Otwarte forum dyskusyjne Frondy

1944 - 2019

dodano: 1.08.2019, 15:28
akcje wątku: drzewko

Autor: Piech

Rzadko na moich wargach –
Niech dziś to warga ma wyzna –
Jawi się krwią przepojony,
Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

Widziałem, jak się na rynkach
Gromadzą kupczykowie
Licytujący się wzajem,
Kto Ją najgłośniej wypowie.

Widziałem, jak między ludźmi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, że żyje dla Niej.

Widziałem, jak do Jej kolan –
Wstręt dotąd serce me czuje –
Z pokłonem się cisną i radą
Najpospolitsi szuje.

Widziałem rozliczne tłumy
Z pustą, leniwą duszą,
Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
Resztki sumienia głuszą.

Sztandary i proporczyki,
Przemowy i procesyje,
Oto jest treść Majestatu,
Który w niewielu żyje.

Więc się nie dziwcie – ktoś może
Choć milczkiem słuszność mi przyzna –
Że na mych wargach tak rzadko
Jawi się wyraz: Ojczyzna.

Jan Kasprowicz

  • Re: 1944 - 2019|mariaelena 1.08.2019, 17:32
    Jedyna prawda


    Jest tylko jedna prawda
    Bez kłamstw wykrętnych, bez cienia:
    Prawda walczącej Warszawy,
    Prawda ludzkiego sumienia.


    Jest tylko jedna cena,
    Którą oznaczyć najprościej:
    Cena ludzkiego życia,
    Płacona za prawdę wolności.


    Jest tylko jedna droga
    Od krzywd daleka, od sporów:
    Droga uczciwych ludzi,
    Droga ludzkiego honoru.


    Nam niepotrzebne są słowa,
    Ani przemówień ton łzawy!
    Niech politycy szukają
    Sumienia w gruzach Warszawy,


    Niech odszukają tam wolność
    Dawno zgubioną w traktatach -
    My - dosyć mamy współczucia!
    Dosyć uśmiechów Piłata!


    Do świata Polska przesyła
    Apel tragiczny i krwawy:
    Honor ludzkości Historia
    Odmierzy Golgotą Warszawy.

    Francja, wrzesień 1944 r.
    Ryszard Kiersnowski (1912-1977
    ***


    Sumienie świata


    Już tylko jedna wiara: wierzyć już nie wolno.
    I tylko jedna ufność: zaufać umarłym.
    I wolność tylko jedna: malowana wolność.
    A dla gwarantów słowo także jedno: karły.


    Było nam słowom wierzyć, było wiarą krwawić,
    Zdobywać mogiłami tę gorycz bezmierną,
    Że nikt nam rąk nie podał w samotnej rozprawie,
    Że tylko wróg jest wierny, bo tylko śmierć jest wierna.

    Warszawa, 30 września 1944 r.
    Zbigniew Jasiński "Rudy", "Zbigniew Rudy" (1908-1984)

    ***
    ,,W dzisiejszym życiu świat należy tylko do głupców, do niewrażliwych, do podekscytowanych. Prawo do życia i zwycięstwa zdobywa się dziś nieomal tymi samymi sposobami, jakimi zdobywa się zamkniecie w domu wariatów: niezdolnością do myślenia, niemoralnością i hiperekscytacją." F. Pessoa
    Odpowiedz
  • Re: 1944 - 2019|mariaelena 1.08.2019, 17:33
    Czekamy [Czerwona zaraza]


    I

    Czekamy na ciebie czerwona zarazo
    Byś wybawiła nas od czarnej śmierci.
    Byś nasz kraj przedtem rozdarty na części
    Jesteś zbawieniem oczekiwanym z odrazą.
    Czekamy ciebie ty potęgo tłumu
    Zbydlęciałego pod twych rządów knutem.
    Czekamy ciebie byś nas zgniotła butem
    Swego zalewu i haseł poszumem
    Czekamy ciebie ty odwieczny Wrogu
    Morderco krwawy tłumów naszych braci.
    Czekamy ciebie, nie żeby nie płacić
    Lecz chlebem witać na zburzonym progu.
    Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco
    Jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
    I jak bezsilnie zaciskamy ręce
    Pomocy prosząc podstępny oprawco.


    II

    Żebyś ty wiedział jak to strasznie boli
    Nas, dzieci Wolnej Niepodległej Polski
    Skuwać się w kajdany twe przeklęte
    Cuchnące jarzmem wiekowej niewoli.
    Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie
    Syberyjskich więzień pomna legendy.
    Jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą
    Wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia.
    Legła twa armia zwycięska czerwona
    U stóp jasnych, płonącej Warszawy
    I ścierwią duszę syci, bólem krwawym
    Garstką szaleńców co na gruzach kona.
    Czekamy Ciebie nie dla nas żołnierzy
    Dla naszych rannych - mamy ich tysiące
    I dzieci są i matki karmiące,
    I po piwnicach zaraza się szerzy.


    III

    Miesiąc już mija od powstania chwili
    Łudzisz nas czasem armat twoich hukiem
    Wiedząc jak ciężko będzie nam potem
    Powiedzieć, że znów z nas zadrwili.
    Czekamy ciebie ty zwlekasz i zwlekasz
    Ty się nas boisz my o tym wiemy
    Chcesz byśmy tu wszyscy polegli pokotem
    Naszej zagłady pod Warszawą czekasz.
    Nic nam nie zrobisz, możesz więc wybierać
    Możesz nas ocalić, możesz nas wybawić,
    Lub czekać dalej i śmierci zostawić,
    Śmierć nie jest straszna, umiemy umierać
    Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
    Nowa się Polska Zwycięska odrodzi
    Po której ty, nie będziesz chodził.
    Czekamy ciebie władco rozbestwionej siły.

    J. Szczepański
    ,,W dzisiejszym życiu świat należy tylko do głupców, do niewrażliwych, do podekscytowanych. Prawo do życia i zwycięstwa zdobywa się dziś nieomal tymi samymi sposobami, jakimi zdobywa się zamkniecie w domu wariatów: niezdolnością do myślenia, niemoralnością i hiperekscytacją." F. Pessoa
    Odpowiedz
  • Re: 1944 - 2019|amator kwaśnych jabłek 1.08.2019, 18:22
    Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu
    Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;
    Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,
    Szli dalej krzycząc: „Boże! ojczyzna! ojczyzna”.
    Wtem Bóg z mojżeszowego wychylił się krzaka,
    Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”


    Juliusz Słowacki
    Hе слышны в садy даже шоpохи, / Все здесь замеpло до yтpа. / Шлюхи пpячyтся по паpадным, / А на yлицах - мyсоpа / Ловят девочек, ловят девочек, / Тех, что ночью не любят спать, / Чтоб в дежypке их, отделением / Hа-халявy отъебать.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook