Czy ekstraordynaryjny? Obstawiam pierwszy wariant. Salonowa malarka zajaśniała ostatnio na salonowym firmamencie, jako szukająca przyzwolenia na abortowanie nieślubnych dzieci.

Ciekawe jak przyjmuje to stwierdzenie najbliższe środowisko stołecznych celebrytanów, gdzie takiego nieślubnego przychówku jest najwięcej. „- To ustawa, która zagraża wszystkim kobietom – wykrzykiwała ostatnio Bakuła. - Jeżeli to się odpuści, to będzie kupa kalek, bękartów, dzieci z wadami”.

Sugestia abortowania bękartów, czyli właśnie nieślubnych dzieci, to nowa idea środowiska lewicowego, podyktowana zapewne chęcią definitywnego usunięcia materialnego skutku skoku w bok (bo przecież o duchowym w tym środowisku mowy być nie może), który w pewnych kręgach jest zachowaniem powszechnie akceptowanym. Przy okazji dostało się dzieciom z wadami oraz kalekom - jedna z nich, czyli senator PO Libicki**, odchodzi z tego powodu od politycznego zmysłu i solidaryzuje z wrażymi pisiorami stwierdzając, że Hanna Bakuła „traktuje aborcję jako - po prostu - najzwyklejsze narzędzie do stosowania selekcji. Do stosowania eugeniki”.

Hanna Bakuła potwierdza to, co od dawna myślę o tzw. elitach. Uczelniany dyplom, branżowy certyfikat, środowiskowy poklask i medialny aplauz służą selekcji osób bez kośca, których właściwością jest wynikająca z braku kręgosłupa bezkształtność, a poza tym zwykła niewiedza, świadcząca o tumaństwie. Kurtyna opadła i ci ludzie w naturalnym świetle ukazują nam kim są naprawdę. Niestety, bardzo często zwykłymi aktorami, którzy odgrywają jedynie swoje role "wybitnych" polityków, artystów, prawników, lekarzy, etyków, filmowców, aktorów i socjologów.

Takie właśnie paskudne pochodzenie, z lewego łoża, mają idee i ludzie, których ukształtowało minione 70-lecie. Mimo świadomości, ze mamy do czynienia właśnie z bękartami, których zrodził były system, nikt z nas nie nawołuje do aborcji. Raczej do odsunięcia ich na boczny tor, gdzie będą mogli żyć już tylko wspomnieniami swoich pięknych, starych czasów.

Ps. Chyba jednak nie tuman, lecz być może coś znacznie gorszego.

Zainspirowała mnie Julia Palmer, która skomentowała ten tekst słowami: "Może i tuman, ale nie zakłamana jak pisowcy". A zatem - wynika to ze słów Julii P. - Hanna Bakuła być może mówi nam coś, co zostało bardzo dobrze przemyślane. Oznacza to, że niektóre dojrzałe kobiety, które planują skok w bok, traktują dziecko zrodzone z partnerem pozamałżeńskim jako "bękarta", który bez względu na stan zdrowia, płeć itp. zasługuje jedynie na eliminację.

To zaś stawia dyskusję z aborcjonistkami w zupełnie nowym świetle i rodzi podejrzenie, że wszelkie inne argumenty, dotyczące zresztą bardzo nielicznych przypadków - w granicach błędu statystycznego, są jedynie mydleniem oczu.

Polska, nie tylko zdaniem Michała Kamińskiego tzw. europejskiego demokraty, wyrażonym podczas dzisiejszej debaty sejmowej, „idzie do średniowiecza”, W średniowieczu ludzie o wyższym statusie społecznym zapewniali jednak bękartom możliwości startu życiowego i awansu. W XXI. wiecznej Polsce nawołują do ich uśmiercania.

 

* tuman to potocznie za słownikiem - człowiek tępy, ciężko myślący

** http://jflibicki.salon24.pl/730417,jestem-kaleka