Kockiem. Tą organizacją jest Kościół Powszechny. Myślę, że mając do dyspozycji poważnych prawników, media oraz służby, można bardzo łatwo zatrzymać akcję pod tytułem – Sekielski demaskuje pedofilię w Kościele.

Nikt jednak tego nie robi serio, a na front wysyła się Latkowskiego. Całość wobec przyrodzonych deficytów pana Sylwestra wygląda jak bardzo stary, niemy film z Chaplinem, w którym gra on walczącego na froncie I wojny żołnierza i żeby szpiegować Niemców, przebiera się za pień drzewa. Po czym biega w tym przebraniu po ziemi niczyjej, wśród lejów po pociskach i połamanych drzew. Tym właśnie jest film Latkowskiego o pedofilii wśród celebrytów.

Załóżmy jednak, że się mylę i nie można wcale tak łatwo utrącić akcji przeciwko Kościołowi. Co wtedy? No trzeba by było przenieść tę dyskusję w inne trochę rejestry i nieco zawyżyć poziom. To znaczy na tyle, by próbujący tam się później dostać mistrzowie, tacy jak Sekielski pomdleli z braku odpowiedniej ilości tlenu. Nie ma nikogo, kto mógłby to zrobić? Ciekawe. Jeśli zaś nie ma, spróbujmy dociec przyczyny.

Nagonka na Kościół jest trendem globalnym. PiS o tym wie i stoi w rozkroku, księża zaś godzą się na to, by organizacja do której należą była, przez ludzi, o co najmniej dziwnych życiorysach, oskarżana o same najgorsze rzeczy. Czy to znaczy, że nie można wyprowadzić jakiegoś ciosu, który by trochę środowisko celebrytów, mających różne rzeczy za uszami zmitygował? Zapewne można, ale potrzebna jest strategia, chociażby z tego powodu, że pomiędzy kimś takim jak sławny reżyser na literę Z, a środowiskiem biskupów istnieją związki. Nie wiadomo jak ścisłe, ale jeśli przypomnimy sobie najważniejsze filmy w dorobku reżysera na literę Z, to znajdziemy tam i papieża i sympatycznych księży a la Szustak i mnóstwo ciepła związanego z misją jaką wypełnia Kościół. Wielu ludzi traktuje to serio. Ja jakoś nie potrafię. Być może błądzę, ale przypuszczam, że związki owe powodują iż wszyscy pragną tylko jednego – by ta, pardon, gównoburza trwała i nie przelewała się za brzeg garnka, w którym się ją podgrzewa.

No, ale tak się chyba nie da. Bo wierni zajmują jakieś stanowisko wobec tych medialnych rewelacji. Kropla zaś drąży skałę. Milczenie biskupów lub ich nieadekwatne reakcje nie powodują, że ludzie staną przy Kościele. Spowodują reakcję mieszaną. A to znaczy tyle, że zmiękczą skałę. Na założenie w niej ładunków rozsadzających przyjdzie pora później. I nie piszcie mi tutaj dziś w komentarzach, że nie przemogą – bo nawet jeśli tak będzie, to nie macie pewności czy nasze pokolenia nie są przeznaczone na zatracenie i zapomnienie. A wszystko w związku z postawą wobec owego zmiękczania skały. Pewnie nie przemogą, ale okoliczności w jakich to się stanie będą już poza nami i my nie będziemy w nich uczestniczyć. Naszym udziałem będzie jedynie wspomniana gównoburza medialna, której celem jest ocalenie podejrzanego bardzo status quo i reputacji kilku bardzo złych i bardzo zakłamanych ludzi. Nic więcej.

Teraz kiedy już wyjaśniłem na czym polega, w mojej ocenie rzecz jasna, problem z pedofilią w Kościele i poza nim, mogę przejść do meritum, czyli do sprzedaży swoich książek, której napęd zwiększą doniesienia o coraz to bardziej wyuzdanych czynach. I niech mi tu nikt nie zarzuca cynizmu, bo lekceważenie i traktowanie Latkowskim, sprawy tak poważnej jak oskarżenia pod adresem Kościoła, to jest dopiero cynizm. Ja tu tylko otwieram sklepik.

Chciałem przypomnieć postać arcyciekawą, którą opisałem w pierwszym tomie Baśni polskiej. Człowiek, który dnia pewnego doszedł do wniosku iż jedyną prawdziwą religią jest judaizm. Miał ów człowiek na sumieniu taką ilość występków, że można by było nimi obdzielić ze trzy powiaty. Wśród nich zaś wyróżniało się porywanie dla celów rozrywkowych młodych dziewcząt. Chodzi oczywiście o księcia Marcina Radziwiłła, o którym rozprawia się czasem w kontekstach wodewilowych i takich bardziej krotochwilnych. Ja jednak uważam, że trzeba będzie kiedyś księcia Marcina potraktować bardziej serio, a to ze względu na areał, którym zarządzał i na ową fascynację judaizmem, co wyrażało się w tym iż jaśnie oświecony przebywał wyłącznie w towarzystwie samych tylko żydów, a do tego jeszcze prowadził ożywioną korespondencję z rabinami z Amsterdamu, której – jak przypuszczam – nikt nigdy nie przeczytał. Aha, robił jeszcze książę Marcin różne destylaty z płodów poronionych, zapewne jego własnych dzieci, albowiem był wielkim miłośnikiem wiedzy tajemnej.

Wszystko to jest opisane tutaj

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-polskie-historie-tom-1/

I przeczytane przez Grzegorza Brauna tutaj

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/audiobook-basn-jak-niedzwiedz-tom-i-wielki-powrot/

A tu próbka nagrania

https://prawygornyrog.pl/tv/2020/05/oblakany-ksiaze-basn-jak-niedzwiedz-polskie-historie-tom-i/

Wyjeżdżam dziś na cały dzień, a więc musicie sobie radzić beze mnie"

 

cytat stąd:https://coryllus.pl/pedofilia-wsrod-ludzi-ktorzy-przeszli-na-judaizm/

 

  • Re: O bieżączce|Potfur 23.05.2020, 18:24
    "Teraz kiedy już wyjaśniłem"

    To jak to jest generale onuco? Ten Koryłek wyjaśnia czy zaciemnia? Czy może wyjaśnia dla tych, którzy i tak wiedzą o co chodzi więc nie potrzebują żadnych wyjaśnień?
    Odpowiedz
  • Re: O bieżączce|Adalbert1241 23.05.2020, 19:25

    "Teraz kiedy już wyjaśniłem"

    To jak to jest generale onuco? Ten Koryłek wyjaśnia czy zaciemnia? Czy może wyjaśnia dla tych, którzy i tak wiedzą o co chodzi więc nie potrzebują żadnych wyjaśnień?


    Robi swoje.Jedni z tego skorzystaja , inni nie.
    Dla jednych to bedzie opis tego co czują a nie potrafią składnie opowiedzieć dla innych oczywistość, jeszcze dla innych niezrozumiały bełkot. Dla jeszcze innych temat do dyskusji i przemysleń.

    Sic transit gloria Mundi.
    Odpowiedz
  • Re: O bieżączce|Potfur 24.05.2020, 21:21

    Robi swoje.Jedni z tego skorzystaja , inni nie.
    Dla jednych to bedzie opis tego co czują a nie potrafią składnie opowiedzieć dla innych oczywistość, jeszcze dla innych niezrozumiały bełkot. Dla jeszcze innych temat do dyskusji i przemysleń.

    Sic transit gloria Mundi.


    Zdiagnozuję was generale onuco po Koryłkowemu: bronicie swoich oszukanych emocji i tyle :-)
    Odpowiedz
  • Re: O bieżączce|Adalbert1241 24.05.2020, 23:47

    Zdiagnozuję was generale onuco po Koryłkowemu: bronicie swoich oszukanych emocji i tyle :-)


    :D:D
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook