Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Nienawidzę miasta

dodano: 10.11.2012, 20:16
akcje wątku: drzewko

Autor: Phantom

Raz powiedziałem - ale mi sie durniowi porąbało.

Imagine so, że zeszły tydzień spędziłem w rodzinnym Poznaniu. Stale coś - a to 50 gr, a to 2 zł czy inne zaczepki.

W końcu około środy straciłem cierpliwość, skleiłem swoje kozackie stare kozaczki, od syna kolegi - takiego rapera - wziąłem bluzę z kapturem i przyjąłem odpowiednio wredny wyraz gęby. Cud! Nagle nikt ode mnie nic nie chciał!

Wprawdzie wczoraj miałem w superhipermarkecie trochę kłopotów z policją, bo oni czemuś nie lubią zakapturzonych postaci, ale w sumie się opłaciło...

Nuale już jestem z powrotem na swojej wiosce i mogę zrzucić maskowanie. Uff... No, tylko komórkę straciłem bo pojechała z kolegą samochodem. Trochę kijowo, ale znowu czy ona mi jest aż tak potrzebna?

  • Re: Nienawidzę miasta|Cyrylica 10.11.2012, 20:19
    Trochę komórki szkoda. Nie da się odzyskać?
    "Dobrze jest żyć, ale dobrze żyć jest jeszcze lepiej".
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Phantom 10.11.2012, 20:30

    Trochę komórki szkoda. Nie da się odzyskać?


    Ona w końcu wróci jakoś.... Mam inne telefony ze cztery, kupię starter, tylko "bazy danych" szkoda.
    Raz powiedziałem - ale mi sie durniowi porąbało.
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Derajash 10.11.2012, 20:23
    Policyjne państwo?
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|GCCG 10.11.2012, 20:29
    Przed dwoma tygodniami tez bylem w polskim miescie. Dalem jakies pieniadze starszej kobiecie obok apteki, komorke zas nosilem w duzej torbie a nie w kieszeni spodni czy tez plaszcza. Poznym wieczorem badz tez noca bralem taksowke. Nie odnioslem wrazenia jakiegos "zagrozenia", Zaskoczylo mnie jedynie mnostwo osob z kapturami na glowach, jakby wszyscy starali sie o mozliwosc zaspiewania jakiegos raperskiego kawalka w MTV. Kontrastowalo to z ich bialym kolorem skory :-)
    Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|iarema 10.11.2012, 20:31

    Przed dwoma tygodniami tez bylem w polskim miescie. Dalem jakies pieniadze starszej kobiecie obok apteki, komorke zas nosilem w duzej torbie a nie w kieszeni spodni czy tez plaszcza. Poznym wieczorem badz tez noca bralem taksowke. Nie odnioslem wrazenia jakiegos "zagrozenia", Zaskoczylo mnie jedynie mnostwo osob z kapturami na glowach ...


    jest taki gatunek - pawian nadwislanski to sie nazywa
    rak'n'roll <br> <br> <br> https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/534
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Phantom 10.11.2012, 20:32

    Przed dwoma tygodniami tez bylem w polskim miescie. Dalem jakies pieniadze starszej kobiecie obok apteki, komorke zas nosilem w duzej torbie a nie w kieszeni spodni czy tez plaszcza. Poznym wieczorem badz tez noca bralem taksowke. Nie odnioslem wrazenia jakiegos "zagrozenia", Zaskoczylo mnie jedynie mnostwo osob z kapturami na glowach ...


    No widzisz... Wpasowałem sie w "klimaty".
    Raz powiedziałem - ale mi sie durniowi porąbało.
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Phantom 10.11.2012, 21:14
    Dodajcie mi odwagi... Ryla mi się dolna lewa dwójka i nie mogę się zdobyć na wyrwanie. Kiedyś już sobie sam wyrwałem górną piątkę... No - bolało trochę.
    Co tu czynić?
    Raz powiedziałem - ale mi sie durniowi porąbało.
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|GCCG 11.11.2012, 0:59

    Dodajcie mi odwagi... Ryla mi się dolna lewa dwójka i nie mogę się zdobyć na wyrwanie. Kiedyś już sobie sam wyrwałem górną piątkę... No - bolało trochę.
    Co tu czynić?


    Idz najzwyczajniej w swiecie do dentysty. Znieczulenie naprawde minimalnie boli.
    Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|iarema 11.11.2012, 1:19

    Idz najzwyczajniej w swiecie do dentysty. Znieczulenie naprawde minimalnie boli.


    za co?
    rak'n'roll <br> <br> <br> https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/534
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Leśnodorski 10.11.2012, 21:35
    Phantom, zdaj Pan relacje z przygód. Ja też, niestety, jestem z miasta, ale nie wiem co się dzieje I tęsknię za wsią....
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Phantom 10.11.2012, 22:12

    Phantom, zdaj Pan relacje z przygód. Ja też, niestety, jestem z miasta, ale nie wiem co się dzieje I tęsknię za wsią....


    No było kilka... Ale to nie celowo. Nie szukałem zwady tylko tak wyszło...
    Matka kulegi dała mi w pysk cholera wie za co - chyba za pijaństwo - bo razem z jej konkubentem spaliśmy na jej łóżku i nie była zadowolona wróciwszy z pracy, następnie uzbieraliśmy na 3 piwa i kiedy wracałem z nimi po zmroku... Tam ciemno jak w d... i nie mogłem rozeznać klawiatury domofonu. Ale wali do bramy jakaś laska co mnie ucieszyło niezmiernie. Do czasu... Oznajmiła mi że nie wejdę.
    Już, już drzwi mi zamykała przed nosem, kiedy pomyślałem że co to właściwie ma być i pociągnąłem z buta w to skrzydło. Laskę wrzuciło w kąt, siatki jej się wysypały... Pomogłem zebrać bo tego nie chciałem. Szła za mną po schodach i straszyła kłopotami co zlekceważyłem. Kiedy dotarłem do znajomych na 4 piętro, to okazało się że to była żona właściciela budynku... Kucha...
    Nazajutrz byłem z kumplem w tym superhipermarkcie, on poszedł jakieś rachunki zapłacić, a ja chciałem sms wysłać, tyle że telefon miałem pod spluwą w kieszeni i musiałem ją wyjąć żeby go wydłubać. To zobaczyła jakaś ochroniarka i z miasta policja przyjechała... Ja jeszcze w tym kapturze.... No ale oki - pół godziny trwało wyjaśnianie że my nie bandyci i wsjo legal, ale trochę zeszło.
    Jeszcze mandat dostałem 50 zł za picie piwa na ulicy. Tzn. miałem puszkę Tatry w łapie i natknąłem sie na dzielnicowego. Pouczył mnie nt. naganności postępku, tedy schowałem piwo do kieszeni a on poszedł. Skręciłem za blok i myślę kij z nim, nie ma. Otworzyłem puchę, idę - no w mordor - wylazł! Ale się wydarł! Chciał mi stówę dać, ale stargowałem na te 5 dych...
    Jeszcze kolega pasierbicy psa zawiózł do Pakosławia, który to pies uciekł do lasu. On sam - kulega - był w Choszcznie, to ja pojechałem tego psa szukać po nocy. Nie znalazłem, ale sam wrócił nazajutrz i musieliśmy go brudnego kąpać... A to wielki pies.
    W sumie łapy do kolan, bo wiecznie cuś... Niektórzy mają pecha4...
    Raz powiedziałem - ale mi sie durniowi porąbało.
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Jan Bodakowski 10.11.2012, 22:02
    jak kiedyś dostałem jaskrawo zieloną czapkę
    jak ja zakładałem
    to nikt do mnie na NŚ i KP w Warszawie się nie odzywał
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Leśnodorski 10.11.2012, 22:29
    Phantom da się przeżyć... Pod warunkiem, że nie pomyli Pan matki kolegi z jej konkubentem. I będzie nosił klamkę (spluwę) w drugiej kieszeni.
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Phantom 10.11.2012, 22:39

    Phantom da się przeżyć... Pod warunkiem, że nie pomyli Pan matki kolegi z jej konkubentem. I będzie nosił klamkę (spluwę) w drugiej kieszeni.


    Nie no... Myśmy sie "mikstury" ochlali... Znaczy wódy z mlekiem i cukrem wanilinowym.
    A tu mnie zaskoczyła kasjerka.... Młoda, nieładna. Zapytała co ja tu mam... No to mówię że mleko 3,2 i cukier wanilinowy... A ona na to że jestem pierwszym człowiekiem który mówi "wanilinowy" a nie waniliowy...
    Pogadaliśmy chwilkę. Nieładna ale oki w sumie.
    Raz powiedziałem - ale mi sie durniowi porąbało.
    Odpowiedz
  • Re: Nienawidzę miasta|Jadźka 10.11.2012, 23:52

    Nie no... Myśmy sie "mikstury" ochlali... Znaczy wódy z mlekiem i cukrem wanilinowym.
    A tu mnie zaskoczyła kasjerka.... Młoda, nieładna. Zapytała co ja tu mam... No to mówię że mleko 3,2 i cukier wanilinowy... A ona na to że jestem pierwszym człowiekiem który mówi "wanilinowy" a nie waniliowy...
    Pogadaliśmy ...


    Oddajcie plonkownice!!!
    Różaniec to straszny obciach? A dlaczego?
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook