Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi

dodano: 12.07.2011, 1:03
akcje wątku: drzewko

Autor: Zawistowski

Od dawna uważałem się za katolika i konserwatystę i denerwowała mnie wszelaka polit. poprawność i postęp w obyczajach, jednak nie na tyle, by o wybrance decydować miały rozum i rodzice - ożeniłem się ze studentką... i mnie zaraz zostawiła. Oj jak ja wtedy pomstowałem na postęp... Ślub unieważniono, ja zmieniłem podejście - postanowiłem mniej emocji i przypadku - wybranka tylko konserwatywna, wierząca; ze wsi najlepiej. To też cięty byłem strasznie na tę całą antyprowincjonalną propagandę, "Daleko od szosy", "Dulszczyzny", "Kogle-Mogle". Twierdziłem, że to naciągany jak cholera obraz suflowany przez zakompleksionych twórców. Dla mnie wieś stała się ostoją konserwatyzmu, wiary i nadziei na przyszłość. Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Nie żałuję, ale też wiele się dowiedziałem. Poznałem ludzi ze wsi - nie wadzą nikomu, ale uwierzcie mi, te wytykane przywary nie są mocno naciągane... to naprawdę jest inny krąg kultury. Generalnie rządzi strach - przed chorobą, zemstą, nieznanym i wszystkim o czym wspomną media - od promieniowania po jazdę autobusem (niektórzy jeżdżą osobno, by w razie wypadku choć jedno przeżyło i nie mówię tego żartem). W szpitalu cię uśmiercą i potną na organy a w bankach czekają na zgon i oszczędności nikt z rodziny nie zobaczy. Nieznajomy przed domem czeka alby, by cię porwać, albo ukraść biżuterię. Oto codzienne troski. Wartości rodzinne TAK. Przy czym rodzina to rodzice i krewni a mniej mąż czasami. W każdym razie w sytuacji życiowego wyboru wskazane jest trzymać się chałupy/krewnych a nie chłopa. Dzieci jakoś wiecej się nie rodzi, choć trzeba przyznać, że małżeństwo się ceni - singiel to tylko pijak. Do kościoła się chodzi, chyba jak w mieście podobnie, nie wszyscy. Ale wierzą też w gusła wszelakie - z chorób się nie żartuje, czegoś się nie nosi, facet jest, któremu wmówili, że uroki rzuca i nawet sprzęt AGD myślą psuje, to go unikają. W ogóle wyczuwam, że ludzie to na dobrych i złych się tam dzielą - dobry to jak zmęczony i krewny, zły to nieznajomy. Z założenia każda wizyta to jak wyzwanie - jak wypadnę, co powiedzą... no i oczywiście obowiązek odproszenia, prezentu - ocena i myśłenie, co będą mówili. W każdym razie same kłopoty, więc lepiej unikać. Trudno mi dźwignąć, gdy mój radosny komunikat, że wpadnie kumpel na godzinkę traktowany jest jak nielojalność i dokładanie obowiązków. Generalnie nic robić nie warto, a bo to i kłopot i ryzyko zwykle. No chyba, że coś na pokaz. Facet ze mnie przedsiębiorczy to mam pewien problem, bo choć o sławie nie śniłem, to jednak lubię popychać do przodu. A tu jak? Sens to strachy różnakie przeganiać i dobrze się najeść. Myślę, że na wsi otyłość nie wynika z genów, ale z takiej mentalności, a jak wierzycie w bajki, że to od fast foodów, to popatrzcie na sylwetki gospodarzy. No i taki poznałem ludowy konserwatyzm i uwierzcie, nie mam najmniejszego powodu do naciągnięć - lubię ich, oni mnie też raczej.

  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Aleksander Majewski 12.07.2011, 1:07

    Od dawna uważałem się za katolika i konserwatystę i denerwowała mnie wszelaka polit. poprawność i postęp w obyczajach, jednak nie na tyle, by o wybrance decydować miały rozum i rodzice - ożeniłem się ze studentką... i mnie zaraz zostawiła. Oj jak ja wtedy pomstowałem na postęp... Ślub unieważniono, ja zmieniłem podejście - postanowiłem mniej emocji i przypadku - wybranka tylko konserwatywna, wierząca; ze wsi najlepiej. To też cięty byłem strasznie na tę całą antyprowincjonalną propagandę, "Daleko od szosy", "Dulszczyzny", "Kogle-Mogle". Twierdziłem, że to naciągany jak cholera obraz suflowany przez zakompleksionych twórców. Dla mnie wieś stała się ostoją konserwatyzmu, wiary i nadziei na przyszłość. Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Nie żałuję, ale też wiele się dowiedziałem. Poznałem ludzi ze wsi - nie wadzą nikomu, ale uwierzcie mi, te wytykane przywary nie są mocno naciągane... to naprawdę jest inny krąg kultury. Generalnie rządzi strach - przed chorobą, zemstą, nieznanym i wszystkim o czym wspomną media - od promieniowania po jazdę autobusem (niektórzy jeżdżą osobno, by w razie wypadku choć jedno przeżyło i nie mówię tego żartem). W szpitalu cię uśmiercą i potną na organy a w bankach czekają na zgon i oszczędności nikt z rodziny nie zobaczy. Nieznajomy przed domem czeka alby, by cię porwać, albo ukraść biżuterię. Oto codzienne troski. Wartości rodzinne TAK. Przy czym rodzina to rodzice i krewni a mniej mąż czasami. W każdym razie w sytuacji życiowego wyboru wskazane jest trzymać się chałupy/krewnych a nie chłopa. Dzieci jakoś wiecej się nie rodzi, choć trzeba przyznać, że małżeństwo się ceni - singiel to tylko pijak. Do kościoła się chodzi, chyba jak w mieście podobnie, nie wszyscy. Ale wierzą też w gusła wszelakie - z chorób się nie żartuje, czegoś się nie nosi, facet jest, któremu wmówili, że uroki rzuca i nawet sprzęt AGD myślą psuje, to go unikają. W ogóle wyczuwam, że ludzie to na dobrych i złych się tam dzielą - dobry to jak zmęczony i krewny, zły to nieznajomy. Z założenia każda wizyta to jak wyzwanie - a jak wypadnę?, a co powiedzą?... no i oczywiście obowiązek odproszenia, często prezentu - ocena i myślenie, co będą w koło mówili. W każdym razie same kłopoty, więc niektórzy wolą unikać. Trudno mi dźwignąć, gdy mój radosny komunikat, że wpadnie kumpel na godzinkę traktowany jest jak nielojalność i dokładanie obowiązków. Z mojego punktu widzenia, dominuje podejście nic robić nie warto, a bo to i kłopot i ryzyko zwykle. No chyba, że coś na pokaz. Facet ze mnie przedsiębiorczy to mam pewien problem, bo choć o sławie nie śniłem, to jednak lubię popychać do przodu. A tu jak? Sens to strachy różnakie przeganiać i dobrze się najeść. Myślę, że na wsi otyłość nie wynika z genów, ale z takiej mentalności, a jak wierzycie w bajki, że to od fast foodów, to popatrzcie na sylwetki gospodarzy. No i taki poznałem ludowy konserwatyzm i uwierzcie, nie mam najmniejszego powodu do naciągnięć - lubię ich, oni mnie też raczej.

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Padremac 12.07.2011, 10:59

    Od dawna uważałem się za katolika i konserwatystę i denerwowała mnie wszelaka polit. poprawność i postęp w obyczajach, jednak nie na tyle, by o wybrance decydować miały rozum i rodzice - ożeniłem się ze studentką... i mnie zaraz zostawiła. Oj jak ja wtedy pomstowałem na postęp... Ślub unieważniono, ja zmieniłem podejście ...


    > no i oczywiście obowiązek odproszenia, często prezentu -


    to jest strasznie irytujące, taka ciągła troska o to aby być ze wszystkimi kwita - nie można normalnie przyjąć prezentu, pomocy, czegokolwiek tylko od razu trzeba myśłeć o tym jak i kiedy się odwdzięczyć - nawet w ramach własnej rodziny

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Teofila (w podróży) 12.07.2011, 8:11

    :)))


    Dobre, dobre.


    Kolega sam napisał?




    "Przy czym rodzina to rodzice i krewni a mniej mąż czasami. W każdym razie w sytuacji życiowego wyboru wskazane jest trzymać się chałupy/krewnych a nie chłopa".



    Takiego podejścia, to nawet nie byłam świadoma. Cała reszta podoba mi się, całe życie żałuję, że nie urodziłam się i nie mieszkam na wsi - taka  Jagna, to naprawdę jest super kandydatka na żonę.

    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Jan Bodakowski 12.07.2011, 8:36

    a o najciekawszym nie napisał


    panie ze wsi inne niż miastowe ?

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Teofila (w podróży) 12.07.2011, 11:49

    a o najciekawszym nie napisał
    panie ze wsi inne niż miastowe ?


    Pewnie, że inne. Kolega pojedzie na prawdziwy targ (np. Pruszków - niedaleko Wwy) i popatrzy na kobiety, które tam sprzedają.



    To są prawdziwe kobiety, a nie jakieś miastowe mimozy. Mówię to z zazdrością, jako przedstawicielka wydelikaconych miastowych kobiet.

    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Zawistowski 12.07.2011, 20:37

    Pewnie, że inne. Kolega pojedzie na prawdziwy targ (np. Pruszków - niedaleko Wwy) i popatrzy na kobiety, które tam sprzedają.
     
    To są prawdziwe kobiety, a nie jakieś miastowe mimozy. Mówię to z zazdrością, jako przedstawicielka wydelikaconych miastowych kobiet.


    Na targu owocowym mają średnio >50l. pięknie się w tym wieku nie wygląda i na wsi i w mieście.
    Natomiast panienki to na wsi nawet jakby bardziej się wyglądem przejmowały, wpojone zadania i imperatyw społeczny robią swoje. W mieście (akademiku) są już z tego "wyleczone".


    Generalnie dzisiejsza wieś to ostoja raczej ładnych dziewczyn, raczej paskudnych chłopaków i nieatrakcyjnych (otyłych) ludzi dojrzałych. 

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Teofila (w podróży) 12.07.2011, 21:05

    Na targu owocowym mają średnio >50l. pięknie się w tym wieku nie wygląda i na wsi i w mieście.Natomiast panienki to na wsi nawet jakby bardziej się wyglądem przejmowały, wpojone zadania i imperatyw społeczny robią swoje. W mieście (akademiku) są już z tego "wyleczone".
    Generalnie dzisiejsza wieś to ostoja ...


    "Na targu owocowym mają średnio >50l. pięknie się w tym wieku nie wygląda i na wsi i w mieście"



    U nas na targu trafiają się i młodsze. Córki (i synowie zresztą też) przyjeżdżają z rodzicami. Bardzo cieszy taki widok, bo daje to nadzieję, że nie wszyscy młodzi ze wsi uciekają. Tylko ostatni głupek wioskowy może wyjechać ze wsi do miasta (chyba, że faktycznie nie ma tam ziemi i roboty). Życie co prawda o wiele trudniejsze jest na wsi, ale człowiek chyba jednak bardziej niezależny, no i "zahartowany w bojach".



    A propos "pięknego wyglądu".


    Wie kolega, ja nie zachwycam się pięknym wyglądem. Rolnicy, chociaż zniszczeni ciężką pracą, wyglądają jakoś zdrowiej niż mieszczuchy. Kobiety mają należyte kształty, a mężczyźni należytą krzepę (należytą krzepę, czyli nie udawaną i sztucznie wyhodowaną na siłowni). I to mi się podoba.

    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Zawistowski 12.07.2011, 10:35

    Inne. Prawdą jest też, że stąpają po ziemii, czy jak napisała Hyno - "nie dawają sobie pociskać bzdur"
    To także cacha o której marzyłem a którą przyszło mi poznać z bliska. W mniej euforycznym jezyku oznacza ona "mieć przed być" i negowanie mozliwości wewnętrznego rozwoju. Robi się tak a tak i już.


    Co do widocznych różnic - mają potrzebę (o wsi raczej należy powiedzieć "normę") podkreślenia kobiecości, czego trochę mi brakowało w środowisku akademickim. Mam wrażenie, że dziewczyny z maiasta traktują kobiecość trochę jak brzemię, pewną cechę, której nie wolno wypomnieć, chcą "być jak męzczyźni" i wkładają w to sporo pracy. Dziewczyny na wsi przeciwnie - uwazają się za tę lepszą połowę. Generalnie facet to symbol kłopotów; jak nie pije i  nie bije a jeszcze pracuje, to już super, ale może być gorzej, zatem trzeba go pilnować i miarkować radości. No nie jest to klimat parnerstwa i zaufania.

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Elrond 12.07.2011, 13:30

    Inne. Prawdą jest też, że stąpają po ziemii, czy jak napisała Hyno - "nie dawają sobie pociskać bzdur"To także cacha o której marzyłem a którą przyszło mi poznać z bliska. W mniej euforycznym jezyku oznacza ona "mieć przed być" i negowanie mozliwości wewnętrznego rozwoju. Robi się tak a ...


    a co to jest, toto partnerstwo? i po co to?

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Aleksander Majewski 12.07.2011, 11:16

    Powyższy post nie jest mojego autorstwa!

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Zawistowski 2.08.2011, 0:23

    Powyższy post nie jest mojego autorstwa!


    No nie jest... bo to ja go napisałem :)

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|BRMTvUngern-Sternberg(Agora do w 12.07.2011, 18:26

    ???

    Nie mogąc Giertychowi sprostać,musieli wnet kompleksów dostać.Bo jak uczy Freud profesor :w człowieku rodzi się agresor,gdy mu o sobie złe mniemanie nasuwa z innym porównanie.Nikt nie godzi się z ochotą z tym że zwykłym jest idiotą.
    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|Zawistowski 16.07.2011, 22:26

    Problem w tym, że setki lat i dziesiątki pokoleń specyficznych warunków wiejskich wypracowały i utrwaliły postawy, które nie przystają do dzisiejszej rzeczywistości. Nie chodzi mi o to, że moralność się zmienia, przeciwnie, postawy o których piszę, to nie zasady zakorzenione np. w religii, ale dostosowania się do warunków, a te zmieniły sę z pewnością. Siłą chłopa był jego upór w przywiązaniu do roli, do określonej pracy (bez "kumbinacji"), do miejscowej społeczności (nie dać się "zobczyć"). Chłop, który zamiast orać od świtu oddawałby się refleksjom, w tamtych warunkach przegrywał.
    Ale ziemia przestała znaczyć. Przynajmniej jako źródło bogactawa a na inwestycjach wypoczynkowych chłopi się jeszcze nie znają. Co zrobić z takim depozytem wartości? Ano teraz trzymają się już nie ziemi lecz murów a cenne kiedyś- czujność przed wrogiem, nieufność i godzenie się z losem - czynią z nich ludzi niedostosowanych.


    Są na wsiach ładne - zdrowe dziewuchy, by mieć u nich szanse wystarczy... być z miasta. Ale ostrzegam, jest takie powiedzenie - "Chłopa ze wsi da się wyciągnąć. Wsi z chłopa - nie da rady". I to prawda.

    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|BRMTvUngern-Sternberg(Agora do w 2.08.2011, 12:43

    !

    Nie mogąc Giertychowi sprostać,musieli wnet kompleksów dostać.Bo jak uczy Freud profesor :w człowieku rodzi się agresor,gdy mu o sobie złe mniemanie nasuwa z innym porównanie.Nikt nie godzi się z ochotą z tym że zwykłym jest idiotą.
    Odpowiedz
  • Re: Etno-konserwatyzm, czyli ludzie ze wsi|waldens 1.01.2013, 10:46
    Może trzeba wziąć przykład z mądrych i świętych patriarchów starotestamentalnych? Większość z nich posiadała od kilku do kilkuset żon i nałożnic.

    Łatwiej wtedy dobrać sobie tę najbardziej odpowiednią. Te najbardziej paskudne można np. kazać zamknąć. No i więcej dzieci można wtedy spłodzić.
    Albowiem Bóg poddał WSZYSTKICH nieposłuszeństwu, aby WSZYSTKIM okazać swe miłosierdzie. (Rz 11:32, BT)
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook