Jak zapewne zauważyła część naszych Czytelników, korzystających z Facebooka, od dwóch dni nie aktualizujemy naszego frondowego fanpage’a. We wtorek dowiedzieliśmy się, że został on zablokowany na najbliższych siedem dni, dlatego nie możemy publikować tam naszych nowych materiałów ani odpisywać na przychodzące do nas wiadomości.

Jaki jest powód takiej kary? Otóż podlinkowaliśmy na naszym facebookowym profilu artykuł z fronda.pl, który zawierał zdjęcie abortowanego płodu. Chodziło o plakaty przygotowywane przez Fundację PRO – Prawo do Życia, na których zdjęcia rozszarpanych dzieci zestawiono z fotografiami posłów, którzy zagłosowali za odrzuceniem projektu zakazującego aborcji eugenicznej.

Facebookowi nie spodobał się także inny nasz materiał. Pisząc o jednej z demonstracji sympatyków Ruchu Narodowego przeciwko homopropagandzie, zamieściliśmy zdjęcie manifestujących z transparentem „Zakaz pedałowania”.

Właściwie, mocno nie dziwi nas ta cenzura. Szkoda jedynie, że administracja portalu społecznościowego traktuje swoich użytkowników wyjątkowo wybiórczo. My jesteśmy blokowani za zdjęcia aborcji, podczas gdy na Facebooku można znaleźć całą masę grafik szkalujących Kościół czy pokazujących Jana Pawła II jako pedofila.

MBW