Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie

dodano: 13.09.2020, 13:34
akcje wątku: drzewko

"

Komunistyczna propaganda miała taki walor, że działała pozytywnie na młodych, poszukujących swojej drogi w życiu mężczyzn. Partia i milicja przedstawiały takim chłopakom ofertę i oni się na nią godzili, albowiem był to w wielu przypadkach przymus biologiczny i psychologiczny. Dla człowieka, który dorastał w czasie wojny, a wywodził się z rodziny analfabetów, nie było innej realności niż komunistyczna i człowiek taki zwykle się nie wahał. Propaganda utwierdzała go w wyborach i trzeba było lat całych, zanim zaczął on w ogóle myśleć i odbierać sygnały ze świata na innych falach niż długie. Był taki film – „Chudy i inni” o ekipie budowlanej, pracującej gdzieś przy budowie kombinatu, chyba w Nowej Hucie.

Płatne to było bardzo dobrze i wszyscy czekali na pieniądze, tylko jeden miał inne priorytety. Nazywano go partyjny, bo miał czerwoną legitymację, a grał go Marian Kociniak. Kiedy skończyli, Chudy, grany przez Wiesława Gołasa, zaproponował taką zabawę-żart – wszyscy staną na moście, tyłem do rzeki i na trzy cztery wyrzucą portfele z wypłatą do wody. No i tak zrobili, ale naprawdę portfel wyrzucił tylko partyjny.

Oni się najpierw zdziwili, a potem wykazując się moralną dojrzałością, daleką od ich wcześniejszych kabotyńskich zachowań, zrzucili się na tę jego wypłatę. Ja zaś oglądając ten film ze trzy razy, zawsze zamykałem oczy w momencie kiedy partyjny wyrzucał pieniądze. I dziwiłem się potem, że nie pobiegli po portfel, choć przecież rzeczka nie była specjalnie szeroka ani głęboka. No, ale byłem wtedy dzieckiem.

Piszę to, ponieważ jutro obydwie książki Michała Radoryskiego znajdą się w hurtowni, a to znaczy, że będą dostępne nie tylko w internecie, ale także w sieciach. Myślałem, że uda mi się zrealizować tę część planu na wiosnę, albo wczesnym latem, ale jak zwykle wszystko się opóźniło. Jest późne lato, zaraz będzie jesień, a my dopiero się z tym uporaliśmy.

Wczorajsze opowiadanie, stanowiące komentarz do ustaw i przepisów, być może także przerodzi się w jakiś bardziej obszerny produkt. Nie wiem tylko kiedy. Nie powiem, zdziwiłem się tym, że jest tak słabo komentowane i zdziwiłem się treścią komentarzy. Niektóre bowiem potwierdziły moje najczarniejsze przypuszczenia, te zaś dotyczyły sytuacji, w której się znajdujemy, a konkretnie tego czy traktujemy twórczość internetową serio czy nie. No i okazało się, że jednak nie.

 

Wielu czytelników uważa bowiem, że istnieje jakiś rynek treści poza ustawkami i wymuszeniami, a my tutaj, możemy – niczym w gaju Akademosa – podkreślać jego walory i podnosić znaczenie tych czy innych konceptów, które się tu tworzą, a całość tego będzie niezrozumiała i niedostępna dla postronnych i profanów. My zaś uczestnicząc w tym projekcie wyróżnimy się in plus na jakimś tle. Pokusa by uczestniczyć w takich projektach jest w wielu sercach nie do zwalczenia. Jest jak wiara w to, że wyrzucenie pieniędzy do rzeki uczni człowieka lepszym moralnie. To niestety nie jest prawda.

Wiara w takie projekcje powoduje, że nie zyskujemy wpływu ani na jakość, ani na treść tego co jest sprzedawane na rynku książki popularnej i nie będziemy mieli tego wpływu dopóki nie zakwestionujemy obecnych tam treści propagandowych. Tego zaś nie można zrobić będąc wyłącznie autorem internetowym, kojarzonym z prawicą w dodatku. Jest mi trochę przykro, że muszę tłumaczyć takie rzeczy.

Zdaję sobie bowiem sprawę z tego, że niektórzy ludzie przychodzą tu wyłącznie po rozrywkę i interesuje ich przede wszystkim zachowanie status quo tego miejsca, a także kiwanie się w rytm tych samych melodii. No, ale mnie interesuje coś zgoła innego, przede wszystkim zaś poszerzenie targetu. Ja nie mogę wyrzucić pieniędzy do rzeki, bo nie jestem partyjny.

 

Dlatego właśnie na rynek idą książki Michała. Sprzedawanie tam innych książek byłoby trudne, albowiem są one sformatowane „pod internet” i nie mają w sobie nic, co mogłoby zostać zauważone przez ludzi pochłaniających treści kolportowane w wielkich sieciach.

– A czy nie możemy zostać tu gdzie jesteśmy i spierać się o to czy warto pisać takie opowiadania jak wczorajsze, gdzie jest kilka brzydkich wyrazów, zamiast zajmować się pogłębianiem wiedzy, na temat handlu barwnikami w dawnych czasach?

Nie możemy, albowiem ci sami ludzie, którzy do takich zachowań wzywają, pierwsi od nich odstąpią. Ćwiczyłem to wielokrotnie i jestem tego pewien. Dlatego też nie słucham nikogo – żadnych dobrych rad, żadnych sugestii. Musicie zrozumieć, że ten tak zwany rynek nie działa tak, jak się Wam wydaje. Działa inaczej. I nie chodzi nawet o to, że jak książki Michała znajdą się w Empiku, to ktoś zacznie z nimi polemizować. Nikt nie zacznie, bo polemiki są częścią promocji tytułów i nikt, pardon, nie pierdnie, jeśli to nie zostało wcześniej zaplanowane. Chodzi o to tylko, by książki z innymi niż propagandowe treściami znalazły się w sieciach, bo to oznacza złamanie miękkiej cenzury. Im więcej ich tam będzie tym lepiej. Można zapytać – a dlaczego Socjalizmu i śmierci tam nie umieścić? Odpowiadam – bo należy on do obszaru inaczej posegmentowanego. Jeśli okaże się, że książki Michała dobrze się czują na rynku sieciowym, pójdą tam także inne rzeczy. Istotne jest, by to, co tam umieszczamy trafiło do właściwego segmentu, ale żeby miało inny walor niż Bonda i Mróz. Jeśli komuś się wydaje, że można inaczej, ten błądzi. Nie można, no chyba, że się jest człowiekiem wynajętym. No, ale to nas akurat nie dotyczy.

Kwestia najistotniejsza dotyczy rozróżnienia treści produkowanych serio od tych żartobliwych. Inaczej mówiąc – treści skutecznych od nieskutecznych. Wczorajsza reakcje na opowiadanie Michała przekonała mnie, że jest to treść skuteczna, albowiem wiele osób nie wiedziało co powiedzieć. Kilka zaś próbowało ustawić się na tle tej treści, żeby być lepiej widocznym. To jest takich wypadkach zasada żelazna.

 

I ja Wam ją tu opisuję po to, byście więcej w takie pułapki nie wpadali. Jeśli coś jest poważne i skuteczne, rodzi się natychmiastowa pokusa, by to zasłonić. Nie po to, żeby nie było tego widać, ale po to, by lepiej wypaść na tle.

I to nie jest zarzut, musimy się dobrze rozumieć, sądziłem, że wszyscy zrozumieją, jaki jest cel tego opowiadania i zastanowią się co by było, gdyby w Empiku znalazł się 500 stronicowy tom takich opowiadań. Byłoby jak mniemam ciekawie, dlatego właśnie uważam tworzenie takich treści za rzecz poważną i mającą sens, a uliczne protesty przeciwko ekologicznym zakazom i szajbom uważam za stratę czasu, która jednak ma pewien walor dla ludzi młodych i poszukujących swojej drogi w życiu, albowiem dla wielu udział w tych przedsięwzięciach, to przymus biologiczny i psychologiczny, tak jak wstąpienie do milicji w latach pięćdziesiątych.

 

No, ale my musimy zrozumieć, że to fikcja, nie możemy wyrzucić pieniędzy do rzeki i nie możemy zwalczać wroga niewidzialnego. Musimy znaleźć się tam, gdzie on rzeczywiście jest. I tym miejscem nie jest ani internet, ani ulica.

Dziękuję za uwagę, jeśli ktoś się poczuł dotknięty, trudno. To są za poważne sprawy, żebym się jeszcze musiał z nich tłumaczyć."

całość stąd i reszta tu:https://coryllus.pl/o-pewnej-zelaznej-zasadzie/

  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 13.09.2020, 13:47
    https://www.money.pl/gospodarka/nie-rozpalisz-kominka-nie-uzyjesz-dmuchawy-do-lisci-nowe-przepisy-antysmogowe-6552521104952224a.html

    https://coryllus.pl/chronmy-przyrode-ojczysta-opowiadanie/
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Potfur 13.09.2020, 15:30
    "No, ale mnie interesuje coś zgoła innego, przede wszystkim zaś poszerzenie targetu. Ja nie mogę wyrzucić pieniędzy do rzeki, bo nie jestem partyjny."

    I to jest orzeszek. Reszta to opakowanie (z surowców wtórnych).

    Kup Pan, Panie Delfinie, paletę książek tego Radoryskiego-Maciejewskiego to się Pan przysłużysz dla sprawy, to znaczy dla portfela.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 13.09.2020, 19:49

    "No, ale mnie interesuje coś zgoła innego, przede wszystkim zaś poszerzenie targetu. Ja nie mogę wyrzucić pieniędzy do rzeki, bo nie jestem partyjny."

    I to jest orzeszek. Reszta to opakowanie (z surowców wtórnych).

    Kup Pan, Panie Delfinie, paletę książek tego Radoryskiego-Maciejewskiego to się Pan przysłużysz dla sprawy, to znaczy dla ...


    No i znowu Pan nic nie zrozumiał:))) Niesamowite.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Potfur 13.09.2020, 21:46

    No i znowu Pan nic nie zrozumiał:))) Niesamowite.


    Trochę jesteście nudni jenerale z tym "nie zrozumiał" oraz odmową jakiegokolwiek wyjaśnienia. Albo napisania w paru zdaniach, jak wyście to zrozumieli i co was tam tak niesamowicie ujęło, że zdecydowaliście się po raz kolejny na wielkiego wklejona treści ogólnie dostępnej.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 13.09.2020, 22:36

    Trochę jesteście nudni jenerale z tym "nie zrozumiał" oraz odmową jakiegokolwiek wyjaśnienia. Albo napisania w paru zdaniach, jak wyście to zrozumieli i co was tam tak niesamowicie ujęło, że zdecydowaliście się po raz kolejny na wielkiego wklejona treści ogólnie dostępnej.


    Ogólnie wszystko, szczególnie forma. Trafność obserwacji i wyciagnięte wnioski:)) Starczy?
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|DelfInn 13.09.2020, 22:44

    Ogólnie wszystko, szczególnie forma. Trafność obserwacji i wyciagnięte wnioski:)) Starczy?


    no dobra... poiwem jak to odebralem. pojawia sie temat w zewnetrzu, na to reaguje koles z wnetrza, a na to reaguje koles z podglebia, ktory mowi ze tamten mial racje i wielkim poeta ale za nic w swiecie nie wolno go wpuscic na rynek, gdyz kasy z tego nie bedzie. staralem sie streszczac. dzieki.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 13.09.2020, 23:44

    no dobra... poiwem jak to odebralem. pojawia sie temat w zewnetrzu, na to reaguje koles z wnetrza, a na to reaguje koles z podglebia, ktory mowi ze tamten mial racje i wielkim poeta ale za nic w swiecie nie wolno go wpuscic na rynek, gdyz kasy z tego nie bedzie ...


    Całośc jest moim zdaniem tu.To jest lajtmotiv. :))

    "Wielu czytelników uważa bowiem, że istnieje jakiś rynek treści poza ustawkami i wymuszeniami, a my tutaj, możemy – niczym w gaju Akademosa – podkreślać jego walory i podnosić znaczenie tych czy innych konceptów, które się tu tworzą, a całość tego będzie niezrozumiała i niedostępna dla postronnych i profanów. My zaś uczestnicząc w tym projekcie wyróżnimy się in plus na jakimś tle. Pokusa by uczestniczyć w takich projektach jest w wielu sercach nie do zwalczenia. Jest jak wiara w to, że wyrzucenie pieniędzy do rzeki uczni człowieka lepszym moralnie. To niestety nie jest prawda.

    Wiara w takie projekcje powoduje, że nie zyskujemy wpływu ani na jakość, ani na treść tego co jest sprzedawane na rynku książki popularnej i nie będziemy mieli tego wpływu dopóki nie zakwestionujemy obecnych tam treści propagandowych. Tego zaś nie można zrobić będąc wyłącznie autorem internetowym, kojarzonym z prawicą w dodatku. Jest mi trochę przykro, że muszę tłumaczyć takie rzeczy.

    Zdaję sobie bowiem sprawę z tego, że niektórzy ludzie przychodzą tu wyłącznie po rozrywkę i interesuje ich przede wszystkim zachowanie status quo tego miejsca, a także kiwanie się w rytm tych samych melodii. No, ale mnie interesuje coś zgoła innego, przede wszystkim zaś poszerzenie targetu.

    Ja nie mogę wyrzucić pieniędzy do rzeki, bo nie jestem partyjny."
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 13.09.2020, 23:46

    Całośc jest moim zdaniem tu.To jest lajtmotiv. :))

    "Wielu czytelników uważa bowiem, że istnieje jakiś rynek treści poza ustawkami i wymuszeniami, a my tutaj, możemy – niczym w gaju Akademosa – podkreślać jego walory i podnosić znaczenie tych czy innych konceptów, które się tu tworzą, a całość tego będzie niezrozumiała i niedostępna ...


    Trzeba pamiętac że to jest Wydawca.:) Tylko że były i są różne wydawnictwa. Wiedza nie jest w internecie . Jest w książkach. Jeszcze
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|DelfInn 14.09.2020, 0:16

    Trzeba pamiętac że to jest Wydawca.:) Tylko że były i są różne wydawnictwa. Wiedza nie jest w internecie . Jest w książkach. Jeszcze


    moimskromnym zdaniem facet sam se wiaze stryczek. zreszta... hm...no niepamiteam aleto bylo jakos w 2012chyba,jak sie sam powiesil na swoim blogu, przy moim udziale. stracilem don wszelek szacunek. potem bylo duzo niczego, czyli sprawy marketingowe, a potem zakos rojta i to juz dopelnilo czare goryczy. no przykro mi Panie Adalbercie, ale nawet jesli Pan i osoby tej miary co np. Pani Falzmannowa reczycie za jego sercomyslodzielo,to ja omijam ten stragan. nie warto sie znecac nad tymi,ktorzy potrafia to robic samodzielnie.

    ps a przeciez moglbym, jednak wiem ze dostane w zwrotce tlo, unik, milczenie.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 14.09.2020, 13:39

    moimskromnym zdaniem facet sam se wiaze stryczek. zreszta... hm...no niepamiteam aleto bylo jakos w 2012chyba,jak sie sam powiesil na swoim blogu, przy moim udziale. stracilem don wszelek szacunek. potem bylo duzo niczego, czyli sprawy marketingowe, a potem zakos rojta i to juz dopelnilo czare goryczy. no przykro mi ...


    Jego życie, jego pieniądze , jego sprawa:))
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Potfur 14.09.2020, 1:34

    Całośc jest moim zdaniem tu.To jest lajtmotiv. :))

    "Wielu czytelników uważa bowiem, że istnieje jakiś rynek treści poza ustawkami i wymuszeniami, a my tutaj, możemy – niczym w gaju Akademosa – podkreślać jego walory i podnosić znaczenie tych czy innych konceptów, które się tu tworzą, a całość tego będzie niezrozumiała i niedostępna ...


    Zwracam uwagę jenerale, że ja właśnie zacytowałem pointę tego w waszej mowie "lajtmotywu" (w mojej "orzeszka"). Ale was to wtedy nie zadowoliło.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 14.09.2020, 13:35

    Zwracam uwagę jenerale, że ja właśnie zacytowałem pointę tego w waszej mowie "lajtmotywu" (w mojej "orzeszka"). Ale was to wtedy nie zadowoliło.


    :))
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Potfur 14.09.2020, 1:23

    Ogólnie wszystko, szczególnie forma. Trafność obserwacji i wyciagnięte wnioski:)) Starczy?


    Jak wyście jenerale skończyli szkołę podstawową? Zaliczali wam, już nie mówię "wypracowanie", ale taką notatkę z lektury na polskim?

    - Plose pani, ogulnie systko mie sie podobalo a fszczegule forma. I jesce trafnoś i wnioski.
    - Siadajcie, jeneralczyk. Dwa.
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Adalbert1241 14.09.2020, 13:40

    Jak wyście jenerale skończyli szkołę podstawową? Zaliczali wam, już nie mówię "wypracowanie", ale taką notatkę z lektury na polskim?

    - Plose pani, ogulnie systko mie sie podobalo a fszczegule forma. I jesce trafnoś i wnioski.
    - Siadajcie, jeneralczyk. Dwa.


    Nie przypominam sobie przypadków poni żej 4+ chyba że interpunkcja.:)))
    Odpowiedz
  • Re: Dedykowane Panu Delfinowi obiecane wyjaśnienie czyli o zasadzie|Potfur 14.09.2020, 13:47

    Nie przypominam sobie przypadków poni żej 4+ chyba że interpunkcja.:)))


    Musiała to w takim razie być szkoła dla dzieci specjalnej troski. Taka z postępową pedagogiką, według której najważniejsze to nie deprymować biednego małego głuptaska :-)
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook