Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Czy powinniśmy pomagać bogatym?

dodano: 2.09.2015, 8:33
akcje wątku: drzewko

Autor: justa

Bo frankowicze - osoby spłacające kredyty we frankach szwajcarskich do biednych nie należą...

  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Falanga 2.09.2015, 9:26
    Pomagać należy wszystkim. Co do frankowiczów, zaraz będą biedni eurowicze, dolarowicze a nawet jenowicze bo i w chańskiej walucie biorą ludzie kredyty. Szczerze każdy wiedział co podpisuje biedny i bogaty. To nie nazizm żeby dzielić ludzi. Każdy wie że jak waluta idzie do góry to rata rośnie. Nikt pod pistoletem nie zmuszał ich do tego. Udzielający kredyt ostrzygali przed tym. Mam kredyt w złotówkach i nie narzekam. Ostrzegali mnie w banku jak to się ma. Więc po co te lamenty. Co wszyscy mamy teraz spłacić czyjeś dlugi? Wała.
    AMDG(Na większą chwałę Bogu) św. Ignacy Loyola.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Przyczajony Wielbłąd (Ukryte Kwiatki) 2.09.2015, 12:57

    Pomagać należy wszystkim. Co do frankowiczów, zaraz będą biedni eurowicze, dolarowicze a nawet jenowicze bo i w chańskiej walucie biorą ludzie kredyty. Szczerze każdy wiedział co podpisuje biedny i bogaty. To nie nazizm żeby dzielić ludzi. Każdy wie że jak waluta idzie do góry to rata rośnie. Nikt pod pistoletem ...


    "Udzielający kredyt ostrzygali przed tym."

    Ostrzygali, w sensie - tak ostrzegali, żeby klienta ostrzyc, to owszem. Natomiast nie ostrzegali przed ryzykiem, przeciwnie - zapewniali, że ryzyka nie ma.

    (Nie mam kredytu we frankach, ani żadnego innego, znam natomiast kilka osób, które na kred frankowy dali się namówić)
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?| 2.09.2015, 13:42

    Pomagać należy wszystkim. Co do frankowiczów, zaraz będą biedni eurowicze, dolarowicze a nawet jenowicze bo i w chańskiej walucie biorą ludzie kredyty. Szczerze każdy wiedział co podpisuje biedny i bogaty. To nie nazizm żeby dzielić ludzi. Każdy wie że jak waluta idzie do góry to rata rośnie. Nikt pod pistoletem ...


    Sprawa jednak nie jest taka prosta, bo wiele bankow nie mialo dostatecznej ilosc waluty franka, zeby ja proponowac jako walute kredytu i bawili sie przeindeksowanie nieposiadanej waluty na zlotowki, co wielu prawnikow widzi jako conajmniej naduzycie.
    Faith divides us - death unites us.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Klara (oporna uczennica Pańska) 3.09.2015, 5:53

    Pomagać należy wszystkim. Co do frankowiczów, zaraz będą biedni eurowicze, dolarowicze a nawet jenowicze bo i w chańskiej walucie biorą ludzie kredyty. Szczerze każdy wiedział co podpisuje biedny i bogaty. To nie nazizm żeby dzielić ludzi. Każdy wie że jak waluta idzie do góry to rata rośnie. Nikt pod pistoletem ...


    Tyle, że z tymi frankami to był mega przekręt - ani kredytobiorcy ich na oczy nie widzieli, ani ich w bankach nie było; to była tylko wirtualna kasa, ale teraz banki już chcą realną.
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Ola 2.09.2015, 10:14
    Ja myślę, że pomagać trzeba jeśli pomoc jest rzeczywiście potrzebna. Frankowiczom na tyle aby w tej trudnej sytuacji mogli sprzedać mieszkanie i aby już nie wisiało nad nimi widmo nędzy bo to zabija człowieka.
    Zależy od sytuacji finansowej tej osoby. Na pewno jestem przeciwna pomaganiu frankowiczom wszystkim, jak leci.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|miś Korbiniana 2.09.2015, 12:47
    Pomagać należy bliźnim bez rozróżnienia. Nieraz pozory mylą, ktoś z pozoru bogaty może być biedny i na odwrót. Jak mamy postawić się w roli sędziego nad majętnością bliźnich?

    Znałem Włocha, którego jedyny majątek stanowił zegarek rolexa i garnitur keatona, dzięki tym atrybutom dostawał prace dorywcze mimo nieznajomości języka i pomagał rodzinie w Kalabrii. Pamiętam jak mu jedna baba radziła, żeby sprzedał ten cenny zegarek (a może to była podróbka?) i garniak, a przecież po przejedzeniu ich nie dostał by już tak rychło zajęcia. Miast pomocnika w sklepie czy kuriera musiał by zejść do poziomu pucybuta czy gazeciarza i nie zarobił by nawet połowy z dotychczasowej pensji.

    Sam doświadczyłem presji brnięcia w długi by spłacać inne długi i współczuję ludziom, którzy dali się w spirale długów wciągnąć. "Nikt pod pistoletem nie zmuszał ich do tego" napisał Imć Falanga, ale przecież nie sam nie może dać głowy za tę wypowiedź. Może właśnie były pistolety, presja, a ludzie pod presją nie działają rozważnie.

    Skąd wiesz, że nędzarka wyciągająca do Ciebie kubeczek po kawie nie posiada w Siedmiogrodzie willi z basenem? Co my tak naprawdę wiemy o bliźnich i ich motywach?
    + За Нашу і Вашу Волю! + Za Wolność Naszą i Waszą! +
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Falanga 2.09.2015, 14:16
    Powtarzam jeszcze raz. Nikt pistoletu do głowy nie przystawiał. Facet w banku powiedział krótko. Odradzam lepiej wziąć w złotówkach. Prosta zasada. Jak już trzeba wziąć kredyt to w walucie w której się zarabia. Facet miał racje. Ostrzegał mnie pracownik. Nie wszyscy kantują. Chytry dwa razy traci. Tego przestrzegam. Niektórzy biorąc kredyt nie patrzą co podpisują i co do nich mówią. Pomagać ubogim a tym co na własne życzenie to dwie różne sprawy.
    AMDG(Na większą chwałę Bogu) św. Ignacy Loyola.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Falanga 2.09.2015, 14:20
    Najlepiej do Szwajcarów mieć pretensje że gospodarczo są lepsi i cenią swoją walutę. Papieża niech zaangażują w swoje kredyty.
    AMDG(Na większą chwałę Bogu) św. Ignacy Loyola.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|erson 2.09.2015, 14:21
    Z tego co wiem to i tak frankowicze są obecnie na plusie.W sensie,że spłacili o wiele mniej niż Ci,którzy spłacali kredyt w polskich złotówkach. Nad kredytobiorcami złotówkowymi nikt sie raczej nie będzie litował jak stopy procentowe wzrostną tak więc jestem zdania,że nie ma co pomagać.
    Tutaj jest zresztą podobny temat:
    http://www.forum-kredytowe.pl/f124/pomoc-dla-frankowiczow-czy-powinna-byc-89815-7.html
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Falanga 2.09.2015, 14:22
    Każdy był poinformowany o zasadach kredytu. I co nagle euro przykładowo będzie po sześć złotych to co eurowicze zaczną cudować tak samo?
    AMDG(Na większą chwałę Bogu) św. Ignacy Loyola.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Falanga 2.09.2015, 14:26
    Branie kredytów to nie choroba. Każdy niech odpowiada za swoje czyny. Co to jakaś wspólnota czy komuna? Sam brałem kredyt wiec sam go spłaciłem.
    AMDG(Na większą chwałę Bogu) św. Ignacy Loyola.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Falanga 2.09.2015, 18:18
    zgadzam się że nie wszyscy. Tylko konkretnie chodzi o pomoc dla frankowiczów. Ja twierdzę że każdy odpowiada za siebie.
    AMDG(Na większą chwałę Bogu) św. Ignacy Loyola.
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Klara (oporna uczennica Pańska) 3.09.2015, 6:09
    "Przekręt banków był podwójny. Pierwszy polegał na tym, że udzielając kredytów, banki nie miały franków szwajcarskich.

    Stanisław Adamczyk, makler, wieloletni pracownik finansowy powiedział:

    „Świadczenia powinny być ekwiwalentne. Świadczeniem jest ryzyko, więc jeżeli bank nie ryzykuje nic, udzielając kredytu frankowego, to nie możemy mówić o ekwiwalentności. Kredyt frankowy jest syntetycznym instrumentem finansowym. Bank nie musi posiadać franków, kiedy je pożycza, a tworzy tylko instrument o podobnym profilu przepływów finansowych.”

    Innymi słowy, bank udzielając kredytu we franku szwajcarskim, tworzy konto złotówkowe. Następnie udziela kredytu złotówkowego indeksowanego do franka.

    Drugi przekręt polega na tym, że w momencie wpłaty raty kredytowej, bank przelicza kurs złotówki na franka według własnych upodobań. To banki indywidualnie decydują, po jakim kursie przeliczą kredyt."

    http://robertbrzoza.pl/ekonomia/nie-ufaj-bankom/

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Klara (oporna uczennica Pańska) 3.09.2015, 6:09
    "Mieliśmy pchać klientom kredyty we frankach za wszelką cenę. Takie wytyczne szły z zarządu, z tego byliśmy rozliczani - mówi Piotr, menedżer (pracował kolejno w dwóch bankach, które stawiały mocno na kredyty frankowe, nie ujawni nazwiska).

    Dla zarządów to było eldorado. Kredyt frankowy był produktem idealnym do szybkiego nakręcania wyników, zarabiało się na nim znacznie łatwiej niż na złotych. Źródłem większych zysków nie była ani marża (i tak prawie cała trafiała do pośrednika), ani stosunkowo niskie oprocentowanie, ani w ogóle nic, co klient mógłby wyczytać w swojej umowie. Kluczem był dość prymitywny, ale genialny w swojej prostocie trik - manipulacja spreadem. Różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty przy wyliczaniu rat (płaconych przez klientów w złotych) była wyznaczana przez każdy bank dowolnie. Sytuacja jak z marzeń, bo zarząd, zmieniając spread, mógł w jednej chwili powiększyć swój zysk, nie zawracając sobie głowy zapisami w umowach ani nawet nie informując klientów. Piotr: - Mieliśmy dość wysoki spread, na poziomie 6 proc., ale konkurencja była bardziej bezczelna. Kiedy doszli do 10 proc., zapytałem znajomego, który tam pracował, czy klienci się nie awanturują. "No co ty! Hołota nawet nie wie, co to spread. Meblują te swoje klitki na kredyt i są szczęśliwi".

    Ponieważ instytucje nadzorujące rynek finansowy nie reagowały, niektóre zarządy postanowiły trik udoskonalić. Jeden z banków wprowadził dwie tabele kursów walut: pierwszą dla swoich operacji bieżących (z rynkowymi kursami), drugą dla spłacających kredyty hipoteczne (mniej korzystną i niejawną). Inny bank czwartego dnia każdego miesiąca (gdy obliczano wysokość rat) znacząco zmieniał kursy i powiększał spread, by następnego dnia wracać do wartości rynkowych.

    "Hołota" w końcu się zorientowała. Część frankowiczów chciała spłacać kredyty nie w złotych, ale we frankach, które taniej można było kupić w kantorach. Banki powiedziały "nie". W ten sposób Polska dorobiła się innowacyjnego produktu na skalę światową: kredytu walutowego, którego nie można spłacać w walucie."

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,143016,17302190,Szok_frankowy__Wiedzieliscie.html
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Czy powinniśmy pomagać bogatym?|Klara (oporna uczennica Pańska) 3.09.2015, 6:11
    Już choćby tylko w tym wątku staje się bardzo adekwatny dowcip o tym, że w polskim piekle, diabły do pilnowania kotłów nie będą potrzebne.
    Bowiem, co się któryś delikwent wychyli nieco z kotła, to współtowarzysze błyskawicznie wciągną go z powrotem.
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook