Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.

dodano: 26.08.2014, 19:06
akcje wątku: drzewko

Tekst pierwotnie zamieściłem na blogu latem 2013r.  Nie jest to głos przeciw abp, Lefebvreovi  ani też

przeciw sympatykom BPX . Jest ilustracją pewnej metody jaką stosowali esbecy  przeciw Kościołowi wykorzystując konflikty i podziały w jego łonie.

 

Pierwszy bohater tej historii to arcybiskup Marcel Lefebvre  .Postać znana każdemu , kto choć trochę interesuje się  sprawami Kościoła w XX w.  Uznawany jest za symbol sprzeciwu środowisk tradycyjnych katolików przeciw nauczaniu Soboru Watykańskiego II a w szczególności sprzeciwu wobec reformy liturgii. W 1988 r. ekskomunikowany za konsekrowanie czterech  biskupów  bez zgody papieża. Zmarł w 1991r. Drugi bohater to diabeł , szatan , oskarżyciel a raczej jego narzędzie IV Departament MSW. Trzeci bohater to ksiądz  Ignacy Tokarczuk  w latach 1966-1993 biskup przemyski . Czwarty bohater to Jan Paweł II – papież , przedstawiać nie trzeba.

Podczas lektury  książki arcybiskupa Lefebvre’a  „Kościół przesiąknięty modernizmem” znalazłem fragmenty , które w szczególny sposób mnie zaintrygowały ponieważ dotyczyły Polski.  W roku 1977 Lefebvre otrzymał list od biskupa Ignacego Tokarczuka . W liście tym  biskup przemyski dawał wyraz poparcia działalności obrońców Tradycji w Kościele na czele , których stał francuski hierarcha.  Pisał między innymi „(…) nie jestem sam. Wśród nas jest wielu biskupów podziwiających Waszą Ekscelencję , podziwiających  seminarium  i formację  dawaną waszym księżom  oraz Tradycję , która  Wasza Ekscelencja utrzymuje w Kościele , ponieważ  jeśli chodzi o nas  w Polsce,  to jesteśmy  zmuszani  do przyjęcia nowej liturgii , która powoduje ,że nasi wierni trącą wiarę.”  Lefebvre był wzruszony listem z Przemyśla w właściwie z Austrii bo nadany był w tym kraju.  Udał się z nim w jakiś czas później do papieża Jana Pawła II ponieważ mieli rozmawiać  o wprowadzaniu reform soborowych w Polsce.  Papież zapewniał biskupa ,że wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku . Wtedy Lefebvre wyjął list od bp. Tokarczuka , który miał być jego koronnym argumentem w rozmowie z Ojcem Świętym.  Jan Paweł II z uwagą przeczytał pismo. Zapytał :” Czy ksiądz otrzymał ten list ot tak? „

-„Zgadza się , przyniosłem jego kserokopię „(L)

-„Och ,z pewnością jest to falsyfikat (…) Ekscelencjo , komuniści są niesłychanie zręczni i usiłują stworzyć podziały wśród biskupów  „(P)

Z dalszego wywodu abp. Lefebvre’a wynika ,że nie dał on wiary wyjaśnieniom papieża . Zastrzegł jednak ,że gdy napisał odpowiedź  nie otrzymał więcej żadnej wiadomości z Polski.  Jak się okazuje pismo dotarło jednak do adresata. Biskup Tokarczuk w wywiadzie -książce „ W starciu z totalitaryzmem „

Pisze:  „Otrzymałem list od Arcybiskupa Lefebvre’a  z podziękowaniami za wyrazy solidarności , jakie do niego skierowałem. Dzięki temu podziękowaniu w ogóle dowiedziałem się ,że i takie fałszerstwo (SB-2013)  popełnili. Żadnego listu do Arcybiskupa Lefebvre’a  oczywiście nie pisałem . No , ale tak chcieli mącić , mieszać.”

Ignacy Tokarczuk był  od 1966r. biskupem przemyskim.  Jeszcze jako zwykły ksiądz był niewygodny dla władz . W trakcie posługi biskupiej jego mało kompromisowa postawa wobec władz spowodowała ,że stał się dla nich wrogiem nr 1. Oprócz działań administracyjnych przeciw biskupowi polegających m.in. na , drastycznej polityce fiskalnej, powoływaniu do zasadniczej służby wojskowej kleryków,  zakazie budowy nowych kościołów , działania wobec niepokornego biskupa rozpoczęła Służba Bezpieczeńśtwa.  W strukturze MSW Departamenty III i IV stanowiły właśnie SB.  Departament IV był specjalnie utworzony do zwalczania Kościoła. Był spadkobiercą dawnych Departamentów V i XI MBP.  W każdej Komendzie Wojewódzkiej istniały  Wydziały IV , które były ekspozyturami  centrali. Biskup Tokarczuk był „podpiecznym”  IV z KG MO (od 1983 Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych) w Krośnie.  W strukturze Dep. IV funkcjonowały tzw. Komórki „D” ( dezintegracja) od 1977 Wydział VI . Do ich zadań należało prowadzenie działalności mającej na celu zdyskredytowanie kleru katolickiego a także  prowadzenie działań  o charakterze terrorystycznym. Zabójcy ks. Popiełuszki byli właśnie funkcjonariuszami VI z Warszawy.  Pracownikom „ szóstki’ przypisuje się także zabójstwa księży , Zycha , Suchowolca  i innych.   Pobicia księży np. T.Isakowicza-Zaleskiego , przebijanie opon w kołach samochodów itp. Jak mówił w wywiadzie dla Tadeusza Fredro Bonieckiego, Grzegorz Piotrowski często uczestniczyli w pielgrzymkach  a ich działalność polegała na podrzucaniu prezerwatyw , biciu osób , u których pielgrzymi nocowali  , zanieczyszczaniu studni itp. Oczywiście  winę za te zdarzenia zrzucano na pielgrzymów.  Piotrowski mówił o tym ,że pewnego niewygodnego księdza „załatwiono „ w ten sposób że podczas wizytacji biskupiej na plebanię przyszła funkcjonariuszka ucharakteryzowana na kobietę w ciąży i zrobiła awanturę sugerując ,że niewygodny ksiądz jest ojcem jej dziecka. Do osiągnięć SB należy rozsiewanie plotek o tym ,że Karol Wojtyła miał dziecko z jedną z pracownic „Tygodnika Powszechnego”

Całość tych środków zastosowano żeby szkodzić biskupowi Tokarczukowi.   List do abp. Lefebvre’a  był częścią szerszej akcji mającej zdyskredytować metropolitę przemyskiego . Francuski hierarcha stał się mimowolnym uczestnikiem gry SB  przeciw bp. Tokarczukowi . SB  sfabrykowała wtedy także list biskupa Jana Nowickiego ( wkrótce po jego śmierci w 1973r.) do mieszkającego w Rzymie kardynała Władysława Rubina  informujący o tym ,że bp. Tokarczuk jest negatywnie nastawiony do kardynała Wyszyńskiego. List był kolporowany w Polsce.

Czy i dziś nie są prowadzone podobne działania mające na celu dyskredytowanie Kościoła. Czy to ,co w chwili obecnej robią niektóre  media z bp. Hoserem nie przypomina akcji organizowanych wobec niewygodnych księży przez Departament IV MSW.

Opracowałem na podstawie:

Biuletyn IPN nr.1  z 2003r.

T. Fredro- Boniecki , Zwycięstwo księdza Jerzego  warszawa 1990

M.Lefebvre, Kościół przesiąknięty modernizmem , Chorzów – Poznań 1995

I.Tokarczuk , W starciu z totalitaryzmem ,  Paryż 1994

 

 

  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|Edit 26.08.2014, 22:16
    Dzięki za przypomnienie tego tekstu.
    Swoją drogą wątpię, by tak "cudną" okazję do skłócenia i oczernienia Kościoła pominęli obecni jego wrogowie.
    "Almachiusz: „Szalona, czy nie wiesz, że cesarz zlał na mnie władzę życia i śmierci?” Cecylia: „Kłamiesz! możesz bowiem tylko żywych uśmiercić, ale nie zdołasz wskrzesić umarłych; jesteś przeto sługą śmierci, nie życia”"
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|Paweł ("Waldi") 27.08.2014, 0:32
    Lepiej zaufać Papieżowi niż diabłu.

    "W liście wysłanym do mnie wydaje się, abyś odrzucał wszystko, co zostało uzgodnione w poprzednich naszych rozmowach, ponieważ wyraźnie pragniesz zamanifestować swój zamiar wyświęcenia biskupów bez mandatu apostolskiego, a będzie to czyn w rażącej sprzeczności nie tylko z normami prawa kanonicznego, ale także z zapisami protokołu podpisanego w dniu 5 maja 1988 roku i uzgodnionych w nim sposobów wyjścia z naszego problemu, zawartych w piśmie, które kardynał Ratzinger wystosował do Ciebie na podstawie moich instrukcji w dniu 30 maja. Z ojcowskim sercem, ale też z całą powagą wymaganą przez obecne okoliczności, wzywam Cię, czcigodny bracie, do nieobierania drogi, którą, jeżeli będziesz uparcie zmierzał, może obrać kierunek schizmy, której nieuniknione konsekwencje teologiczne i kanoniczne są Ci dobrze znane. I szczerze zapraszamy Cię do powrotu w pokorze, w celu pełnego posłuszeństwa wobec Wikariusza Chrystusa. Nie tylko zapraszam Cię do tego, ale proszę Cię poprzez rany Chrystusa, naszego Odkupiciela, w imię Chrystusa, który w przeddzień swej męki modlił się za swoich uczniów aby wszyscy byli jedno (J 17:20)."
    — List Jana Pawła II do arcybiskupa Lefebvre`a z 9 czerwca 1988 roku

    http://www.sspxasia.com/Documents/Archbishop-Lefebvre/Archbishop_Lefebvre_and_the_Vatican/Part_I/1988-06-09.htm
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|DelfInn 27.08.2014, 0:52
    >Z dalszego wywodu abp. Lefebvre’a wynika ,że nie dał on wiary wyjaśnieniom papieża .

    Nie czytałem tej ksiazki, a to co wyzej, jest wnioskiem wlasnym. Czy mozna prosic o stosowny z niej cytat?
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|2013 Zuzelski 27.08.2014, 6:28

    >Z dalszego wywodu abp. Lefebvre’a wynika ,że nie dał on wiary wyjaśnieniom papieża .

    Nie czytałem tej ksiazki, a to co wyzej, jest wnioskiem wlasnym. Czy mozna prosic o stosowny z niej cytat?


    Zatem jego zdaniem , był to list sfabrykowany przez komunistów , którzy mi go przesłali . Lecz bardzo w to wątpię,ponieważ ów list został nadany w Austrii i przypuszczam iż autor bał się , że komuniści przechwycą go i że nie dotrze on do mnie. Odpisałem temu biskupowi , lecz nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.
    Koniec cytatu Abp. Lefebvre .... str .37 i 37
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|2013 Zuzelski 27.08.2014, 6:31

    Zatem jego zdaniem , był to list sfabrykowany przez komunistów , którzy mi go przesłali . Lecz bardzo w to wątpię,ponieważ ów list został nadany w Austrii i przypuszczam iż autor bał się , że komuniści przechwycą go i że nie dotrze on do mnie. Odpisałem temu biskupowi , lecz nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ...


    Strony oczywiście 36 i 37
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|DelfInn 27.08.2014, 15:28

    Strony oczywiście 36 i 37


    Dzięki. Przeczytałem Pański artykuł wcześniejszy i kometarze pod nim - daje to wiele do wyjaśnienia. Z tego, co Panprzytoczył wynika, że abp. dał wiarę wysyłce listu spoza Polski, a jak wiemy my można to rozumieć właśnie odwrotnie. Dzięki za top rzypomnienie tamtego Pańskiego wpisu.

    Pozdrawiam
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|2013 Zuzelski 27.08.2014, 16:45

    Dzięki. Przeczytałem Pański artykuł wcześniejszy i kometarze pod nim - daje to wiele do wyjaśnienia. Z tego, co Panprzytoczył wynika, że abp. dał wiarę wysyłce listu spoza Polski, a jak wiemy my można to rozumieć właśnie odwrotnie. Dzięki za top rzypomnienie tamtego Pańskiego wpisu.

    Pozdrawiam


    Jeśli Pan słyszał o innej powakacji SB wobec bp. Tokarczuka czyli o wysałaniu niby z Instytutu Wiesenthala do KBZH "dowodów" ,że w orkesie okupacji współpracował on z gestapo , to łatwo Pan zauważy ,ze obydwa listy ( także ten do abp. Lefebvre a ) wysłano właśnie z Wiednia. Także pozdrawiam.
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|circ 27.08.2014, 1:20
    //Tekst nikogo nie ośmiesza. Lefebvre jako człowiek zachodu nie miał orientacji w , co tu się gra . JPII znał z kolei realia wschodnie doskonale i metody bezpieki bo SB wielokrotnie przeciw niemu grała. Czyli nie jest kwestia naiwności a po prostu wiedzy i doświadczenia czego Lebebvrowi brakowało , bo i skąd miał je mieć. SB ten brak wiedzy wykorzystała do dokopania Tokarczukowi . Akcja listów była przez SB rozgrywana przez kilka lat . Miały uderzać własnie w biskupa przemyskiego . Tytuł odnosi się do działań SB , którą jako narzędzie diabła należy uważać. Zresztą możesz sobie sprawdzić w podanej na dole literaturze.”//

    I właśnie po to są papieże i posłuszeństwo, by biskupi nie musieli mieć wszelkiego ''doświadczenia'' i wiedzy.

    Strony lefebrystów aż kipią od niedowierzania i krytycyzmu na każdy temat w Kościele ''posoborowym'', i wiadomo wszystkim jaki duch za tym stoi.
    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
    Odpowiedz
  • Re: Jak do arcybiskupa Lefebvrea diabeł list napisał.|DelfInn 27.08.2014, 1:45

    //Tekst nikogo nie ośmiesza. Lefebvre jako człowiek zachodu nie miał orientacji w , co tu się gra . JPII znał z kolei realia wschodnie doskonale i metody bezpieki bo SB wielokrotnie przeciw niemu grała. Czyli nie jest kwestia naiwności a po prostu wiedzy i doświadczenia czego Lebebvrowi brakowało , bo i skąd miał ...


    No tak, diabeł, który nie potrafi sam tworzyć a jedynie małpuje, posługując się wiedzą i wyobraźnią,
    mógł posłużyć się nie tylko esbecją ale i arcybiskupem.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook