Otwarte forum dyskusyjne Frondy

CZAS się wypełnia

dodano: 30.07.2012, 10:05
akcje wątku: drzewko

Autor: Sagitarius

A choćbym góry przenosił a Miłości bym nie miał, byłbym niczym

Zobacz najnowszy wywiad ks. A. Skwarczyńskiego o bliskim Ostrzeżeniu i Oczyszczeniu swiata :

 http://www.youtube.com/watch?v=ygH_hnmdlq8&feature=player_embedded

  • Re: CZAS się wypełnia|Amid 30.07.2012, 11:05

    Ale "jarmark rozmaitości"! namaszczony Adam-człowiek, Garabandal , etc ...

    Odpowiedz
  • Re: CZAS się wypełnia|Sagitarius 30.07.2012, 11:27

    Dlaczego niedostępny ? Cenzura ???



     http://www.youtube.com/watch?v=ygH_hnmdlq8&feature=player_embedded

    A choćbym góry przenosił a Miłości bym nie miał, byłbym niczym
    Odpowiedz
  • Re: CZAS się wypełnia|Amid 30.07.2012, 11:48

    Ks. Skwarczyński jako jeden z "zawodowych wizjonerów" pragnie wzbudzić zainteresowanie swoimi "orędziami" i podobnymi "przekazami". Zawsze znajdzie się grupa której takie fantasmagorie będą odpowiadały.


     
    Ks. Skwarczyński publikuje swe teksty nie od dziś. Poniżej jeden z lepszych z 2007 roku, który wiele wyjaśni co do stanu psychicznego ks. Skwarczyńskiego.




    Wielkie Oczyszczenie Świata zbliża się…?
    „Jest we drzwiach” – przekonują mnie moi znajomi z różnych stron, dzieląc się swoimi przeżyciami i duchowym doświadczeniem. Nie chcę z otrzymanych fragmencików sklejać jednego obrazu i poddawać go własnej interpretacji, lecz pozostawiam to Wam, Czytelnicy mojego listu.




    Poważnie traktuję zapowiedź rolnika spod Drelowa, który odwiedził mnie wiosną ubiegłego roku. Oto ona: „W tym roku czeka nas wielka susza, ale przyszły rok będzie wprost tragiczny”. Niech Pan spojrzy – odpowiedziałem wtedy – jak wszystko pięknie rośnie i kwitnie, na brak wody nie możemy narzekać… „Nie wiem, jak to się stanie, ale jestem pewien, że to co słyszałem, sprawdzi się” – odpowiedział. Można więc przypuszczać, że i w bieżącym roku się sprawdzi.




    Osoba, otrzymująca od Pana Jezusa obrazy i słowa (są wydane w książce), na jesieni ub. roku mówiła o konieczności robienia zapasów w postaci kiszonek warzywnych w słoikach, gdyż zbliża się okres głodu. Inna, ciesząca się darem rozmów z Panem Jezusem, zapytała Go, czy dobrze podzieliła swój majątek pomiędzy dzieci (nierówno). Odpowiedział jej: „To już nie ma żadnego znaczenia, gdyż będzie wojna”.




    Młodej małżonce i matce z Pomorza Bóg objawił, jak mi dziś powiedziała przez telefon, jej przyszłe życie (obecnie bardzo skomplikowane). M.in. pokazał okres tak strasznego głodu i zimna, nadto jakiegoś zagrożenia, że wolałaby nie żyć. Myśli teraz o jak najcieplejszej kurtce na lato. Usłyszała jednak, że jej osobiste (duchowe) problemy niedługo się skończą: „W grudniu wszystko z ciebie opadnie”. Pytała mnie, czy, jeśli chodzi o grudzień, może się spodziewać „Ostrzeżenia”, czyli zapowiadanego sądu Bożego nad każdym człowiekiem.


     

    Wreszcie świadectwo kilku osób z okolic Terespola, oparte na kontaktach z Aniołem Stróżem i z duszami bliskich zmarłych. Otrzymałem je telefonicznie 24 i 26 marca. Zmarła matka dwukrotnie ostrzega swoją córkę, by nie sadziła ziemniaków, bo się zmarnują – urosną na paznokieć. Inni zmarli: trzeba zbierać dzieci do domu, bo idą bardzo ciężkie czasy, a czasu zostało niewiele; rozdaj świece; będzie płacz i zgrzytanie zębów (i to gorsze, niż w czasie II wojny światowej); wisi nad wami czarna chmura; (powtarzane:) szykujcie ciepłe ubranie. Wizja, którą miała jedna z tych osób: ziemia spustoszona, a na niej las krzyży. Anioł Stróż: gdy usłyszysz w powietrzu szum, uciekaj na piętro; szykuj futro, chleb, wodę, dokumenty; nie pierz firanek na Święta, lecz złóż je i schowaj do pralki – niedługo musiałabyś prać je po raz drugi.


     

    Jak już wyżej stwierdziłem, nie wypowiadam się na temat ogólnego obrazu, jaki daje się „posklejać” z poruszonych świadectw. Mogę tylko dodać, że na pytanie, skierowane do Pana Jezusa, czy powinienem poważnie traktować otrzymane wieści, otrzymałem odpowiedź TAK. Chociaż więc już nie jeden raz zaczynałem robić zapasy i skorzystały z nich mole albo inne (trochę większe) zwierzęta, jednak i tym razem mam zamiar pomyśleć o trwałej żywności, środkach czystości i opatrunkowych, świecach, opale (na lato!) itp. rzeczach. I to tym gorliwiej, że wśród przyszłych wydarzeń, ukazanych mi jako dziecku, była i straszliwa czarna ciemność, nasuwająca się w wiosenne (chyba) południe od wschodu na całe niebo. Po jej nadejściu panowała na ziemi gorzej niż żałobna, strasznie przygnębiająca atmosfera.



    By to, co wyżej napisałem, nie wprowadziło „żałobnego” nastroju w miejsce świątecznej radości, która powinna teraz panować wśród nas i w naszych sercach – dodam jeszcze: całujmy z miłością i wdzięcznością rękę naszego Pana zarówno wtedy gdy głaszcze, jak i wtedy gdy przystępuje do wymierzenia kary. Nie będzie to nigdy kara „mszcząca”, lecz tylko poprawcza. A gdy mamy szansę się do niej przygotować, możemy to uznać za dar Boży dla nas i dla naszego otoczenia.




    Pan Jezus występował dotychczas w naszej obronie jak ogrodnik z przypowieści, opiekujący się drzewem nieurodzajnym, nie może jednak czynić tego bez końca. I oto może po raz ostatni odpowiedział swemu Ojcu: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem, może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć” (Łk 13, 6-9). Możliwe, że losy tej (niedalekiej) „przyszłości” teraz się właśnie ważą… Dopóki nie nadeszła, nawracajmy się, zamiast ulegać panice i opuszczać ręce. Liczy się każdy dzień i każda godzina w naszej wędrówce przez ziemię do Nieba.



    Niech Miłosierny Bóg błogosławi wszystkim, którzy pragną wydać godne owoce nawrócenia.



    R., 29 III 2007 r. A.S.

    Odpowiedz
  • Re: CZAS się wypełnia|Amid 30.07.2012, 13:36

    No sam ks. o sobie pisze że jest wizjonerem :)

    Odpowiedz
  • Re: CZAS się wypełnia|Jadźka 31.07.2012, 15:59

    Dobra, niech się wreszcie wypełni.

    Różaniec to straszny obciach? A dlaczego?
    Odpowiedz
  • Re: CZAS się wypełnia|Teofila (w podróży) 31.07.2012, 19:21

    Dobra, niech się wreszcie wypełni.


    :)))



    Tak, ja też nie miałabym nic przeciwko temu.


    A tak, to tylko męcz się i męcz, człowieku.

    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook