Nasza droga do wolności zaczyna się bowiem dokładnie tak samo, jak w przypadku alkoholików. Musimy zrozumieć, odkryć, przyjąć, że jesteśmy grzesznikami, tak jak oni muszą przyjąć, że mają problem z alkoholem. I tak my, jak i oni jesteśmy świetnie przygotowani, by zbudować w sobie mury usprawiedliwień, wyjaśnień. - Ja grzesznikiem? Nigdy w życiu. Oni tak, oni to już tak się babrają w brudzie, że może, ale ja nie grzeszę! - powtarzamy sobie wciąż na nowo. I grzęźniemy coraz głębiej w egoizm, zdradę, niewierność, nieczystość. Oddajemy coraz bardziej swoją wolność Złemu.
I dopiero dno, albo pomocna dłoń Pana (co w zasadzie jest tym samym) pomaga nam zrozumieć, kim jesteśmy. Grzech, jak alkohol dla alkoholika, nie jest dla nas niczym dobrym. On odbiera nam wolność, pozbawia nas miłości, uniemożliwia życie z Panem, ale i z bliskimi. On, pod pozorem przyjemności, odbiera nam godność, mądrość i życie. I tylko przyznanie się do tego, uznanie własnej słabości, przyjęcie, że nie potrafię sam z nim zawalczyć może zacząć drogę ku wyzwoleniu. Wyzwoleniu, które polega na codziennej czujności, unikaniu pokusy, zerwaniu z częścią znajomych, a nawet rezygnacji z rzeczy, które same w sobie nie są złe, ale... mogą nas ku złu zaprowadzić.
A idąc dalej musimy sobie uświadomić, że nie ma w nas siły do zerwania, że sami z siebie możemy tylko upaść, że bez Boga nie ma dla nas szansy. Tylko On, i tylko przez Niego możemy otrzymać wolność. W końcu to On jest tym, który "wyprowadza nas z domu niewoli". Niekiedty na siłę. My możemy tylko czuwać, ale to On musi działać.
Słowem wszyscy jesteśmy anonimowymi alkoholikami, jeśli tylko jesteśmy chrześcijanami. I za tę lekcję dziękuje grupie AA z Łomży.
Tomasz P. Terlikowski
Monday, 30 May 2011, 16:18
Monday, 30 May 2011, 17:07
Monday, 30 May 2011, 17:23
Monday, 30 May 2011, 18:41
Monday, 30 May 2011, 18:53
Monday, 30 May 2011, 19:46
Monday, 30 May 2011, 20:36
Monday, 30 May 2011, 20:44
Monday, 30 May 2011, 22:02
Monday, 30 May 2011, 22:09
Monday, 30 May 2011, 22:27
Monday, 30 May 2011, 23:54
Tuesday, 31 May 2011, 00:18
Tuesday, 31 May 2011, 00:19
Tuesday, 31 May 2011, 01:16
Tuesday, 31 May 2011, 02:57
Tuesday, 06 September 2011, 21:56
Tuesday, 14 June 2011, 23:28
Wednesday, 29 June 2011, 23:33
Sunday, 31 July 2011, 21:15