Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.

dodano: 24.07.2018, 21:55
akcje wątku: drzewko

Autor: Niechodliwy

Oksana Szaczko została dziś znaleziona martwa w swoim mieszkaniu - prawdopodobnie przegrała walkę z depresją.

https://www.kyivpost.com/ukraine-politics/co-founder-of-femen-protest-group-found-dead-in-paris.html

https://www.kyivpost.com/wp-content/uploads/2018/07/Oksasna-Shachko1.jpg

  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|Niechodliwy 24.07.2018, 21:59
    Nie można jej również odmówić patriotyzmu. Jeżeli admin zechce mnie wykopać za to zdjęcie, proszę bardzo, ale bardziej "nieodpowiednią treścią" jest to perwersyjne porno wstawiane przez małoletniego usera w wątku niżej, więc niech poleci pierwszy.

    https://www.kyivpost.com/wp-content/uploads/2018/07/000_DV1121390.jpg
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|ProjectPi v2 24.07.2018, 22:00

    Nie można jej również odmówić patriotyzmu. Jeżeli admin zechce mnie wykopać za to zdjęcie, proszę bardzo, ale bardziej "nieodpowiednią treścią" jest to perwersyjne porno wstawiane przez małoletniego usera w wątku niżej, więc niech poleci pierwszy.

    https://www.kyivpost.com/wp-content/uploads/2018/07/000_DV1121390.jpg


    Patriotyzm godny prawdziwego katolika tu widzę.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|miś Korbiniana 24.07.2018, 22:06
    +++

    żal mołodyci
    + За Нашу і Вашу Волю! + Za Wolność Naszą i Waszą! +
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|Adalbert1241 24.07.2018, 22:59

    +++

    żal mołodyci


    Przeznaczyli ich na zmielenie. Niestety. I oślepili żeby tego nie widzieli.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|enrque111 24.07.2018, 22:33
    Wyuzdany ekshibicjonizm musi być wynikiem diabelskiego zniewolenia, nic więc dziwnego, że podążała za swoim panem do samego końca ...

    https://pbs.twimg.com/media/CMrHcmYWsAA4vLJ.jpg
    enrque111
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|ProjectPi v2 24.07.2018, 23:26

    Wyuzdany ekshibicjonizm musi być wynikiem diabelskiego zniewolenia, nic więc dziwnego, że podążała za swoim panem do samego końca ...

    https://pbs.twimg.com/media/CMrHcmYWsAA4vLJ.jpg


    Enryś, brak włochatych cycków to nie wyuzdanie. Opamiętaj się, póki czas.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|Niechodliwy 25.07.2018, 10:53

    Enryś, brak włochatych cycków to nie wyuzdanie. Opamiętaj się, póki czas.


    Enryś nawet nie wie jak się przysłużył tym zdjęciem. Czerń i biel łącznie z dosadnym hasłem jest najlepszym prezentem dla Oksany. Najlepsze zdjęcie w wątku.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|twardek 24.07.2018, 23:53
    Anno Domini 2018, 1-szy dzień Świąt Wielkiej Nocy, byliśmy już przy makowcu, kiedy to ni z gruszki ni z pietruszki stwierdziłem odkrywczo, że żyję nam się teraz całkiem dobrze. Jest ciepło i jest co jeść. Z dachu nie cieknie…
    Hania popatrzyła na mnie przez chwilę, dodając od siebie, że nam się należy. Jest ode mnie trochę starsza. Po chwili, trochę już trzęsącym się głosem, dodała, że swoje mamy „zaliczone”.
    Na pytanie naszej „wspólnej” wnuczki, co ma na myśli odparła po chwili wskazując na stół – ha, nie było makowca, nie było śledzików, nie było sałatki, prawie bez jajek. Prawdę mówiąc, najczęściej nie było chleba. Mam na myśli czas wojny, objaśniła „Młodej”. Najgorzej było w 44-tym dodała, kiedy zginęli moi rodzice, twoi pradziadkowie. Milczała przez chwilę - później ludzie mówili, że Ruskim chodziło o ten leśny parking niemieckich ciężarówek, przeważnie były to ciężarówki „Stalo”, Niemcy wymawiali „sztalo”. Jeździły na drewno.
    Ruski zrzucił jedną bombę na ten parking, ale ponieważ było już ciemno, to pilot na wszelki wypadek wyrżnął jeszcze dwoma. Tyle, że jedną rozwalił duży drewniany budynek, w którym była szkoła, druga zaś spadła na dom Chyrów, na rogu Sielankowej. Twoi pradziadkowie słysząc pierwszy huk wyskoczyli przed dom. I po chwili po prostu stracili głowy od bomby, która spadła na Chyrów. Mówili kiedyś o tym w Polskim Radiu.
    Hanka zamilkła, ale tym razem już wszyscy zachęcaliśmy ją do kontynuowania wspomnień.
    Mnie i Bajkę wzięła do siebie sąsiadka, Rutkowa. Ładna kobitka, przed 40-ką, jej męża Niemcy wywieźli „na roboty”, została sama z Ryśkiem i Lidką. Rysiek, tak jak ja, miał 14 lat, Lidka, tak jak Bajka – dziesięć. Byliśmy sąsiadami „przez płot”. Zostawiła nas wszystkich i prawie o północy poszła do Gnata żeby dobrał i na następny dzień podrzucił trumny. Koło torów miał zakład stolarski i równocześnie świadczył usługę przewozu karawanem. Przywiózł ją przed południem 29-go lipca a Rutkowa ściągnęła dwóch dalszych sąsiadów żeby zwłoki poskładać do trumien. Nam kazała czekać w ogródku . Później mieliśmy się modlić przy trumnach a ona poszła do księdza aby „łatwić” pogrzeb. Wróciła bardzo zdenerwowana. Spytałam czemu jest zła. Nie słyszycie? - wybuchło u nas powstanie. Żołnierze AK biją się z Niemcami w koszarach i wielebny nie przyjdzie do pochówku, bo dostał polecenie ewakuowania się. Pod adresem wielebnego dodała jeszcze coś, czego z Bajką wówczas nie rozumiałyśmy. Słysząc strzelaninę zdecydowała, że po Gnata z karawanem pójdziemy nazajutrz rano, może już będzie spokojniej - i zaraz potem pojedziemy na cmentarz. Spojrzała na trumny, upał jest straszny, ale przez noc nic się takiego jeszcze nie stanie. Idź po Dołowską, zrobimy coś do jedzenia. Wanda Dołowska, takie faktycznie było nazwisko w jej fałszywej kenkarcie, to Żydówka, którą rodzice przechowywali od dwóch chyba lat, w pokoju na strychu. Dołowska zeszła na dół z jakiś małym zawiniątkiem, coś tam gadały z Rutkową a później upitrasiły jakąś zupę, składu której do dziś nie mogę odgadnąć.
    Rano byłyśmy u Gnata. Odmówił przewozu na cmentarz – o rany boskie, nie słyszy pani? - wskazał Rurkowej kierunek na koszary. Albo jedni, albo drudzy mogą nas nawet przypadkowo zatłuc.
    Wiesz, Hania spojrzała na mnie, byłam wtedy strasznie uparta i krnąbrna. 14 lat. Wskoczyłam na kozioł karawanu i popędziłam konie, ściągając je lejcami w kierunku domu na Daliowej. W Gnata musiał chyba piorun strzelić. Po paru sekundach piekielnie zasapany znalazł się na koźle obok mnie, wyrwał mi lejce i wstrzymał konie. Niech pani tu, z tą gówniarą zaczeka – zwrócił się do Rutkowej. Ja się pójdę przebrać służbowo. Zobaczą mundur, to może oszczędzą. Gdzieś w 1,5 godziny później jechaliśmy do cmentarza słysząc intensywną strzelaninę i wybuchy. Towarzyszyli nam ci sami dwaj sąsiedzi, którzy poukładali rodziców do trumien. Później kopali grób a Rurkowa z Gnatem śpiewali żałobne pieśni, których żadne z nas dzieciaków nie znało.
    Późnym popołudniem Niemcy uciekli z koszar a w Legionowie zapanował nastrój wyzwolenia. Koszary były skrupulatnie ogołacane z mąki, cukru, kaszy, resztek pieczywa i konserw. Wieczorem, 30-go sierpnia 1944 roku, zjadłyśmy pierwszą od bardzo dawna przyzwoitą kolację. Produkty z szaberku przyniosła i Rutkowa i Dołowska. Później dowiedzieliśmy się, że po zwycięskiej bitwie i szaberku oraz krótkim odpoczynku w nocy z 30-go na 31-go sierpnia, żołnierze z silnego legionowskiego oddziału z I Rejonu Obroży wczesnym rankiem poszli do przepraw przez Wisłę w Jabłonnie, dla wsparcia Warszawy w powstaniu, o którym już się od pewnego czasu mówiło, że jest pewne jak amen w pacierzu.
    O ile wiem, żaden z tych chłopców już z Powstania nie wrócił.
    Wtedy, nie wiedząc o tym, zdążyli do przepraw na ostatni dzwon, bo akurat około południa 31-go sierpnia do Legionowa wjechały niemieckie czołgi, strzelając do wszystkiego co żywe. Nie znajdując oporu, przeczesali miasto szeroko tyralierą piechoty, wygarniając mieszkańców i zapędzając ich następnie do Jabłonny, z której jakoby mieliśmy być przeprawieni łodziami na warszawski brzeg. Rutkowa z Ryśkiem i Lidką uniknęli wypędzenia z domu, bo na czas schowali się w ogrodowej piwniczce. Nie weszli też u nas na strych, gdzie chowała się Dołowska –w kuchni zastali bowiem mnie z Bajką i sądząc, że innych domowników nie ma, bo przecież nie zostawili by dzieciaków na pastwę losu samych. Pozwolili mi zabrać naszą kozę ”Stefkę”. Od razu, przy tłumnym wyjściu z Legionowa, roztoczyła nad nami opiekę Stecowa. Miała małe dzieci i nie mogła nachwalić się Stefki, że „taka mądra i ma takie duże wymiona”. Coś mi jednak doskwierało na sercu. Zostawiłam rodzinny dom na pastwę losu. Zaimprowizowany obóz w Jabłonnie był słabo strzeżony, więc późnym wieczorem zostawiłam Bajkę i Stefkę pod opieką Stecowej a sama przedarłam się do Legionowa by jeszcze coś z domu zabrać. Miasto było puste, ale ku mojemu zdziwieniu Rutkowa była u nas rozmawiając z Dołowską w kuchni. O Boże, jesteś!? Gdzie Bajka i Stefka? Wyjaśniłam. Czy ty jesteś głupia? Wracaj po obie. Tu już Niemców nie ma i jakoś przetrwamy. Wróciłam po Bajkę i Stefkę, narażając się dla odmiany Stecowej. W drodze powrotnej byłyśmy w obszarze ostrzału artyleryjskiego. Nie wiem czyjego, Niemców, Ruskich ?
    Nazajutrz, z chwilą wybuchu Powstania w Warszawie, Niemcy przestali w Jabłonnie ludzi pilnować. Część mieszkańców wróciła do miasta, inni rozpierzchli się po wsiach za jedzeniem. My przez parę dni mieliśmy jeszcze trochę resztek z szabru w Koszarach. Rysiek przyniósł też znaleziony gdzieś worek otrębów a Stefka dawała sporo mleka, które dzieląc się z innymi dziećmi, rozcieńczaliśmy pół na pół z wodą. Niestety, po paru dniach jakiś zabłąkany patrol dwu żołnierzy niemieckich wypatrzył Stefkę. Jeden mówił trochę po polsku. Ślązak? – nie potrafiłam ocenić. Szarpałam się z nimi nie chcąc jej oddać, ale w końcu ten „Ślązak” powiedział mi, że jeśli nie oddam kozy, to ją zastrzelą i zabiorą mięso – a przecież chodzi im tylko o jej mleko dla chorych… Zgodziłam się, odprowadzając ją jednak do furtki z łańcuchem w ręku, który miałam im przekazać. W furtce uderzyłam Stefkę łańcuchem w zadek krzycząc uciekaj! Chyba czuła, że coś złego wisi w powietrzu, bo nigdy nie widziałam, by biegła tak szybko. Klnąc coś wrzaskliwie puścili się obaj za nią, ale widziałam, że Stefka zwiększa do nich dystans. Prosiłam Boga, żeby dobiegła do torów, za którymi był już las. Któryś przystanął i rozległ się strzał, ale Stefka uciekała dalej. Ku mojej radości kilkadziesiąt metrów przed torami skręciła w poprzeczną uliczkę, unikając drugiego strzału. Jednak w 3-4 minuty później dosłyszałam kolejny strzał. Wiedziałam, że ją trafili. Nie miałam siły by się upewniać, łykałam łzy.
    Zaczęły się tygodnie głodu. W październiku wkroczyli Ruscy i trochę nas jednak ratowali. Ale nie Warszawę, która właśnie umierała. Wiedzieliśmy to od Rosjan i kilku uciekinierów jacy pojawiali się w Legionowie.
    Hania zamilkła, jednak po kilkunastu sekundach stwierdziła: ale Powstanie wpierw wybuchło u nas. Wiem o paru osobach z mojego rocznika, że jeszcze żyją i każdy powie ci to samo…
    Mieczysław Kwieciński, tak sobie myślę, że cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało - dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|twardek 24.07.2018, 23:59
    Niechodliwy, nie wiem jak to się stało, że tekst swojego wątku wkleiłem w charakterze komentarza do Twojego. Przepraszam, jakiś chochlik.
    Mieczysław Kwieciński, tak sobie myślę, że cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało - dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|Adalbert1241 25.07.2018, 0:11

    Niechodliwy, nie wiem jak to się stało, że tekst swojego wątku wkleiłem w charakterze komentarza do Twojego. Przepraszam, jakiś chochlik.


    "Nie ma przypadków.Są tylko znaki"

    Mam wrażenie i to coraz bardziej nieodparte Panie Twardku że Pana opowiadanie trafiło tu nie przypadkiem. Tak to się musi skończyć. Jak zwykle.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|twardek 25.07.2018, 0:42

    "Nie ma przypadków.Są tylko znaki"

    Mam wrażenie i to coraz bardziej nieodparte Panie Twardku że Pana opowiadanie trafiło tu nie przypadkiem. Tak to się musi skończyć. Jak zwykle.


    Obyś miał Waszmość rację. A ja naprawdę kompletnie nie rozumiem jak to się stało
    Mieczysław Kwieciński, tak sobie myślę, że cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało - dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|Niechodliwy 25.07.2018, 10:55

    Obyś miał Waszmość rację. A ja naprawdę kompletnie nie rozumiem jak to się stało


    E tam, o tej godzinie, szczególnie po alkoholu można do własnego domu nie trafić, a co dopiero w odpowiedni wątek ;D
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|cyberpunk 25.07.2018, 12:55
    „Serce bić jej przestało w Paryżu wcześnie rano
    Rozsypane wspomnienia odpłynęły z Sekwaną
    Na paryskim bruku zostawiła swe ślady
    Anioł Stróż powyciągał sentymenty z szuflady”
    Hajde Bože budi drug pa okreni jedan krug unazad planetu. Noć je kratko trajala a nama je trebala najduža na svetu.
    Odpowiedz
  • Re: Francuz onanizuje się do solarium i operacji plastycznych; w międzyczasie wspomnijmy prawdziwą feministkę.|ℙ𝕒𝕟𝕘𝕠𝕝𝕚𝕟 25.07.2018, 20:44
    http://www.fronda.pl/forum/blues-to-korzenie-reszta-muzyki-to-owoce-willie-dixon,90329.html
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook