Lavendowa Pani

To idzie do wszystkich ziomków, co noszą już długie spodnie, piją tę goudę co piątek i chcą wyglądać groźnie. Blizny na głowach, złamane nosy, braki w uzębieniu, Błysk w oczach, spliffy w dłoniach, wyroki w zawieszeniu. To idzie do wszystkich dziewczyn, co noszą wysokie szpilki lub kicksy i w jeansy wsuwają swoje okrągłe tyłki. Minispódniczki, szminki, tusze do rzęs i cienie, zniżki, butiki, aerobiki, bijatyki przy przecenie. To idzie do wszystkich zarobionych jap - yuppies, co wsiadają w porsche kiedy po robocie śmigają na klawisz. Zegarki za parę koła, garniaki bardziej pokaźnie. Każda karta złota, loga nawet na ...taśmie. To idzie do wszystkich dumnych business women (łoman? łomen? łymyn?). Do góry broda, bo wokoło woda i aligatory swimmin'. Nowa garsonka, nowy garson, w nowej garsonierze. Na szyi to kolia czy garota? Nawet powietrze się nie nabierze. REFREN: Nieważne jaki bój toczymy ze światem. Nieważne ile zbrój wkładamy przy tym i masek. Jakimi tu czyni nas każda z ról i przypiętych łatek. Będziemy zawsze dziećmi naszych ojców i matek  

opis:
To idzie do wszystkich ziomków, co noszą już długie spodnie, piją tę goudę co piątek i chcą wyglądać groźnie. Blizny na głowach, złamane nosy, braki w uzębieniu, Błysk w oczach, spliffy w dłoniach, wyroki w zawieszeniu. To idzie do wszystkich dziewczyn, co noszą wysokie szpilki lub kicksy i w jeansy wsuwają swoje okrągłe tyłki. Minispódniczki, szminki, tusze do rzęs i cienie, zniżki, butiki, aerobiki, bijatyki przy przecenie. To idzie do wszystkich zarobionych jap - yuppies, co wsiadają w porsche kiedy po robocie śmigają na klawisz. Zegarki za parę koła, garniaki bardziej pokaźnie. Każda karta złota, loga nawet na ...taśmie. To idzie do wszystkich dumnych business women (łoman? łomen? łymyn?). Do góry broda, bo wokoło woda i aligatory swimmin'. Nowa garsonka, nowy garson, w nowej garsonierze. Na szyi to kolia czy garota? Nawet powietrze się nie nabierze. REFREN: Nieważne jaki bój toczymy ze światem. Nieważne ile zbrój wkładamy przy tym i masek. Jakimi tu czyni nas każda z ról i przypiętych łatek. Będziemy zawsze dziećmi naszych ojców i matek
podpis:
To idzie do wszystkich ziomków, co noszą już długie spodnie, piją tę goudę co piątek i chcą wyglądać groźnie. Blizny na głowach, złamane nosy, braki w uzębieniu, Błysk w oczach, spliffy w dłoniach, wyroki w zawieszeniu. To idzie do wszystkich dziewczyn, co noszą wysokie szpilki lub kicksy i w jeansy wsuwają swoje okrągłe tyłki. Minispódniczki, szminki, tusze do rzęs i cienie, zniżki, butiki, aerobiki, bijatyki przy przecenie. To idzie do wszystkich zarobionych jap - yuppies, co wsiadają w porsche kiedy po robocie śmigają na klawisz. Zegarki za parę koła, garniaki bardziej pokaźnie. Każda karta złota, loga nawet na ...taśmie. To idzie do wszystkich dumnych business women (łoman? łomen? łymyn?). Do góry broda, bo wokoło woda i aligatory swimmin'. Nowa garsonka, nowy garson, w nowej garsonierze. Na szyi to kolia czy garota? Nawet powietrze się nie nabierze. Nieważne jaki bój toczymy ze światem. Nieważne ile zbrój wkładamy przy tym i masek. Jakimi tu czyni nas każda z ról i przypiętych łatek. Będziemy zawsze dziećmi naszych ojców i matek
dołączył(a):
21.11.2013, 12:51

Wątki:



Użytkownicy:

Ukryci użytkownicy:

Ten użytkownik nie ma własnego bloga

facebook