Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Kotan i wspoółpraca z SB

dodano: 2.05.2010, 7:56
akcje wątku: drzewko

Autor: Jaro (Jordan)

Naród, który traci pamięć traci sumienie. Zbigniew Herbert

http://gf24.pl/index.php/warszawskagazeta/3569-marek-kotaski-walka-z-narkomani-i-sb.html

Marek Kotański, walka z narkomanią i SB
Autor Marek Mądrzak
Czwartek, 01. 04. 2010 11:17

Z materiałów zgromadzonych w IPN wynika, że nie wszyscy esbecy interesowali się tropieniem Jacka Kuronia i innych opozycjonistów. Funkcjonariusze Departamentu II MSW „opiekowali się” członkami korpusu dyplomatycznego i zagranicznymi dziennikarzami, których postrzegano jako zagrożenie dla ustroju PRL- mogli umożliwić Polakowi wydostanie się z „raju” na Zachód, poinformować Zachód, że Ludowe Wojsko Polskie jest niezwyciężone (ściśle tajne), przywieźć powielacz do ulotek.

Cenne źródło informacji
W latach 1983- 1984 rozpracowywano działającą w ambasadzie Włoszkę o kryptonimie „FARA”. Pechowo dla Marka Kotańskiego chciała ona rozmawiać
o problemie narkomanii w Polsce, a wtedy SB poszło jego tropem. Funkcjonariusze zbierali informacje o jego pracy i rodzinie m.in. przez założenie podsłuchu telefonicznego. „Przewodniczący Stowarzyszenia „MONAR”, pochłonięty swoją pracą w „MONARZE” - to charakterystyka Kotańskiego po wstępnych analizach podsłuchów. Nie zmieniło to jednak faktu, że Kotański kontaktując się z „Farą” mógł być dla SB cennym źródłem informacji. Dlatego też zaplanowano spotkanie pod pretekstem złożenia wyjaśnień. Planowo miało odbyć się w kawiarni, ostatecznie doszło do niego w mieszkaniu Kotańskiego 30 maja 1984 r. Kotański stwierdził, że rozmowa z Włoszką dotyczyła problemu narkomanii i nie poruszała ona innych tematów. Mimo że wiadomości o walce z problemem narkomanii nie były SB przydatne, porucznik Jerzy Bleja (przedstawiał się Gajewski) zaproponował Markowi Kotańskiemu: „współpracę z naszymi organami. Wymieniony oznajmił, iż rozumie naszą potrzebę oraz wyraża zgodę na współpracę. Od wymienionego pobrałem pisemne zobowiązanie dot. zachowania tego faktu w tajemnicy oraz udzielaniu naszej służbie pomocy w interesujących nas sprawach”. Potem Kotański obrał pseudonim- „Marek”, a „Gajewski” zostawił do siebie kontaktowy telefon. Wkrótce okazało się, że Włoszka wyjechała z Polski - może zauważyła, że za nią chodzą - i wydawało się, że SB zakończyła współpracę z tajnym współpracownikiem pseudonim „Marek” na jednym spotkaniu.

Tylko tematy służbowe
W 1985 r. Marek Kotański staje się znany w całym kraju, organizując „Łańcuch Czystych Serc”. W 1986 r. zostaje członkiem Rady Konsultacyjnej przy Wojciechu Jaruzelskim. Stał się wtedy interesującym rozmówcą dla korpusu dyplomatycznego i zagranicznych dziennikarzy - zbliżony do władzy, ale nie komunista, pewnie myśleli sobie Amerykanie i Anglicy. Wtedy (17 stycznia 1987 r.), nadal porucznik, Jerzy Bleja odnowił „znajomość” z Markiem Kotańskim w jego miejscu pracy „K.M. zobowiązał się do kontynuowania współpracy z naszą służbą”.„Znajomość” zaowocowała miesiąc później INFORMACJĄ Nr 1 spisaną ze słów tw. „W miesiącu styczniu br. przyjechała do mojego miejsca pracy pracownica amerykańskiej ambasady /.../ Rozmowa dotyczyła tylko tematu narkomanii. /.../ Następnie pani ta zaprosiła mnie na bankiet /końcówka stycznia lub pierwsze dni lutego, dokładnie nie pamiętam/, na którym będzie kilka osób. Z tego co poznałem był m.in. J. Kuroń i kilka osób z jego środowiska. Łącznie było około 15-20 osób.
Z tego co się zorientowałem Kuroń i jego koledzy rozmawiali na tematy dot. aktualnej sytuacji w Polsce.” Jak wspomniałem wyżej Jacek Kuroń i jego rozmówcy nie budzili zainteresowania Bleji i praca „Marka” nie spełniała oczekiwań tej części SB, bo na wizytę 25 marca 1987 r. do MONAR-u wprosił się z Bleją jego przełożony, zastępca naczelnika wydziału, ppłk Tadeusz Górczany. Ci „fachowcy” nazywali to „spotkaniem kontrolnym”. Kontrola-wizyta-spotkanie trwała aż trzy i pół godziny. Czy wtedy pracownicy MONAR nic nie zauważyli? Takie postępowanie zakrawa na dekonspirację. Górczany nie był zachwycony spotkaniem. Z jego relacji wynika, że Kotański nie miał dla SB czasu: „Marek” jest w pełni świadomy współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa MSW. /.../ Mankamentem we współpracy jest to, że „Marek” nie dysponuje „wolnym czasem”, nawet na krótkie spotkania. Zobowiązał się jednak, że będzie usiłował wygospodarować dla nas kilkadziesiąt minut, chociaż raz w miesiącu.”

Nie dezinformował
Inaczej to samo spotkanie opisał Bleja - bardziej na „roboczo”: o wizycie Kotańskiego w USA na kongresie działaczy stowarzyszeń antynarkotykowych
i o osobach z Warszawy, które krytykują inicjatywy Kotańskiego. Według Bleji wyznaczono wtedy „Markowi” zadania: „skorzystać z zaproszenia I sekretarza ambasady angielskiej na bankiet wydawany w dniu 26 bm. – zwrócić uwagę na zainteresowania ze strony obecnych na przyjęciu – informować o nawiązaniu nowych kontaktów z dyplomatami i dziennikarzami z państw KK.”W dniu 29 kwietnia 1987 r. Bleja napisał w Plan wykorzystania, szkolenia i kontroli tw. ps. „Marek”, że: „W wyniku kontroli tw. nie stwierdzono by dezinformował. Nie stwierdzono również faktów świadczących o dekonspiracji tw. Kontrola tw. będzie prowadzona przez: - środki techniki operacyjnej: „PT”; - inwigilację korespondencji przez Biuro „W” MSW; - zlecanie zadań kontrolnych.” Marek Kotański rzeczywiście był kontrolowany przez SB - zachowało się kilka pism przewodnich do dokumentów „W” tzn. do jego korespondencji przechwyconej na poczcie. W ramach kontroli z całej SB miały spływać wiadomości dot. Marka Kotańskiego. Nawet tak błahe, jak zaproszenie na ślub znajomych w Warszawie 29.08.1987 r.

Nieużyteczny kontakt
W październiku 1987 r. odbyło się kolejne spotkanie „znajomych”, a na nim tw „Marek” opowiedział: „ma odbyć się narada w Episkopacie Polski poświęcona walce z alkoholizmem, przewodniczyć ma biskup Mazur. Członkowie Rady Konsultacyjnej popierają ostatnie propozycje rządu dot. II etapu reformy z tym, iż osoby wywodzące się z kleru lub mające powiązania z klerem w sytuacji ewentualnego „niewypału” odwrócą się od szefa Rady i będą twierdzić, iż decyzje były błędne a oni byli temu przeciwni. Ostatnie wystąpienie w TV v-ce premiera Gorywody w kręgach inteligencji zostało przyjęte jako wystąpienie „referenta z gminy”. Bleja zareagował innym ukierunkowaniem (wyznaczeniem zadań) tw: „- zebrać bliższe dane o wynikach posiedzenia w Episkopacie Polski, w których weźmie udział M. Kotański; - zbierać opinie dot. zbliżającego się referendum.” Dwa dni po spotkaniu Markiem Kotańskim zainteresowali się funkcjonariusze do walki z opozycją w środowiskach twórczych. Ppłk J. Krawczyk chciał rozmawiać z Kotańskim o występie Jacka Fedorowicza na mitingu antyalkoholowym transmitowanym przez telewizję. Jak można wnioskować z przebiegu procesów lustracyjnych oficerom SB prowadzącym tajnych współpracowników wpojono nade wszystko, że należy ich chronić przed dekonspiracją. Dlatego Bleja nie chciał dopuścić do rozmowy Krawczyka z Markiem Kotańskim: „posiadamy agenturalne dotarcie do jego środowiska i jesteśmy w stanie doprowadzić do rezygnacji z występów J. Fedorowicza /.../ nie wyrażamy zgody na przeprowadzenie bezpośredniej rozmowy /.../ WNIOSKI – przeprowadzenie rozmowy przez Naczelnika Wydz. IV Dep. III MSW uważam za bezcelowe i ujawnienie wobec Dep. III MSW, iż „KM” jest agentem naszego Departamentu; - wezwanie rozmówcy do budynku MSW może przyczynić się do pomówień ze strony przeciwnika ideologicznego o współpracę z organami SB MSW.” Do rozmowy jednak doszło, bo Jacek Fedorowicz na ekranie był ogromnym zagrożeniem dla ustroju PRL. Z jego udziału w mitingu Marek Kotański zrezygnował. Na koniec mam lepsze wiadomości: Jerzy Bleja dostał w końcu awans na kapitana, a na początku 1989 r. odczepił się od tw „Marka”: „Podczas współpracy tw. posiadał i posiada kontakty z pracownikami ambasad KK- ale dotyczą ona zagadnień tylko spraw zawodowych dot. narkomanii. W związku z brakiem posiadania możliwości wykorzystania tw. wnoszę o rozwiązanie współpracy.”


  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Kotow 2.05.2010, 1:12
    Ktoś w ogóle z osób wokół których cokolwiek się działo podczas komuny nie współpracował?

    Jeśli można to stwierdzić z istotnością np. 95% to zabawa w IPN-y nie ma sensu.
    http://www.youtube.com/watch?v=eb1n1X0Oqdw | We have already failed to avoid 1929. The best we can do is to avoid 1930, 1931 and 1932. Wolfgang Münchau, FT - Dec 14 2008
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Chloe O. 2.05.2010, 10:36
    ^
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Leontodon(Nasosznik trzęś) 2.05.2010, 10:58
    O widzę, ze prawdziwie prawicowa eks-komuna kolejnego do oplucia sobie znalazła....no i co z tego niby ma wynikać?
    Nie pasujesz do My? Wepchniemy cię do ONI, jak wystaje piętka to urżniemy jak siostrom Kopciuszka. by P. Elvis
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|stragonarius 2.05.2010, 12:00

    O widzę, ze prawdziwie prawicowa eks-komuna kolejnego do oplucia sobie znalazła....no i co z tego niby ma wynikać?


    Prawda o tym pajacu.
    Prawda gorszy!
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Mona 2.05.2010, 12:03

    Prawda o tym pajacu.


    o jaką "eks-komunę" temu chodzi?
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Leontodon(Nasosznik trzęś) 2.05.2010, 12:35

    o jaką "eks-komunę" temu chodzi?


    A, przepraszam, odniosłem swoje otoczenie do całości Polski niechcący.

    Tak się akurat składa, ze wszyscy znani mi OSOBIŚCIE ( Nie z TV) miłośnicy lustracji to byli PZPRowcy. Ani jednego takiego co by się nie płaszczył kiedyś wśród nich nie ma :>

    Co nie znaczy, ze nie chcę lustracji - chce, ale nie na zasadzie wyciąganych urywków. Wszystko zdigitalizować, ile by to nie kosztowało, i do netu.
    Nie pasujesz do My? Wepchniemy cię do ONI, jak wystaje piętka to urżniemy jak siostrom Kopciuszka. by P. Elvis
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Leontodon(Nasosznik trzęś) 2.05.2010, 12:30

    Prawda o tym pajacu.


    Gdybyś, zafajdańcu, choć 1/10 tyle co on zrobił dobrego, mógłbyś cokolwiek krytykować. A tak się zamknij i po staropolsku wiesz co....
    Nie pasujesz do My? Wepchniemy cię do ONI, jak wystaje piętka to urżniemy jak siostrom Kopciuszka. by P. Elvis
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|JORGE> 2.05.2010, 1:41

    Gdybyś, zafajdańcu, choć 1/10 tyle co on zrobił dobrego, mógłbyś cokolwiek krytykować. A tak się zamknij i po staropolsku wiesz co....


    Moja matka pracowała z Kotanem przez 4 lata w Monarze. Był bardzo często w Białymstoku, w ośrodku w Zaczerlanach, u nas w domu. Doskonale go pamiętam, chociaż byłem wtedy małym dzieciakiem. Była o nim właściwie jedna opinia - Marek Kotański to szołmen, który wszystko co robi jest dla Marka Kotańskiego. Znakomity psychoterapeuta z jednej strony, i jednak dupek z drugiej. SB infilitrowała też sam Monar jak i ośrodki. Pamiętam, że kiedyś matka przyjechała do domu przerażona, bo narkomani pogonili i pokopali esbeków podczas wymuszonej wizytacji w ośrodku w Zaczerlanach. Wogóle Monar to była jednak instytucja gdzie np. drukowano ulotki itd. A tu taki kwiatek, Kotan donosicielem. Powiem to matce i jestem przekonany, że się nie zdziwi.



    JORGE>



    PS.: Ale z drugiej strony nikt normalny w MONARze długo pracować nie mógł. Absolutnie wyniszczające zajęcie. Do nas do domu w końcu MONAR tez wkroczył, naoglądałem się płaczących rodziców, kolejnych informacji o śmierci ćpunów, płaczu, beznadziei itd., itp. Dragów w życiu nie tknąłem. W sumie to Kotanowi należy się szacun, kimkolwiek był.
    =
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Leontodon(Nasosznik trzęś) 2.05.2010, 2:50

    Moja matka pracowała z Kotanem przez 4 lata w Monarze. Był bardzo często w Białymstoku, w ośrodku w Zaczerlanach, u nas w domu. Doskonale go pamiętam, chociaż byłem wtedy małym dzieciakiem. Była o nim właściwie jedna opinia - Marek Kotański to szołmen, który wszystko co robi jest dla Marka Kotańskiego. Znakomity ...


    Nie ma idealnych ludzi. Nieprawdaż? Aby Monar mógł w ogóle działać, musiał iść na ustępstwa i kompromisy... moze i za daleko. Ale z drugiej strony, zajął się czymś, czym nikt inny wtedy nie miał odwagi się zajmować.
    Nie pasujesz do My? Wepchniemy cię do ONI, jak wystaje piętka to urżniemy jak siostrom Kopciuszka. by P. Elvis
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Badja 2.05.2010, 11:08
    Nie było osób publicznych, które nie byłyby kontrolowane, a niektórzy tutaj dziwili się na protest Wajdy.
    Po latach wylewania hektolitrow pomyj na przyzwoitego człowieka - Jego śmierć okazała się męczeńska
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Kotow 2.05.2010, 11:48

    Nie było osób publicznych, które nie byłyby kontrolowane, a niektórzy tutaj dziwili się na protest Wajdy.


    Smutna sprawa.
    http://www.youtube.com/watch?v=eb1n1X0Oqdw | We have already failed to avoid 1929. The best we can do is to avoid 1930, 1931 and 1932. Wolfgang Münchau, FT - Dec 14 2008
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|stragonarius 2.05.2010, 12:02

    Smutna sprawa.


    "kontrolowane"?

    dobrowolnie współpracujące!
    Prawda gorszy!
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Kotow 2.05.2010, 12:06

    "kontrolowane"?
    dobrowolnie współpracujące!


    Ja Kotańskiego pamiętam z czasów kiedy go "zniknęli" z mediów. Nastąpiło to kiedy wycofał się z popierania prezerwatyw jako metody na walkę z HIV. Wtedy potrafił postąpić zgodnie z sumieniem.
    http://www.youtube.com/watch?v=eb1n1X0Oqdw | We have already failed to avoid 1929. The best we can do is to avoid 1930, 1931 and 1932. Wolfgang Münchau, FT - Dec 14 2008
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|ds 2.05.2010, 1:12

    Ja Kotańskiego pamiętam z czasów kiedy go "zniknęli" z mediów. Nastąpiło to kiedy wycofał się z popierania prezerwatyw jako metody na walkę z HIV. Wtedy potrafił postąpić zgodnie z sumieniem.


    !
    Odpowiedz
  • Re: Kotan i wspoółpraca z SB|Kura56 2.05.2010, 11:55
    Nie zapomnę akcji mycia toalet w celu zagospodarowania energii młodzież w 1985 lub 86 roku. Potem był "łańcuch czystych serc", zastąpiony współczesną wersją światełka do nieba.W sumie, zero zdziwień.
    Thank you from the mountain, Mr Tusk/ Dziękuję z góry
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook