Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Stuhr: Nie chodzę do kościoła w niedzielę tylko w poniedziałek drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Religia

- Polski Kościół krytykuję absolutnie, ale nie poprzez moje wypowiedzi, a poprzez rzeczy, które robię. To, co najbardziej mnie boli to postawa naszych pasterzy. Ja to sobie nazywam „opuszczanie wiernych” - zwierza się Jerzy Stuhr w wywiadzie z Elżbietą Ruman w książce "Główna rola w teatrze życia" wydanej w wydawnictwie Fronda.


/

Co pan krytykuje w Kościele?

 

- Polski Kościół krytykuję absolutnie, ale nie poprzez moje wypowiedzi, a poprzez rzeczy, które robię. To, co najbardziej mnie boli to postawa naszych pasterzy. Ja to sobie nazywam „opuszczanie wiernych”. To już nie są nasi pasterze. To są nasi urzędnicy, to są ludzie, którzy zajmują się polityką, z którymi nie mam nic wspólnego. To są ludzie, którzy z wiary i jej atrybutów utworzyli teatrum.

 

Szaty, stroje, gesty...

 

- Gesty, szaty, stroje, ceremonie, relikwie... to mi jest obce. Ale nie przestaję być człowiekiem wierzącym. Gdzieś sobie tę wiarę zamieniam. Wie pani, ja nie chodzę do kościoła w niedzielę, tylko w poniedziałek.

 

Dlaczego?

 

- Miałem parę przykrych sytuacji, że w czasie Mszy ludzie podchodzili do mnie po autografy, albo się gapili czy klękam, czy idę do spowiedzi, czy biorę komunię. Dlatego zacząłem szukać jakiejś świątyni, jakiegoś intymnego miejsca dla mojej wiary. I tak zacząłem chodzić do kościoła w poniedziałki. A w poniedziałki dlatego, że wtedy aktorzy mają wolne. Znacznie częściej niż w Polsce bywam w kościele za granicą. Lubię być w kościele sam, bo wtedy mogę się skupić, oderwać się od rzeczywistości, wspomnieć rodziców (…)

 

Rozmawiała Elżbieta Ruman

 

Fragment książki Elżbiety Ruman pt. „Główna rola w teatrze życia”, Wydawnictwo Fronda 2011.

 

JW

Odsłon: 7203


Komentarze: 8

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Daner Daner napisał/a:

    Friday, 10 June 2011, 13:18

    zachęcający artykuł

  2. Zobacz profil Jovik Jovik napisał/a:

    Wednesday, 10 August 2011, 23:21

    Widzę tu tylko jednostronne podejście. "To już nie są nasi pasterze"...a co...tylko Ci upolitycznieni istnieją? ...Osobiście znam wielu takich, którzy żyją Chrystusem na codzień, i to On jest dla nich priorytetem, a nie jakaś polityka. Jesli ktoś podchodzi po autograf, to wystraczy go upomnieć, że to nie czas i miejsce. Skoro jest Pan osoba publiczną to powinien się Pan liczyć, z sytuacjami, że będzie Pan rozpoznawany, czy zaczepiany o autograf - co podczas Mszy zapewne nie zdarza się aż tyle razy ile na ulicy. Zapewniam, że ma się Pan o wiele razy lepiej jeśli chodzi o "dyskomfort patrzącej publiki" od kapłana sprawującego liturgię.

  3. Zobacz profil Jovik Jovik napisał/a:

    Wednesday, 10 August 2011, 23:22

    Pozdrawiam i życzę odwagi!;)

    Z Bogiem +

  4. Zobacz profil zoro zoro napisał/a:

    Monday, 10 October 2011, 09:50

    To dzień swięty mozna sobie, zaleźnie  od poczucia komfortu, wybrać.  A Wielkanoc czy Boże Narodzenie przesunąc na jakiś inny termin nie kolidujący z atrakcyjnym wyjazdem wakacyjnym lub nastrojem? Coś mi od wczoraj umknęło. Bp. Pieronek zostal papieżem?

  5. Zobacz profil Gilbert Gilbert napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 15:36

    Tak samo można powiedzieć o aktorach i reżyserach, którzy wystąpili w jednym szeregu w kampanii PO. Przestali być aktorami, to są ludzie, którzy zajmują się polityką, z którymi coraz więcej ludzi nie chce mieć nic do czynienia. Wielu mówi, że nie pójdzie do teatru na sztukę z danym aktorem czy nie objrzy filmu z aktorzyną - politykiem. To miecz obosieczny panie Jerzy. Radzę nie bawić sie w Pana Boga i nie sądzić, by nie być sądzonym, jak naucza nas Ewangelia.

  6. Zobacz profil Forest999 Forest999 napisał/a:

    Monday, 24 October 2011, 19:31

    Pan Sthur wyraził swoje, mam nadzieję, że spotka jeszcze dobrych kapłanów. Zachęcony postaram się nabyć pozycję:)

    Kiedyś u Dominikanów zobaczyłem znanego mi aktora, później jakąś aktorkę, nie pomyślałem żeby po autograf lecieć. Przyznam, że jakoś cieplej mi się zrobiło na duszy, miło, budująco. Jako żołnierz często chodziłem do Kościoła w mindurze, zachęcony do dawania swiadectwa - nie było łatwo. Od wczoraj postanowiłem zawsze przed jedzeniem przeżegnać się (bardzo to dla mnie trudne)... Potrzeba świadków, potrzeba żeby wierzący przyznawali się, żeby osoby niepewne, osłabione, chwiejące się mogły zobaczyć przykład - nawet jak by to miał byc zwykły mały Szczurek a co dopiero...

  7. Zobacz profil Haneczkap Haneczkap napisał/a:

    Monday, 31 October 2011, 08:26

    Ale głupoty Pan opowiada. Wysatrczyłoby, aby delikatnie powiedzieć "Przepraszam, to jest miejsce święte, ja tu przyszedłem się modić, proszę to uszanować". Myślę, że wszyscy wielbiciele zrozumieją. Nie jest natomiast godne pochwały mówienie "to już nie są nasi pasterze".... tak samo można powiedziec o dziennikarzach, aktorach, lekarzach i innnych...

  8. Zobacz profil 8morenika8 8morenika8 napisał/a:

    Thursday, 23 February 2012, 00:55

    Jeśli kapłani wtrącają się w sprawy takie jak podatki, to jest to, moim zdaniem, przekraczanie nauczania Jezusa. Ale nie wyobrażam sobie, by w sprawach takich jak aborcja, eutanazja czy legalizacja związków jednopłciowych kapłani milczeli. Czasem po prostu nie da się oddzielić polityki od walki w obronie moralności.

     

    A rozczarowanie duchowieństwem - cóż, szatan nie bierze urlopu, ani nie omija miejsc świętych. Pilnujmy jednak własnych sumień i starajmy się w tym chaosie ludzkich istnień nie stracić z oczu celu naszego Chrześcijaństwa.

1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.