Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Lęk -ulubione żerowisko Złego

dodano: 18.05.2014, 11:18
akcje wątku: drzewko

Autor: megimegi

Odsyłam:http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1476,lek-ulubione-zerowisko-zlego.html

Ktoś skomentował następująco :

Przypowieść o chwastach i pszenicy jest nietrafiona. Jeśli w porę nie wyrwie się chwastów, to przerosną pszenicę. Chwasty rosną szybciej niż pszenica i szybciej się mnożą. Może się okazać w końcu, że nie pozwolą na wzrost pszenicy, zniszczą ją.
To tak jak z grzechem, pozwalamy sobie na jeden, a potem jeszcze jeden i w rezultacie tracimy hamulce. Zło, niepowstrzymane w porę, zwycięża nad dobrem.

Mój komentarz do komentarza:

Wyrywanie chwastu niszczy podłoże a gdy chwast wysoki i rozłożysty to straty mogą być niewspółmierne do efektów które są zawsze chwilowe no a później już na starcie mamy uszkodzone podłoże. Wniosek z tego że zawsze, w każdej sytuacji  trzeba dbać o swoje podłoże aby dobrze żyć i godnie je przeżyć. W przeciwnym razie doprowadzamy się do powolnego samozniszczenia poprzez nieumiejętne wyrywanie chwastów.
Niech nam się  przypadkiem nie wydaje bo to złudne jest ,że sami możemy zapanować nad grzechem- chwastem bo gdy tak myślimy wpadniemy w pułapkę zastawioną przez nasze ego.
Swoją mocą nie jesteśmy w stanie sami z siebie na zawsze wydobyć się z grzechu ani go   wyeliminować!.
To może uczynić tylko Bóg i od naszej woli ( naszej decyzji, zgody , współdziałania) zależy czy to uczyni i zastosuje wobec nas i w nas ,czy też na razie w swojej wszechwiedzy jeszcze trochę poczeka dla naszego dobra i lepszego wzrostu.
Musimy zatem przede wszystkim, gdy jesteśmy w sytuacji grzechu, zadbać swoimi wyborami i decyzjami ( a to codzienna walka ze swoim ego), o wzrost w nas i wokół nas - miłości, dobra, zaufania, nadziei, i piękna w postępowaniu i na tym kierunku powinniśmy się skupić, kierunek odwrotny zawsze dezintegruje.
Po drodze mamy przystanki na których przystajemy aby odpocząć i nabrać sił do zmagań: sakrament pokuty i eucharystii.
Sami z siebie grzechu- chwastu nie jesteśmy w stanie wyplenić a nieumiejętne wyrywanie go może pogorszyć naszą ogólną kondycję.
Siebie trzeba kochać a nie wyniszczać i żeby się to udało trzeba wziąć udział  w dobrych zawodach tak jak św. Paweł i to jest zasadnicze wyzwanie  dla naszego życia na ziemi którą otrzymaliśmy od  Pana.

Dla Boga ważna jest intencja naszego postępowania. Bóg nie skupia się na naszym grzechu. To my skupiamy się na tym co nieistotne.
Robimy to bo może jeszcze nie rozumiemy( z przyczyn zawinionych i niezawinionych) istoty sensu naszego życia na tej ziemi a przecież Jezus  przekazał nam tyle ile trzeba z tajemnicy Miłości Boga  i ta dawka powinna nam z Bożą pomocą wystarczyć do rozumienia tego co zrozumieć po ludzku jesteśmy w stanie.
Pana można spotkać tylko na drodze miłości i walki o miłość i dobro. On widząc nasze zdrowe pragnienia będzie naszą opoką i tarczą i wspomoże nas w walce. A to że nas na pewno wspomoże to pewnik, dla mnie nie ma nic pewniejszego w całym kosmosie, wystarczy tylko pragnąć wziąć udział w dobrych zawodach a Bóg nas naprowadzi do dobrych i doda sił.
Wszelkie zranienia otrzymane przez nas w tego typu walce działają jak szczepionka i są męstwotwórcze.

 

  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|Agnes32 18.05.2014, 12:24
    Czy w tej przypowieści rzeczywiście o to chodziło? O to, co dzieje się w sercu jednego człowieka? Dziwne wydaje mi się to rozważnie. Mam nie zwalczać grzechu, żeby przypadkiem nie stracić tego, co dobre?

    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|waldens 18.05.2014, 12:56

    Czy w tej przypowieści rzeczywiście o to chodziło? O to, co dzieje się w sercu jednego człowieka? Dziwne wydaje mi się to rozważnie. Mam nie zwalczać grzechu, żeby przypadkiem nie stracić tego, co dobre?


    Poznanie dobra i zła to śmiertelnie trujący owoc pochodzący z jednego drzewa. Drzewa zasadzonego przez Boga w samym środku ogrodu. Żeby kusiło.
    Albowiem Bóg poddał WSZYSTKICH nieposłuszeństwu, aby WSZYSTKIM okazać swe miłosierdzie. (Rz 11:32, BT)
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|megimegi 18.05.2014, 14:01

    Czy w tej przypowieści rzeczywiście o to chodziło? O to, co dzieje się w sercu jednego człowieka? Dziwne wydaje mi się to rozważnie. Mam nie zwalczać grzechu, żeby przypadkiem nie stracić tego, co dobre?


    Sami grzechu nie zwalczymy gdyż to Bóg uzdrawia a nie my.
    Jeżeli jesteśmy na drodze miłowania Boga i bliźniego jak siebie samego i szczerze pragniemy tak żyć ,Bóg który Jest Bogiem z nami , uzdrowi nas z grzechu na zawsze, w stosownym dla nas czasie , to pewne, przy naszej współpracy z łaską ale na drodze miłowania Boga i bliźniego swego jak siebie samego .

    Upraszczając trzeba szczerze pragnąc żyć na codzień miłością Jezusową a nie szukać siebie i swojej chwały realizując przykazania, ważna jest intencja naszego postępowania.

    Natomiast jeżeli naszą intencją jest tylko pozbycie się grzechu i jego eliminacja aby być lepszym i doskonalszym i oczywiście też pragniemy współpracy z łaską to niejako traktujemy Pana Boga jako kogoś kto powinien realizować nasze potrzeby i jesteśmy wobec Niego roszczeniowi a to jest postawa egoistyczna, wynikająca z miłości własnej a nie miłowania Boga i bliźniego jak siebie samego - to niewłaściwa droga i zły kierunek.
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|Agnes32 18.05.2014, 14:07

    Sami grzechu nie zwalczymy gdyż to Bóg uzdrawia a nie my.
    Jeżeli jesteśmy na drodze miłowania Boga i bliźniego jak siebie samego i szczerze pragniemy tak żyć ,Bóg który Jest Bogiem z nami , uzdrowi nas z grzechu na zawsze, w stosownym dla nas czasie , to pewne, przy naszej współpracy z ...


    Cały czas mam wrażenie, że to jakieś pomieszanie z poplątaniem. Mamy się wyrzekać grzechu, a nie czekać, aż sam sobie pójdzie.

    Wracając do początku - czy w tej przypowieści rzeczywiście o to chodzi? Czy może o oddzielenie sprawiedliwych od niesprawiedliwych?

    I jak cała treść ma się do tytułu? Gdzie tu jest lęk?
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|megimegi 18.05.2014, 21:40

    Cały czas mam wrażenie, że to jakieś pomieszanie z poplątaniem. Mamy się wyrzekać grzechu, a nie czekać, aż sam sobie pójdzie.

    Wracając do początku - czy w tej przypowieści rzeczywiście o to chodzi? Czy może o oddzielenie sprawiedliwych od niesprawiedliwych?

    I jak cała treść ma się do tytułu? Gdzie tu jest ...


    Jeżeli wypowiadasz się a nie przeczytałaś całości tekstu włącznie z linkiem to nic ci nie będzie pasować .
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|Agnes32 18.05.2014, 21:48

    Jeżeli wypowiadasz się a nie przeczytałaś całości tekstu włącznie z linkiem to nic ci nie będzie pasować .


    Ja nie neguję tego, że swoją mocą się z tym nie uporamy, ale cały czas mam wrażenie, że twierdzisz, że trzeba pozwalać tym chwastom rosnąć spokojnie, zamiast wyrywać je zaraz, jak tylko wykiełkują.

    A może jestem tak tępa, że nie rozumiem Twojej wypowiedzi, może wyjaśnisz mi prościej?
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|Agnes32 18.05.2014, 21:50

    Ja nie neguję tego, że swoją mocą się z tym nie uporamy, ale cały czas mam wrażenie, że twierdzisz, że trzeba pozwalać tym chwastom rosnąć spokojnie, zamiast wyrywać je zaraz, jak tylko wykiełkują.

    A może jestem tak tępa, że nie rozumiem Twojej wypowiedzi, może wyjaśnisz mi prościej?


    I jeszcze raz napiszę, ze przypowieść o pszenicy i kąkolu nie pasuje do tej sytuacji.
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|megimegi 19.05.2014, 18:16

    I jeszcze raz napiszę, ze przypowieść o pszenicy i kąkolu nie pasuje do tej sytuacji.


    Sami z grzechem nie wygramy nawet jeżeli wyrwiemy go od razu gdy zakiełkuje, wcześniej czy później nie wiadomo skąd znów pojawi się nowy (ten sam).

    Pan Bóg często dopuszcza do takich sytuacji aby moc człowieka doskonaliła się w słabości.

    Pan podczas tego procesu cały czas patrzy na nasze serce i widzi na ile się ono wydoskonaliło w miłości tzn. na ile jest czyste tzn. na ile w nim pokory a na ile jeszcze miłości własnej czyli egoizmu.

    Tak więc jeżeli nawet od razu wyrywamy chwasty gdy się tylko pojawią i korzystamy z sakramentów to za mało aby wyeliminować grzech w sobie ,to nie wystarczy.

    W tym tak trudnym dla nas czasie słabości powinniśmy wydoskonalać się w miłości czyli swoimi codziennymi wyborami i decyzjami czynić innym bezinteresowne dobro.
    Pan Bóg nie będzie mógł się nam oprzeć widząc takie zmiany nawrócenia w nas i wyprowadzi nas z domu niewoli i uczyni wolnymi od grzechu.

    Najważniejsze więc w naszym życiu jest realizowanie przykazania miłości Boga i bliźniego, jest to najważniejsze przykazanie.
    Jezus po to przyszedł na ziemię aby wypełnić Prawo miłością - uczynił dla nas bezinteresowny dar z siebie niewinnie umierając za nas na krzyżu.

    My nie musimy od razu umierać za drugiego człowieka ale droga wyzbywania się egoizmu i egocentryzmu czyli miłości własnej w nas powoduje powiększenie się w nas obszaru zdrowej i mądrej miłości siebie , Boga i bliźniego.
    Jest to jednocześnie droga umierania naszego pysznego "ja" a efektem jest nawrócenie serca i powiększenie obszaru naszej wolności.

    Bóg widząc nasze zmagania, w odpowiednim dla nas czasie, usunie na zawsze nasz grzech bo miarą miłości jest miłość bez miary.
    Bóg kocha każdego z nas bo jesteśmy Jego dziećmi a każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny i pragnie abyśmy wzrastali w wolności i nie byli już więcej niewolnikami lecz Jego przyjaciółmi i już tu na ziemi żyli w zjednoczeniu z Nim i powiększali obszar Bożego Królestwa na ziemi.
    Odpowiedz
  • Re: Lęk -ulubione żerowisko Złego|waldens 18.05.2014, 12:51
    Z jednej strony mamy się NIE sprzeciwiać złu, z drugiej - wyłupić oko, jeśli daje nam powód do zgorszenia. Z trzeciej jak już ktoś się tą ostatnim poleceniem przejmie, ma z tego powodu problemy i to w Ciele Chrystusowym jakim jest Kościół (przypadek Orygenesa).

    Chce się siąść i powiedzieć: Boże zrób to sam, bo ja nie wiem, o co Ci chodzi.

    Może gdyby Pan Jezus nie był Żydem był innej narodowości używałby bardziej precyzyjnego języka?
    Albowiem Bóg poddał WSZYSTKICH nieposłuszeństwu, aby WSZYSTKIM okazać swe miłosierdzie. (Rz 11:32, BT)
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook