Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Na czym polega zaparcie się siebie ?

dodano: 23.06.2019, 11:36
akcje wątku: drzewko

Autor: megimegi

Richard Rohr OFM, powołując się na Mertona, pisze, że wyrzeczenie się siebie dotyczy najpierw tej części nas samych, którą można nazwać "fałszywym ego".  Jest to ta sfera w nas, którą definiujemy poza relacją, miłością, odniesieniem do Boga. Wtedy stawiamy siebie w centrum. Nasze myślenie, przywiązania, wyobrażenia czynimy punktem odniesienia wszystkiego. To jest "część" nas zarezerwowana tylko dla samych siebie. Źródło większości podziałów, konfliktów i wojen. To karykatura tego, czym powinniśmy się stać. To pewien samowystarczalny świat w nas samych, niewłaściwe, wykoślawione podobieństwo do Boga. Niezaparte "ego" używa przemocy, by zdobyć to, czego pożąda lub zachować to, do czego jest już przywiązane. Nieujarzmione "ego" to pycha, która podskórnie wpływa na nasz sposób myślenia i działania. To zainfekowana część duszy, która sprzeciwia się Bogu, nawet jeśli zachowuje pozory wierności wobec Niego”.

 

„Czy więc "niech się zaprze" oznacza, że wszystko zależy od ludzkiej wolności? Czego mam się zaprzeć? Czy powinienem stanąć w opozycji do siebie samego? Nie chodzi o torturowanie samego siebie, o niszczenie i przekreślanie tego, co w nas dobre. Zapieranie się siebie nie jest zaprzeczaniem wartości życia ludzkiego. Wyrzeczenie się siebie lub jakichś dóbr nie jest też wyborem rezygnacji, pasywności, ale większej wolności. Wyrzeczenie się dla wyrzeczenia ma bowiem niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. Wolność nie oznacza niszczenia alternatyw wyboru”.

 

 

 

 

 

https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,4143,na-czym-polega-zaparcie-sie-siebie.html

 

 

 

 

 

  • Re: Na czym polega zaparcie się siebie ?|spring 23.06.2019, 11:42
    "Pozytywna strona zaparcia się siebie wypływa z ewangelicznej prawdy, że żadne dobro na tym świecie nie jest absolutne i wszyscy zmierzamy do wewnętrznej wolności. Istnieje pewna hierarchia dóbr. Nie wszystkie są jednakowo ważne. Jeśli chcę się modlić, to znaczy wybieram poświęcenie czasu i sił dla Boga, nic z tego nie wyjdzie, jeśli nie ograniczę, np. oglądania telewizji. Jeśli ktoś decyduje się na małżeństwo i założenie rodziny, musi zrezygnować z wielu atrakcyjnych dóbr jak np. częstsze wyjazdy turystyczne, zaangażowanie w różne kółka, grupy i szlachetne inicjatywy. Taka jest cena wzrostu w miłości. Małżonek wyrzeka się radości spędzania wolnego czasu objeżdżając cały świat nie dlatego, że poznawanie świata jest złe, ale ponieważ chce ten sam czas i energię poświęcić na wychowanie dzieci. Dlatego Jezus przestrzega, aby nie dokonywać pochopnych wyborów, nie zastanawiając się najpierw nad tym, że one naprawdę kosztują."
    http://www.fronda.pl/a/pomodl-sie-dzis-do-matki-bozej-rozwiazujacej-wezly,40912.html
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook