Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Jak wierzący staje się ateistą

dodano: 17.02.2019, 11:09
akcje wątku: drzewko

Autor: Cyrenejczyk

Popularny videobloger, specjalista w dziedzinie relacji związków damsko-męskich wyjaśnia w jaki sposób z osoby głęboko wierzącej i praktykującej katolicyzm stał się ateistą.

Z zalinkowanego poniżej filmu wystarczy wysłuchać pierwsze trzy minuty, żeby zrozumieć proces ateizacji.

https://www.youtube.com/watch?v=sXXblCpIjLA

https://i.ytimg.com/vi/sXXblCpIjLA/maxresdefault.jpg

  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Girolamo 17.02.2019, 11:15
    http://www.fronda.pl/forum/ponadczasowy-dezyderat-ziemkiewicza,90062.html
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Adalbert1241 17.02.2019, 12:46
    Zgadza się . W Punkt. Pierwsze 3,5 minuty wystarczy.Dla mnie brakuje informacji skąd ten człowiek się wziął z jakiej rodziny .Tu jest info kluczowe.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Cyrenejczyk 17.02.2019, 13:04

    Zgadza się . W Punkt. Pierwsze 3,5 minuty wystarczy.Dla mnie brakuje informacji skąd ten człowiek się wziął z jakiej rodziny .Tu jest info kluczowe.


    ja bym nie grzebał w przeszłości autora videobloga
    mechanizm "ateizacji" umysłu jest w większości przypadków ten sam, niezmienny od czasu, przestrzeni czy kultury
    gdyby nie było VI przykazania ateizm byłby folklorem
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|alchemik 17.02.2019, 13:07

    ja bym nie grzebał w przeszłości autora videobloga
    mechanizm "ateizacji" umysłu jest w większości przypadków ten sam, niezmienny od czasu, przestrzeni czy kultury
    gdyby nie było VI przykazania ateizm byłby folklorem


    6. czy 7. i dlaczego?
    Viarni žyćcio svajoj krainie, jana ŭ śnie chałodnym hinie! Viarni žyćcio svajoj ziamli, masty spali i ziamlu asviatli.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Adalbert1241 17.02.2019, 13:08

    ja bym nie grzebał w przeszłości autora videobloga
    mechanizm "ateizacji" umysłu jest w większości przypadków ten sam, niezmienny od czasu, przestrzeni czy kultury
    gdyby nie było VI przykazania ateizm byłby folklorem


    Ja bym grzebal bo to daje odpowiedż częściową na pytanie dlaczego inni są na ten bardzo silny nacisk odporni
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Cyrenejczyk 17.02.2019, 13:18

    Ja bym grzebal bo to daje odpowiedż częściową na pytanie dlaczego inni są na ten bardzo silny nacisk odporni


    odporność na ten "nacisk" wymaga tytanicznego wysiłku szególnie w obecnych libertyńskich czasach
    seks bez zobowiązań sieje spustoszenie w ludzkiej psychice ale o tym realnym zagrożeniu mówi już tylko KK
    no i mnożą się ateiści czy antyklekrykałowie jak kto woli
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Adalbert1241 17.02.2019, 15:17

    odporność na ten "nacisk" wymaga tytanicznego wysiłku szególnie w obecnych libertyńskich czasach
    seks bez zobowiązań sieje spustoszenie w ludzkiej psychice ale o tym realnym zagrożeniu mówi już tylko KK
    no i mnożą się ateiści czy antyklekrykałowie jak kto woli


    Dla jednych tak dla drugich nie. Jak sa miedzy innymi dobrze wychowani to są w większosci odporni . Choć nie tylko to decyduje.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Ano 17.02.2019, 13:10

    ja bym nie grzebał w przeszłości autora videobloga
    mechanizm "ateizacji" umysłu jest w większości przypadków ten sam, niezmienny od czasu, przestrzeni czy kultury
    gdyby nie było VI przykazania ateizm byłby folklorem


    Czy każdy katolik powinien przeczytać „Wielki bój” Ellen G. White, by utwierdzić się w wierze?
    Selma, Selma, zdravo, Selma. Putuj, Selma. I molim te ne naginji se kroz prozor.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Adalbert1241 17.02.2019, 15:17

    Czy każdy katolik powinien przeczytać „Wielki bój” Ellen G. White, by utwierdzić się w wierze?


    Obojetne.Jak nie przeczyta nic nie straci?
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Girolamo 17.02.2019, 14:20

    Zgadza się . W Punkt. Pierwsze 3,5 minuty wystarczy.Dla mnie brakuje informacji skąd ten człowiek się wziął z jakiej rodziny .Tu jest info kluczowe.


    Co nasz moderujący może mieć na myśli...:
    "Dla mnie brakuje informacji skąd ten człowiek się wziął z jakiej rodziny"

    ten? hipotetyczny? jakiej? może z "której"?...

    Jabłko pada czasami ewidentnie daleko, oto dowód:

    "Pochodzący ze starej szlacheckiej i zasłużonej dla Rzeczypospolitej rodziny Stanisław Szczuka był adwokatem - ale nie zwyczajnym adwokatem, tylko adwokatem bardzo odważnym - jednym z grona nielicznych odważnych adwokatów, do których m.in. należał również Andrzej Grabiński, Jan Olszewski i Władysław Siła-Nowicki. Za pierwszej komuny bez wahania stawali w obronie osób prześladowanych politycznie, a niekiedy również sami ponosili konsekwencje swego zaangażowania. To właśnie, w postaci zawieszenia w prawach wykonywania zawodu, przytrafiło się Stanisławowi Szczuce, ponieważ ówczesne władze uznały, że broniąc Wojciecha Ziembińskiego, nie zachował wobec nich oczekiwanego respektu (...) Stanisław Szczuka był człowiekiem niezwykle kulturalnym, uprzedzająco grzecznym, ale zarazem niezwykle wyrazistym w poglądach i z tego powodu bywał rozmówcą bardzo trudnym. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek skonfundowała go sytuacja, gdy był sam przeciwko wszystkim - również z tego powodu, że uważał, iż poglądy które mogą być bez zastrzeżeń przyjmowane przez wszystkich, nie mają wielkiej, a prawdę mówiąc, nie mają żadnej wartości. Nie znaczy to, że był jakimś nie znoszącym sprzeciwu doktrynerem. Przeciwnie - rozmowa z nim była zawsze bardzo interesująca i inspirująca, również z tego powodu, że był nieprzebraną skarbnicą rozmaitych wiadomości, które - podobnie jak w dawnych czasach - również dzisiaj można uzyskać tylko bezpośrednio. Nie tylko zresztą wiadomości - także i opinii, które w środowisku czcicieli nieubłaganego postępu wzbudziłyby zgrozę. Bo Stanisław Szczuka był prawdziwym konserwatystą, takim konserwatystą starej daty. Pewnie dlatego w jednym z wywiadów został odmalowany w niezwykle ciemnych barwach przez hołdującą nieubłaganemu postępowi własną córkę, Kazimierę Szczukównę".

    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2024
    http://www.fronda.pl/forum/ponadczasowy-dezyderat-ziemkiewicza,90062.html
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Adalbert1241 17.02.2019, 15:18

    Co nasz moderujący może mieć na myśli...:
    "Dla mnie brakuje informacji skąd ten człowiek się wziął z jakiej rodziny"

    ten? hipotetyczny? jakiej? może z "której"?...

    Jabłko pada czasami ewidentnie daleko, oto dowód:

    "Pochodzący ze starej szlacheckiej i zasłużonej dla Rzeczypospolitej rodziny Stanisław Szczuka był adwokatem - ale nie zwyczajnym adwokatem, tylko ...


    Pani Szczuka jeszcze zyje i znikła jakoś z pierwszej linii boju o dostep do piekła. Za wczesnie na ocenę calości.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|ኦሳይረስ 17.02.2019, 12:51
    እናም ይህን ሁሉ ስለምወድህ.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Adalbert1241 17.02.2019, 13:10

    Polecam kanał Stacja Ateizm na #yt.

    https://www.youtube.com/channel/UCf-7NgaRNxxHCQrroBQH9pQ


    Napalonych młodych i silnych ateistów znamy. Dajcie starych schorowanych i biednych ateistów nad grobem to zobaczymy ten humanizm.Najlepeij ze szpitali i hospicjów ateistyczne pogadanki.
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Girolamo 17.02.2019, 14:08

    Napalonych młodych i silnych ateistów znamy. Dajcie starych schorowanych i biednych ateistów nad grobem to zobaczymy ten humanizm.Najlepeij ze szpitali i hospicjów ateistyczne pogadanki.


    :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Podobnie, podobno, na tonącym okręcie na morzu - nie ma ateistów...
    http://www.fronda.pl/forum/ponadczasowy-dezyderat-ziemkiewicza,90062.html
    Odpowiedz
  • Re: Jak wierzący staje się ateistą|Born To Kvetch 17.02.2019, 14:16

    :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Podobnie, podobno, na tonącym okręcie na morzu - nie ma ateistów...


    – Mosze, statek tonie!
    – A czym mam się przejmować? Czy to mój statek?
    jid. קװעטשן (kvetshn) < śwn. quetschen
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook