Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju

dodano: 9.11.2019, 11:38
akcje wątku: drzewko

Autor: Teofila (w podróży)

Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.

W czasach totalnej dezinformacji omyłkowo zwanej "wolnością słowa", w czasach postprawdy i wojny propagandowej, jak również w czasach wielkiego rozkwitu autoautorytetu i powszechnego przekonania o wielkości własnego (i tylko własnego) intelektu -

jest tylko jeden rozsądny i katolicki sposób na przetrwanie tego zamętu.

 

 

Nie wierzyć doniesieniom medialnym i nie przejmować się zbytnio nimi - nawet informacjami serwowanymi przez takie "katolickie" portale jak PCh24, Frondzia, Deon i in.

Nie dlatego, że one celowo zamęt wprowadzają - ale dlatego, że dzisiejsze czasy, to czasy zamętu, a to bardzo ogłupia, nawet tych, którzy mają może dobre intencje, ale którzy tym zamętem karmią się na co dzień. 

Że już nie wspomnę nawet o "rewelacjach" serwowanych co dzień przez różne strony ateistyczne, czy inne świeckie poradniki "dobrego życia".

 

Zamiast tego wrócić do źródeł - czytać Biblię, Katechizm i dokumenty Kościoła i żyć życiem sakramentalnym.

 

Jezu, ufam Tobie.

+++

  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|gatak 9.11.2019, 11:47
    Tak.
    A ja trzymam się jeszcze tego: słuchać papieża, który jest następcą Chrystusa na ziemi. Nie wszystko, co głosi mogę rozumieć, ale nie jestem od oceniania tego, co on robi i mówi. I jeżeli na Sądzie Ostatecznym powiem: Panie, słuchałem Twojego Następcy na ziemi i byłem mu posłuszny, to ufam, że znajdę miłosierdzie u mojego Pana.
    "Moją nadzieją jest miłosierdzie Pana" św. Bernard z Clairvaux
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Wniosek 9.11.2019, 11:51

    Tak.
    A ja trzymam się jeszcze tego: słuchać papieża, który jest następcą Chrystusa na ziemi. Nie wszystko, co głosi mogę rozumieć, ale nie jestem od oceniania tego, co on robi i mówi. I jeżeli na Sądzie Ostatecznym powiem: Panie, słuchałem Twojego Następcy na ziemi i byłem mu posłuszny, to ufam ...


    Słuchałeś kogoś kogo miałeś za następcę Chrystusa na ziemi, a kto nim faktycznie nie był. Pytanie tylko czy pan miał dostateczne możliwości, aby na podstawie katolickiej nauki dojść do tego wniosku. Głupi pan raczej nie jest, możliwości pan ma więc...
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|gatak 9.11.2019, 11:56

    Słuchałeś kogoś kogo miałeś za następcę Chrystusa na ziemi, a kto nim faktycznie nie był. Pytanie tylko czy pan miał dostateczne możliwości, aby na podstawie katolickiej nauki dojść do tego wniosku. Głupi pan raczej nie jest, możliwości pan ma więc...


    Pan uzurpuje sobie prawo stawiania się ponad papieżem i Urzędem Nauczycielskim Kościoła. Wolno Panu. Tę wolność daje Panu sam Kościół. Tyle że z korzystania z tej wolności zostanie Pan rozliczony. Ale to już nie moja sprawa.
    "Moją nadzieją jest miłosierdzie Pana" św. Bernard z Clairvaux
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Wniosek 9.11.2019, 11:59

    Pan uzurpuje sobie prawo stawiania się ponad papieżem i Urzędem Nauczycielskim Kościoła. Wolno Panu. Tę wolność daje Panu sam Kościół. Tyle że z korzystania z tej wolności zostanie Pan rozliczony. Ale to już nie moja sprawa.


    >Pan uzurpuje sobie prawo stawiania się ponad papieżem i Urzędem Nauczycielskim Kościoła.

    Nie prawa. Ja twierdzę, że to nie jest papież... Zgodnie z katolicką nauką jawny heretyk nie może być papieżem.
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|gatak 9.11.2019, 12:02

    >Pan uzurpuje sobie prawo stawiania się ponad papieżem i Urzędem Nauczycielskim Kościoła.

    Nie prawa. Ja twierdzę, że to nie jest papież... Zgodnie z katolicką nauką jawny heretyk nie może być papieżem.


    Może Pan sobie twierdzić, co tylko się Panu podoba. Wolność, Szanowny Panie. Wolność. Ale za nią idzie Odpowiedzialność.
    "Moją nadzieją jest miłosierdzie Pana" św. Bernard z Clairvaux
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Wniosek 9.11.2019, 19:16

    Może Pan sobie twierdzić, co tylko się Panu podoba. Wolność, Szanowny Panie. Wolność. Ale za nią idzie Odpowiedzialność.


    >I jeżeli na Sądzie Ostatecznym powiem: Panie, słuchałem Twojego Następcy na ziemi i byłem mu >posłuszny, to ufam, że znajdę miłosierdzie u mojego Pana.

    Pan uznaje za prawdę, że Franciszek jest papieżem i to także wiąże się z odpowiedzialnością... Pan panu może odpowiedzieć, dałem ci dostateczne zdolności i znaki, abyś rozpoznał, że ten człowiek nie był moim Namiestnikiem, a mimo z tego nie skorzystałeś.
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Paweł ("Waldi") 9.11.2019, 22:45

    >I jeżeli na Sądzie Ostatecznym powiem: Panie, słuchałem Twojego Następcy na ziemi i byłem mu >posłuszny, to ufam, że znajdę miłosierdzie u mojego Pana.

    Pan uznaje za prawdę, że Franciszek jest papieżem i to także wiąże się z odpowiedzialnością... Pan panu może odpowiedzieć, dałem ci dostateczne zdolności i znaki, abyś ...


    Bóg też może odpowiedzieć :
    "dałem ci dostateczne zdolności i znaki, abyś rozpoznał, że ten człowiek BYŁ moim Namiestnikiem, a mimo z tego nie skorzystałeś."
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Wniosek 10.11.2019, 6:48

    Bóg też może odpowiedzieć :
    "dałem ci dostateczne zdolności i znaki, abyś rozpoznał, że ten człowiek BYŁ moim Namiestnikiem, a mimo z tego nie skorzystałeś."


    A to ciekawe. Jakie to znaki świadczą o tym, że Franciszek jest papieżem?
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Teofila (w podróży) 11.11.2019, 10:32

    A to ciekawe. Jakie to znaki świadczą o tym, że Franciszek jest papieżem?


    Nu, ciekawsze jest to, jakie znaki świadczą o tym, że papieżem NIE jest.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Wniosek 11.11.2019, 13:13

    Nu, ciekawsze jest to, jakie znaki świadczą o tym, że papieżem NIE jest.


    Np. bycie członkiem religii, która w swojej powszechnej dyscyplinie dopuszcza do świętokradztwa (kanon 844 par 3 i 4).
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Teofila (w podróży) 9.11.2019, 11:53

    Tak.
    A ja trzymam się jeszcze tego: słuchać papieża, który jest następcą Chrystusa na ziemi. Nie wszystko, co głosi mogę rozumieć, ale nie jestem od oceniania tego, co on robi i mówi. I jeżeli na Sądzie Ostatecznym powiem: Panie, słuchałem Twojego Następcy na ziemi i byłem mu posłuszny, to ufam ...


    +

    Pełna zgoda.


    Z tym, że z tym "słuchaniem papieża" też jest problem, jeśli tego, co papież mówi, słucham za pośrednictwem mediów...


    Dlatego najlepszy sposób na słuchanie papieża to czytanie dokumentów Kościoła :)

    Albo, rzecz jasna, słuchanie bezpośrednich transmisji z Watykanu, czy czytanie transkryptów jego wypowiedzi na zaufanych stronach, jak strona KEP, Vatican News, KAI etc.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|gatak 9.11.2019, 11:57

    +

    Pełna zgoda.

    Z tym, że z tym "słuchaniem papieża" też jest problem, jeśli tego, co papież mówi, słucham za pośrednictwem mediów...

    Dlatego najlepszy sposób na słuchanie papieża to czytanie dokumentów Kościoła :)

    Albo, rzecz jasna, słuchanie bezpośrednich transmisji z Watykanu, czy czytanie transkryptów jego wypowiedzi na zaufanych stronach, jak strona KEP ...


    Pełna zgoda.
    "Moją nadzieją jest miłosierdzie Pana" św. Bernard z Clairvaux
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Paweł ("Waldi") 9.11.2019, 22:25

    Tak.
    A ja trzymam się jeszcze tego: słuchać papieża, który jest następcą Chrystusa na ziemi. Nie wszystko, co głosi mogę rozumieć, ale nie jestem od oceniania tego, co on robi i mówi. I jeżeli na Sądzie Ostatecznym powiem: Panie, słuchałem Twojego Następcy na ziemi i byłem mu posłuszny, to ufam ...


    ^
    Uważam podobnie.
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Wniosek 9.11.2019, 11:54
    >W czasach totalnej dezinformacji omyłkowo zwanej "wolnością słowa"...

    Droga pani, jest przecież za "niegodziwą wolnością słowa" w dziedzinie religii (czyli tej najważniejszej), aby tylko w "godziwym zakresie"...

    "Tzn. dopóki pan tylko mąci ludziom w głowach, a oni swoim przyrodzonym rozumem rozeznają, że pan tylko mąci i opowiada brednie to jest to mimo wszystko w "godziwym zakresie", lub kiedy w sposób wolny dochodzą niestety do wniosku, że pan "dobrze mówi" i porzucają w sposób wolny Kościół - to jest to, również mimo wszystko, w jakiś sposób w "godziwym zakresie", ponieważ ludzie są wolni i w sposób wolny wybierają swoją drogę życiową. Czyli nawet czyn niegodziwy (w tym przypadku porzucenie Kościoła), ale dokonany w sposób wolny, mieści się w jakiś sposób w "godziwym zakresie", tak ja to przynajmniej rozumiem". Teofila
    https://www.fronda.pl/forum/czy-wyznawanie-publicznie-nauk-potepionych-przez-kosciol-jak-to-czynia-heretycy-jest-w-godziwym-zakresie-czy-nie-teofila,97537.html
    Odpowiedz
  • Re: Jedyny rozsądny katolicki sposób na przetrwanie zamętu w tych trudnych czasach i zachowanie spokoju|Teofila (w podróży) 9.11.2019, 11:56

    >W czasach totalnej dezinformacji omyłkowo zwanej "wolnością słowa"...

    Droga pani, jest przecież za "niegodziwą wolnością słowa" w dziedzinie religii (czyli tej najważniejszej), aby tylko w "godziwym zakresie"...

    "Tzn. dopóki pan tylko mąci ludziom w głowach, a oni swoim przyrodzonym rozumem rozeznają, że pan tylko mąci i opowiada brednie to jest ...


    Oczywiście, że jestem za "wolnością słowa".

    Dokładnie tak, jak był za nią Pan Bóg dając człowiekowi wolny dostęp do drzewa wiadomości dobrego i złego.



    Natomiast nie uważam, i nigdy nie uważałam, wolności słowa za wartość nadrzędną, to chyba jasne :)
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook