"Homoseksualizm oczami Michaśki". UWAGA: Recenzja "Lubiewa" zawiera drastyczne opisy
Powracający temat homoseksualizmu, ostatnio w kontekście związków partnerskich, wbrew pozorom, nie jest wyczerpany. I problemem nie jest tylko to, czy homoseksualiści będą mogli legalizować związki jednopłciowe czy wychowywać nie swoje dzieci, lecz problemem stają się oni sami dla siebie. Homoseksualiści, czym mało kto zaprząta sobie głowę, pilnie potrzebują pomocy i to wielorakiej: medycznej, psychiatrycznej, psychologicznej, socjalnej, resocjalizacyjnej i duszpasterskiej. Potrzebują miłości, wparcia, zainteresowania i troski. Problem homoseksualizmu bowiem od lat dziewięćdziesiątych - odkąd został wykreślony z listy chorób WHO – z jednej strony jest postrzegany i przedstawiany w optyce źle pojmowanej tolerancji i miłosierdzia, które staje się … niemiłosierne.