Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"

dodano: 16.04.2016, 20:16
akcje wątku: drzewko

Autor: [Wstaw]less

It's the dark of night and I'm at the end of the line. Alone in my head and waiting for something divine. To answer me. Drowning to silence, the internal violence. I pray to make it through. The storm winds are growing as my dreams are blowing away. Just like you. https://www.youtube.com/watch?v=jHTJra7dhNQ

http://natemat.pl/173157,nie-nam-oceniac-sens-plodzenia-takich-dzieci-tak-drukarnia-odpowiada-matce-chorej-4-latki

Artykuł sprzed miesiąca, ale warty przeczytania. 

"czy sens płodzenia takich dzieci."

Od siebie dodam, że nigdy bym nie odpisał w ten sposób, ale zgadzam się z przesłaniem. Z jednej strony jest mi wstyd, z drugiej: taka niestety jest prawda. Kiedyś Anna/Teofila założyła wątek w stylu: "By sprzeciwiać się aborcji wystarczy być człowiekiem". U mnie z tym człowieczeństwem chyba nie najlepiej.

  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|MonikaMaria 17.04.2016, 13:49

    A jak zamierzasz zdiagnozować jakąkolwiek chorobę, żeby aborcja jeszcze miała szansę być wczesna?


    Nie jestem lekarzem, ale wiem , że są takie możliwości. Jeśli natomiast choroby zdiagnozować się nie da, a aborcja wiązałaby się z cierpieniem to jestem przeciw.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Agnes32 17.04.2016, 14:43

    Nie jestem lekarzem, ale wiem , że są takie możliwości. Jeśli natomiast choroby zdiagnozować się nie da, a aborcja wiązałaby się z cierpieniem to jestem przeciw.


    Tylko, że właśnie do zdiagnozowania większości chorób potrzebny jest taki stopień rozwoju, żeby te choroby były już widoczne. Czyli są to już dzieci z wykształconymi narządami, w tym układem nerwowym.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Beta 17.04.2016, 10:50

    Ja nie podważam sensu ich życia, ja podważam sens ich cierpienia. Według mnie cierpienie nie ma żadnego sensu, jest czymś, co powinno być za wszelką cenę eliminowane. Jeśli nie znamy jako ludzkość sposobu na oszczędzenie cierpienia mającemu się narodzić ciężko choremu człowiekowi, to lepiej nie dopuścić, by w ogóle się ...


    Jasne, życzysz sobie dziś. Ty sobie życzysz i na tej podstawie należy zabijać chore dzieci?

    Nigdy chyba nie widziałaś osoby chorej/ upośledzonej. I daj nam Boże tyle radości, ile mają choćby dzieci z zespołem Downa . Nieopodal mojego mieszkanie jest dom dla takich dzieci. Pofatyguj się może i sama zobacz. Upośledzenia mają różny stopień. Może zapytaj się takich dzieci (i już dorosłych, bo ci ludzie żyją tam do śmierci), czy chciały być zabite przez matkę.
    Wiesz z jakiego powodu cierpią najbardziej, choć niektóre cierpią też fizycznie?
    Z POWODU ODRZUCENIA. Kiedy mieszkają w ośrodku i RODZINA ICH NIE ODWIEDZA.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Agnes32 17.04.2016, 10:57

    Jasne, życzysz sobie dziś. Ty sobie życzysz i na tej podstawie należy zabijać chore dzieci?

    Nigdy chyba nie widziałaś osoby chorej/ upośledzonej. I daj nam Boże tyle radości, ile mają choćby dzieci z zespołem Downa . Nieopodal mojego mieszkanie jest dom dla takich dzieci. Pofatyguj się może i sama zobacz. Upośledzenia ...


    I jeszcze z jaką dumą potrafią to ukrywać. Byłam kiedyś w takim ośrodku w ramach praktyk studenckich. Dyrektorka, zakonnica zresztą, opowiadała, że przed każdymi świętami robią takie większe niespodzianki tym, którzy nie pojadą do domu. Któregoś razu było to duże, piękne akwarium. Jeden z podopiecznych przyszedł wtedy do niej i powiedział: "ja nie chcę jechać do domu, wolę patrzeć na te rybki". A wiedział już od dawna, że nie pojedzie.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Beta 17.04.2016, 12:55

    I jeszcze z jaką dumą potrafią to ukrywać. Byłam kiedyś w takim ośrodku w ramach praktyk studenckich. Dyrektorka, zakonnica zresztą, opowiadała, że przed każdymi świętami robią takie większe niespodzianki tym, którzy nie pojadą do domu. Któregoś razu było to duże, piękne akwarium. Jeden z podopiecznych przyszedł wtedy do niej i ...


    To smutne, ale prawdziwe :(
    Też znam te sytuacje. W ośrodku nieopodal mego domu, prowadzonym przez zakonnice, są organizowane pikniki. Części podopiecznych (w różnym wieku, bo przebywają tam od dziecka), nikt w te dni nie odwiedzi. Ale dom jest tak pomyślany, że chore żyją w grupach - rodzinach- w różnym wieku, z różnym stopniem upośledzenia (fizycznego i umysłowego). Troszczą się o siebie nawzajem, tworzą się więzi iście rodzinne. Podopieczne bardzo przeżywają śmierć "siostrzyczki".
    I to jest ważne. Nawet osoby chore są potrzebne, CZUJĄ SIĘ POTRZEBNE.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Agnes32 17.04.2016, 14:10

    To smutne, ale prawdziwe :(
    Też znam te sytuacje. W ośrodku nieopodal mego domu, prowadzonym przez zakonnice, są organizowane pikniki. Części podopiecznych (w różnym wieku, bo przebywają tam od dziecka), nikt w te dni nie odwiedzi. Ale dom jest tak pomyślany, że chore żyją w grupach - rodzinach- w różnym wieku, z ...


    Ośrodek, o którym wyżej napisałam, prowadzi u siebie szkołę życia, bo większość do niej się kwalifikuje. Ale tych nielicznych, z lekkim stopniem niepełnosprawności, wożą do szkoły w mieście i to jest dla nich taka forma wolności, w przeciwieństwie do dzieci, które wychowują się w swoich domach. One raczej unikają szkoły, tamte się do niej garną.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|MonikaMaria 17.04.2016, 11:05

    Jasne, życzysz sobie dziś. Ty sobie życzysz i na tej podstawie należy zabijać chore dzieci?

    Nigdy chyba nie widziałaś osoby chorej/ upośledzonej. I daj nam Boże tyle radości, ile mają choćby dzieci z zespołem Downa . Nieopodal mojego mieszkanie jest dom dla takich dzieci. Pofatyguj się może i sama zobacz. Upośledzenia ...


    Widziałam, widziałam. Dzieci i dorośli z ZD to nie są tylko takie pocieszne Macki z klanu. To także osoby mające problem z kontrolą własnych emocji, z własną seksualnościa. Moja koleżanka pracowała jako hipoterapeutka i miała do czynienia z różnymi dziećmi. Na przykład jeden chłopiec, prawie dorosły, można powiedzieć molestował ją seksualnie. Był przy tym na tyle silny, że trudno było oprzeeć się jego zalotom. Jego matka mówiła, że cierpi bardzo z powodu braku dziewczyny. Przeżywa takie odrzucenie.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Beta 17.04.2016, 12:48

    Widziałam, widziałam. Dzieci i dorośli z ZD to nie są tylko takie pocieszne Macki z klanu. To także osoby mające problem z kontrolą własnych emocji, z własną seksualnościa. Moja koleżanka pracowała jako hipoterapeutka i miała do czynienia z różnymi dziećmi. Na przykład jeden chłopiec, prawie dorosły, można powiedzieć molestował ją ...


    No i ?
    Należy go zabić?
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|MonikaMaria 17.04.2016, 13:51

    No i ?
    Należy go zabić?


    Nie uważam, że należy go zabić, jeśli on sam takiej woli nie ma (nie wiem czy ma, czy nie, ale zakładam, że chce żyć). Natomiast gdyby jego matka dokonała aborcji po informacji o tym, że jej syn będzie tak chory, to nie miałabym moralnego prawa jej o to winić.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|Beta 17.04.2016, 14:38

    Nie uważam, że należy go zabić, jeśli on sam takiej woli nie ma (nie wiem czy ma, czy nie, ale zakładam, że chce żyć). Natomiast gdyby jego matka dokonała aborcji po informacji o tym, że jej syn będzie tak chory, to nie miałabym moralnego prawa jej o to winić.


    A jaka jest różnica pomiędzy zabiciem tego chłopca teraz a zabiciem w łonie matki? Czy teraz matka byłaby winna śmierci dziecka, gdyby je zabiła? A może nie? Czy można winić kogoś, kto zabił człowieka tylko dlatego, że on jest niepełnosprawny? Czy miałabyś moralne prawo ją o to winić?

    Czy życie takiego człowieka ma dla ciebie jakąkolwiek wartość? Czy życie TEGO konkretnie chłopca, ma dla ciebie wartość?

    To ty traktujesz chore dzieci jak przedmioty, jak własność matki, która może chcieć i może nie chcieć tego "przedmiotu". A jeśli go nie chce , może się go pozbyć.
    Ile dla ciebie jest wart człowiek?
    Tylko w pełni sprawny ma prawo do życia?

    Bodajże w "Medalionach" była podobna scena segregacji dzieci. Te, które były odpowiednio wysokie (dosięgały do zawieszonej poprzeczki), pozostawały przy życiu. Pozostałe- do gazu. Mniejsze stawały na paluszkach...

    Dziś jest podobnie.
    Miłościwie nam panująca KRÓLOWA EUGENIKA zasiada na tronie i ma wielu poddanych.



    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|[Wstaw]less 17.04.2016, 15:17

    A jaka jest różnica pomiędzy zabiciem tego chłopca teraz a zabiciem w łonie matki? Czy teraz matka byłaby winna śmierci dziecka, gdyby je zabiła? A może nie? Czy można winić kogoś, kto zabił człowieka tylko dlatego, że on jest niepełnosprawny? Czy miałabyś moralne prawo ją o to winić?

    Czy życie ...


    "Dziś jest podobnie.
    Miłościwie nam panująca KRÓLOWA EUGENIKA zasiada na tronie i ma wielu poddanych. "
    Słuszna refleksja, ja jestem jednym z nich.
    It's the dark of night and I'm at the end of the line. Alone in my head and waiting for something divine. To answer me. Drowning to silence, the internal violence. I pray to make it through. The storm winds are growing as my dreams are blowing away. Just like you. https://www.youtube.com/watch?v=jHTJra7dhNQ
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|spring 18.04.2016, 6:08

    "Dziś jest podobnie.
    Miłościwie nam panująca KRÓLOWA EUGENIKA zasiada na tronie i ma wielu poddanych. "
    Słuszna refleksja, ja jestem jednym z nich.


    Spróbuj, proszę, nie ulegać emocjom. Myślę, że sposób pisania Bety wynika raczej z głębokiego przejęcia się problemem, niż z chęci oskarżenia MonikiMarii. Nie sądzę by jej pragnieniem było tu postawienie barier czy tym bardziej eskalacja konfliktu. :)

    Beta, przyczyną różnic pomiędzy nami (w tym przypadku nasze wzajemne konflikty pomijam, choć nie zapominam, bądź spokojna nie stawiam się z Tobą w jednym rzędzie) i naszymi miłymi Rozmówcami są raczej kwestie poznawcze, a nie etyczne. To wynika z ogółu twórczości obydwojga z nich, i dotyczy także np. podobnego im w tym względzie NCDM. <3
    http://www.fronda.pl/a/pomodl-sie-dzis-do-matki-bozej-rozwiazujacej-wezly,40912.html
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|MonikaMaria 17.04.2016, 17:24

    A jaka jest różnica pomiędzy zabiciem tego chłopca teraz a zabiciem w łonie matki? Czy teraz matka byłaby winna śmierci dziecka, gdyby je zabiła? A może nie? Czy można winić kogoś, kto zabił człowieka tylko dlatego, że on jest niepełnosprawny? Czy miałabyś moralne prawo ją o to winić?

    Czy życie ...


    Różnica pomiędzy zabiciem nieświadomego, pozbawionego możliwości odczuwania czegokolwiek płodu a dziecka, choćby i upośledzonego, które jednakże wolę życia wyraża jest dla mnie bardzo wyraźna.
    Czy jego życie ma dla mnie osobiście wartość? Nie ma, bo go nie znam, nie jest mi bliską osoba i niezależnie od tego czy on żyje czy nie, na mój los w żaden sposób to nie wpływa. Natomiast jeśli pytanie było o to, czy uważam, że należałoby go zabić dla dobra społeczeństwa - odpowiedź brzmi nie. Ja nie odbieram nikomu prawa do życia, ale nie odbieram też prawa do śmierci, jeśli taka jest jego wola. Z tym że w przypadku płodu tym prawem dysponuje matka - dopóki nie jest możliwe przeżycie płodu poza jej organizmem.
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|spring 17.04.2016, 17:33

    Różnica pomiędzy zabiciem nieświadomego, pozbawionego możliwości odczuwania czegokolwiek płodu a dziecka, choćby i upośledzonego, które jednakże wolę życia wyraża jest dla mnie bardzo wyraźna.
    Czy jego życie ma dla mnie osobiście wartość? Nie ma, bo go nie znam, nie jest mi bliską osoba i niezależnie od tego czy on żyje ...


    Nie jest stwierdzone, aby płód nie był zdolny do odczuwania. Można dyskutować nad tym w przypadku młodszych embrionów, ale z całą pewnością już nie odnośnie posiadających wykształcony układ nerwowy płodów.
    http://www.fronda.pl/a/pomodl-sie-dzis-do-matki-bozej-rozwiazujacej-wezly,40912.html
    Odpowiedz
  • Re: "Nie nam oceniać sens płodzenia takich dzieci"|MonikaMaria 17.04.2016, 18:54

    Nie jest stwierdzone, aby płód nie był zdolny do odczuwania. Można dyskutować nad tym w przypadku młodszych embrionów, ale z całą pewnością już nie odnośnie posiadających wykształcony układ nerwowy płodów.


    To zrozumiałe. Ja z tego powodu jestem przeciwnikiem tzw późnych aborcji, bo zdecydowanie sprzeciwiam się zadawaniu cierpienia.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook