Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Jedność i różnorodność

dodano: 14.02.2020, 14:10
akcje wątku: drzewko

Autor: gatak

Z homilii papieża Franciszka w dniu Zesłania Ducha Świętego, 4 czerwca 2017:

"W dniu Pięćdziesiątnicy Duch zstąpił z nieba w postaci „języków jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami” (Dz 2, 3-4). Słowo Boże opisuje w ten sposób działanie Ducha, który najpierw spoczywa na każdym, a następnie wszystkich łączy. Każdemu daje dar i wszystkich gromadzi w jedności. Innymi słowy, ten sam Duch tworzy różnorodność i jedność, kształtując w ten sposób lud nowy, zróżnicowany i zjednoczony: Kościół powszechny. Najpierw z wyobraźnią i nieprzewidywalnością tworzy różnorodność. W każdym czasie sprawia rzeczywiście rozkwit nowych i różnych charyzmatów. Następnie ten sam Duch dokonuje jedności: łączy, zbiera, na nowo tworzy harmonię: „Swoją obecnością i swoim działaniem łączy w jedności duchy, różne i odrębne między sobą” (Cyryl Aleksandryjski, Komentarz do Ewangelii świętego Jana XI, 11). Tak aby była jedność prawdziwa, według Boga, która nie oznacza jednolitości, ale jedność w różnicy.

Aby tego dokonać warto, byśmy starali się wystrzegać dwóch często powtarzających się pokus. Pierwszą nich jest dążenie do różnorodności bez jedności. Dzieje się tak, kiedy chcemy się wyróżnić, kiedy tworzone są koalicje i partie, gdy dochodzi do usztywnienia stanowisk wykluczających, do zamknięcia się w swoich partykularyzmach, być może uważając siebie za lepszych, lub tych, którzy zawsze mają rację. Wówczas wybiera się część, a nie całość, przynależność do tego czy innego kręgu, bardziej niż przynależność do Kościoła. Stajemy się „fanami” danej części, zamiast być braćmi i siostrami w tym samym Duchu; bardziej chrześcijanami „prawicowymi lub lewicowymi”, niż Jezusa; nieugiętymi stróżami przeszłości lub awangardystami przyszłości bardziej, niż pokornymi i wdzięcznymi dziećmi Kościoła. W ten sposób mamy do czynienia z różnorodnością bez jedności. Przeciwną pokusą jest natomiast dążenie do jedności bez różnorodności. Jednak w ten sposób jedność staje się jednolitością, obowiązkiem czynienia wszystkiego razem i wszystkiego w ten sam sposób, myśląc wszyscy zawsze w ten sam sposób. Tak jedność staje się w końcu uniformizacją i nie ma już wolności. Ale, jak mówi Paweł, „gdzie jest Duch Pański – tam wolność” (2 Kor 3,17)".

 

  • Re: Jedność i różnorodność|DelfInn 14.02.2020, 14:56
    thx. koncowka tez jest odjechana -

    Prośmy o to Ducha Świętego, będącego ogniem miłości, który płonie w Kościele i w nas samych, chociaż często przykrywamy Go popiołem naszych win: „Duchu Boży, Panie, który jesteś w moim sercu i w sercu Kościoła, Ty, który prowadzisz Kościół naprzód, kształtując go w różnorodności, przyjdź. Potrzebujemy Ciebie jak wody, aby żyć: zstąp na nas ponownie i naucz nas jedności, odnów nasze serca i naucz nas kochać tak, jak Ty nas kochasz, przebaczać, jak Ty nam przebaczasz. Amen”.
    Odpowiedz
  • Re: Jedność i różnorodność|Cyrenejczyk 14.02.2020, 18:02
    różnorodność i jedność zarazem zaobserwowałem tylko raz jeden w swoim życiu
    to była pierwsza "Solidarność"
    być może dlatego, że jej powstanie poprzedzone było wezwaniem papieża "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi."
    Odpowiedz
  • Re: Jedność i różnorodność|Norton Commander 14.02.2020, 20:11

    różnorodność i jedność zarazem zaobserwowałem tylko raz jeden w swoim życiu
    to była pierwsza "Solidarność"
    być może dlatego, że jej powstanie poprzedzone było wezwaniem papieża "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi."


    takie lokalne solidarności powstają kiedy jest wspólny problem.
    Była we Wrocławiu taka solidarność w 1997 kiedy była powódź, Zdrojewski z zakasanymi rękawami na pisaku i nomen omen na Piasku, Magda Mołek w studiu przy Karkonoskiej,świnia na ognisku na wałach pod Siechnicami, jakieś takie ogólne uszanowanie. Chyba nawet powiedziałem dzień dobry jakiemuś wojskowemu trepowi po szkołach w Moskwie.
    Ale to trwa póki wspólny problem przysłania nam całą resztę. Potem woda opadła, Zdrojewski juz nie taki fajny, Mołek w tvn, a o wojskowym trepie pomyślałem o ty stary PeZetPeeRowski pierdzielu.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook