• fronda.pl
  • Modlitewnik
  • Fronda.tv
  • Ciekawe
  • Blogi
  • FForum
  • Klub Fronda.pl
  • Kanał informacyjny

Piotr Cybulski

Moim zdaniem

  • Śmierci, gdzież jest twój oścień? Gdzie zwycięstwo twoje?

    wtorek,13 kwietnia 2010,17:23

    kategoria: Wiadomości

    Dziś jakby jestem spokojniejszy, bo wiem że Lech i Maria znów są razem, blisko siebie, oddzieleni wprawdzie ściankami trumien, lecz zjednoczeni wspólną śmiercią i miłością, która, podobnie jak wiara i nadzieja, potrafi się śmierci oprzeć. Więc pytam: Śmierci, gdzież jest twój oścień? Śmierci, gdzie jest twoje zwycięstwo?

    Przecież chciano nas podzielić, na nowoczesnych i moherów, na ksenofobów i postępowców. A my teraz jesteśmy razem, związani jednością żałoby, wspólnym potokiem łez, niekończącym się łańcuchem wspomnień. Misterny plan wielu wartkich umysłów obróciłaś w pył, w jednej chwili zebrałaś nas znów pod pojęciem Polski, która jest jedna, jedna wszystkimi i dla wszystkich. Śmierci, czy to Twój oścień? Czy to Twoje zwycięstwo?

    Dziś słucham ciepłych słów o moim Prezydencie, o którym nie słyszałem tych samych słów z tych samych ust jeszcze parę dni temu. Czy nagle ich olśniło? Czy docenili Go po śmierci, jak van Gogha, którego pracami za jego życia nawet pies z kulawą nogą się nie interesował a gdy umarł, każdy jego bazgroł wart był miliony? Dlaczego teraz słyszymy, że Prezydent miał też zalety, skoro dotąd wtłaczano nam do głowy tylko jego wady?

    Dziś kanapki w reklamówce to już nie obciach, to miłość. Dziś Borubar to nie przejęzyczenie nieudacznika, to zabawna wpadka – całkiem normalna, która mogła się wydarzyć każdemu. A może on jednak nie powiedział wtedy Borubar? Może powiedział “Boruc bardzo”?. Nagle świat obrócił się do góry nogami, a może obrócił się, ale wracając do normy, nagle widzimy wszystko tak, jak powinniśmy, a nie jak nam to pokazano, przekręcając obraz i gwałcąc przekaz.

    A Jarosław Kaczyński? Jeszcze niedawno pytano, czy czasem nie jest kobietą. A dziś ten sam człowiek, jak prawdziwy mężczyzna, twardo i niewzruszenie wykonuje przykre obowiązki członka rodziny, który na ojczystej ziemi wita zwłoki swojego brata i jego żony. Niedługo powita zwłoki swoich zastępców a może i następców. Więc jednak to facet, prawdziwy facet, twardziel który płacze, ale tylko w zaciszu kaplicy i gdy nikt nie patrzy.

    Bo przecież świat ponoć nie wierzy już nawet łzom, trudno też już wierzyć słowom. Dziś najbardziej prawdziwe i wiarygodne jest milczenie. Dlatego on milczy, przeżywa, myśli. Być może nawet o tym, by zastąpić brata, by kontynuować jego dzieło, może nawet doprowadzić je do udanego końca. Może teraz nie zabraknie mu determinacji, nie zabraknie mu naszego poparcia, naszej wiary, którą w nim pokładamy. Może to jest właśnie twój oścień, o Śmierci? Może to jest to Twoje zwycięstwo?

    Piotr Cybulski

    Strona autora: http://piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 0

  • Idea odkrzyżowania Polski

    czwartek,3 grudnia 2009,10:26

    kategoria: Religia

    Z wielką konsternacją oglądam usilne starania polskiej lewicy (zwłaszcza Joanny Senyszyn), która za wszelką cenę (przynajmniej raz do roku) stara się odkrzyżować Polskę. Zresztą nie jest to tylko polska bolączka, np. w Włoszech też znalazły się osoby, którym zaczęły przeszkadzać krzyże w szkołach. Potem pewnie będą chcieli zabrać się za inne miejsca publiczne i tylko patrzeć, jak krzyże znikną tam też z kościołów, wszak to również są miejsca publiczne.

    Zapewne i w innych krajach europejskich takie akcje są przeprowadzane, z tym jednak że opór jest tam słabszy, jako że w porównaniu z Polską czy Włochami nie są to już aż tak religijne społeczeństwa. Skoro więc nie ma oporu, nie ma też zainteresowania mediów i odpowiedniego do tego zainteresowania rozgłosu. W Polsce, która pomału zaczyna być wypłukiwana z wszelkich ideałów, politycy którym marnie dzieje się w umysłach, zaczynają sobie wyznaczać zastępcze cele do osiągnięcia.

    Dlatego też w dobie, gdy trzeba koncyliacyjnie walczyć z kryzysem i z całą masą innych zagrożeń (także licznymi patologiami), senyszynowa lewica martwi się np. o Biedronia i tę jego część ciała, w której plecy tracą swą szlachetną nazwę. Problemem dla nich jest to, do czego ona powinna służyć i czy czasem nie da się jakimś cudem uczynić z niej ośrodka rozrodczego. To by wiele wtedy ułatwiło i rozwiązało problem adopcji dla par homoseksualnych. No cóż mogę napisać, medycyna zna różne cuda, na głupotę jednak nikt jeszcze lekarstwa nie wymyślił.

    Kolejnym zagrożeniem dla senyszynowej lewicy jest krzyż, obiekt kultu, który przez całe wieki dawał Polakom wiarę, nadzieję, zachęcał do wzniosłych celów i poświęceń. Z jego pomocą roznieśliśmy Krzyżaków pod Grunwaldem i komunę pod Stocznią Gdańską. Teraz lewica, wbrew historii i woli Polaków, czuje się w obowiązku zamienić krzyż na Biedronia a co najmniej na sierp z młotem. Całe szczęście, że Senyszyn nie żyła w czasach biblijnych, gdy Pan Jezus oddał życie za nasze zbawienie (także zbawienie pani Senyszyn). Już widzę w wyobraźni dantejskie ceny na Golgocie, jak wpada manifestacja SLD z Senyszynową na czele, protestująca by nie wieszać na krzyżach, proponując w zamian np. utopienie. Senyszyn – bohaterka Ewangelii.

    Krzyż jest oznaką męki. Także tej męki, jaką my musimy znosić tolerując w polskim państwie osoby pokroju posłanki Senyszyn. Takie osoby, mając marne pojęcie o wierze, jej podstawach i jej przebiegu, nie wiedzą tylko jednego. Mianowicie, że im bardziej oni zwalczają ten krzyż, to ten krzyż jest mocniejszy. Im jego mniej na ścianach miejsc publicznych, tym więcej go w naszych sercach. I tylko Bogu trzeba dziękować, że żyjemy w Polsce – kraju, w którym krzyży jest znacznie więcej, niż obdarzonych obsesją członków lewackiej hałastry.

    Poza tym, jeśli już chcemy być wrażliwi na zawartość miejsc publicznych, to na miejscu lewicy i pani Senyszyn proponowałbym się najpierw zająć wszędobylskimi napisami na ścianach o tym, co w co Policji oraz z jakiego kraju jest Widzew i kim jest Legia. Potem ewentualnie możecie realizować swoje antykrzyżowe obsesje, eliminując z życia publicznego także krzyżówki, skrzyżowania, krzyżaków oraz zamek Krzyżtopór. A Pani Senyszyn krzyż na drogę.

    Piotr Cybulski

    Strona autora: piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 1

  • A gdyby tak hazard zamienić na alkohol?

    sobota,28 listopada 2009,11:34

    kategoria: Polityka

    Z tytułu może wynikać, że proponuję Państwu zamienić partyjkę pokera na setkę wódki. Otóż nie. Chciałem tylko nawiązać do tej wielkiej nagonki na zjawisko hazardu, która ostatnio przewaliła się z hukiem przez cały kraj. Oceniono, że jest ono winne wszelkim bolączkom, z którymi zmaga się nasz kraj i definitywnie postanowiono zrobić z tym porządek.

    Komentarzy: 1

  • Apel poległych od kul sowieckich

    czwartek,17 września 2009,10:56

    kategoria: Wiadomości

    Przez dziesiątki lat padała pod kulami komunizmu prawda o napaści Sowietów na Polskę, pakcie Ribbentrop – Mołotow oraz o okrutnej zbrodni ludobójstwa, którego ofiary wieczny odpoczynek znalazły w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Wmawiano nam, że Sowieci są fajni bo rozdają cukierki, piją wódkę, wybudowali nam Pałac Kultury i wyzwolili nas od nazizmu. Nikt nie mówił o 17 września, o Katyniu i o tym, że Sowieci tylko wygnali jednego okupanta by stać się drugim okupantem. Dziś, mimo że znamy już całą prawdę to niestety wciąż musimy o nią walczyć.

    Prezydent Lech Kaczyński jest jednym z tych, którzy od dawna walczą o prawdę,  tę nawet najbrutalniejszą, dla nas Polaków ale też dla tych, od których doznaliśmy niejedną krzywdę. Tymczasem jego słowa prawdy niektórzy (z pozoru polscy) politycy odbierają jako próbę wywołania III wojny światowej. Tak, właśnie tak dzisiaj wyczytałem w Dzienniku Gazecie Prawnej.

    A przecież my chcemy tylko prawdy, po to by Rosjanie mogli swoją zbrodnię zrozumieć a my byśmy mogli im ją wybaczyć. Dlatego dziś, 17 września 2009 roku, 70 lat po tych wszystkich okrucieństwach, po ciosach które otrzymaliśmy w plecy i strzałach oddanych w tył głowy wzywamy cienie ofiar katyńskich na apel poległych.

    STAŃCIE DO APELU ! CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

    Wzywam Was Polegli nasi bracia, których ostatnie krople krwi niespokojnie wsiąkły w ziemię Katynia, których chwała została ekshumowana dopiero po dziesięcioleciach a których honor po wielu trudach przywrócić nam się udało, bo tak nam nakazała nasza polska przyzwoitość, choć przeszkadzali nam Ci którymi kierowała antypolska zaciekłość

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was Żołnierze kiedyś zdradzeni i przez zdrajców wyklęci, przez prawdziwych Polaków nigdy nie zapomniani, Wy którzy naszą tarczą byliście i sumieniem, na których prochach wyrosła nasza polska duma

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was, bracia Rodacy poddani zbrodni ludobójstwa, którzy polegliście od kul zbydlęconego komunizmem narodu, nie będący świadomi tego, że kiedyś przyjdzie nam o nazwanie tej zbrodni walczyć i dzięki czemu połączą Nas więzy krwi i godni będziemy nazywać Was Braćmi

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was Polacy, którzy nie daliście się zgnieść, byście walczyli za tych którzy sami tego zrobić nie mogą, walczcie o ich pamięć i honor, ludobójstwo nazwijcie ludobójstwem a mordercę miejcie za mordercę

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was Polacy do tego, byście gotowi byli mówić prawdę i prawdę przyjmować, byście nie bali się tych którzy którzy sami boją się duchów przeszłości, tych którzy mordowali polskie ciała lecz nie złamali polskiego ducha

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was polscy politycy, byście przede wszystkim byli Polakami i na szczycie serca oraz w samym środku pamięci zawsze mieli to co polskie bo wyrosło z polskiej krwi i potu męczeństwa

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was do apelu, Wy których pomordowano i Wy którzy dzięki ich walce przeżyliście, wzywam Was żyjących na apel poległych tylko dlatego, że jeśli o pomordowanych się nie upomnimy to lepiej byśmy sami polegli

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Wzywam Was, Wy którzy mordowaliście i mordować kazaliście, padnijcie na kolana przed pamięcią o ofiarach i o wybaczenie proście, byście mogli dostąpić spokoju, doznać przebaczenia i doświadczyć zbawienia

    WZYWAM WAS DO APELU ! POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

    Synowie narodu, módlcie się o prawdę i naszą wytrwałość

    jak i my modlimy się o waszą chwałę i zbawienie

    by nigdy już żadnej ludzkiej istoty do ziemi nie wepchnął

    ludobójczy but komunizmu i innych bestii totalitarnych

    NIGDY WIĘCEJ

    NIGDY!

    Chwała Polskim Bohaterom

     

     

    Piotr Cybulski

    Strona autora: piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 1

  • Nie ważne co mówisz, ważne kim jesteś – czyli wszechobecna hiPOkryzja

    sobota,12 września 2009,15:43

    kategoria: Wiadomości

    Przypatrując się otaczającej nas rzeczywistości, można dojść do następującej konkluzji: Nie ważne co takiego mówisz, ważne kim jesteś lub skąd jesteś. To sprawia, że mało istotne staje się to czy zgadzamy się z jakimiś słowami czy po prostu zgadzać nam się wypada. Oczywiście, są słowa z którymi nam się zgadzać nie wypada, ale to też nie wynika z tego czy te słowa są słuszne czy nie a z tego czy osoba, która je wypowiedziała jest osobą z którą warto się zgodzić.

    To przypomina nieco sytuację podchmielonego dryblasa z którym jedziemy jednym autobusem a który (sądząc po mięśniach) pół życia spędził na siłowni a drugie pół (sądząc po tatuażach) w kryminale. Osobnik ów wstaje i do wszystkich pasażerów mówi: Jesteście do dupy. Oczywiście, że on nie ma racji, jak to tak,  proszę mi jednak wskazać takiego co mu powie, że się myli? Może nie poklepiemy go po plecach przyznając rację ale i nie powiemy, że jej nie ma – czyli nijako rację rzeczonemu przyznamy. Ja wiem, że to pachnie terrorem ale czyż nie na nim obecny świat stoi?

    Bo proszę przyjrzeć się niektórym słowom toczącym się po tafli naszego życia publicznego oraz niektórym reakcjom na nie. Taki Jarosław Kaczyński powie coś mało pozytywnego (ale niekoniecznie nieprawdziwego) o Niemcach  i już stawia na baczność całą rzeszę dziennikarzy i komentatorów, którzy wynajdują nagle kilogramy epitetów i określeń zaczynających się od “agresywnego frustrata” a kończąc na “podżegaczu” i “germanofobie”. Ale wystarczy, że coś niedobrego o Niemcach powie Graś, tak jak dziś oskarżył naszych zachodnich sąsiadów o przykrywaniu sukcesów Polski. I żaden z dziennikarzy po żaden epitet nie sięgnie, za to gromko i wyraźnie coś przebąkną o obronie polskich interesów oraz o tym, że to fajnie iż jest ktoś kto Niemcom się postawił.

    Dlatego nie wiem czy zauważyliście, że media raczej starają się unikać wiązania na stronach tytułowych skrótu PO bądź nazwiska Tuska z jakimiś negatywnymi wiadomościami. Jeśli już jednak negatywne wiadomości być muszą to dziwnym trafem w ich pobliżu znajduje się jakaś informacja o Prezydencie bądź PiS-ie, którą to na siłę próbuje się coś znacząco acz niezobowiązująco zasugerować. Ostatnio np. zatrzymano Prezesa ZUS, po czym nagle informacja znikła z pierwszych stron portali, zawisła natomiast ta o powołaniu byłego prezesa ZUS na prezydenckiego rzecznika. Oczywiście przeciętne i ponadprzeciętne umysły natychmiast skojarzyły, że chodzi o tego samego prezesa i że Prezydent zatrudnia przestępców. Cel zostaje osiągnięty.

    A zdjęcie Prezydenta z meczu w którym trzyma on szalik do góry nogami? Ale ubaw, prawda? To nic że po 5 sekundach trzymał już szalik dobrze bo poprawił, to akurat mało kogo obchodzi, ważne że wyrwało się zdjęcie z kontekstu, rozpowszechniło wśród głodnych taniej sensacji kmiotów i postawiło za pewnik. I nie jest istotne to, że trafiło mi się raz obejrzeć zdjęcie Tuska z meczu gdzie też trzyma on szalik do góry nogami ale tego zdjęcia nie rozpowszechniono bo… Bo nie wypada, prawda?

    Można by tak mnożyć przykłady w których jakiś prowincjonalny radny PiS (partii liczącej ileś tam dziesiątek tysięcy członków) za sprawą palnięcia jakieś tam głupoty nagle przez posłusznych łowców dziennikarskich zostaje wyłuskany z tłumu i wypchnięty na pierwsze strony gazet, niech się kmiotkowie przekonają jakie to głupki są w PiS. Oczywiście głupich nie sieją, ci się sami rodzą. Jak zwykłem mawiać: głupi to i na kamieniu wyrośnie. Wyrastają tacy wszedzie, w PiS i PO, dziwnym trafem jednak takie kwiatki głupoty tylko w tym pierwszym wypadku są eksponowane, w tym drugim już nie. Bo nie wypada.

    Już do takiej perfidii doprowadzono wyznaczanie słuszności, że Palikot może na oczach milionów widzów przyznawać, że PO opłaca się utrzymywać Farfała na stołku Prezesa bo lepszy Farfał niż Siwek. Bo Siwek może mieć cos wspólnego z PiS a to już niewybaczalne, lepszy zatem (jak go PO nazwała) były faszysta. I kmiotki skołowane siedzą przed tym ekranem i wprawdzie nie przyznają racji ale i nie potępią. Bo nie wypada.

    I tak to w tym naszym kraju już przestano patrzeć na to co słuszne, zaczęto patrzeć na to co wypada. A to co wypada, samo przez się staje się jedyną słusznością. Jak Tusk czy Wałęsa powie, żeście durnie to nie zaprzeczajcie bo nie wypada. Jak wam Kaczyńscy powiedzą żeście Polakami i dumni z tego być powinniście to ich ukamienujcie, bo to zapewne będzie podżeganie do wojny, z naszymi  przyjaciółmi Niemcami i Rosjanami, od których nigdy żadnego bólu nie zaznaliśmy ani krzywdy żadnej.

    Strona autora: piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 1

  • Co więcej znaczy od najlepszych wybielaczy?

    piątek,11 września 2009,09:44

    kategoria: Wiadomości

    Codziennie po parę razy dane nam jest obejrzeć w telewizji reklamę wybielacza takiego a takiego, każdy z nich ściga się w dyscyplinie zwanej “wybielaniem”, przekonuje że ten to wyplami taką plamę a następny egzaltuje, że on to dopiero wyplami taką samą jak ten poprzedni i jeszcze 5 takich i w dodatku 3 razy taniej. I w ogóle nie ma różowej buteleczki więc obciachowo nie wygląda.

    A dlaczego żaden z wybielaczy nie chwali się, że potrafi wybielić każda najczarniejszą plamę na honorze czy plamę na czarnych aspektach historii?

    Już by się najwięksi zbrodniarze tego świata ustawili w kolejce po zakup. Ale taki wybielacz nigdy nie powstanie, jego istnienie (a także wymyślenie) byłoby bowiem zupełnie nieopłacalne. Po co wywalać ogromne kwoty na takie racjonalizacje skoro jest ktoś kto już to robi i to zupełnie za darmo?

    To znaczy ja nie wiem czy za darmo, w tym świecie ponoć i po pysku już za darmo dostać nie można. Może tam jakieś “zaplecowe” korzyści i są, ja nic o tym nie wiem i kalumni rzucać nie śmiem. W każdym bądź razie żadnego oficjalnego cennika nie ma, ale musi to być jednak albo dochodowy interes albo po prostu nieumyślna głupota.

    Bo w Polsce, jak zwykle przy każdej okazji, musi powstać raban, ktoś musi skrewić (prawda że ładne słowo?) a ktoś inny czuje misję i musi czegoś bronić. Ostatnio pisałem o rocznicy 17 września i o sporze jak nazwać to czego dokonali tam “stalinowscy mordercy i zbrodniarze”. Tak się złożyło, że w tych dniach przychodzi nam także obchodzić 20 rocznicę powstania pierwszego niekomunistycznego rządu, na którego czele stanął Tadeusz Mazowiecki.

    Owszem, jest za co dziękować, wszak wtedy to było wydarzenie przełomowe, do dziś zresztą wspominam je z łezką w oku. Wprawdzie zawsze za coś można by się do Mazowieckiego przyczepić, choćby za grubą kreskę, ale starszy to już człowiek i pastwić się nad nim nie wypada. Swoje zrobił, wielkie dzięki Panie Tadziu, dużo zdrowia, trzymaj się Pan z daleka od polityki – wtedy na pewno będzie zdrowiej.

    Ale nie rozumiem dlaczego treść ustawy którą z okazji tej rocznicy zaproponowała Platforma Obywatelska chce też, nijako pośrednio, podziękować Kiszczakowi? No proszę mi wybaczyć ale jednemu z najważniejszych przedstawicieli zbrodniczego systemu, w którym ludzie codziennie ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach a czasem w zupełnie wyjaśnionych bo całkiem otwarcie jeździły po nich czołgi? Mamy dziękować mu za to, że żyjemy? Że przecież mógł nas wszystkich wymordować ale tego nie zrobił? A może mamy mu podziękować za to, że u schyłku walącego się systemu chciał uratować własne UB-eckie dupsko i przystąpił do rozmów, w których oddał władzę nad konającym państwem a w zamian dostał dostatnie w nim życie?

    Aż wstyd bierze że formacja w której jest tylu byłych opozycjonistów, których ludzie Kiszczaka lali po uszach pałami aż miło, dziś po prostu sprawiają wrażenie jakby tamtych czasów nie było, Kiszczak był tylko szefem fabryki kołder a nie aparatu represji a komuniście przyznali się do swoich zbrodni, swoje odsiedzieli, winy odkupili i jest dobrze.

    Nie, drogie panie i Panowie z PO, oni nie przyznali się, nie odkupili, nie przesiedzieli. Nie zapominajcie, że przedstawiciele zbrodniczego systemu są automatycznie zbrodniarzami. Zbrodniarzom się nie dziękuje, zbrodniarzy się sądzi i poddaje karze. I dotyczy to także Kiszczaka, który jak mało kto z tego systemu zasługuje na karę i potępienie, nie zmieni tego nawet jego obcałowywanie się z Michnikiem i nazywanie go człowiekiem honoru. Widocznie obaj o honorze wiedza tyle, ile ja wiem o rafinacji nafty.

    Nie róbcie konkurencji wybielaczom. Nie wybielajcie stalinowskiego ludowójstwa, nie wybielajcie zbrodni zbrodniczego systemu komunistycznego i jego aparatczyków, nie wybielajcie niemieckich gazet i naczelnej rady żydowskiej, nie wybielajcie nikogo kto staje w poprzek interesom wolnej i niepodległej Polski. Może i nie czujecie się z nią związani ale do kroćset, zasiadacie w polskim parlamencie.

    Niech nikt z was nie stara się więcej znaczyć od najlepszych wybielaczy.

    Piotr Cybulski

    Strona autora: www.piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 0

  • Mój dom murem podzielony

    czwartek,10 września 2009,16:56

    kategoria: Wiadomości

    Niejedne paznokcie obgryzione do krwi, niejeden telewizor wyrzucony przez okno, stracone 3 bramki i zaprzepaszczone szanse na udział w piłkarskich mistrzostwach, które w przyszłym roku odbędą się w RPA. Po żenującym meczu przegraliśmy z przeciętną Słowenią, która jednak na tle naszych piłkarzy prezentowała się niczym Brazylia za najlepszych swoich czasów.

    I już zaczęło się szukanie dziury w całym, zwalanie winy na trenera – łącznie z jego dymisją, każdy wie lepiej co zrobić z polska piłką, jak ją zreformować byśmy za parę lat lali wszystkich dookoła a nie żeby to nas lano, jak to ma miejsce teraz. Oczywiście winny jest PZPN, winny jest Beenhaaker, winni są piłkarze, do tego zestawu brakuje już tylko PiS-u, który jak wiadomo w naszym kraju tradycyjnie winny jest wszystkiemu.

    A dlaczego nikt nie powiedział jasno, że piłkarze wczoraj przegrali nie dlatego, że byli słabi ale dlatego że są Polakami? Nie od dziś wiadomo, że piłka nożna to sport zespołowy, tak samo jak nie od dziś wiadomo, że Polak zespołowo grać potrafi tylko jak go Niemiec lub Ruski napadnie, ograbi i zgwałci pół rodziny.

    Dlaczego Słowenia z nami wczoraj wygrała? Nie dlatego, że ma d0brych piłkarzy, nie dlatego że gra oszałamiający futbol. Wygrali z nami dlatego, że mieli drużynę, 11 kolesi stanowiących jedną całość, zgranych i doskonale się rozumiejących. I tutaj tkwi cała prosta recepta na sukces. żadna przecież trudna rzecz do wygłówkowania. W grę zespołową gra się zespołowa. A nasi piłkarze wczoraj przypominali raczej jakiś kiepski patchwork, każdy z elementów pasował do innych jak pięść do nosa.

    I nic to Państwu nie przypomina? 17 września i różne projekty w sprawie Katynia. Co to było? PO chce by była to zbrodnia kryminalna, zbrodnia wojenna, PiS by nazwano to ludobójstwem. Pierwszy projekt na rękę Rosji, drugi korzystny dla Polski, bo zbrodnia ludobójstwa nie może ulec przedawnieniu. Interes Polski każe więc by wszyscy, w ramach gry zespołowej, wybrali i poparli projekt który byłby korzystny dla polskiej racji stanu. A jednak są tacy którzy z całym wysiłkiem promują taką treść ustawy, by sprzyjała rosyjskiej racji stanu.

    I nikt tym Panom nie powiedział, że polityka zagraniczna to też gra zespołowa? Że tutaj nie może być PO przeciw PiS i SLD przeciw PSL, że przekonania polityczne to jedno ale kwestia dokonywania wyborów wynikająca z przynależności do narodu to drugie. Jeśli panów parlamentarzystów wybrali Polacy to dlaczego teraz Ci sami “polscy” przecież wybrańcy narodu zamiast hołubić polską rację stanu “robią dobrze” racji stanu rosyjskiej?

    I tu mamy cały szkopuł, wszędzie przegramy gdzie nie zagramy zespołowo, obojętnie czy to piłka nożna czy polityka zagraniczna. Wczoraj przegraliśmy ze Słowenią 3:0. A ile to już dzięki lizaniu ruskich tyłków i pławieniu isę w poprawności przegrywamy z Rosją? I dlaczego opracowaniem definicji zbrodni katyńskiej z ramienia partii rządzącej zajął się specjalista od muchobójstwa raczej czyli entomolog Niesiołowski? Ten któryniegdyś podpalenie Muzeum Lenina a teraz robi wszystko by je odbudować?  A dlatego że w tej kwestii nie chciano kompromisu, skoro do negocjacji wysyła się człowieka któremu nienawiść nie tylko na oczy padła ale i na umysł.

    I wszystko po to by rosyjska racja stanu nie doznała szwanku. A gdzie jest polska racja stanu? Gdzie jest polska gra zespołowa? A tam jest gdzie polska piłka i tam gdzie polska polityka zagraniczna. Chcesz rządzić Polakami? Podziel ich na PO i PiS, podziel na katolików i ateistów, na gejów i homofobów, na kobiety i mężczyzn. Będą się wtedy babrać w spory, wymyślać parytety, drukować tęczowe ulotki, rzucać kamieniami w księży, będą robić wszystko – tylko nie będą bronić swojego kraju.

    I dlatego nie jedziemy na Mistrzostwa Świata. Dlatego też jesteśmy łatwych chłopcem do bicia w Europie, dlatego Niemcy i Rosja mogą nam zarzucić wszystko, oskarżyć o wszystko i wkręcić nam wszystko. I jak śpiewał Kazik: “Mój dom murem podzielony, podzielone murem schody. Po lewej stronie łazienka, po prawej stronie kuchenka”.

    A na tym murze dalej Ruski z Niemcem siedzą i sprawiają, że my niby u siebie ale ciągle jakoś tak nieswojo, cały czas mamy wrażenie, że pluskwy nam po domu łażą.

    Strona autora: http://www.piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 1

  • Jacek Vincent “Dziura” Rostowski

    niedziela,6 września 2009,11:03

    kategoria: Polityka

    Ostatnio byliśmy epatowani promiennymi twarzami premiera Tuska i ministra Rostowskiego, którzy to (przy wtórze chóru Grasia, Chlebowskiego i reszty PO) rozanielonymi do granic niemożliwości głosami łechtali nasze obolałe recesją uszy wieściami o dodatnim PKB. Jeden przez drugiego przechwalali własny rządowy sposób obrony przed kryzysem, z którego jak rozumiem ów dodatni wynik ma wynikać, jednocześnie wrzucając do prezydenckiego koszyczka kamyczek, jako że Lech Kaczyński miał zupełnie inną receptę na kryzys.

    I wszystko byłoby fajnie gdyby nie wywiad… Rostowskiego. Ten udzielił właśnie Rzeczpospolitej wywiadu w którym ze stoickim spokojem przyznaje, że deficyt budżetowy w 2010 roku osiągnąć może nawet poziom… 52,2 miliarda złotych.

    Ja naprawdę podziwiam takich ludzi którzy hiobowe wieści potrafią przekazywać tak, jakby co najmniej informowali nas o tym, że w lodówce skończył się wprawdzie żółty ser ale przecież nieopodal jest Żabka, Stonka i Biedronka i to jest pikuś (Pan Pikuś) zlecieć na dół i kupić. Pamiętam okres rządów AWS gdy ministrem finansów był Jarosław Bauc. To podczas jego rządów w resorcie powstała ta słynna “dziura Bauca” która miała różne rozmiary według różnych szacunków i wyliczeń ale w końcu stanęło to wszystko na poziomie 60 mld złotych. Ileż wtedy było rwania włosów z głowy i tarzania Bauca w błocie, nic dziwnego zresztą gdyż (przynajmniej jak dla mnie) 60 mld zł to ładny kawał grosza.

    Teraz dziurę możemy mieć na poziomie ponad 52 mld zł, czyli druga dziura Bauca (bez 8 mld). I myślicie Państwo że to zasmuciło Rostowskiego i  ze to sprawi, iż (niczym wtedy Bauc) pożegna się ze stanowiskiem? Nie, idę o zakład że z wiecznie uśmiechniętą twarzą będzie przekonywał, że te 52 mld to i tak dobrze bo przecież jest kryzys, a i tak mamy dodatnie PKB, bo przecież w Zimbabwe pewnie mają większy deficyt i jakoś tam się ludzie nie wieszają, a w ogóle to i tak wina Prezydenta bo wetował i opozycji bo nic nie wie o finansach i przeszkadza.

    I wiecie Państwo co? Znów znajdą się ludzie którzy mu uwierzą i dlatego nie będzie “dziury Rostowskiego” ani nawet “dziury Tusk”. Będzie zapewne “dziura Prezydenta”, w najgorszym razie “dziura PiS-u”. Nieważne, że od samego początku mówiono, że tak to się skończy. Powtarzano, że ten rząd po prostu nie czyni żadnych cięć i oszczędności, on po prostu przesuwa wydatki i może teraz jest mniej i lepiej ale tylko dlatego, że zabrano z innego miejsca więc logika nakazuje że to tam musi być gorzej. Tam czyli w 2010 roku

    Powiecie Państwo, że to wina kryzysu? No ja wiem, że w czasie kryzysu wszystko jest winą kryzysu, ale przyzwoitość nie pozwala tak tego argumentu bez końca eksploatować i na niego wszystkiego zwalać. Bauc zrobił dziurę na 60 mld ale raz, że wtedy gospodarowanie finansami jeszcze było w powijakach i daleko było im do poukładania i ustabilizowania a dwa, rząd AWS wprowadził niezwykle kosztowne reformy, stąd zwiększone koszty budżetowe. Ale przynajmniej było wiadomo, gdzie te pieniądze zostały utopione, abstrahując już od sensu i jakości reform. A jakie reformy wprowadził rząd PO-PSL? To zostawiam Państwa ocenia, przypominając jednocześnie, że komisja do spraw nacisków (raczej odcisków bo tym się chyba tylko zajmują) nie jest reformą, tak samo jak reformą nie jest przemianowanie biblioteki Prezesa Rady Ministrów na departament PR-owski, by Premier codziennie wiedział co mówić, co komu obiecać i co na kogo zwalić by nie zwalono na niego.

    A gdzie zostały (zostaną) utopione pieniądze z przyszłorocznego budżetu w kwocie ponad 52 mld złotych? Być może w kampanii prezydenckiej obecnego Premiera, wszak rozdawnictwo (tak bardzo u nas związane z kampanią wyborczą) kosztuje. Ale zawsze przecież są tabuny bezradnych którym można zabrać i równie wielkie tabuny naiwnych, którym można wkręcić do głowy, że zabrać trzeba i że to wina nie nasza, tylko tych “tamtych”. A poparcie coraz wyższe, a dziura coraz większa.

    Piotr Cybulski

    Oficjalna strona autora: http://piotrcybulski.eu

    Komentarzy: 4

O Autorze

PiotrCybulski

PiotrCybulski

Felietonista, publicysta i bloger, dziennikarz Radia Plus http://piotrcybulski.eu

Kategorie

  • Polityka

  • Wiadomości

  • Religia

Archiwum

  • kwiecień 2010

  • grudzień 2009

  • listopad 2009

  • wrzesień 2009

Popularne

  • Śmierci, gdzież jest twój oścień? Gdzie zwycięstwo twoje?

    13 kwietnia 2010

Copyright © 1994-2010 Fronda. Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone

Dołącz do Klubu Fronda.pl

Zamknij

Reklama w portalu Fronda.pl

Skontaktuj się z nami! Za pomocą poniższego formularza możesz wysłać do nas zapytanie odnośnie reklamy w portalu Fronda.pl. Zapoznaj się także z innymi formami wspierania portalu.

Zamknij

Skontaktuj się z redakcją portalu Fronda.pl

Zamknij